hej.
muszę się troszkę wygadać, bo miałam lekko stresowy dzień, czego efektem było to, iż do tej pory nie jadłam, nawet nie byłam głodna...
wcześniej o tym nie wspominałam nawet ale chcę otworzyć własną działalność i staram się o dotację z UP. dzisiaj rano zadzwonili, że chcą obejrzeć lokal no i miałam dzień z głowy, trochę się stresuję sprawami związanymi z moją przyszłą pracą
i tak rano pognało mnie parę razy do toalety, wreszcie minął zastój
- jedyny plus całej tej sytuacji ![]()
jeść nie mogłam, dobrze że nie odczuwałam głodu
właśnie dotarłam gdzieś gdzie spokojnie mogę coś przekąsić i tak kupiłam sobie jogurcik naturalny, kilka plasterków chudej szynki z czosnkiem i wstawiłam sobie jajeczko
mogę odreagować ![]()
ucieszyłam się dzisiaj bo waga do tej pory wskazywały prawie 2kg więcej niż najniższa, a dziś wróciła do normy
właśnie mam ostatni dzień na kolejnych 5 samych białeczek, więc od jutra warzywka no i myślałam, że coś więcej na nich stracę a tu niestety, góra i dół więc wynik 0 ale pocieszam się że szybko się ruszy, bo czekam na @ za moment dostanę okres, więc może to będzie przełom, a powiedzcie waży się więcej tuż przed okresem, czy dłużej się to utrzymuje? - chodzi mi o to kiedy mogę spodziewać się w miarę prawdziwego pomiaru wagi, by nie zrzucać tego co na wyświetlaczu na kres
nie ważna waga - przyjemnie, że coraz więcej starych ciuchów z szafy wraca do życia codziennego ![]()
ehh jednak byłam głodna i to bardzo ![]()