Witam ponownie , dziękuję za podpowiedzi
Fakycznie po przeczytaniu ksiązki napewno będzie mi łatwo , bo przedewszystkim nie mam przepisów , a i składniki w lodówce mi sie już skińczyły .Jutro idę na konkretne zakupy ,juz spisałam listę ,a przez te ostatmie dni jadłam gotowce typu jogurty ,jajka na twardo z tuńczykiem piersi .Dzisiaj zagryzałąm z łakomstwa arbuza bo go uwielbiam, i tak sobie myslę że poprostu tą pietwszą fazę przeciągnę o nieco ponad 10 dni ,chociażz tego co przeczytalam na forach to w II fazie też sie chudnie ,tak? Myślałam ,że tylko w I.
Żołądek chyba mi sie trochę skurczył ,bo dzisiaj o wiele mnie chce misię jeść.Jeju tak bym chciała wytrzymać i schudnąć ok 10 kg.
Najgorzej jak gdzieś musze jechać i jestem cały dzień w samochodzie ,no i wtedy też to zmęczenie ,brak energii -da się odczuć .Dzisiaj rano tez byłam osłabiona ,ale jakoś.... no i ten arbuz. Faktycznie boli też gowa ,ale można wytrzymać ,byle by niebyło gorzej
Pozdrawiam ,jutro się odezwę napewno z prośba o przepisy
Podobne tematy
anyzka: byc moze organizm jeszcze sie broni i stara wywalczyc dla siebie " normalne " jedzenie. Nie daj sie wytrzymalas juz 7 dni. Napewno sa jakies efekty. A ile chcesz stracic i ile cie juz ubylo? Moze czas przejsc do II fazy?
na razie ubyło 3kg, zauważyłam też, że naprawdę poprawił mi się wygląd skóry. Przede mną jeszcze 12:( ale jakoś czuję, że nie pójdzie tak łatwo. Choć właściwie oprócz słodyczy to do niczego mnie nie ciągnie. Jutro idę na poszukiwanie tych landrynek o których pisała Tiramisu, no i planuje sprawić sobie serniczek, znalazłam przepis na necie to będę szalała:) może któraś już próbowała?
653 2010-08-02 00:35:23 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-08-10 18:20:00)
Ależ owocny wieczór miałyscie moje kochane
No to zaczynamy-pepsi light też słyszałam,że można.Co do drożyzny.Niestety w Polsce zarabia sie krocie na produktach dietetycznych i ekologicznych.Mm siostrę w UK i ona też zauważyła,że u nich jest taniej i wszystko jest bardziej dostępne.No i jaki mają tam wybór...U nas to tylko pomarzyć.
Kasiulka,nie przejmuj sie arbuzem. Juz kiedyś pisałam na tym forum,że w dukanowskiej książce z przepisami znalazłam sporo niedozwolonych produktów.Nawet śmietanę.Oczywiście nie są to wielkie ilości,ale jednak występują.Nawet w pierwszej fazie.
Pora jedzenia nie ma znaczenia.Zawsze sie mówiło,że nie powinno sie objadać na noc.A ja zawsze to lubiłam i nigdy nie tyłam.Ja poprostu nie zasnę na głodniaka. A podczas diety Dukana,tymbardziej nie ma to znaczenia.Oczywiście zdrowy rozsądek podpowiada,że objadanie się jest niezdrowe.I tego sie trzymajmy ;p
Serniczki już piekłam kilka razy.Troszeczkę rozczarowują,ale jak człowiek jest spragniony to nie bedzie grymasił ![]()
SERNICZEK
twaróg chudy, 800 gr
jajka (oddzielić białka od żółtek), 6
skrobia kukurydziana, 3 łyżki
słodzik, wg uznania, dałam 2 łyżki
aromat, np. waniliowy, kilka kropel
mleko 0,5 %, 1-1,25 szklanki
1. Twaróg zmielić przynajmniej 2 razy.
2. Po zmieleniu dodać do niego 6 żółtek, słodzik, skrobię i aromat. Wymieszać mikserem.
3. Dodać szklankę mleka (do 1,25 szklanki). Ponownie użyć miksera.
4. Ubić białka, dodać do wcześniej przygotowanej masy. Delikatnie wymieszać, najlepiej dużą drewnianą łyżką.
5. Przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia (ja z je braku użyłam sreberka i też wyszło ![]()
6. Piec w temperaturze 180 stopni przez 60-70 minut
7. Po upieczeniu i wystygnięciu schłodzić w lodówce.
SERNIK JAK PRAWDZIWY
- 0,5 kg sera chudego (zmielić)
- 4 jajka
- 2 do 3 lyzek slodziku w proszku
- 3 lyzki zmielonych na puch otrab
- 3/4 szklanki mleka 0,5%(ja dałam 2% i jakoś świat sie nie zawalił)
- dowolny aromat(kilka kropelek)
Ser, zoltka, slodzik, aromat, otreby wrzucic do miski i zmiksowac dodajac po troche mleko. Masa bedzie dosc rzadka i taka ma byc. Na koniec dodac ubite na piane bialka i delikatnie wymieszac.
Tortownice (najlepiej taka mała,bo sernik nie zabardzo wyrasta) wylozyc papierem do pieczenia i wylac mase serowa. Piec 1 godzine w temperaturze 170 stopni.
Ciasto cappuccino
Składniki: biszkopt:
4 jajka
2 białka
2 łyżki słodzika w proszku
4 łyżki mazeiny (skrobi kukurydzianej)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 czubata łyżka kakao
Krem:
2 żółtka
3 łyżki słodzika w proszku
2 łyżki mazeiny ( skrobi kukurydzianej)
1 szklanka mleka
2 czubate łyżki serka homogenizowanego niskotłuszczowego
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki żelatyny
Biszkopt: oddzielamy żółtka od białek, wszystkie białka ubijamy na sztywną pianę, żółtka razem z mazeiną, słodzikiem i kakao dokładnie miksujemy. Na końcu dodajemy ubitą na sztywno pianę z białek i delikatnie , ale dokładnie mieszamy. Ciasto na biszkopt przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia małej foremki. Biszkopt pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160'C przez około 45-50 minut. Upieczony i ostudzony biszkopt przecinamy na pół. Krem: żółtka, z mazeiną i słodzikiem dodajemy do mleka. Dokładnie mieszamy. A następnie gotujemy na średnim ogniu aż masa zgęstnieje i powstanie nam budyń. Ugotowany budyń odstawiamy do ostudzenia. Ostudzony budyń miksujemy razem z serkiem homogenizowanym, kawą i żelatyną rozpuszczoną w niewielkiej ilości wrzącej wody również lekko ostudzoną. Na biszkopt nakładamy 3/4 kremu. Na krem nakładamy drugi biszkopt oraz smarujemy wierzch i boki pozostałym kremem. Ciasto odkładamy do lodówki na kilka godzin, aby masa nam dokładnie stężała
I tym słodkim akcentem życzę spokojnej nocki i cudownego dnia ![]()
Tiramisu dzięki za odpowiedź. Przez weekend nie miałam czasu skorzystać z kompa ale teraz mogę wam się pochwalić.Dziś jest piąty dzień odkąd zaczęłam dietę i waga nieźźźle spadła. Zaczynałam było 49,2 a dzis rano waga pokazała 45,9! normalnie jestem w szoku! Chociaż wcale tego po mnie nie widać. Zależało mi żeby mi policzki trochę stęchły no i z nóg moja jakby "opuchlizna", ale nie widzę pod tym względem żadnej różnicy.
dziś przechodze juz do drugiej fazy, 4 dni bez warzyw mi wystarczą. Mam pytannie: w sobotę idę na wesele i wiadomo wiąże sie to z koniecznością zjedzenia da nie dukanowskich i wypicia alkoholu. Jak rozwiązać tą sytuację - nie jesc wcale? wesele dwudniowe poza domem więc chyba byłoby mi bardzo ciężko, ale boję się ze jak zacznę coś tam jeść to nabiore drugie tyle co straciłam.Pomóżcie.
hej laleczki ![]()
więc tak zacznę od tego ,ze z tego co czytalam o alko wniosek prosty ,nie zalecam bo testowałam
na glodniaka ,ale najmniej tłuszczu węglowodanow przy produkcji i td ma czysta wódka ,piwo wino więcej .trochę opadły mi ręce jak napisałas baby Monika jaka jest Twoja waga wyjściowa
za taka wagę juz po diecie dałabym się zarżnąc
wesele ma to do siebie ze zawsze jest kupa ryb a to spory plus sa i w galarecie i śledziki na milion sposobów itp.napewno cos dla siebie znajdziesz
Tiramisiu mam genialny przepis na białeczkowy etap
jakieś mięsko chude czy indyk czy cuścik ,mielimy ,cebulka podduszona na patelni na wodzie ,i zielsko jakas świeża bazylia albo pietrucha , ponieważ chude mięsko nie trzeba ani bułki tartej ani nic ,robimy kuleczki takie małe pulpeciki gotujemy w kostce do miekkości .Oddzielnie robimy sosik jogo 0% łyzeczka maki kukurydzianej od cholery chrzanau i czosnku (tirami to specjalnie dla Ciebie
można tez podrasowac pieprzem i mielona papryką gotujemy i wyjmujemy pulpeciki z wywaru i ciach do sosu i tak ze 20 min na malusieńkim gazie .Super wyszło z nalesnikami (przepis napisała Tiramisu kilka postów wcześniej )pokroic na większe paski i zrolować na patelnię te zrolowane naleśniczki bez niczego podsmażyć i na talerz z tymi pulpetami w sosie ,mówię Wam lalki niebo w gębie ,ciągle to wcinam ostatnio czy białko czy warzywa bo naprawdę pycha .
trzymajcie sie
:):) i smacznego
Moja waga wyjściowa może faktycznie dziwić, ale nie zapisałam ile mam wzrostu. Jestem bardzo niziutką osóbką, i każde kilo więcej widać u mnie od razu. A najgorsze jest to, że zawsze przybieram na twarzy, w udkach i łydkach i wyglądam jak mały chodzący pączuś. Dlatego też zdecydowałam się wrócić do swojej poprzedniej wagi.
Udka jogurtowe
W zależności od apetytu przygotować odpowiednią ilość udek lub samych podudzi z kurczaczka. Zdjąć z nich skórę. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym i zalać jogurtem 0% wymieszanym z rozgniecionym czosnkiem, przyprawą do kurczaka ,pieprzem lub innymi ulubionymi przyprawami. Na wierzch ułożyć plasterki cebulki i ewentualnie pieczarek. Pozostawić najlepiej na całą noc w lodówce. Piec w piekarniku w około 1 godziny w 180 st.
KURCZAK W CIEŚCIE
? 4 pojedyńcze piersi z kurczaka
? 4 jajka
? 10 łyżek otrąb owsianych
? 2 czubate łyżki skrobii/mąki kukurydzianej
? 1 łyżeczka proszku do pieczenia
? 1 łyżka mleka
? sól, pieprz, ostra papryka, oregano, czosnek
Piersi rozbić, posolić, popieprzyć, obsypać oregano i czosnkiem granulowanym wg smaku.
W osobnej misce wbić jajka, dodać zmielone otręby, skrobię/mąkę, proszek i mleko. Wymieszać. Powstanie gęsta masa. Wsadzić kawałki piersi i dokładnie obtoczyć ciastem. Kłaść na rozgrzany teflon i smażyć na średnim ogniu na złoty kolor.
ROLADKI DROBIOWE ZE SZPINAKIEM
? 3 duże pojedyncze piersi z kurczaka
? 1 cebula
? szpinak (może być mrożony, porcjowany, użyłam 12 krążków zamrożonego szpinaku)
? sól, pieprz, gałka muszkatołowa, curry, czosnek granulowany, ostra papryka w proszku
Cebulę posiekać i podsmażyć na patelni. W razie, gdyby za szybko chciała się przypalić, podlać wodą. Dodać szpinak i przykryć, aby mógł się rozmrozić. Gdy szpinak się rozmrozi, posolić, popieprzyć wg smaku, dodać szczyptę gałku muszkatołowej i 0,5 płaskiej łyżeczki curry. Wszystko dokładnie wymieszać. Zostawić do wystygnięcia (chociaż ja kładłam ciepłą masę;)).
Piersi rozbić tak, aby powstało 5 płatów z kurczaka, posolić, popieprzyć i posypać lekko czosnkiem granulowanym. na to wyłożyć masę ze szpinaku i rozsmarować, zostawiając 0,5cm wolnego od brzegu. Zawinąć roladki. Kłaść na blaszkę wyłożoną folią aluminiową końcówką roladki na dół, tak aby zamknięcie było na folii. Ułożyć pozostałe roladki, zostawiając niewielką przerwę między nimi. Osolić i posypać ostrą papryką.
Piec 40-45 min w piekarniku nagrzanym na 170st. Podlewając co 15 min płynem z foremki, który nam się wytworzy podczas pieczenia.
Smacznego ![]()
W brew pozorom restauracje,wesela itp to duże ułatwienie na diecie. Zawsze znajdzie sie coś grilowanego,pieczonego,jakaś rybka,kurczaczek. Najtrudniej będzie zastapić alkohol. Baby Monika,jeżeli nie możesz odpuścic sobie wódeczki,to musisz sie liczyć z tym,że waga może troche zastopować,a ty możesz szybciej opić sie. Raczej nie powinnaś nabrać wagi.Poza tym większych problemów raczej nie będzie. Życzę Ci udanej zabawy ![]()
hahahah baby Moniku ,nie łam się jak jestes niziutka i okrągła
moment i po kłopocie mówię Ci ,tylko takie odskoki od diety jak najrzadziej i tyle
ja zaczęłam 85,5 pod koniec czerwca a mam juz 72kg więc jest super ,wzrost 160 cm
ot i dalej walczę
pozdrawiam
a ja dwa lata temu,po porodzie ważyłam 100 kilo,a teraz 66...nieźle,ale do mojej wagi jeszcze spora droga.Mam 164 i ważyłam około 58 kilo. Narazie utknęłam w martwym punkcie. Ale trzymam kciuki za Was wszystkie ![]()
.......ja ciągle jestem głodna.......
na sniadanie-dwie laseczki kabanosow drobiowych,jedno jajko
na sniadanie II -dwa jajka,jogurt
na obiad-udko z kurczaka(choc sobie nie pojadlam i zjadlabym tez drugie),dwie laski kabanosow
na kolacje-jogurt,
(pomiedzy kawa x2 z mlekiem,woda,pepsi light)
.....i dalej mi sie chce jesc???czy Wy tez tak miałyscie?
(dzien drugi,faza I)
Mnie najbardziej brakowało takiego "zapychacza" w postaci chleba. Mogłam jeść bez przerwy i wciąż miałam niedosyt. Chlebek dukanowski cudownie zapełnia żołądek i ma działanie psychologiczne
Jak zjem 4 kromki tego chleba z białym serkiem,albo wedliną,rybą,to mam wrażenie,że naprawdę pojadłam bez wyrzutów sumienia ![]()
663 2010-08-02 20:11:01 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-08-03 00:27:39)
acha- dziewczyny zrobiłam serek żółty. Proste i niedrogie. Smak zbliżony do normalnego. Smaczne ![]()
Ser żółty
1 kg chudego sera białego
1 i 1/2 litra mleka
2 jajka
pół łyżeczki sody oczyszczonej
płaska łyżeczka wegety
Ser zmielić 3 razy w maszynce do mielenia mięsa. Zagotować mleko w garnku z grubym dnem lub takim który nie przypala. Wrzucić na gotujące się mleko zmielony ser i gotować na małym ogniu aż ser zrobi się taki jakby "gumowy", ciągnący. Wyłożyć cedzak czystą ściereczką, wylać ser i odstawić na około godzinę żeby odciekł. Kiedy ser odcieknie wrzucić do garnka i podgrzewać na małym ogniu, dodać jajka, sodę, przyprawę warzywną i miksować mikserem żeby się nie przypaliło i żeby zrobił się jednolity i gładki. Przełożyć do plastikowego pojemnika (ja mam taki od lodów),wyrównać powierzchnię i pozostawić do wystygnięcia. Kiedy wystygnie zamknąć pojemnik żeby ser nie wysychał i wstawić do lodówki najlepiej na noc.
ps. Nie odsączałam tak długo jak w przepisie. Trochę podociskałam ręką. Nie trzeba czekać całą noc.Po godzinie w lodówce juz jest obry. Nie mieliłam 3 razy,bo mi sie nie chciało. Nie miksowałam,tylko wsadziłam jeden garnek do drugiego i gotowałam w "kąpieli wodnej" ![]()
o w mordę aż się skuszę Tiramisu na ten serek
powiedz ,mleczko pewnie 0 albo 0,5% ?
aha Iva -avi miałam napisac wczesniej pytalas o papierosy ,otóż jaram jak smok ,stosuje dietke i lecę w dół więc mi osobiście nie wpłynęło jakos na efekty
pozdrawiam
666 2010-08-03 07:49:52 Ostatnio edytowany przez babyMonika (2010-08-03 10:08:33)
dudzikowa i tiramisu - gratuluję Wam wyników i samozaparcia! no a jak przeczytałam twój wynik tiramisu to prawie szczękę zbierałam z biurka. Szacuneczek dla Was dziewczyny! Ja mam 151 cm wzrostu. Jak komuś tylko powiem, że się odchudzam to zaczynają się dziwne komentarze i pytania ile ja ważę. Szkoda tylko, że nikt nie bierze pod uwage, że ta waga przy wzroście 170 cm to faktycznie mało, ale przy moim niekoniecznie. Ale nieważne, i tak ich nie słucham, bo to przecież ja mam czuć się dobrze w swoim własnym ciele.
jakWiatr - ja też tak miałam, wogole drugiego dnia było mi najciężej wytrzymać, ale po tym kryzysowym dniu trzeci i czwarty poleciał mi jak z płatka. Nie załamuj się, walcz a jutro napewno będzie lepiej
A jak jesteś głodna to sie nie katuj, tylko jedz! możesz jeść bez ograniczeń, a najgorzej jest właśnie doprowadzać się do głodu bo wtedy wszystko inne kusi, ale niestety to co nie wskazane na diecie.
Dziewczyny dziś przyszedł mi dzień podłamania. Codziennie rano stawałam na wagę i do tej pory było fajnie. Ale dziś się podłamałam, wczoraj zaczęłam jeść proteiny + warzywa no i waga się podniosła! Czytałam, że to niby normalny objaw, ale że aż o 1,5 kg???!!!
Ale wiecie co jest najlepsze - ja zaczęłam dietę, a wczoraj mój mąż przeprowadził ze mną poważną rozmowę, że już chyba czas na ciążę. Jak do tej pory mówił, że jeszcze troche poczekamy a tu zmiana. Ja też już bym w sumie chciała, tylko wtedy niestety z diety nici ![]()
Baby Monika, po pierwsze to zupełnie normalne,że waga Ci podskoczyła.Chyba większośc z nas tak ma podczas dni z warzywkami. Ja też nie jestem odosobniona.Kilo do półtorej waga idzie do góry. Potem znowu spada z nawiązką. Warzywka porostu wodę zatrzymuja.Nie załamuj się,tak będzie cały czas ![]()
Po drugie dzidziuś. Myślę,że lepiej teraz postarać się o niego,a po ciazy zastosować dietę.Jeżeli chceci mieć dziecko,to musisz liczyć sie z tym,że w ciąż przytyjesz.Zapewne nie tyle co ja,ale cos tam napewno.Nie ma sensu dwa razy katować się dietą.Po dzidziusiu napewno bedziesz miała zdecydowanie wiekszą motywację.
Ja teraz ważę-wciąż
66 kg przy wzroście 164.Wszyscy mówia"dobrze przeciez wygladasz","w twoim wieku...","po dwójce dzieci...".A ja mam to w nosie. Ważyłam 58 kg i do tego chcę jeszcze wrócic.Im bardziej otoczenie mi wmawia,że to niemożliwe,tym bardziej robie sie zdeterminowana. Najważniejsze,to rzeczywiscie dobrze czuc sie we własnym ciele ![]()
o w mordę aż się skuszę Tiramisu na ten serek
powiedz ,mleczko pewnie 0 albo 0,5% ?
No tak by wypadało,żeby trzymać się diety...Dałam do spróbowania kilku osobom.Nikt nie zauważył,że to dietetyczna,domowa robota. Jak by ktos chciał,to zrobiłam nawet fotki ![]()
669 2010-08-03 12:11:55 Ostatnio edytowany przez babyMonika (2010-08-03 12:13:21)
tiramisu po twojej determinacji i chęci walki wiem że napewno dasz radę. Trzymam za Ciebie kciuki! A tak wogóle to naprawdę możesz mieć wielką satysfakcję z tego co juz dokonałaś. A to co zrobiłaś do tej pory świadczy o tym, że to co Ci zostało do pokonania to już niewiele w porównaniu z początkami i napewno się uda:)
Co do dzidziusia to już od dłuższego czasu o tym myślimy i chyba faktycznie czas zacząć działać a nie tylko mysleć, bo tak będziemy to odkładać w nieskończoność. Najgorsze jest to, że akurat teraz jak zaczęłam dietę i boję się że jak teraz ją przerwę to zrobię sie dopiero pączuś. A wczoraj jak mój mąż poruszył ten temat to zażartowałam sobie, że się boi,że ładnie schudnę i będę laska i żeby do tego nie dopuścić zdecydował sie na dziecko
Cieszę się też, że wypróbuję teraz tą dietę, to przynajmniej po ciąży będę wiedziała jak wrócić do swojej wagi. A szczerze powiedziawszy że będąc na niej można nauczyć się zdrowo i smacznie gotować.
Ja bym prosiła o fotkę, aż jestem ciekawa czy faktycznie wygląda jak prawdziwy ser. Mam na niego straszną ochotę, a uwielbiam ser żółty.
no dobra Tiramisu łapię się za serek w takim razie nabylam wszystko i zaraz się biorę za robotę
jak mówisz że dobry to super ,:):):)
No wiesz...szwajcarem to on nie jest,ale naprawdę smakuje i wygląda jak żółty. Powodzonka ![]()
...i znowu mam kilka pytan:
-co robicie z zaparciami?
-czy ten chlebuś dukanowski w I fazie mozna jesc?
-sa ograniczenia w jedzeniu tzn.nie mam na mysli obzarstwa ale czasowo,ze np.do tej i do tej jesc mozna a pozniej juz nie
dzieki wielkie za odpisanie:)
673 2010-08-03 18:38:12 Ostatnio edytowany przez medinet (2010-08-03 18:39:33)
Dukan zaleca 3 łyżki otrąb dziennie (2 owsianych, 1 pszennych) dzięki temu mamy uniknąć zaparć. Ja osobiście otrąb nie jem bo bardzo mi nie smakują a problemów z wypróżnianiem nie mam bo tak 3-6 razy dziennie odwiedzam w tym celu kibelek (mimo to waga w dół mi nie leci ale centymetrów mniej). Co do ograniczania jedzenia to dukan również pisze w swojej książce, że nie ma ograniczeń czasowych (jemy kiedy chcemy) i ile chcemy oczywiście dozwolone produkty.
Mnie nerwica bierze bo co mi waga zleci do 94 to zaraz skacze do 97 i tak w kółko wrrr
dzieki,
a co z chlebkiem,slinka mi cieknie jak o nim pomysle
a z jakiego przepisu chcesz zrobić?
jeżeli nie ma w przepisie skrobi kukurydzianej to można w odpowiedniej ilości
a wyrosnie mi to bez skrobi kukurydzianej?
spytam z ciekawosci a czemu nie moze byc skrobia-widzialam przepis na chlebek od tiramisu i skrobia jest w skladzie?czy dopiero bede mogla go wcinac w fazie II?
w książce dukana jest napisane, że skrobia tolerowana jest od II fazy zresztą zajrzyj do książki to będziesz wiedzieć. Pisze tylko tyle co wiem bo wyczytałam. A tak wogóle temat skrobi mnie nie interesuje ponieważ tego nie używałam i nie będę używać zresztą tak jak pare innych rzeczy, które dukan poleca a są niezdrowe ( mam na myśli słodzićk guma guar, olej parafinowy). Przy stosowaniu jakiejkolwiek diety trzeba też myśleć a nie robić tylko to co ktoś napisał.
"Nie potrafie schudnąć - 350 nowych przepisów" Dr. Pierre Dukan
Strona 102 przepis na chlebek Dukana - w składzie jest skrobia kukurydziana czyli maizena. Dodam tylko,że owy przepis pochodzi z tej części,gdzie mamy dania na bazie czystych protein.
To tyle celem uzupełnienia informacji od medinet
a wyrosnie mi to bez skrobi kukurydzianej?
spytam z ciekawosci a czemu nie moze byc skrobia-widzialam przepis na chlebek od tiramisu i skrobia jest w skladzie?czy dopiero bede mogla go wcinac w fazie II?
Chlebek jest naprawdę bardzo zbliżony do zwykłego razowca. Przygotowanie go to raptem 10-15 min.Trzeba tylko wymieszać składniki.Potem pieczenie. Jeżeli skrobia kukurydziana,jako produkt tolerowany,jest w przepisie z działu dania na bazie czystych protein,to myślę,że nic nie stoi na przeszkodzie,żeby sobie zjeść w pierwszej fazie. Oczywiście wszystko ze zdrowym rozsądkiem ![]()
Oto przepis na jedną wąską foremkę ( przepisy czasami lubia ewoluować)
CHLEBUŚ 1 mała, wąska foremka
2szklanki otrąb owsianych
1szklanki otrąb pszennych
1/2 szklanki skrobi kukurydzianej
25dkg chudego sera
4 jajek/białka należy ubić na pianę/
250ml maślanki lub jogurtu 0%
1/2 łyżki soli
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka kminku
Wszystkie suche składniki należy dokładnie wymieszać, ser rozgnieść i wymieszać z żółtkami i maślanką/jogurtem. Całość wymieszać i dodać pianę z białek i jeszcze raz delikatnie wymieszać. Wyłożyć foremki papierem do pieczenia. Foremki wstawiam do częściowo rozgrzanego piekarnika i od chwili uzyskania temp. 200 stopni piekę około 45-50 min.
a mogłabyś napisać czy jak się je ten chleb to czuć w nim smak otrębów czy zanika on po upieczeniu chleba ? mam go zrobić znajomej, która jak ja nie znosi ich smaku
a mogłabyś napisać czy jak się je ten chleb to czuć w nim smak otrębów czy zanika on po upieczeniu chleba ? mam go zrobić znajomej, która jak ja nie znosi ich smaku
Próbowałam juz chyba wszystkie przepisy na chleb do tej diety.Tylko ten tak naprawdę smakuje jak prawdziwy.Podpieram sie tutaj opiniami wielu znajomych.Zawsze jak cos nowego zrobie w wiekszości przeznaczam na degustację.Lubie znać zdanie innych. W przypadku tego przepisu niekt mi nie powiedział,że jest chciażby "takie sobie".Nawet mój 10 letni syn przyznał,że jest super. Jak ktos będzie bardzo upierdliwy,to doszuka sie smaku otrąb. Musisz spróbować,wówczas przekonasz się jak to jest z tym smakiem
682 2010-08-03 22:47:11 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-08-03 22:47:43)
Pasztecik wystygł. Narazie był degustowany wśród domowników. Otrzymał pozytywne recenzje. W smaku nie różni sie od kupowanych w sklepie. Mogę śmiało polecić.
Pasztet proteinowy
2 podwójne piersi
około 0,5 kg wątróbki drobiowej
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 jajka
4 białka
1 szklanka otrębów owsianych
Trochę mleka 0% do zalania otrębów
przyprawy (wegeta, pieprz, czosnek, gałka muszkatołowa, liść laurowy, ziele ang)
Jarzynki ? 3 średnie marchewki, 2 średnie pietruszki, kawałeczek selera.
Ugotować piersi i wątróbkę w wywarze z jarzyn z dodatkiem wegety, liścia laurowego i ziela angielskiego. Pokroić cebulę i podsmażyć na teflonie. Otręby namoczyć w mleku. Zemleć wszystko w maszynce. Do masy dodać jajka i tyle powstałego wywaru, żeby masa była spoista, ale dość rzadka (jak masa do ciasta,albo serek homo). Dodać przyprawy. Z białek ubić sztywną pianę. Rozmieszać (najwygodniej ręka) z masą mięsną. Foremki lekko natłuścić i oprószyć skrobią kukurydzianą. Piec około 50 min w temperaturze 180 stopni. Użyłam takich aluminiowych, jednorazowych foremek podobnych do tacek na grilla. Wyszły mi 4 foremki.
ciekawy przepis na pewno zrobię ten pasztet tylko, że wątróbkę zmiele surową tak jak to zwykle do pasztetu robiłam. Czy ten pasztet nie wychodzi za suchy?? Bo tak normalnie to zawsze tłustego podgardla dawałam aaa zrobię to zobaczę jaki wyjdzie
dzisiaj miałam strasznego doła, na wszystko miałam Ochotę pewnie przez to, że cały dzień w domu siedziałam to mi tak smaki przychodziły szczególnie jak kroiłam mojej papużce sera żółtego i boczku surowego wędzonego i tylko palce mogłam oblizać
a swoją drogą papuga takie rzeczy je a ja nie
Czesc kobietki
Ja dalej z wami 9dzien waga 4 kg mniej ale ciesze sie tym co mam. Tiramisu jak ja ci zazdroszcze bo ja to w kuchni noga jestem nic nie umiem zrobic pysznego, ale musze przyznac ze i len jestem.
Jem codziennie na sniadanie otreby i w zwiazku z tym mam pytanko czy inne produkty z otrebami moge jesc tez np ciasteczka takie wlasnej roboty oczywiscie?
685 2010-08-04 10:29:09 Ostatnio edytowany przez iva-avi (2010-08-04 10:37:53)
Hi laseczki. Nie bylo mnie 2 dni, a tu tyle postow przybylo.
tiramisu szacuneczek za inwencje w przyrzadzaniu potraw. Mnie na razie nie przeszkadza, ze jem latwe do przygotowania dania. Ale wiesz co tez robilam te udka jogurtowe chyba dzien przed twoim przepisem i naprawde sa wysmienite.
dudzikowa ja tez jaram jak smok i chyba mi to nie przeszkadza w diecie, choc zauwazylam, ze od 3 dni pale mniej. Napisz jak ci wyszedl ser.
jak wiatr nie mam problemow z zaparciami. Rano pije kawe i wypalam 2 papierosy i natychmiast pedze do lazienki. Oczywiscie nie namawiam cie na palenie.
brutto112 Dukan zaleca 3 lyzki otreb dziennie, wiec jezeli jesz na sniadanie to ciasteczka z otrebami w tym samym dniu raczej odpadaja. Ale mozesz jesc na przemian jednego dnia same otreby (nie wiem w jakiej postaci uzywasz do sniadania, ja robie a'la nalesnik ), a drugiego dnia ciasteczka.
A ja mialam 2 dni pokus i trzymam sie dziewczyny, oj trzymam.
Przedwczoraj wracam z pracy, a moj od progu szczerzy zeby i mowi, ze ma dla mnie niespodzianke. Wie, ze jem tylko kurczaka i rybe, no to on zrobil pyszne paleczki z kurczaka. Wiec uchylam pokrywke , a tam smazone, brazowe, ociekajace tluszczem miesko (zapomnialam mu dodac, ze nie jem smazonego). Byl tak dumny z siebie, ze naprawde nie mialam sumienia, powiedziec mu, ze tego nie zjem. Jakby tego bylo malo, to otwiera lodowke, a tam 24 piwa, za ktore normalnie dalabym sie pokroic. Wymigalam sie, prysznicem. Siadlam w lazience i mysle. Chyba jedno udko i jedno piwo to mi az tak bardzo nie zaszkodza, najwyzej przeciagne diete o 2 dni. No i wymyslilam, ze sie zwaze (a mialam dopiero w srode). Jesli schudlam mniej niz kilo to jem. Wchodze na wage,a tam 68.7. Schudlam 3.55 przez 3 dni, Wiec sobie mysle o nie, nie skusze sie, dam rade. A paleczki zjedli koledzy, dobrze ze wpadli tego dnia do nas.
A wczoraj byla u nas imprezka. Wszyscy pili MOJE piwko, a ja wode. Wszyscy pytali czemu ja nie pije i wymyslili, ze napewno jestem w ciazy. Kiedy powiedzialam, ze to dieta nie uwierzyli, tym bardziej, ze widzieli co jem i ile. Dlugi czas mnie namawiali, ze 1 piwko dziecku nie zaszkodz, ze to raczej palenie musze rzucic. Mialam ubaw po pachy, ale sie nie dalam. I wiecie co naprawde jestem z siebie dumna.
aha dzis piaty dzien diety. Waga 67.2, wiec schudlam cale 5kg. Zbliza sie @, wiec chyba jest dobrze. 8 kg do konca i tak sobie mysle, ze przedluze I faze do 7 dni. Czuje sie dobrze, wciagnelo mi brzuch i wogole czuje sie lekko.
686 2010-08-04 10:55:25 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-08-10 18:08:31)
Czesc kobietki
Ja dalej z wami 9dzien waga 4 kg mniej ale ciesze sie tym co mam. Tiramisu jak ja ci zazdroszcze bo ja to w kuchni noga jestem nic nie umiem zrobic pysznego, ale musze przyznac ze i len jestem.
Jem codziennie na sniadanie otreby i w zwiazku z tym mam pytanko czy inne produkty z otrebami moge jesc tez np ciasteczka takie wlasnej roboty oczywiscie?
zasada jest taka-2 łyżki otrębów owsianych i 1 łyżka otrębów pszennych na dzień. Ale gdzieś wyczytałam ,że jeżeli zrezygnować z otrębów pszennych,to zamiast tych 3 łyżek,można sobie pozwolić na drugie tyle samych owsianych.
Dzięki dziewczyny za miłe słowa. Nie miałam wyjścia,musiałam rozwinąć sie kulinarnie. Już w drugim lub trzecim tygodniu miałam depresje. Nie chciało mi sie niczego jeść.Makrela i piers z kurczaka doprowadzały mnie do kresu wytrzymałości.To był jakiś koszmar. Czułam głód,ale nie mogłam niczego tknąc. Zaczęłam szukać przepisów.Chyba większość juz przetestowałam. A Wam podaje już te sprawdzone. To naprawdę mi pomogło. Zaczęłam "tworzyć"namiastkę prawdziwego jedzenia ![]()
WITAM WSZYSTKIE PANIE
MAM SPOSÓB NA TO ŻEBY POMOC TROSZKE W DIECIE DUKANA.
A MIANOWICIE CATERING W KTORYM JESTEM SZEFEM KUCHNI OPIERA SIĘ GŁÓWNIE NA DIECIE DUKANA.
DZIENNY KOSZT WYŻYWIENIA TO 55ZŁ
W TYM 5 OPIERAJACYCH SIE NA DIECIE DR.DUKAN
OCZYWISCIE DOWÓZ DO MIEJSCA PRACU LUB ZAMIESZKANIA JEST GRATIS JAK I GAZETKA DO POCZYTANIA I WODA DO POPICIA TEZ GRATIS.
WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE PANIE ZAPRASZAMY NA FACEBOOK I POTEM WYSZUKAJ DIETETY
LUB POD NUMER TEL519022225
POZDRAWIAM SERDECZNIE I ZAPRASZAM DO WSPÓLNEGO ODCHUDZANIA
hej laleczki
więc serek wyszedł git
tylko za mało słony ale pomyslałam ze jak go mniej odsączę i dodam jakies warzywka posiekana papryczkę np.mniam to wyjdzie może mniej ścisły i ala topiony .Chlebek już jest lepszy ale i tak nie to .Cos pieprzę przy tym
Tiramisu nabyłam landryneczki jutro skocze wysłac sama po drodze tez zeżarłam sporo.Aż mi sie jęzor pokaleczył
:):) cały czas lale namawiam Was do pulpecików super smaczne przepis kilka postów wcześniej ,a chyba ten pasztet zrobię
:)
pozdrawiam
Dudzikowa, jestem w oczekiwaniu na landryneczki
Oj biedne plomby w zębach... Jedziesz chyba zaraz na urlop? Jak wrócisz,to Ci ten chleb przyślę. Tam poprostu nie ma co zepsuć. Chyba,że smak Ci nie odpowiada,to juz niczego innego nie wymyśle
Pasztecik robi furorę. Jest naprawdę "pasztecikowy". Medinet - pasztet nie jest suchy. Oczywiscie wszystko jest kwesią gustu.Ja nigdy nie lubiłam tłustych pasztetów.
no kochana jutro sieknę pasztet na wyjazd ,nie będzie mnie od piątku do 16 będę testować swoje mniej o14 kg na plazy hahah o mamo az się oplułam
:):) jeszcz e10 kg i spoko
ale ostatnio 3 kg w ta i 3 w ta ,niestety wiem że to moja wina bo jak weekend to sobie folguję z alko i niestety ale potem wracam do białka i mniej i tak w kółko ,ale od kilku dni nie przeginam jest ok :)ale na wyjazd serek i pasztet wezmę ,a tak przy okazji zaje....fajna dieta chlebek z pasztetem albo serkiem zółtym na deser sernik
zyc nie umierac .Ale jak wrócę to koniecznie Tiramisu musisz mi podesłać ten chlebuś chociaz kawałek może ja cos pierdzielę nawet nie moze tylko nie iwem gdzie ![]()
buźka
Witam Was po raz pierwszy ale zapewne i nie ostatni
Od poniedziałku jestem na tej magicznej diecie. Wróciłam do pracy po 6-tygodniowej przerwie i co widzę??? Koleżankę z -12kg i drugą z -8 kg. I dostałam powera:) Póki co 1 kg mniej ale to pewnie dlatego, ze ostatnimi czasy to chyba zawsze byłam na diecie
I to nie bez rezultatów. Schudłam ok 10 kg w ciagu 4 miesięcy na diecie ryzowej. Jednak jej monotonnia i ciagły niedosyt juz mnie bardzo bardzo meczyły. Co nie oznacza, ze jest zła - mój mąz schudł 25 kg i czuje sie świetnie. Do tego nie wymaga ona nakładu czasowego, ale w porównaniu z tymi cudami, ktore mozna jeśc w przypadku Diety Dukana to nie ma porównania:) Wierzcie mi, że tutaj to sa same rarytasy, cudeńka, pysznosci, a sama koncepcja niedopuszczania do głodu jest niesamowita:)
Tiramisu, Dudzikowa - Wasze przepisy sa rewelacyjne. Dla kogos kto do tej pory jadł 4x3łyzki ryzu dziennie z dodatkami to RAJ.
Mam nadzieje , ze wspólnie dotrzemy do okreslonych celów wagowych:). Ja zaczynalam na diecie ryzowe od 85 kg ( słodki naddatek jaki został mi po synku. Przed ciążą, czyli niecale 4 lata temu wazyłam 58). W tej chwili mam 75 kg a docelowo chcialabym 62. No dobra jak bedzie 63 to tez sie nie obrażę ![]()
Fajnie jak ma sie wsparcie w grupie i mozliwość dzielenia sie pomysłami, problemami, obawami i radosciami
Super , że jestescie.
693 2010-08-04 23:35:41 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-08-04 23:35:56)
Witam Cie Iwet ![]()
No to też masz niezłe wyniki wagowe po ciazy.Coprawda jeszcze nikt mnie nie pobił,ale Twoja nadwaga była spora.Ale to juz niemal historia.Lada moment pozbedziesz sie nadbagażu. Dążymy do tego samego celu.Ja tez przed ciaz ważyłam 58 kilo.Teraz mam jakies 66 i niestety narazie utknęłam. Mam nadzieję,że nie na stałe. Pozdrawiam ![]()
Dzisiaj moj 5-ty dzien I fazy i...czuje sie rewelacyjnie,ale jakos trochu slabo,brak mi sił i jestem przed miesieczką wiec ciagle bym jadła, jakos czuje niedosyt po jogurtach,jajkach,i tunczyku z puszki,brakuje mi zapychacza-ale ten chlebus dukanowski,na ktory mi slinka cieknie zrobie dopiero w II fazie,eh... dla piekna i zdrowia trzeba sie az tak powiecać a to takie trudne,eh...
Mój dzisiaj 4 dzien I fazy. Póki co waga jakby nie chce drgnąć po tym jednym utraconym kilogramie, który chyba raczej był wynikiem pojedzenia w niedzielę:) Ale czekam cierpliwie. Mniue tez jakos słabo i mdli bardzo, ale ponoc to sa te złe dobrego początki więc uzbrajam sie w cirpliwość
Miłego dnia dla wszystkich Dukanek :)Zabieram sie do pracy ...
hej dziewczynki
:):)
ciesze się że tyle nowych okraglaczków do nas dobiło ,jedno musze wam przypomniec lalki MEGA DUZO WODY NAWET JAK USZAMI WYCHODZI
Iwet
szacun dziewczyno że dałas rade tyle na ryzu (mało brakowało a bys miała skośne oczy )
na tej dietce naprawde mozna pokombinować ,tym bardziej że staramy się ze soba współpracowac ,raz na jakis czas trafia się ktos kto jest zapalony do diety ,ale odpada (jak zawsze i jak wszędzie )ale staramy się być w kupie ![]()
Jakies pytanka to napewno chętnie i Tiramisu i ja wspomożemy
trzymajcie się
pozdrawiam
Powiem Wam Gwiazdeczki,że w drugim miesiacu człowiek tak jest przyzwyczajony do tego jedzenia,że nie myśli o tym normalnym(zbyt często). Kiedyś smażyłam rodzinie kotleciki mielone-wogóle nie miałam ochoty na nie,nawet mogę powiedzieć,że mi brzydko pachniały. Z czasem wiele pokus mija,człowiek nabiera do nich dystansu. Naprawde da sie żyć na dukanie,ale trzeba przetrwać ten pierwszy okres. Damy radę,bo jak nie my to kto ;D
iwet witam. Ja tez stosuje te diete od niedawna, mam nadzieje, ze uda nam sie przejsc ja do konca .
Wiecie naprawde mozna sie przyzwyczaic do tego jedzenia. Mnie wlasnie najbardziej brakuje ryzu no i piwka. Ale narazie nie grzesze. Chociaz za miesiac jade na 2 tyg do Polski, to dopiero pokusa. No bo jak wytlumaczyc mamie, ze nie moge ani kartofelkow, ani smazonego miesa ( bo to glowne dania mojej rodzinki). Ja nie jem wieprzowiny, wiec chociaz schabowe mam z glowy.
Wczoraj powinnam dostac okres a mam tylko takie male plamienia i tak sie zastanawiam, czy to juz , czy nie? Poza tym strasznie mnie wzdelo i przytylam 1kg.
Iva -avi
z okresem to są jazdy na początku niestety albo w jedną albo drugą ,dłużej albo się spóźnia ,ale później się reguluje i jest ok ![]()
w organiźmie kobiety pod czas okresu i chwile przed może być do 4 litrów płynów zatrzymanych więc spoko ,wszystko w normie
nie stresuj się żaba i nadal chickeny mniamniusiaj
Iwet no niestety początki sa przykre, ale chlebuś jest super więc jak sklecisz sobie jeszcze serek z przepisu Tiramisu wypas (co to za dieta z serem żółtym i chlebkiem )
mdli troche i słabo jest bo nie dostarczamy tyle cukrów ,ale mówie Wam da rade przetrwać dla takich efektów
trzymam kciuki ![]()
ja mam dzisiaj załamanie i ochote rzucić to w cholere
mialam juz 94kg i znowu 98.2!!! wytrzymać już nie moge, chyba jestem skazana na bycie grubasem ![]()
ja mam dzisiaj załamanie i ochote rzucić to w cholere
mialam juz 94kg i znowu 98.2!!! wytrzymać już nie moge, chyba jestem skazana na bycie grubasem
Hej robaczku nie podłamuj się. Może coś robisz niewłaściwie,albo poprostu okresik nadciaga. A robiłaś badania na tarczycę? Mnie dwa lata trzymało jak w konserwie przez tarczycę. Teraz niby wszystko jest wyregulowane lekami,ale moja waga nie spada tak spektakularnie jak u innych. Napewno jest jakaś logiczna przyczyna. Nosek do góry ![]()
iwet witam. Ja tez stosuje te diete od niedawna, mam nadzieje, ze uda nam sie przejsc ja do konca .
Wiecie naprawde mozna sie przyzwyczaic do tego jedzenia. Mnie wlasnie najbardziej brakuje ryzu no i piwka. Ale narazie nie grzesze. Chociaz za miesiac jade na 2 tyg do Polski, to dopiero pokusa. No bo jak wytlumaczyc mamie, ze nie moge ani kartofelkow, ani smazonego miesa ( bo to glowne dania mojej rodzinki). Ja nie jem wieprzowiny, wiec chociaz schabowe mam z glowy.
Wczoraj powinnam dostac okres a mam tylko takie male plamienia i tak sie zastanawiam, czy to juz , czy nie? Poza tym strasznie mnie wzdelo i przytylam 1kg.
No to witaj w klubie
Nie wiem jeszcze jak bedzie w tym miesiącu,ale do tej pory dostawałam tydzień wcześniej. Kończył się tak jak powinien.Czyli razem prawie dwa tygodnie miesiączkowania...
Dziewczyny bylam na zakupach po zapas jedzonka oczywiscie serkow wiejskich, kefirow i wody ale co wam powiem ominelam regal ze slodyczami i o maly wlos zapomnialabym o moich dzieciach ktore na diecie przeciez nie sa i slodyczki im sie naleza:)
medinet trzymam kciuki dasz rade dziewczyno!!! tylko sie niepoddawaj
no właśnie okres za 2 tyg. dzisiaj byłam z wynikami u lekarza i wszystko ok, jem to co mam jeść pije dużo wody i nic. widze, że troche mi zeszło po centymetrach bo umie założyć bluzki, w których dawno nie chodziłam ale jak widze 4 kg więcej to płakać mi się chce i jeszcze całe podbrzusze w rozstępach, dzisiaj je policzyłam i jest ich ponad 30 koloru bordo...
Jednak dalej jestem na diecie. Wczoraj też miałam ciężki dzień, czułam się cięższa, wzdęło mi brzuch jak balon i już zdawało mi się że ja przytyłam na tej diecie a nie schudłam. Dziś z rana weszłam na wagę i dalej pokazuje tak samo więc trochę humor mi się poprawił. Może to przed okresem, planowo jeszcze kilka dni do niego ale może być wcześniej. Jutro ide na wesele więc będzie extra trening mojej silnej woli, ale jak dostanę okresu to będzie niewesoło.
lalki ,nie ma reguły w tej diecie ,naprawdę nie spodziewajcie się cudów z wagą ,tylko wytrwałość .Musicie wytrzymać a zobaczycie efekty jak stosujecie własciwe produkty to obiecuję
:):)
własnie wymysliłam niezłe cudo na białeczko
diwe parówy drobiowe odtłuszczone przeciąć wzdłuż
kilka plasterków sera zółtego z przepisu Tiramisu pociąc i upchnąć w rozcięcie
mega duzo ziółek
na patelnię podlaną wodą ,na malutki ogień przykryć
po kilku minutach jak ser sie rozpusci wpierdzielać z sosem (jogo lub maślanka z musztarda i korniszonem pociachanym ,super jest tez jajo do sosiku na twardo pocięte w kostkę ) taki ala tatarski
o jezu bajka
polecam
i trzymam kciuki lalki ,nie podłamywac się tylko wcinac jogo i kefirki ,kurczaczek i paskudny tuńczyk
:):)
707 2010-08-06 14:11:35 Ostatnio edytowany przez tiramisu (2010-08-06 14:27:09)
Dziewczyny cierpliwosci !!! Odkad jestem na tym forum w zasadzie nic nie schudłam. To,co spadło mi przez pierwsze kilka tygodni,to wszystko. Teraz raz do góry,a raz na dół. Czyli w sumie na diecie straciłam jakieś 6 kilogramów.To naprawdę maleńko.Jednak nie trace nadziei. Jeżeli dalej nic nie ruszy się,to przejdę do 3 fazy.Potem w zimie wrócę i zacznę od początku.Czasami organizm bardzo walczy,żeby nie tracić swoich rezerw. A może akurat niektórym z nas potrzeba wiecej czasu,żeby pozbyć się bagażu...
Wyczytałam też,że jeżeli waga nie spada,to należy ograniczyć spożycie nabiału.Czyli innymi słowy mniej jogurcików,a więcej rybek i kurczaczków. No i może jednak wiecej ruchu...Te informacje ponoć sa zawarte również w najnowszej książce Dukana. Dziewczyny-dajmy czas swoim organizmom.Żadna z nas nie utyła w przeciągu tygodnia,czy dwóch. To dlaczego domagamy sie utraty kilogramów w tak szybkim czasie? Jednej waga spadnie w przeciagu miesiaca.Innym trzeba roku. Zastosowanie tej diety to juz wielki krok w kierunku ładnej sylwetki. Nie dajcie sie histerii! Trzymajmy sie razem,a wygramy nie tylko walkę,ale całą wojne z naszymi wielkimi pupskami
Oczywiscie w różnym czasie,ale każdego dnia idziemy do przodu. Nawet Ty,Medinet. Waga robi Cie w konia,ale obwody zmniejszaja sie ![]()
Dudzikowa,przepisik jest genialny. Muszę koniecznie wypróbować.Jeszcze nie jadłam parówek na tej diecie.
cześć Dziewczyny, chciałam dołaczyć do waszej grupy wsparcia jeśli moge.. ;p
bo mam zamiar od poniedziałku przejśc na Dietę Dukana i chciałabym wytrwać, chodz wiem ze może być cięzko, liczę na waszą POMOC
chciabym zgubic ok 12-15 kg gdyż po ciązy został mi mały spadek, przed ciążą wazyłam 62 kg, a gdy szłam do porodu miałam 99 ;/ ) w tej chwili mam 74, ale marzy mi sie 62 spowrotem...
chciabym sie coś wiecej dowiedziec o tej diecie, jakie produkty stosujecie, mniej wiecej co jecie itp..
pozdrawiam
aaa już nie smęcę tyle pracy włożyłam w tą górę tłuszczu, którą nosze więc potrzeba czasu i w końcu tłuszczyk się ode mnie odczepi. Pineskaa ja jem głównie drób (udka, piersi, wątróbka serca), wołowinę, ryby i jaja wszystko to pod różną postacią. Nabiał na razie odstawiłam bo mnie coś hamuje
ja takze jem tylko drob,jaja,jogurty,ryby,piję wode niegazowaną i kawę-jestem kawoholiczką:)
zaczelam przy wadze 68kg,wzrost 168cm
dzis mam 6-ty dzien I fazy waga 66kg,samopoczucie dzis lepsze niz wczoraj,spodnie ciut luzniejsze choc moze to tylko wrazenie:)
misja/plan to 58kg
marzenie to 55kg:)
a muszę zapytac jeszcze o ten chlebuś,ktory tiramisu podała,jemy go w fazie II wtedy co warzywa czy w kazdy dzien,ograniczenie co do ilosci tez wskazane,jesli tak to ile trzeba?
dzieki za odpowiedz,z Wami lepiej i razniej:)
ja takze jem tylko drob,jaja,jogurty,ryby,piję wode niegazowaną i kawę-jestem kawoholiczką:)
zaczelam przy wadze 68kg,wzrost 168cm
dzis mam 6-ty dzien I fazy waga 66kg,samopoczucie dzis lepsze niz wczoraj,spodnie ciut luzniejsze choc moze to tylko wrazenie:)
misja/plan to 58kg
marzenie to 55kg:)a muszę zapytac jeszcze o ten chlebuś,ktory tiramisu podała,jemy go w fazie II wtedy co warzywa czy w kazdy dzien,ograniczenie co do ilosci tez wskazane,jesli tak to ile trzeba?
dzieki za odpowiedz,z Wami lepiej i razniej:)
Gratuluję efektów. Cel mamy podobny,dlatego trzymam kciuki
Chlebek można jeść codziennie. Ja jadam po 2 do 4 kromeczek.
kochana Pinesko
kilka stronek wcześniej Tiramisu bardzo fajnie i krotko opisała zasady tej diety więc proponuję pogrzebać i napewno wszystko znajdziesz .Co do produktów to pytaj a wszystko Ci powiemy .
zasada prosta od cholery białka ,malo tłuszczu najlepiej 0 % ale max 3 %
i mało węglowodanów do 6%
i jemy ile wlezie zalewając hektolitrami wody
buźka i powodzenia
Medinet z tą wołowinka to tak ostrożnie ,moze raczej kurczaki i ryby proponuję surimi i tuńczyk ,doktorek raczej polecal białe mięso
pozdrawiam
a mialyscie uczucie w ustach,taki niemiły posmak jakbyscie polkneły oponę?
od kilku dni kłuje mnie cos po lewej stronie ponizej zeber,cholercia i nie wiem co to moze byc...
Dziękuje Wam bardzo za rady
) jesteście super, :*
teraz juz tylko zakupy i czas strat.. ![]()
ciekawa jestem czy wytrwam...hmmm
miłego wieczorku życze
jakWiatr mialam takie uczucie w ustach ale to na poczatku diety ale teraz jest ok.i tylko na dniach proteinowych....,moze wątroba od nadmiaru białka Cie boli,sama niewiem,
w kazdym badz razie prze z2 miesiace schudłam 9 kilo:)ale okres mi sie ostatnio spoznił 12 dni ale byłam w starchu:) i co krócej trwał ale ponoc tak moze byc na tej diecie:)pozdrawiam i wytrwałosci dalszek zyczę:)