Witajcie w Nowym Roku i wszystkiego NAJLEPSZEGO i wytrwania na Dukanie!!!
Przyznaję bez bicia - odpuściłam sobie w połowie grudnia i tak sobie odpuszczałam i folgowałam do wczoraj! Od wczoraj znów reżim!!
Efekt?
Dziś 63,3!!
Wchodzę z powrotem na f II i wracam do 59!!
W każdym razie wiem już, że to nie problem!! Przyjemności smakowych nie powiem - zaznałam chyba za caly rok - słodycze, ciasto, pierogi z makiem, miesa, kiełbasa z dzika, pizza, wino, orzeszki, rodzynki... długo by wymieniać!! W każdym razie zero wypełniaczy typu makarony, ziemniaki czy ryż, zero pieczywa. Jak grzeszyć to na maxa!!
Oficjalnie melduję, że zakończyłam swój urlop od Dukana i grzecznie wracam na fazę II do zejścia na 59 i następnie grzecznie faza III.
Ale ODPOCZĘŁAM, zaspokoiłam się kulinarnie, porozpieszczałam!!!
I wiecie co? Mam żelazny żołądek - po 11 miesiącach dukania zero problemów z jedzeniem - zero bulów brzucha, niestrawności, problemów z q - wszystko normalnie!!
Miłego dnia Wam życzę i powracam do grupy dukanowiczek :-)
POWODZENIA WSZYSTKIM!!!
Wciąż czuję się super!
