marika1313 napisał/a:Anusiaaa- no następna co Was tak wzięło przed weekendem- gratki!!!!
Ciężko pracowały na te spadki i bez wątpienia im sie należy
Mam nadzieję, że w poniedziałek Wy będziecie mi gratulowac spadku. Lecę jutro na zakupy i nakupuję tyle ryb, że w torbe mi się nie zmiesci
Fajnie tak czytac o czyichs spadkach, dzięki temu wiem, że utrata kilogramów, to tylko kwestia czasu.
Ja mam jakiegos mega doła z jedzeniem. Od wczoraj mam taki apetyt, ze nie moge sie napchać! Wczoraj zjadłam 3 filizanki galaretek z kurczaka, 2 pałki z kurczaka, szklankę jogurtu z sokiem malinowym, serek wiejski, 5 chipsów z wędliny i 3 kromki bułeczki z wędliną drobiową. Do tego wypiłam chyba ze 3 l wody i 2 kubki kawy i ciągle głodna chodziłam. Az mi się płakać chciało, a dzisiaj od rana to samo. Do tej pory zjadłam 3 kanapeczki z jajkiem, serek wiejski, 2 jaja na twardo i zaraz po tym jak odstawiłam talerz, znów jestem głodna! Pewnie jak bym zjadła porządny kawałek piersi z kury, albo z 2 filety ryby, to by mi przeszło...