Dziewczyny, chyba nie do końca się zrozumiałyśmy. (Możliwe, że źle się wyraziłam). Dieta dukana jest najlepszą dzietą, jaką miałam możliwość stosować. Działa. Pozwala chudnąć nie będąc głodnym. Zaczęłam biegać nie tyle by przyspieszyć efekty, co nabrać wiosennego, ciepłego powietrza w płuca. Po 8 godzinach siedzenia w zamkniętym pomieszczeniu jest to dla mnie czysta przyjemność. Nie "grzeszę" z premedytacją, ale wiem, że nie przytyję jedząc pół jabłka na miesiąc jeśli mam na nie ochotę. Zresztą część z Was mówi, że świadomie zje trochę lodów czy wypije trochę piwa. I dobrze!
Dukan pozwala na jedzenie jogurtów owocowych typu light w ilości nie więcej niż dwa. I to robię. Waga mi skacze i to dosłownie. Czasem mam 75 kg a następnego dnia 76.5 mimo, że nie obżarłam się na wieczór. Kolejnego dnia znów mam 75 itd... Nie używam tłuszczu w kuchni; żadnych śmietan, majonezów, masła, olejów. Cukru również u mnie nie zaznacie. Co do warzyw. Jestem na systemie 1/1, ale jesli mam ochotę na kromkę dukanowskiego chleba z listkiem sałaty i szynką z indyka to zjem go nawet jak mam dzień samych protein. W dniach białkowych nie jem całej paczki mrożonki warzywnej. Wiem też czym jest zastój wagowy. Przez 1,5 tyg waga nie drgnęła ani troszkę.
Tak więc Kasiu MPM, wiem na czym polega dieta, wątku ani forum również nie pomyliłamDziękuję Wam bardzo za słowa uznania dla moich spadków wagowych:) Życzę takich samych albo i większych, ważne by były one zdrowe dla Waszych organizmów.
Jak dobrze, że napisałaś tego posta, bo też zrozumiałam poprzedniego niezgodnie z Twoją intencją.
Natomiast zdania na temat przestrzegania naszej diety i nie zachwalania odstępstw dalej nie zmieniam, różne zaś grzeszki rozumiem. ![]()