Hej, hej!
Od środy zamieszkałam w moim akademiku. I uwierzcie, to będzie prawdziwy sprawdzian dla mojej woli. Zwłaszcza jeśli chodzi o alkohol. Poza tym sama muszę kupować produkty, a jak wiadomo ta dieta do najtańszych nie należy. Nie wiem, jak to będzie. Póki co słyszę często, że schudłam i że ładnie wyglądam, kupiłam dwa rozmiary mniejsze spodnie i to mnie motywuje. Gorzej jak już znajdę się w kompletnie szarej rzeczywistości... Już teraz brakuje mi piekarnika. ;]
idziesz na zajęcia, sprawdzają Cię z wiedzy, wracasz do akademika, sprawdzają Cię z silnej woli...
ale przy dobrych chęciach dasz radę wpoić innym, że nie pijesz. no, może na którejś imprezie z kolei ![]()
a nie myślałaś o piekarniku elektrycznym? takim w rozmiarze mini.