ewka, nikt Cię nie dołuje.Osobiście uważam,że problem tkwi raczej nie w samej diecie,ale w innych Twoich przypadłościach.Gdyby dieta była wszystkiemu winna,to wszystkie tutaj miałybysmy rozjechany organizm.Ja też drastycznie stosowałam i jakos bardzo dobrze funkcjonowałam.Także myślę,że najpierw trzeba uporać sie ze zdrowiem,a potem zasilić poczet Dukanek
Myślę,że nietlerancja białka powinna rzeczywiście wystąpic nieco wcześniej.No ale ja lekarzem nie jestem.
Moj ubytek wagi był gwałtowny i krótki.Zaczęłam 5 maja,13 czerwca jak tutaj dołączyłam w zasadzie juz nic mi ni ubywało. Razem 6 kilo powiedzmy w miesiąc z haczykiem.
Czas na zmiany- z tymi kryzysami to różnie bywa.Każdy jest inny. Byćmoże wogóle u Ciebie nie wystapi.Kiedy przestałam spadac na wadze,jeszcze przez półtora miesiaca walczyłam z 2 fazą.Potem stwierdziłam,że nic z tego nie będzie i zaczęłam utrwalanie.Osobiście uważam,ze mogłam ten okres skrócić.Powiedzmy do 2- tygodni.Jeżeli w takim czasie nic sie nie dzieje,a zredukowaliśmy na maxa nabiał,na rzecz mięcha i ryb,to czas na 3 fazę.Jednak podkreślam,jest to sprawa indywidualna.