Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez pepcia (2016-10-13 11:53:58)

Temat: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Hej mam duży problem.
Sprawa wygląda tak.Mieszkam z mamą i młodszym rodzeństwem w wynajmowanym mieszkaniu,starsza siostra wyprowadzila się już do chłopaka.Nigdy nie mogłam się dogadać z mamą.Teraz ,gdy codziennie sobie piję piwka tym bardziej (w rodzinie panuje problem alkoholizmu)tata ,babcia ze strony mamy i teraz mama.W dzieciństwie tata znęcał się nad nami ,dużo pił więc myslalam,że mama będzie miała wstręt do alkoholu,a tu takie coś.
Ciągle się z nią kloce,dochodzi między Nami do rekoczynow.Ostatnio miałam przez nią nogę w gipsie,bo mi drzwiami przydusila.Mama chce,abym jak najszybciej się wyniosła z domu (mam 19 lat i zaczęłam pracę uczę się w weekendy.Jestem z chłopakiem prawie 3 lata(ma 20 lat) i pomyślałam,że może spróbujemy zamieszkać razem ,dzieli nas 20 km,ja pracuje u siebie w mieście a On dojeżdża 10 km do swojej pracy.Próbuje Go namówić już od pół roku,abyśmy spróbowali,ale On zawsze mówi,że to jeszcze nie czas ,bo żadnych pieniedzy sobie nie odlozymy,paliwo go zje jak będzie musiał dojeżdżać ,że spróbujemy poszukać czegoś po nowym roku,że nie stać nas teraz  itp.Radzi mi,abym się do mamy nie odzywala i po prostu to olala.(mama zabrała mi telewizor i rozwalila mi drzwi po tym jak zamknęłam je na klucz.)Mieszkam w małym mieście,a On w wiosce.On nie chce rzucać pracy ,bo narazie nigdzie lepiej płatnej nie znajdzie.Tyle,że On ma w domu w miarę normalna rodzinę(nie ma warunków ,abym mogła zamieszkac u niego)Ja u siebie w domu niedługo w depresję popadne ,nie czuję chęci do zycia,nie mam nikogo z rodziny z kim bym utrzymywała w miarę bliski kontakt.Jestem pozostawiona sama sobie.Chłopak mnie nie rozumie,nie rozumie tej sytuacji i twierdzi ,że jak się nie będę odzywać będzie okej.Nie wiem co mam w tej sytuacji robić ,poszukać sobie mieszkania sama i umierać z głodu (przez brak pieniędzy bo kokosow nie zarabiam ),ale mieć święty spokój czy jak mówi chłopak siedzieć cicho i się nie udzielać? Nie mam w nikim jakoś specjalnie wsparcia.Liczę na jakieś rady.pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Wyprowadz sie z domu jak najszybciej. Brak pieniedzy nawet na jedzenie to niewielki problem w porownaniu do tego jakich szkod w psychice moze wywolac mieszkanie wsrod alkoholików. 

Ale... nie pchaj sie na przymus w mieszkanie z chlopakiem! To tez nie jest dobre rozwiazanie. Zachowaj swoja niezaleznosc, zamiast od razu rzucac sie na wspolne wynajmowanie mieszkania idz do kogos na stancje, wynajmij pokoj - bedzie taniej i nie tak zobowiazujaco jak z mieszkaniem smile

3

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Wydaje mi się ze Twojemu chłopakowi tak na prawdę na Tobie nim zależy albo nie dorósł żeby być samodzielnym, bo ja będąc w takiej sytuacji nie pozwoliłabym być w takiej atmosferze i w takim domu ukochanej osobie.

Tak jak poprzedniczka napisała wynajmij u kogoś pokój i tam przynajmniej będziesz miała spokój, nie musisz od razu wynajmować całego mieszkania.
Trzymam kciuki. Powodzenia ! wink

4

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Twojemu chłopakowi chyba słabo zależy na Tobie, skoro w takiej sytuacji nie chce Ci pomóc mimo wielokrotnych prób. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.

Tak jak radzą inne dziewczyny - wynajęłabym pokoik u kogoś. Będziesz miała spokój i na pewno lepsze warunki niż w domu. Powodzenia! smile

5

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Nie wynajmuj mieszkania, poszukaj pokoju do wynajęcia, na początek wystarczy, a będzie taniej.

Dla własnego komfortu i zdrowia psychicznego, nie powinnaś zostawać u matki.

6 Ostatnio edytowany przez pepcia (2016-10-14 15:46:08)

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

W tym jest problem,że u mnie w "mieście" nie ma pokoju do wynajęcia ,o mieszkanie ciężko,a co dopiero pokój.Mama chodzi wszędzie po mieście i opowiada wszystkim znajomym ,że to ja jestem patologiczna corka ,a z siebie robi ideał.Poza domem wygląda normalnie nie chodzi pijana ,nikt nie wie o jej nałogu,dlatego wszyscy jej wierzą.Ja już mam tego wszystkiego dość ,chłopak dalej się nie chce wyprowadzić ,a ja mam ochotę zakończyć ten związek ,bo daliście mi do myślenia z tym,że ktoś kto chciałby ze mną budować przyszłość chcialby,abym miała jak najlepiej.Dzisiaj pytając się o wspólne mieszkanie znowu usłyszałam ,że nas nie stać bo skąd weźmiemy odkurzacz ,mikrofala,telewizor itp ,że sobie nowego samochodu nie kupi itp itd.Kiedyś już miewalam myśli samobójcze,a teraz ,gdy nie mam w nikim oparcia boję się,że sobie z tym wszystkim nie poradze.Siostra mi mówiła ,że mam się wyprowadzić ,ale Ona nie wie,że mój chłopak nie chce ,bo wstyd mi się po prostu przyznać.

7 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-10-14 17:57:14)

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

A ja rozumiem chlopaka Autorki. Bo to nie jest tak ze Ona chce z nim zamieszkac bo tak go kocha i chce z nim zaczac zycie na swoim tylko sytuacja u niej w domu sprawia  ze chce sie wyniesc za wszelka cene. Poniewaz nie stac jej na wynajecie czegos samej albo nie umie tego tematu dokonca sama ogarnac  to chce zmusic chlopaka by opuscil swoj dom rodzinny i poszedl na wynajem razem z nia. Jest wiec zarowno jego egozim i wygoda bo jemu w domu jest dobrze jak i egoizm Autorki ktora z racji swoich problemow oczekuje i wymusza pod grozba zerwania wyprowadzke chlopaka. Poza tym on ma 20 lat wiec mnie jakos nie dziwi ze moze sie nie czuc gotowy do podjecia takich krokow co nie oznacza ze mu nie zalezy. Tak wiem niektorzy wyprowadzili sie majac nawet nascie lat ale nie kazdy musi dojrzewac w tym samym tempie. Zreszta Autorka powinna nauczyc sie ze w zyciu nie nalezy uzalezniac sie od drugiej osoby tylko brac swoje sprawy w swoje rece. Wspolczuje sytuacji w domu i problemow ale taka jest brutalna prawda.

8

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie
feniks35 napisał/a:

A ja rozumiem chlopaka Autorki. Bo to nie jest tak ze Ona chce z nim zamieszkac bo tak go kocha i chce z nim zaczac zycie na swoim tylko sytuacja u niej w domu sprawia  ze chce sie wyniesc za wszelka cene. Poniewaz nie stac jej na wynajecie czegos samej albo nie umie tego tematu dokonca sama ogarnac  to chce zmusic chlopaka by opuscil swoj dom rodzinny i poszedl na wynajem razem z nia. Jest wiec zarowno jego egozim i wygoda bo jemu w domu jest dobrze jak i egoizm Autorki ktora z racji swoich problemow oczekuje i wymusza pod grozba zerwania wyprowadzke chlopaka. Poza tym on ma 20 lat wiec mnie jakos nie dziwi ze moze sie nie czuc gotowy do podjecia takich krokow co nie oznacza ze mu nie zalezy. Tak wiem niektorzy wyprowadzili sie majac nawet nascie lat ale nie kazdy musi dojrzewac w tym samym tempie. Zreszta Autorka powinna nauczyc sie ze w zyciu nie nalezy uzalezniac sie od drugiej osoby tylko brac swoje sprawy w swoje rece. Wspolczuje sytuacji w domu i problemow ale taka jest brutalna prawda.


Nie do końca jest tak jak piszesz.Ja Go proszę już od dłuższego czasu o wspólne zamieszkanie ,po prostu przychodzi czas,że trzeba spróbować i tyle.On nie chce po prostu wszystko widzi w czarnych barwach.Pewnie macie rację,za bardzo uzaleznilam się od Niego i jak wyprowadzenie się to myślałam,że tylko z nim.O tym,żeby się wyprowadzić samej to nawet nie pomyslalam,a może to dobry pomysł pogloduje trochę ,ale będzie święty spokój.

9

Odp: Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Ja tylko dodam od siebie,że moja była przez patologiczna rodzinę,z którą mieszka i traktuje się ją jak intruza i mówi wiele przykrych słów, ma bardzo nadszarpnieta psychikę..jest strzepkiem nerwów. Jakby poszła do specjalisty,na pewno by stwierdził,co najmniej jakąś nerwicę. Dlatego ja również Ci radze spróbować coś wynająć,najlepiej pokój i odciąć się od rodziny. Powodzenia.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy rodzinne,a wspólne mieszkanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024