Witajcie moje kochane!!!
Ebata jesteś mistrzyni rymów i pomysłu na nie i trafności tekstu 
nie pisąłam cały weekend bo miałam głównie poza domowy. w sumie zrobiłam 180 km (sob-nd) a paliwo co raz droższe ech...
no i przez te objazdy rodzinne nie jadłam zbyt przepisowo a miałam nadzieję że w ten weekend może wreszcie pełna 100 zobaczę (bo o 9 to chyba pomarzę za dwa tyg)
w sobotę byłam z córeczką na koniach (jechała na kucyku i siedziała na koniu, i karmiła je marchewkami) było super i obiad u ciotki (niby dukanowski) gołąbki w kapuście włoskiej. wieczorem wczoraj (ok 21:30) zaczekam kulinarne wymysły. upiekłam chleb dla zony ojca (był pyszny - wyglądał na taki), znowu piernik (bo tamten się rozszedł - babcia, mama, ciocia), i pieczarki słodkie (nie dukanowskie) no i kilka pieczarek mi wczoraj do buzi wpadło 
a dziś od rana cd wojaży. byłam u taty pod wawa i u dziadka jeszcze dalej. no i tu już trudniej o jedzenie, bo bez przerwy ktoś mi coś chciał nakładać
a przecież nie muszę od progu krzyczeć że jestem na diecie, prawda
ale starałam się. zjadłam tylko ok 0,5 cm kawałek tortu z bitej śmietany, trzy cukierki czekoladowe, dwa kawałki ciasta kruchego z marmolada pycha. popiłam barszczyk czerwony (chyba czysty był) zjadłam dwa pierogi (odsmażane bo aż ociekały tłuszczem) z kapustą i grzybami (nałożyli bez mojej zgody) i łyżkę ryby po grecku też niestety tłuste te warzywa były. za to jajo zjadłam bez majonezu bo po córce dokończyłam 
a jak wróciłam do domu to byłam głodna bo za wiele to dziś nie zjadłam i zrobiłam sobie z połowy l. mleka budyń z otrębami. pycha ale za to czuję sie mega ciężka i jutro waga będzie krzyczeć, a ja płakać.........
ale się nagadałam, musiałam z siebie wyrzucić to co dwa dni nie pisąłam.
Witajcie nowe koleżanki. życzę naprawdę silnej woli, uśmiechu i cierpliwości. z nami jest łatwiej i weselej, piszcie czasem co u was lub krytykujcie jeśli jest za co
(kopniaki czasem się przydają)
Wieprzowiny się nie je w ogóle, dopuszczalna jest wędlina ale w ostateczności (czyt w nowej książce tej dla polaków). a co do otrębów to w I fazie 1,5 łyżki (otrębów owsianych 1 łyżka i pszennych 0,5 łyżki)