Trzeci dzień i minus 2kg:-). Jeszcze trzy i będzie super. Ale jeszcze potowarzysze mijej mamie:-)
Podobne tematy
Cześć chude laski.Dziś mam OSTATNI DZIEŃ DIETY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Schudłam 8kg.chciałam 5,ale e 3 fazie też się chudnie,więc..trwajcie dziewczęta!W obowodzie pospadało od 10 do 12 cm.więc warto.Trzymajcie się zasad!A sukces gwarantoway.Aha!Wogóle się nie przejmujcie,kiedy waga stoi,lub przybywa.To sie wszystko ustabilizuje!!!!!!!!!!Ja walczyłam od 15 lutego.Dzis koniec.:)Teraz tylko dwa nakazy:czwartek-czyste proteiny i 3 łychy otrąb dziennie.I tyle.Siema............................
Hey Dziewczyny,
ja zaczęłam od wtorku i już 4kg mnie mniej
dziś zaczynam 2 fazę - bo tęsknie za warzywami starszliwie ![]()
Ale o dziwo mam dużo energii i wszystko mi się chce, nawet nie potrzebuje dużo snu
i czuje się super, mam motywacje do działania
Będę pisać jak mi idzie.
pozdrowionka ![]()
muszelka - wielkie gratulacje i szacun
Ja już myślę tylko o tym, kiedy przejdę wreszcie na 3 fazę, a co dopiero 4 ![]()
Witam wszystkie nowe dziewczyny ![]()
U mnie ostatnio bez większych zmian, aktualnie jest mnie 8,5 kg mniej niż kiedy zaczynałam "przygodę" (mało ekscytującą co prawda
) z Dukanem. Trochę co jakiś czas grzeszę alkoholem (np. dzisiaj - moje imieninki
), ale waga jakośtam sukcesywnie spada ![]()
Pozdrawiam Was ![]()
Witam kobietki-- dzisiaj moj piaty dzien i 3kg mniej ,ale to cieszy,jutro zaczynam 2 faze, i byle do przodu....pozdrawiam Was wszystkie ,zycze udanego weekendu.
muszelka wielkie gratulacje
informuj nas tu jeszcze czasami jak to jest po skończeniu tej dietki,czy brzusio pozostaje płaski po zjedzeniu posiłków,bo ja tak naprawde mam z tym największy problem,na Dukanie, nawet kiedy jestem najedzona i czuję się wzdęta to kiedy spojrzę na brzuszek on nadal jest płaski,natomiast kiedy zgrzeszę i zjem coś "nie dukanowskiego"natychmiast mnie wydyma ,zastanawiam się czy wy macie tak samo,bo przyznam,że lubie kiedy brzuch jest płaski, ale smęcę haha
Anemonne wszystkiego naj naj najlepszego z okazji imieninek,życzę wytrwałości i osiągnięcia wymarzonych celów(nie tylko tych dietkowych)
:):)
pozdrawiam wszystkich
Bardzo dziękuję Soniu ![]()
Co do płaskiego brzucha, to by osiągnąć taki efekt, trzeba przede wszystkim poćwiczyć. Jeśli mięśnie brzucha będą twarde i "wyrobione", to same będą trzymały kiszki w środku i nic nie powinno "wyłazić" ![]()
Ale przyznam szczerze, że mnie na Dukanie nie wzdyma tylko na fazie proteinowej. Jak tylko dołączam warzywa, to niestety wzdęcia się pojawiają. Ale są też dobre strony - na warzywkach częściej odwiedzam toaletę ![]()
Witam Dziewczynki! Ja tu pierwszy raz i bardzo się cieszę, że mogę się "wesprzeć" psychicznie pisząc tu o swoich zmaganiach z dietą Dukana. rok temu rzuciłam palenie po 17 latach regularnego kopcenia. Papieroski zamieniłam na lody i podobne pyszności
, no i dorobiłam się prawie 15 kg
. Moje ubranka cierpliwie czekają w szafie, a mi było strasznie ciężko wziąć się za siebie. W koncu się zdecydowałam. Jestem na diecie od 26 kwietnia, juz druga faza i 4 kg mniej. Moja dieta proteinowa i przepisy :
Rano zjadałam placuszki - jajka, otręby, przyprawy na patelnię
potem jogurt naturalny
kurczak na obiad pieczony, lub ryba, lub inne dozolone mięsa
potem cola zero ;p
budyń bez cukru na mleku zero
piję hektolitry wody i herbatek różnych, masakra sikam i sikam, ale warto, no i zuję gumy bez cukru
Od dziś jem warzywa, zrobiłam sobie dzis sałatkę z tuńczyka + pomidorek, rzodkiewki i ogórek, dosyc dziwnie się czułam ( prawie miałam wyrzuty sumienia ;p) ale spodobało mi się, będę konsekwentna, choc ta dieta wcale nie jest łatwa, niby można jesc ile się chce, ale nasycić sie tak jak węglami nie da i tyle, to wciąż wyrzeczenia.
Dla mnie ciężka była ta niedziela...obiadek u rodzinki, ciasto - wszystko aromatyczne i kuszące...ale cierp ciało jak żeś chciało ![]()
Chcę ważyć 59 kg, czyli jeszcze 11 do celu, według testu Dukana, mam wynik osiągnąć w czerwcu, ufff, czekam
Pozdrawia Was gorąco i trzymam kciuki za wszystkie marzące o ładnej figurze
))
269 2010-05-02 22:54:11 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-02 22:54:33)
Cześć Joasiu
Powodzenia i dużo wytrwałości w diecie! Fajnie, że coraz więcej nas tu ![]()
Niektóre z Was pisały wcześniej, że placuszki otrębowe rozwalają się przy próbie przewrócenia - dziś odkryłam (normalnie geniusz ze mnie
to oczywiście taka mała autoironia), co jest tego przyczyną
Otóż trzeba zrobić grubsze placki, tzn. przy kładzeniu ich na patelnię nie "rozpłaszczać" ich łyżką, tylko pozwolić im samym się rozlać
Mi też parę razy rozpadały się przy przekręcaniu i zorientowałam się, że to dlatego, że po prostu są za cienkie. Nie wiem, czy Wam to pomoże, ale mi pomogło ![]()
Hej ![]()
Ode mnie także spóźnione życzenia imieninowe Anemonne
Wszystkiego co najlepsze
Co do placuszków, to ja je robię w sandwichu
Rozprowadzam masę i zamykam mój sprzęt
Nie muszę przekręcać i w sumie efekt jest taki sam
Przeczytałam o tym na jakimś forum i naprawdę pomysł się sprawdza ![]()
Dzięki Ansjo ![]()
Hm, muszę spróbować faktycznie, bo też mam taką "machinę" w domu
W sumie coś mi chodzi po głowie, żeby zrobić sobie "hamburgera" - zrobić kotleciki z wołowiny i do tego "bułka" w postaci placuszków właśnie
Więc może sandwicher się sprawdzi.
A jeszcze co do nutelli - spróbujcie do niej dodać kawy rozpuszczalnej zamiast kakao, smakuje pysznie ![]()
uff, dzisiaj było źle, wizyty u rodziny, aromatyczne ciasta i soczyste mięska w różnej maści sosach, siedziałam skwaszona popijając wciąż ciepłe herbaty. kiedys uwielbiałam ryby, odkąd nie palę coraz mniej jem, zaczęły mi potwornie śmierdzieć, dziś robiłam sobie tunczyka z warzywami, do dzis tunczyk nie śmierdział, od dzis muszę i z tuńczyka zrezygnować... ale co tam,
ja robię tak placuszki, ze najpierw energicznie mieszam rozbite jajka, tak, żeby tworzyły jednolitą masę, potem dodaję otręby, doprawiam i na rozgrzaną patelnię, jajka muszą byc świeże, raz kupiłam takie, że jak rozbiłam nie było tej specyficznej, galaretowatej otoczki wokół żółtka, wtedy własnie się mi przyczepiły zbyt do podłoża patelni i zepsułam ich formę na siłę odrywając....
nie przyczepiają się, kiedy podważam je drewnianą, płaską łopatką, bardzo energicznie i zdecydowanie trzeba odwrócić, życzę Wam powodzenia!
Jutro praca, wolę chodzić do pracy, w domu więcej pokus...
no i od jutra będę chodzić na basen, a co...
pozdrawiam
To ja mam z rybami odwrotnie niż Ty, Joasiu
Nigdy nie lubiłam ryb, strasznie mi śmierdziały i rzadko się zdarzało, żebym jakąś zjadła - ewentualnie tuńczyk w jakiejś dobrej sałatce, łosoś wędzony z serkiem chrzanowym, pasta z makreli albo śledź w śmietanie, ale to od wielkiego dzwonu. A odkąd jestem na Dukanie, zaczęłam jeść dużo więcej ryb, bo po prostu kurczak mi się potwornie przejadł
Chociaż podejrzewam, że do owoców morza i tak się nigdy nie przekonam... to już śmierdzi przeobrzydliwie ![]()
A z placków polubiłam ostatnio w takiej formie: przygotowuję standardową masę na placki (jajko, otręby, 1-2 łyżki serka homo), dodaję do tego słodzik i cynamon i wylewam całość na patelnię - wychodzi z tego jeden duży, pyszny, słodki placek
Smaruję go serkiem homo z dodatkiem słodzika i kakao albo nutellą dukanowską.
Teściowa mnie złamała na majówce. Teraz od jutra znów zaczynam same proteinki.
Jestem na siebie zła. A było już tak dobrze.
Hej dziewczyny ! Nie ma się co złościć na siebie za małe grzeszki choć wiem jak to jest ,ja po "zgrzeszeniu" tydzień odzyskiwałąm poprzedni wynik,a tak mogło być mnie juz mniej gdyby nie łakomstwo ,ale cóż czekają mnie w tym tygodniu 2 porządne ,posiedzeniowe uroczystości rodzinne i też nie dam głowy że nie ulegnę pokusie ,ale z tego co czytałam na innych forach poświęconych diecie Dukana to powiem Wam ,że kobiety popełniają "zbrodnie" żywieniowe a nie tylko grzeszki hahah i piszą że chudną tak więc nie dajmy się zwariować i bądzmy dla siebie wyrozumiałe a co ![]()
a co do placuszków to muszą sie dobrze przypiec i dobrze musi się ściąć jajko zanim je odwracamy i wtedy nigdy się nie rozwalą, nie mają prawa
:):)
Hey Laski, ja przetrwałam majówkę bez szwanku, i nawet -1,5 kg
łatwo nie było ale dałam radę .. tęskni strasznie za ryżem i pieczywem, ale jakoś daję radę...
te co się wyłamały to niech napiszą jak to jest z tym alkoholem, ja mam za 2 tyg urodzinki i właśnie nie wiem na ile mogę sobie pozwolić i czy w ogóle w chodzi cokolwiek w grę ![]()
277 2010-05-04 12:39:44 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-04 12:40:40)
Ja na temat grzechów alkoholowych mam duuuużo do powiedzenia
![]()
Przedstawię Ci dwie wersje: najpierw oficjalną, którą powtarza większość dukanowiczów, a potem własną ![]()
Zasłyszana przeze mnie, "oficjalna" jest taka, że najmniej na naszą dietę szkodzi czysta wódka (tudzież pomieszana w drinku z jakimś bezcukrowym napojem, np. colą zero albo Liftem), w drugiej kolejności wytrawne wino, a na końcu, jako najbardziej kaloryczne, bo zawierające najwięcej domieszek - piwo. Wódka zawiera po prostu najwięcej etanolu a najmniej domieszek, dodatkowo pije się ją w stosunkowo małych ilościach, a etanol (czyli inaczej alkohol etylowy, dla chemicznych laików
) ponoć nie odkłada nam się w tłuszcz, tylko zużywamy energię pochodzącą z niego na bieżąco. Tyle z "medycznych" ciekawostek ![]()
Moje doświadczenia są takie, że samo piwo, nawet w ilości 3-5, nie powodowało u mnie jakichś negatywnych skutków. ALE: warunkiem jest niejedzenie w trakcie picia ani świeżo po nim. Kiedy popijamy posiłek alkoholem, to przyswajamy więcej kalorii i "wbudowujemy" je sobie w tłuszczyk. Ostatnio wypiłam 2-3 małe drinki wódka+cola zero, ale niedługo po tym zrobiłam się okrutnie głodna i nawsuwałam się jedzonka (co prawda dukanowego, ale zawsze) i efektem był niewielki wzrost na wadze. Podobnie było, kiedy swego czasu po piwku pozwoliłam sobie na poważny grzech w postaci połowy kebaba
Natomiast kiedy było tak, że np. zjadłam obiad, potem po jakichś 2 godzinach zaczęłam piwkować, a do wieczora już nic nie zjadłam, to nie zauważyłam ani wzrostów, ani jakichś długotrwałych zastojów na wadze.
Super
Dzięki wielkie za tak cenne rady
hehe
Piwko w moim przypadku odpada bo go nie lubie
ale wino czerwone wytrawne, whisky z colą, i wódeczka z red bulem
mniam - ale to i tak dobrze że to nie niweczy wszystkich straconych kg i że troszkę można pogrzeszyć ;p hehe
Piwko w moim przypadku odpada bo go nie lubie
Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę
Ja niestety uwielbiam i cholernie mi go na diecie brakuje... Wódka, wina, a tym bardziej whisky (fuuuuj
) mogłyby dla mnie na ten czas nawet nie istnieć, ale piwo... ehh ![]()
ale wino czerwone wytrawne, whisky z colą, i wódeczka z red bulem
mniam - ale to i tak dobrze że to nie niweczy wszystkich straconych kg i że troszkę można pogrzeszyć ;p hehe
Pamiętaj, żeby wybrać RedBulla bez cukru ![]()
Oczywiście nie jestem w stanie Ci zagwarantować, że na pewno nie przybędzie Ci nawet gram na wadze, bo każdy na alkohol i inne grzeszki reaguje inaczej, ja mogę powiedzieć tylko jak ja reaguję. Jednak myślę, że nie ma co popadać w skrajności - drineczek raz na jakiś czas na pewno nie zniweczy efektów diety, musiałabyś się opijać tym alkoholem kilka razy w tygodniu, żeby aż tak sobie "napsuć".
Co do placuszków, to ja je robię w sandwichu
Rozprowadzam masę i zamykam mój sprzęt
Nie muszę przekręcać i w sumie efekt jest taki sam
Przeczytałam o tym na jakimś forum i naprawdę pomysł się sprawdza
Heh, właśnie dziś na śniadanie postanowiłam wykorzystać pomysł z opiekaczem i placki mi do niego przywarły na amen
Chyba mam zbyt stary opiekacz i zbyt wiele przeszedł w swej historii (wyciekający ser żółty, który nie zawsze dało się oderwać
)
Pamiętaj, żeby wybrać RedBulla bez cukru ![]()
to jest genialne info - zupełnie zapomniałam że RedBull jest w wydaniu bez cukru, co oznacza że nie muszę się żegnać się z nim na czas trwania diety
Ja nie zamierzam się upijać na amen tylko symbolicznie coś wypić ze znajomymi za zdrowie me
hehe
Tak przeczytałam te postu i z tematu o diecie zrobił się prawie wątek uzależnionych od alkoholu hehehe ;p
a robiła, któraś z was sernik dukana - może, bo słyszałam ze jest super ? dieta proteinowa przepisy
Ja dziś będę testować przepis na gofry ![]()
Dieta proteinowa przepisy na gofry :
Składniki na 6 gofrów:
(tylko zdecydowanie zmniejszę proporcje do tych dopuszczanych, no chyba że pół rodziny obdzielę ;p hehe)
* 1 op otrębów owsianych (150g)
* 2 łyżki otrębów pszennych
* 2 jajka
* 250ml jogurtu naturalnego
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżki słodzika *
Otręby zmielić na puch. Dodać pozostałe składniki. Dokładnie wymieszać. Masa będzie gęsta. Wykładać na rozgrzaną gofrownicę. Piec ok 5-7min, w zależności od mocy gofrownicy. Z porcji powinno wyjść ok 6-7 gofrów standardowej wielkości.
Ja właśnie też uwielbiam Redbulla (czy to z wódką, czy bez wódki
) i też się cieszę, że jest dostępny bezcukrowy
Podobnie jak Tiger, który smakuje prawie tak samo, a jest tańszy.
Co do sernika, to ja robię taki z przepisu znalezionego na innym forum i jest pyszny. Gdzieś go już chyba podawałam w tym temacie, ale mam pod ręką to mogę przekleić jeszcze raz ![]()
dieta dukana przepisy :
- 0,5 kg chudego sera białego
- 4 jajka
- 3 łyżki zmielonych otrąb (najlepiej owsianych)
- słodzik
- ? szklanki mleka 0,5%
- dowolny aromat
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na pianę, żółtka zmiksować z resztą składników, mleko dodając po trochu. Dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać. Przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. godziny w 180 stopniach.
Świetny jest też piernik:
- 8 łyżek otrąb owsianych
- 4 łyżki otrąb pszennych
- 2 łyżki odtłuszczonego mleka w proszku
- 1 torebka proszku do pieczenia
- 6 łyżek serka homogenizowanego
- 3 całe jajka
- 2 łyżki mieszanki piernikowej
- słodzik
Wszystkie składniki wymieszać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 45 minut w 180 stopniach.
A co do gofrów, to trzeba z nimi uważać, bo możemy zjeść dziennie tylko 3 łyżki otrąb - to tak celem przypomnienia jedynie ![]()
Siema chude laski:)))))))))
Pewnie,że będę do was zaglądać.Zawsze służę radą i wsparciem:).
Anemonne-masz rację co do ćwiczeń.Ja chodzę na siłkę ok 2 lata.po Dukanie łatwiej ujędrnić brzuszek.i wiecie co?Nie mogę się napatrzeć na siebie w lustrze.:))Z jeszcze większą werwą ćwiczę i czuję się świetnie.Anemonne-gratuluję sukcesu wagowego!Dziewczyno,uważaj,bo zanikniesz:))).
Sonia-nie mam wzdęć po Dukanie.Zasuwam wszystko,na co spojrzę:)))Ale jeszcze przed dietą zrezygnowałam z białego pieczywa najpierw,a potem tez z ciemnego.Zostałam przy Wasie.Przeszły mi wzdęcia i zaparcia:)).Teraz mimo,że po diecie,codziennie rano wcinam placuszki otrębowe.wciąż smaruję patelnię tylko ręcznikiem papierowym umaczanym delikatnie w oleju.Zamiast śmietany używam jogurtu 0% ,jakoś poświadomie unikam tłuszczu.Nie kraszę ziemniaczków itp.Mam jakieś nawyki i chyba to dobrze.Tłuszcz jest be! Nie wróciłam do cukru.Zostałam przy słodziku.A poza tym jem wszystko.Brzuszek płaski.WAGA STOI W MIEJSCU!!!!!!!Nic nie przybywa!!!!!Więc dziewczęta-wytrawałości!!!.Opyla się!Powodzenia!!!!!!!!!!!!
Witam wszystkie panie mam kilka pytań co do diety..
Po pierwsze zacznę od tego ze mam 15 lat 170 cm i 65 kg wagi chce schudnąć około 10-15 kg ![]()
nie czytałam książki dlatego chce się doinformować ;P
a wiec po
1. ile można tych jajek a raczej żółtek dziennie w 1 fazie
2.czy może być jogurt naturalny 2.5%
3. czy należy ograniczyć ilość spożywania posiłków? a jeśli tak to co szczególnie(produkty)?
4.czy po diecie muszę wykluczyć moje kochane słodycze by nie było efektu jojo? ![]()
Z góry bardzo dziękuję za odp.
)
Halucynogennyczka - wybacz, ale nie pomogę Ci. Chcesz zrobić kompletną głupotę, bo: po pierwsze, bezsensem jest zaczynać tę dietę bez przeczytania książki na początek. Na razie, z tego co widzę po Twoich pytaniach, Twoja wiedza na temat tej diety jest prawie zerowa.
A po drugie: jak schudniesz 10-15 kg to będziesz miała niedowagę. Sama miałam kiedyś 15 lat, byłam tragicznie zakompleksiona i chciałam odchudzać się z kości na ości - dlatego teraz wiem, że nie tędy droga. Jeśli koniecznie chcesz chudnąć, to wystarczy Ci 5 kilo i będziesz wyglądać świetnie - wierz mi, mam tyle samo wzrostu co Ty.
To nie jest forum pro-ana.
Hej Kobietki..
Ja już sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Kurcze, minął trzeci tydzień diety a ja ciągle ważę tyle, ile po pierwszej fazie uderzeniowej. Ani grama mniej, a trzymam się zaleceń... Zaczyna mi motywacja opadać..
Anemonne - u mnie placuszki prawie nie przywierają, więc zapewne chodzi o teflon.. ![]()
Hey Ansja - a jak obwodowo, mierzyłaś się ? bo mi od 2 dni stoi waga ale widzę że ubywa mi centymetrów ![]()
Hej.
Wiem, że o motywacje w takich momentach ciężko, ale wierz mi, że wiele osób będących na dukanie miewa takie zastoje, nawet na początku diety tak jak Ty, a potem waga rusza z kopyta. Na to wszystko ma wpływ wiele czynników, między innymi są to wcześniejsze diety - jeśli wcześniej już próbowałaś się odchudzać, to organizm z niechęcią pozbywa się tłuszczu.
Poza tym - czy pijesz dużo? Jesz dużo soli? Albo jesteś przed okresem? ![]()
wczoraj było tak ponuro w małopolsce, ze marzyłam o twardej i słodkiej czekoladzie mlecznej, jakos pomaga mi kawa ze słodzikiem...na basen tez nie poszłam, bo zaczęło mnie bolec gardło, wieczorem stanęłam na wadze i o zgrozo przybyło mi 2 kg, !!!
, wiem, wiem, czytałam, ze tak się moze stać, ale podziałało to na mnie demobilizująco...:(, a przeciez z warzyw to jem tylko pomidorki i paprykę, zdarzyło mi się zjeść ogórki i marchewkę, czyli przesady nie ma, wciąz jem białko, tylko że chyba będę musiała zmniejszyć porcje, po prostu zmuszam się do jedzenia, czy któraś z was tak miała? dzis rano był jak zwykle placek, w pracy nie miałam ochoty na jogurt, teraz wypiłam kawę i czuję się tak napachana jakbym zjadła krowę, no a gotuje mi się kurczaczek...,
Czy ktoś z was przeszedł pomyślnie przez fazę zatrzymania się wagi...czy długo trzeba czekac na JAKIS RUCH?
co do ksiązki, jesli któraś z was chciałaby, to wystarczy wpisać rapid,,,, ![]()
dziś wciąż boli mnie gardło
trzymam za Was kciuki
as
289 2010-05-05 15:46:03 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-05-05 16:27:46)
Karolcia_M- ostatni raz mierzyłam się ponad tydzień temu. Mam po 1 cm mniej w talii i biodrach..
Anemonne- no tak, stosowałam wcześniej dietę kapuścianą. Także to mogłoby w jakiś sposób tłumaczyć ten zastój. Piję sporo- minimum 1.5 litra wody dziennie plus herbaty, kawa i raz na jakiś czas pepsi light. Soli prawie nie używam, jedynie dosłownie kilka ziarenek jak jem np. jajko na twardo. Cukru także nie używam, w ogóle.
Co do okresu, to za ponad tydzień powinien się pojawić.
Ale nie poddaję się, twardo trzymam się planu i wierzę, że w końcu coś zacznie się dziać.
bardzo proszę o odp. na moje pyt. bo chce już zacząć dietkę, a po książkę lecę w sobotę
i masz racje 15 to za dużo raczej myślę ze ok. 10 zrzucę i będzie ok ;P
joasia13, podaj więcej szczegółów - czy jesteś teraz przed miesiączką? Czy te 2 kg przybyło Ci po etapie proteinowym, czy proteinowo-warzywnym (tzn. kiedy się ważyłaś)? Będzie łatwiej coś wykombinować, jeśli wykluczymy najczęstsze przyczyny przybierania na wadze ![]()
Ansja - to może być przez ten okresik, tak sobie myślę. Ja mam objawy PMS zazwyczaj właśnie już na półtora tygodnia-tydzień przed "małpką".
Tak czy inaczej - obie się nie poddawajcie, dziewczyny, będziemy się wspierać i waga na pewno ruszy dalej ![]()
Halucynogennyczka - naprawdę nie ma co się spieszyć, do soboty możesz spokojnie poczekać z zaczynaniem diety, bo zaczynając ją bez dokładnego przestudiowania książki i zasad narzuconych przez Dukana możesz sobie narobić więcej szkody niż pożytku - zaufaj mi, proszę
Poza tym, jak już wcześniej dziewczyny tu pisały - książkę z łatwością można znaleźć w internecie, np. na "chomiku". I nie przesadzaj z chudnięciem, bo zasuszysz się na same kości i żaden chłopak nie będzie Cię chciał ![]()
Ehhhh... Ciągnę tą dietę, ale poważnie coraz mniej mi się to podoba..
Może to ta pogoda osłabia moją motywację plus zbliżający się okres.. Muszę to jakoś przetrwać. Ale jeśli po miesiączce ciągle nic się nie będzie działo, to ja zrezygnuję.
Oj, Ansja, widzę, że mamy podobny nastrój, dziś przeszło mi przez myśl, żeby dać sobie spokój. W dodatku zachorowałam, mam zapalenie krtani i pięć dni w domku mam siedzieć. Nie dość, że samopoczucie fizyczne nie takie, to w dodatku jeszcze psychika siada,
nic to, może jakoś to będzie, przetrwam dziś , a jutro pomyślę, co dalej ....:)
Anemonne: Przed okresem jestem ze dwa tygodnie, a dziś właśnie konczę pierwsze 5 dni naprzemienneP+W, w sumie odchudzam się dziś 10 dzień , czytałam o tym zatrzymaniu się wagi, liczę na to, że za tydzien o tej porze, będę mogła powiedzieć, że coś ruszyło, jeśli ruszy to skwapliwie o tym napiszę.Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Panie ![]()
as
Ansja, moim zdaniem powinnaś poczekać, a waga na pewno się ruszy, jeśli będziesz sumiennie przestrzegać diety. Nie ma innej możliwości, ruszy na pewno ![]()
joasiu, na tak wczesnym etapie diety nie ma jeszcze mowy o zatrzymaniu wagi, o ile jesz "przepisowo"
Mamy już wyjaśnienie - kończysz fazę P+W, jesteś pełna wody. Zważ się teraz dopiero pod koniec fazy P - nie wcześniej. Wtedy zauważysz faktyczny spadek wagi.
A moja rada do Was obu: wywalcie chwilowo z diety jogurty (nie są dla nas dobre, mają więcej węgli niż białka), ograniczcie mleko (zarówno to "zwykłe" jak i sproszkowane), jedzcie za to dużo twarogu 0%, białek jaj, mięsa i przede wszystkim duuuużo ryb. Spróbujcie nie spożywać skrobi pod żadną postacią i nie przekraczać dawki 3 łyżek otrąb dziennie (2 owsianych + 1 pszennych). Wtedy nie ma bata - tłuszczyk jest pragnieniem, a wy jesteście sprite ![]()
Od soboty zaczynam warzywa, więc na spadek nie mam co zapewne liczyć. Ale ja jogurtów prawie w ogóle nie jem- dodaję tylko jako np. sos przy sałatce. Piję za to dużo kefiru ze zwiększoną ilością białek. Mleko- szklanka dziennie. A twaróg to co jakieś 2 dni. Ale ok, zastosuję się do Twoich rad Anemonne. Najwyżej w fazie P+W będę jadła i warzywa, ale więcej białek.
A powiedzcie mi Kobietki, czy dużo pijecie takich napojów jak np. pepsi light?
joasia13- trzymaj się twardo
Nie dawaj chorobie i spadkowi energii
Musimy to przetrzymać ![]()
Witam Dziewczyny.
Jestem na Dukanie od 13 kwietnia i jak wiele z Was mam mieszane uczucia.Schudłam 4kg i nie wiem czy to dużo,mało,czy raczej ok.
dieta dukana przepisy : Nie jem niedozwolonych rzeczy i dużo piję-do 3,5litra dziennie.Używam otrąb,ale mam wrażenie,że przez nie jestem w kibelku w odstępach 4-5 dni i to mnie martwi-może nie jeść otrąb,może mi nie służą jeżeli mam odwrotny rezultat,przecież mają pomagać.
Wiem,że podstawą utrzymania się w diecie jest możliwość podzielenia się dobrymi i złymi rezultatami z osobami zainteresowanymi tym samym.Dlatego proszę Was o przyjęcie mnie do grona.
297 2010-05-06 20:34:13 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-06 20:37:55)
Ansja:
Na Dukanie ważne jest przede wszystkim mięso i ryby - ich musimy jeść najwięcej, bo to najczystsze białka (no i jeszcze te z jajek). To właśnie na ich strawienie nasz organizm wytraca najwięcej kalorii. Staraj się, żeby przynajmniej jeden posiłek w ciągu dnia był mięsny i jeden rybny. A najlepiej, żeby wszystkie były, łącznie z przekąskami ![]()
Co do tego kefiru, to sprawdź na opakowaniu, czy na pewno ma więcej białek niż węglowodanów i tłuszczu razem wziętych, i jeśli tak, to pij sobie z czystym sumieniem ![]()
Napojów light piję sporo niestety, bo jestem uzależniona od coli
ale podobno lepsze są pepsi max i cola zero, aniżeli odpowiedniki tych napojów "light". Ja piję kilka razy w tygodniu i nie zauważyłam różnicy w spadku wagi pomiędzy okresami kiedy piję colę, a kiedy nie piję.
Polecam Wam też serniczek, na który przepis tu podawałam, bo jest w nim dużo białka, a stosunkowo mało węglowodanów (a tłuszczu prawie wcale, tyle co z żółtek). Jest to po prostu atrakcyjniejsza smakowo forma twarogu, który sam w sobie nie jest specjalnie zachęcający dla większości
a ma bardzo dobre dla naszej diety wartości odżywcze, dla przykładu sery, które ja kupuję, mają (oczywiście na 100g): 0g tłuszczu, 18-21g białka i jedynie 2-3g węglowodanów.
Moniśka, witamy serdecznie ![]()
Moim zdaniem wynik 4 kg w 3 tygodnie to całkiem dobry wynik.
Używam otrąb,ale mam wrażenie,że przez nie jestem w kibelku w odstępach 4-5 dni i to mnie martwi-może nie jeść otrąb,może mi nie służą jeżeli mam odwrotny rezultat,przecież mają pomagać.
To raczej nie przez otręby, bo one mają właśnie dobre działanie na jelita. A jakich używasz? Owsianych i pszennych, czy jakichś innych?
Powiem Ci, że ja na początku diety, zanim się przyzwyczaiłam, to też tak rzadko się wypróżniałam pomimo jedzenia otrąb. Teraz już jest ok i chodzę na "tron" codziennie
A na warzywkach nawet częściej niż raz na dzień.
298 2010-05-06 20:41:41 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-05-06 20:45:06)
moniśka - witamy serdecznie w naszym gronie
Pisz o swoich spostrzeżeniach, wzlotach i upadkach ![]()
Ja właśnie także sporo piję i to właśnie pepsi max, choć wolę light. Jakoś ostatnio wolę to niż wodę
Jem też sporo ryb, np makrela czy surimi, ale powiem szczerze, że wolę np. jakieś udko
Co do kefirów, to przejrzałam etykietkę i piję z czystym sumieniem
Jeśli chodzi o sernik, to ja mogę tylko sobie pomarzyć
Bo mam zepsuty piekarnik na stancji i ratuję się np. czymś na zimno- jak np. bajaderki. Ale jak widziałam zdjęcia jak ten sernik może wyglądać, to aż mi się łezka zakręciła ze smutku, że muszę to sobie odpuścić ![]()
EDIT:
Kurcze, ja też mam "tronowy problem"
Chyba muszę sięgnąć po olejek.. ![]()
Z surimi ja bym uważała, bo w składzie jest zawsze jakaś skrobia, olej, cukier itd. i tak naprawdę cholera wie, ile oni tego tam pchają
Ja oczywiście jem surimi, bo bardzo je lubię, ale dla bezpieczeństwa staram się nie przekraczać ilości 3-4 paluszków na dzień.
A co do pepsi - niestety, ja też wolę ją od wody, ale staram się nie przesadzać z ilością chociażby ze względu na ilość chemii, jaka jest w tych napojach. Nie oszukujmy się, cola to syf
Aczkolwiek kiedyś piłam ją dosłownie litrami, i to oczywiście tą normalną z cukrem
teraz nie mogę się sobie nadziwić, jak spróbowałam ostatnio zwykłej to aż mnie wykręciło ![]()
Ja surimi nie lubię
Ale w połączeniu z jajkiem i jogurtem jest nawet znośne. Zjadłam kilka paluszków i mam dość. Wolę np. makrelę.
Co do coli, to ja jakoś nie szalałam na jej punkcie, ale teraz mnie tak bierze, że nie mogę się pohamować. Dziś będzie 3 butelka w tym tygodniu...
Ale tylko na colę masz taki apetyt, czy w ogóle na słodkie napoje? Bo jeszcze napoje Lift są słodzone aspartamem i innymi subst. słodzącymi, ja czasem lubię się napić dla odmiany
Najbardziej lubię pomarańczowy, bo zawsze lubiłam Fantę. Oprócz tego jeszcze cytrynowy i malinowy są niezłe, aczkolwiek malinowy ma tak "naturalną" barwę, że potem cały język ma się czerwony
Ale co tu dużo mówić - wiadomo, że takie rzeczy to sama chemia. Niemniej jednak od czasu do czasu lubię sobie taki "syf" wypić, zaspokaja moją potrzebę czegoś słodkiego i kolorowego ![]()
Hmm.. Co do Lifta, to nie wiedziałam
Malinowy? Nie spotkałam się z takim smakiem
Ale dobrze wiedzieć
Anemonne - jesteś chodzącą skarbnicą wiedzy
Ja mam często ochotę na jakiś przecierowy sok z owoców, albo np sama marchewka. O ranyy... Bardzo lubię takie soki z Lidla.
A teraz, przed okresem, to chodzę jak odkurzacz- pożeram wszystko co mi podpadnie
Wczoraj to było istne szaleństwo. Dziś spokojniej, ale zjadłam bajaderki z otrębami, więc placuszki muszę sobie darować. Ogółem to sporo jajek zjadam, bardzo je lubię. Wiem, że nie należy przekraczać ilości 2 żółtek na dzień, ale ja dorzucę a to do zupy, a to do placuszków, a to do sałatki i tracę rachubę..
Wczoraj np, zrobiłam sobie naleśniki z mąką kukurydzianą plus serek homogenizowany. Rannyyy.. Mimo, że bez słodzika, to pyszne było. Mój smak się wyostrzył. Gumę orbit żuję namiętnie do ostatniej kropli smaku ![]()
czesc:)
od wtorku również na diecie dukana. chętnie będe tutaj wpadać i opowiadać o swoich wynikach.
pozdr,
304 2010-05-06 23:19:54 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-06 23:20:19)
czesc:)
od wtorku również na diecie dukana. chętnie będe tutaj wpadać i opowiadać o swoich wynikach.
pozdr,
Cześć jagna, czuj się jak u siebie i informuj o postępach
Powodzenia!
Anemonne - jesteś chodzącą skarbnicą wiedzy
Hehe, to dlatego, że jestem strasznie dociekliwa i jak się za coś zabieram, to zgłębiam wszystkie szczegóły
No i przede wszystkim czerpię garściami z dobrodziejstw internetu, szperam po forach, gadam z ludźmi i chłonę informacje ![]()
Ja mam często ochotę na jakiś przecierowy sok z owoców, albo np sama marchewka. O ranyy... Bardzo lubię takie soki z Lidla.
Ja też bym się napiła jakiegoś dobrego soczku, ech
W marchewkowych pewnie też za dużo cukru, ale tak się zastanawiam nad pomidorowym - są takie bez cukru chyba, może można by je pić w fazie P+W? Jak myślisz? Bo ja strasznie lubię soczek pomidorowy...
A teraz, przed okresem, to chodzę jak odkurzacz- pożeram wszystko co mi podpadnie
Wczoraj to było istne szaleństwo. Dziś spokojniej, ale zjadłam bajaderki z otrębami, więc placuszki muszę sobie darować. Ogółem to sporo jajek zjadam, bardzo je lubię. Wiem, że nie należy przekraczać ilości 2 żółtek na dzień, ale ja dorzucę a to do zupy, a to do placuszków, a to do sałatki i tracę rachubę..
Skąd ja to znam - przed okresem jestem jak "ciasteczkowy potwór", tylko że zżeram nie tylko ciasteczka, ale co mi w łapy wpadnie
Na szczęście staram się trzymać dukanowego jedzonka wtedy, bo jakbym zaczęła szaleć to bym chyba błyskawicznie odzyskała te kilogramy, które dopiero co straciłam...
A jajek często zdarza mi się zjeść więcej niż dwa dziennie - uwielbiam je, a wcinać samo białko to co to za przyjemność
Czasem zjadam 3, czasem 4 - ale dla równowagi są dni, kiedy nie jem ich wcale (choć takich jest niewiele
).
Co do soku pomidorowego to zwykle tam jest dodatkowa sol, takze trzeba na nia uwazac i ja uwzglednic
W sumie ciekawa bylabym smaku soku pom. bez soli. Tez go bardzo lubie, ale jak wypije z 2 szklanki to czuje sie troche 'przesolona'.
Ja kiedyś wycisnęłam sobie w domu sok ze świeżych pomidorów, w sokowirówce. I szczerze się zdziwiłam, bo tak jak uwielbiam świeże pomidory jako warzywa i mogłabym je jeść na kilogramy, tak wyciśnięty z nich sok był bardzo niesmaczny. Nie wiem na czym to polega, ale nie mogłam się przemóc ![]()
widzę,że mnie ignorujecie,naprawdę nikt się nie odezwie?to czas się wyrejestrować,chyba tak.wytrwałości i dużych efektów.
moniśka, naprawdę szkoda, że nie zauważyłaś, że ja i Ansja Cię przywitałyśmy... wystarczy że klikniesz na poprzednią stronę i zobaczysz. Nie ma potrzeby od razu się denerwować i "foszyć".
Witam dziewczyny,chciałabym dodać że bardzo dobrym i super szybkim sposobem na zaspokojenie smaku na słodkości jest dodawanie róznych olejków smakowych do jogurcików,kefirków,a nawet maślanki plus oczywiście słodzik.Ja dodaje 2,3 słodziki na duży kubek jogurtu i do tego kilka kropelek aromatu pomarańczowego, waniliowego lub innego polecam bo to naprawdę szybko i skutecznie zaspokaja łaknienie na słodkie i pożera sie to naprawdę ze smaczkiem mniam i oczywiście pozdrawiam
)))))
a tak na marginesie to miałam wczoraj uroczystość rodzinną(a dziś kolejną)z mega wyżerką i powiem że tylko 0,5 kg więcej bo juz byłam na wadze haha , pojadałam jak się domyślacie wszystko co niewskazane ,ale ograniczałam sie do jednej zasady jadłam tylko mięsa i surówki i 2 kieliszki szampanika ,żadnych klusek,frytek itp a kiedyś impreza bez kluch i ziemniaczków byłaby dla mnie bee,a teraz chyba wejdzie mi to w krew i już zrezygnuję z nich chyba na dobre bo jak widać mozna ;pozdrawiam Was serdecznie
310 2010-05-08 10:01:18 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-05-08 10:02:19)
Hej Kobietki
Ale dałam wczoraj czadu ... Aż wstyd się przyznać, ale totalnie olałam dietę i zaszalałam po całości. Zarówno na słodko jak i na ostro... Szybkie, niezdrowe jedzenie było wczoraj skutecznie przeze mnie pochłaniane. Jednak o dziwo, waga nawet nie drgnęła. Ale taki dzień słabości długo się nie powtórzy. Dziś zaczynam warzywka, więc będzie lżej
sonia321- brawo! trzymaj tak dalej! ![]()
Anemonne- jajka to moja słabość
Choć wczoraj nie zjadłam ani jednego
Ale teraz jem więcej twarogu i kefirów. Co do soku pomidorowego, to ja nie lubię, więc sok marchwiowy "łazi" mi po głowie ![]()
Witam dziewczyny,chciałabym dodać że bardzo dobrym i super szybkim sposobem na zaspokojenie smaku na słodkości jest dodawanie róznych olejków smakowych do jogurcików,kefirków,a nawet maślanki plus oczywiście słodzik.
U mnie problemem jest to, że nie znoszę jogurtów i nie przełknę nawet ze słodzikiem, co najwyżej używam do przygotowania sosu czosnkowego
Ewentualnie od wielkiego dzwonu zjem serek homo ze słodzikiem i kakao/kawą + aromat migdałowy, ale też wolę zjeść go z czymś (np. z plackiem otrębowym na słodko), niż sam. A jak mam nagłe parcie na słodkie, to przygotowuję dosłownie parę łyżeczek nutelli (odrobinę, bo po pierwsze nie możemy za dużo mleka w proszku, a po drugie czuję się zasłodzona już właśnie po kilku małych łyżeczkach
). Ale takie sytuacje mi się rzadko zdarzają, bo regularnie piekę sobie sernik i zawsze mam pod ręką ![]()
A co do Waszych "grzeszków" - nie wiem, czy Was to pocieszy, ale ja dzisiaj zamierzam zgrzeszyć z premedytacją
Idę na koncert zespołu mojego faceta i pewnie wypiję parę piwek
Nie powstrzymam się... ![]()
I kolejna rzecz, która być może Was pocieszy - też mam zastój wagowy
Waga jak zaklęta stoi od jakichś 2 tygodni i nie chce teraz ruszyć, mimo, że jem bardzo białkowo (wczoraj znów mi było przez to słabo, bo praktycznie wywaliłam wszelkie węglowodanowe produkty i żarłam praktycznie tylko mięcho i ryby). Cóż, piwo pewnie mi nie pomoże na spadek wagi, ale skoro ona i tak nie spada, to co ja sobie będę odmawiać ![]()
Ściskam ![]()
Anemonne - no, no.. jakoś tak mi ulżyło trochę
Ja sama pijałam piwo co 2 dni, a teraz nie miałam go w ustach ładnych parę tygodni. Ale za to wczoraj dałam czadu z frytkami i kurczakiem z KFC
Ja lubię modyfikować sobie przepisy, dlatego dziś zrobię sobie naleśniki z otrębami- zobaczymy co z tego wyjdzie. A potem serek z jakimś zapachem- mam tylko arakowy, ciekawe czy się uda ![]()
Zazdroszczę Wam tego sernika.. Co ja bym dała za takie cudo... ![]()
Udanego wieczoru życzę
Szykuje się fajna imprezka ![]()
Zdaj potem relację, jak wyszły naleśniczki, bom ciekawa
Może też spróbuję, bo naleśniki na skrobi budzą we mnie mieszane uczucia - skrobia chyba zatrzymuje mi wagę...
Udanego wieczoru życzę
Szykuje się fajna imprezka
Dzięki wielkie
:*
314 2010-05-08 14:05:35 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-05-08 14:11:22)
O rany, o rany! Jak ja mogłam nie mieć w swojej kuchni słodzika?! Dziś przypadkiem wpadł mi w ręce w sklepie i już wiem, że to był błąd iż go wcześniej nie zakupiłam
Jakoś tak zapominałam zawsze i katowałam się nijakimi daniami- niby na słodko
Ale teraz już wiem, że to był trafiony zakup.
Jestem pod wrażeniem naleśników, które właśnie kończę. O mamo... jak ja tęskniłam za takim smakiem bez poczucia iż przeginam
Wyczytałam na jakimś forum, że można tylko 2 naleśniki dziennie z wykluczeniem już placuszków otrębowych. Mnie wyszły 3 sztuki i nie mam zamiaru wyrzucać tej ostatniej
Kombinowałam trochę, troszkę gdzieś mi została jakaś wiedza i "wymodziłam" pychotę
Wszystko robiłam na oko, dlatego konkretnych miar Wam nie podam. Ale to żadna filozofia ![]()
Naleśniki z otrębami:
- mąka kukurydziana
- 1 jajko
- 2-3 szt. słodzika
- mleko do rozcieńczenia masy (max pół szklanki)
- po ok 2 łyżki otrąb pszennych i owsianych
- zapach- ja miałam arakowy (bardzo pasuje
)
Do nadzienia użyłam:
- twarogu chudego
- 2 sztuki słodzika
- jogurt naturalny
Do mąki dodałam jajko, potem mleko, zapach, rozpuszczony słodzik (w kilku kroplach wody) i otręby (uzyskałam taką masę, jak na zwykłe naleśniki,choć otręby ją znacznie zagęszczają) . Patelnię "musnęłam" olejem na ręczniku papierowym. Naleśniki bardzo ładnie odchodzą od patelni, nic nie przywiera i nie trzeba się męczyć z podważaniem. Trzeba jedynie uważać, żeby nie były za grube, bo potem bardzo zapychają
Choć swoją drogą, to zjadłam te 3 sztuki i czuję się pełna i zadowolona ![]()
Jak już usmażyłam, dodałam nadzienie i na wierzch polałam łyżeczką jogurtu. Na pewno serek homogenizowany będzie też bardzo pasował
Mniam ![]()
Myślę, że do masy można spokojnie dodać np. cynamon albo odtłuszczone kakao, jeśli ktoś lubi.
Super sprawa, polecam ![]()
moniśka, naprawdę szkoda, że nie zauważyłaś, że ja i Ansja Cię przywitałyśmy... wystarczy że klikniesz na poprzednią stronę i zobaczysz. Nie ma potrzeby od razu się denerwować i "foszyć".
Dziewczyny,bardzo przepraszam,ale już na jednym forum mnie olano,więc stąd moja reakcja.Nie gniewajcie się,proszę.
Otręby przeważnie jem owsiane,czasem pszenne i robię ciasteczka Dukana.
Widzę,że od czterech dni waga stoi,nie drgnie ani na + ani na-.nie wiem czemu.
Mam ochotę spróbować przez 10 dni Dietę Turbo (podobno rewelacja),a po niej wrócić do Dukana,zaczynając od samych protein.Muszę przyznać,że jest ona bardzo podobna w menu.Co myślicie?
Muszę do 11 czerwca schudnąć,bo nie wskoczę w strój kąpielowy,a mam 2 tygodnie wczasów w Bułgarii.
316 2010-05-09 11:14:21 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-05-09 14:01:23)
Spoko moniśka, nic się nie stało
Moja waga stoi od ponad 2 tygodni, więc nie przejmuj się swoim zastojem albo przygotuj na to, że efekty mogą być trudne do osiągnięcia
Ale podobno to normalne, czekam aż coś sie ruszy- może po miesiączce?
Dziś znów jadłam naleśniki, ale tym razem z serkiem homo. Chyba się od nich uzależnię.. ![]()
EDIT:
Mam do Was pytanie dziewczyny.
Jak to jest z takimi przetworami w słoikach? Chodzi mi o warzywa marynowane, np. zielone pomidory z marchewką, papryką u cebulą w occie? Wiem, że są słodzone, ale chyba można na nie sobie pozwolić? Jak myślicie?
317 2010-05-09 23:03:22 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-09 23:04:49)
Dziewczyny,bardzo przepraszam,ale już na jednym forum mnie olano,więc stąd moja reakcja.Nie gniewajcie się,proszę.
Spokojnie, nikt się nie będzie gniewał - wszak tu sami swoi ![]()
Widzę,że od czterech dni waga stoi,nie drgnie ani na + ani na-.nie wiem czemu.
Mam ochotę spróbować przez 10 dni Dietę Turbo (podobno rewelacja),a po niej wrócić do Dukana,zaczynając od samych protein.Muszę przyznać,że jest ona bardzo podobna w menu.Co myślicie?
Muszę do 11 czerwca schudnąć,bo nie wskoczę w strój kąpielowy,a mam 2 tygodnie wczasów w Bułgarii.
Moim zdaniem nie powinnaś mieszać diet, bo to może Ci rozregulować metabolizm, a wtedy będziesz chudła jeszcze wolniej albo wręcz wcale. Sam Dukan pisze, że osoby, które stosowały wcześniej inne diety, mogą mieć gorsze wyniki na Protalu.
Inna sprawa, że właśnie z ciekawości sprawdziłam jadłospis dla diety Turbo i muszę przyznać, że ma zupełnie inne menu, niż Dukan - przede wszystkim dużo owoców, których na Dukanie nie wolno jeść. W ogóle z tego co widzę dieta Turbo opiera się raczej na węglowodanach, tylko w ograniczonych ilościach, natomiast w Dukanie węglowodany muszą być ograniczone do minimum. Według mnie Dukan całkowicie wystarczy - też jest rewelacyjny
Obawiam się, że takie miksowanie diet tylko Ci napsuje.
A ile kg chcesz zrzucić do tego 11 czerwca, moniśka?
Ansja - dzięki za przepisik na naleśniki ![]()
Mam do Was pytanie dziewczyny.
Jak to jest z takimi przetworami w słoikach? Chodzi mi o warzywa marynowane, np. zielone pomidory z marchewką, papryką u cebulą w occie? Wiem, że są słodzone, ale chyba można na nie sobie pozwolić? Jak myślicie?
Ja czasem jadam takie rzeczy, ale staram się nie przesadzać, bo wszystkie te przetwory zawierają cukier. Ile go tam jest - nie wiem, ale sama przyznasz, że te wszystkie ogóreczki i papryczki są całkiem słodkie w smaku...
A ja... zaszalałam wczoraj, że aż wstyd. Napiszę o swoich grzechach, żebyście mogły lepiej się poczuć
I śmiało możecie mnie zjechać - należy mi się ![]()
Nie dość, że na koncercie (i przed, i po - kumpel miał dodatkowo urodziny
) wypiłam sporo piwa (pewnie ze 4-5 łącznie się uzbierało), to jeszcze pozwoliłam sobie zjeść kebab... Nie zabrałam ze sobą nic dukanowego do jedzenia, a przed wyjściem z domu miałam mało czasu na zjedzenie i zjadłam tylko jakieś pół makreli wędzonej na śniadanie, więc potem w ciągu dnia zrobiło mi się okropnie słabo z głodu... A że nie było gdzie kupić niczego "bezpiecznego" do zjedzenia, to kupiłam ten nieszczęsny kebab, który pewnie do tej pory po cichu, perfidnie mi się odkłada w dupsku...
Jutro powinnam zaczynać P+W, ale chyba zrobię sobie karne proteiny ![]()
318 2010-05-10 09:19:51 Ostatnio edytowany przez moniśka (2010-05-10 09:21:44)
Anemonne napisał:
Moim zdaniem nie powinnaś mieszać diet, bo to może Ci rozregulować metabolizm, a wtedy będziesz chudła jeszcze wolniej albo wręcz wcale. Sam Dukan pisze, że osoby, które stosowały wcześniej inne diety, mogą mieć gorsze wyniki na Protalu.
Inna sprawa, że właśnie z ciekawości sprawdziłam jadłospis dla diety Turbo i muszę przyznać, że ma zupełnie inne menu, niż Dukan - przede wszystkim dużo owoców, których na Dukanie nie wolno jeść. W ogóle z tego co widzę dieta Turbo opiera się raczej na węglowodanach, tylko w ograniczonych ilościach, natomiast w Dukanie węglowodany muszą być ograniczone do minimum. Według mnie Dukan całkowicie wystarczy - też jest rewelacyjny
Obawiam się, że takie miksowanie diet tylko Ci napsuje.
A ile kg chcesz zrzucić do tego 11 czerwca, moniśka?
Odp.
Tak zgadza się,owoce to rzecz,których w Dukanie nie ma.Już sama nie wiem,głodówka odpada,bo potem podwoję stracone kilogramy.
Mam jednak ochotę zaryzykować,może akurat.
Przydałoby się zrzucić tak chociaż z 6kg,a jak waga stoi,to niewiadomo kiedy ruszy.
Pozdrowionka.
Jeśli tylko 6 kilogramów, to przestrzegaj sumiennie Dukana od samego początku, a na pewno zrzucisz w ten miesiąc. Nie szalej, żadne głodówki (to chyba najgłupszy "sposób" na "odchudzanie" jaki znam) i inne diety nie są potrzebne - wystarczy Ci odrobina cierpliwości i konsekwencji w działaniu a na pewno się uda.
no, jestem, w pierwszej fazie pozbylam się 3 kg ![]()
od wczoraj jestem na warzywkach, dlatego mam lepszy humor, dzisiaj nabyłam książkę dukana, więc wzięłam się do czytania.
Ważyłam 65 kg , mam 158 cm, a chcę ważyć 55 kg, troszeczkę mam do zgubienia.
Tak,szczerze to lubię was czytać,
pozdr,
321 2010-05-10 21:19:53 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-10 21:21:35)
jagna81, jakieś dwa miesiące i zrzucisz ![]()
A ja dziś jestem w ciężkim szoku. Pisałam wcześniej, że zaszalałam w sobotę alkoholowo i nie tylko... Dziś rano z ciężkim sercem weszłam na wagę spodziewając się ujrzeć 68 kg (ostatnio waga zatrzymała mi się na 67 i tak "stała" sobie 2 tygodnie), a tu... 66
Myślę sobie: nie może być, to pewnie jakieś odwodnienie tylko (co by mnie zdziwiło, bo wczoraj miałam cały dzień na nawodnienie się i faktycznie wypiłam jakieś 3 litry wody oraz jadłam "przepisowo"), więc się zmierzyłam dla pewności... i potraciłam po 1 cm w obwodach
Nie rozumiem własnego organizmu, ale nie narzekam ![]()
Wniosek z tego wydaje się paradoksalny - zgrzeszenie jest najlepszym sposobem na pokonanie zastoju wagowego
ale oczywiście nie polecam, to tylko żarcik.
Oj, jutro mija 15 dzień mojej dietki, muszę powiedzieć, że wzięłam się za nią w ostatniej chwili, poczatki były trudne, dla mnie bardzo, ale to, jak się dzisiaj czuję rekompensuje teamten ból, pomimo grzeszku albo grzechu trzech piwek w sobotę, ale bez jedzenia, udaje mi się trzymac zasad, ;p
Ansjo, Twoje placuszki wyszły mi znakomicie
, Masz więcej takich przepisów? Powiem szczerze, że w kuchni nie szaleję, bo nie umiem, a te w książce Dukana, są dla mnie nie zjadliwe
Ale kurczę, nie mogę duzo jesć, żołądek się mi skurczył i chyba teraz dopiero zacznę osiagac jakieś efekty, nie ważę się juz co godzinę, zrobię to za dwa tygodnie...zobaczymy....
Pozdrawiam Was wszystkie!!!
)))))))))))))
323 2010-05-11 21:46:20 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-05-11 21:48:24)
Anemonne - Kobieto! Jak Ty to robisz?
Ja postanowiłam, że nie wejdę na wagę dopóki nie skończy mi się okres (na razie czekam aż się zacznie), wtedy podejmę decyzję, czy ciągnę to dalej, bo powiem szczerze, że dodatkowo często robi mi się słabo i źle się czuje.
joaśka - jutro mam zamiar zrobić jakieś kluski leniwe. Jeszcze nie wiem jak, ale coś wykołuję
Mniej więcej mam pomysł w głowie, ale zobaczymy czy wyjdzie. Jak się uda, to wrzucę przepis ![]()
Anemonne - Kobieto! Jak Ty to robisz?
Nie mam bladego pojęcia ![]()
To pewnie wszystko przez to, że się tak tym wszystkim nie przejmuję - nie jestem dukanowym ortodoksem, wychodzę z założenia, że grzeszyć jest rzeczą ludzką i pomimo, że oczywiście mam wyrzuty sumienia kiedy zgrzeszę i staram się trzymać diety, to po prostu nie robię tragedii ani z grzeszków, ani z zastoju wagowego. Choć to ostatnie może dlatego, że jeszcze nie miałam długiego zastoju - w przypadku np. miesięcznego pewnie już bym się wściekła ![]()
325 2010-05-12 17:56:25 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-05-12 17:57:05)
No właśnie, ja po miesiącu się wściekam jak osa
Też nie jestem ortodoksem, grzeszę sobie troszkę to tu, to tam ..
I kurde może to dlatego .. Może ja reaguję odwrotnie niż Ty ![]()
Jak waga się nie ruszy, to Ansja dopiero się wkurzy! ![]()
Robiłam te niby kluski, ale nie wyszły
Przerobiłam na placki i wyszedł mi chlebek
Jak dopracuję przepis, to wrzucę. Na razie to nic specjalnego ![]()