Pomoc dziewczynie alkoholiczce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

Temat: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Prawie rok temu poznałem swietna dziewczyne, od razu zlapalismy miedzy sobą bardzo dobry kontakt i poczuliśmy pewnego rodzaju "wiez". Nasza relacja coraz bardziej się poglebiala, przejście w taki oficjalny związek jakos od czerwca wydawalo się być formalnoscia. Powiedziala mi, ze sie jej podobam, ona mi tez, widziałem, ze czeka na mój ruch, ale z powodu jakiegoś dziwnego przeczucia go nie wykonałem. Rozpoczely sie wakacje na uczelni, nie widzieliśmy sie 3 miesiące, tesknilem za nia. Gdy po tych 3 miesiącach sie spotkaliśmy to widziałem, ze ona tesknila tak samo mocno, nic miedzy nami sie nie zmienilo. Zaczelismy rozmawiać na bardziej prywatne tematy, ona chciała ze mna zamieszkac... stwierdziłem, ze to zdecydowanie za szybko, wiec odmowilem. Poszla mieszkac z 3 koleżankami. Niedawno wyznala mi, ze jest alkoholiczka i była już na terapii... ale nadal pije. Duzo z nia rozmawiam, jedna z tych koleżanek z która mieszka tez jest alkoholiczka. Ostatnio powiedziała mi, ze nie wytrzymuje już mieszkania z nimi, ze ciagle sa jakies libacje alkoholowe, ze ma ich dość psychicznie i myśli, ze nie wytrzyma z nimi przez rok. Była szczerze zalamana. Wczoraj jej nie było, bo wyjechala do domu, a jej wspolokatorka zaprosila mnie na piwo, podeszlem tam do nich i sam nie moglem wytrzymać w tym domu, ciagle darcie mordy i ciagle wyzwiska w kierunku wszystkich. Nie wiem, co teraz robic z moja "niedoszla" dziewczyna. Wiem, ze z alkoholizmu sie nie wyleczy, poza nim jest dla mnie idealna. Ale wiem tez, ze zycie z alkoholikiem nie doprowadzi do niczego dobrego. Tyle ze naprawdę mi na niej zależy, coraz bardziej chciałbym z nia być, chyba nie dam rady utrzymać tego na etapie zwykłego kolezenstwa. Jestem przekonany, ze ona czuje do mnie dokładnie to samo, widze to po jej oczach i zachowaniu. Najbardziej rozsądne niestety wydaje mi sie zostawienie jej i ograniczenie kontaktu do minimum, ale moje serce mowi cos innego. Ale wiem, ze przez to, ze jest alkoholikiem nigdy jej nie zaufam i zawsze będę miał jako "ale". Czy ktoś potrafi mi cos doradzić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Nigdy jej nie zaufasz? Zawsze będziesz miał jakieś 'ale'?
Zostaw dziewczynę w spokoju, będzie miała szansę poznania kogoś, kto nie będzie na nią patrzył przez pryzmat alkoholu.

3

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Wielokropku  myślisz  że  każdemu  innemu  facetowi  nie  będzie  przeszkadzało  to że  dziewczyna  ma  problem  z alkoholem? Chyba  takiemu  co  sam  pije  a każdy  fajny  facet  odpowiedzialny  będzie  się  bał. Widać  chęć  zmiany  życia  przez  tą  dziewczynę  ale  narazie  to  tylko  chęci. Pchasz  się  jak  dla  mnie  w kłopoty  myślę  że to nie ma sensu.

4

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

"Wielokropek" czy miałeś kiedyś do czynienia z alkoholikiem? Najlepiej by było gdyby tylko takie osoby sie wypowiadaly, bo tylko one zrozumieją w jakiej sytuacji naprawdę jestem. Ta dziewczyna jest całkowicie innym człowiekiem po alkoholu. Pozdrawiam

5

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Marcinie, alkoholizm to jest poważna sprawa, a wyjście z niego to nie jest pięć minut, tylko lata pracy. Pomóc jej będziesz mógł dopiero wtedy, kiedy ona zdecyduje się na pomoc samej sobie i będzie konsekwentnie działać w tym kierunku. Twoja sytuacja jest tutaj jasna dla wielu osób, ponieważ znalazłeś się w sytuacji osoby współuzależnionej (albo zmierzającej do bycia taką), a tutaj jest mnóstwo osób, które mają podobne doświadczenia (nawet jeśli nie miały styczności z alkoholikiem).
Osobiście bym Ci odradzała kontakt z nią, a z własnego doświadczenia nie polecam poświęcania swojego zdrowia psychicznego i życia na siłowanie się z kimś kto chce tkwić w bagnie.

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-10-07 22:38:11)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Miałam do czynienia. Rozumiem, w jakiej sytuacji się znalazłeś. Rozumiem też, w jakiej sytuacji znalazła się ta dziewczyna.
Każdy człowiek, w tym alkoholik, po wypiciu alkoholu nie jest zupełnie innym człowiekiem, tylko inaczej po wypiciu alkoholu się zachowuje niż wtedy, gdy jest trzeźwy. Dlatego napisałam w swym poprzednim poście to, co napisałam.
Rozumiem też, że innej odpowiedzi oczekiwałeś.

7 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2016-10-07 22:47:21)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
Wielokropek napisał/a:

Nigdy jej nie zaufasz? Zawsze będziesz miał jakieś 'ale'?
Zostaw dziewczynę w spokoju, będzie miała szansę poznania kogoś, kto nie będzie na nią patrzył przez pryzmat alkoholu.

Gdyby sytuacja była na odwrót to pewnie byś szczuła tego faceta i nawoływała dziewczynę do tego aby go zostawiła, tak tutaj oczywiście w złym świetle stawiasz autora wątku, szkoda słów po prostu.


Co do tematu, to lepiej zostaw ją i poszukaj sobie jakiejś normalnej dziewczyny a nie patola który wciągnie cię w nałóg.
Uwierz mi ale dla alkoholików nic się nie liczy a tylko picie i normalnej relacji z taką osobą nie zbudujesz.

8

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

tom94, poradziłeś autorowi to samo co ja. smile

9

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
Wielokropek napisał/a:

tom94, poradziłeś autorowi to samo co ja. smile

Może i rady są podobne ale za to wydźwięk już jest zupełnie inny tongue

10 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-10-08 09:25:29)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
marcin93 napisał/a:

Ta dziewczyna jest całkowicie innym człowiekiem po alkoholu.

po tym zdaniu, mogę śmiało stwierdzić, że nie wiesz co to alkoholizm jest

ciągnie Cię do "obrazu" tej osoby, nie do niej big_smile, widzisz różnice między "bez" i "po", a to dalej w tym przypadku jest "iluzja" tej osoby

tak naprawdę, jest kimś innym

zważywszy na fakt, że po terapii dalej pije

ale jesteś pełnoletnim człowiekiem, pamiętaj że podjęte decyzje niosą ze sobą "konsekwencje"

uporządkuj siebie, i nie próbuj wpływać, ani ratować na siłę nikogo, poza sobą

nie będziesz miał jazd w stylu

marcin93 napisał/a:

Wiem, ze z alkoholizmu sie nie wyleczy, poza nim jest dla mnie idealna

bo równie dobrze w ciemno, mógłbym powiedzieć, że masz strasznie małe wymagania, albo w ogóle nie znasz tej osoby
a wymagania świadczą o kim?? o tym kto ma ja spełnić, czy o tym kto je ma??

rozsądnych decyzji

11 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-10-08 09:57:08)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
Tom94 napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

tom94, poradziłeś autorowi to samo co ja. smile

Może i rady są podobne ale za to wydźwięk już jest zupełnie inny tongue

Zdecydowanie wydźwięk jest zupelnie inny sad


W kwestiach "uwierz"

Uwierz mi że tak nie jest wink spłyciłeś temat alkoholizmu do głębokości wody w łyżce stołowej smile

12 Ostatnio edytowany przez santana (2016-10-08 10:02:32)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Dziewczyna po terapii dalej pije? To oznacza ze ma słabą psychikę. Nie pomaga jej mieszkanie z innymi pijacymi osobami ale jakby chciała się uwolnić zmieniłaby mieszkanie. Tego uczą na terapii. Ponadto kobiety są bardziej podatne i trudniej im wyjść z tego. Mój mąż jest po terapii 7 lat i nie pije. Alkoholik musi sam chcieć inaczej wszystko co uczynisz pójdzie na marne. Alkoholik musi upaść na samo dno i albo się odbije albo zostanie tam. Pomaganie glaskanie załatwianie różnych spraw stwarza komfort picia. Ta dziewczyna nawet jeśli wyjdzie do końca życia będzie miała problem. U mnie nie ma kieliszków ani grama alkoholu. Czekolada cukierki bez % itd. Sama raz na kilka lat napije się piwa ale szanuje bardziej to ze mój mąż nie pije i unikam zresztą nie mam ciagot w tym kierunku. Nie drżę już jak kiedyś kiedy to wpadłam we wspołuzależnienie (nie mylić z piciem). To jest ciężka i trudna droga. Takie głupie gadanie ze znajdzie kogos kto nie będzie patrzył przez pryzmat alkoholu jest durne. Naprawdę. Wielokropko czy bylabys w stanie kochać alkoholika? Nie wiesz dziewczyno o czym piszesz więc nie pisz. Autorze Twój umysł dobrze Cię ostrzega. Czasem trzeba wybrać rozumem nie sercem. Serce wprowadzi Cię o litość i nie daj wpadniesz w dużą kupę. Lepiej wcale niż wogole zaczynać. Poza tym masz nosa i wyczucie bo w przyszłości powinien nieraz Cię uratować od ludzi dziwnych toksycznych itp. Licz się z tym co słyszysz od rozumu. Może mój mąż też tu napisze od siebie co widzi. Słuchaj doświadczonych ludzi A nie malolatow co żywią  się harlekinami i romantyczna miłością . Alkoholizm to poważny problem. To choroba. Która ma swoje konsekwencje. Nie bądź rycerzem na białym koniu i nie załatwiaj za nią spraw. A już wogole o wspólnym mieszkaniu nie powinno być mowy.

13 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-10-08 10:28:06)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
santana napisał/a:

Dziewczyna po terapii dalej pije? To oznacza ze ma słabą psychikę.

big_smile to może oznaczać, że nie wyniosła nic z terapii, w kwestii psychiki pozostawię bez komentarza
to wyjaśnij mi zapicia po 10 latach abstynencji?? nawrót słabej psychiki?? wink

santana napisał/a:

Nie pomaga jej mieszkanie z innymi pijacymi osobami ale jakby chciała się uwolnić zmieniłaby mieszkanie. Tego uczą na terapii.

korzystałaś?? można trzeźwieć równie dobrze w takim środowisku, jest trudniej ale nie niemożliwe, zresztą wyjście z alko to "trudniejsza droga" niż "łatwiejsza" smile

santana napisał/a:

Mój mąż jest po terapii 7 lat i nie pije.

masz świadomość w kontekście nie wyleczalności ze 1 kieliszek może to zmienić??

santana napisał/a:

Pomaganie glaskanie załatwianie różnych spraw stwarza komfort picia.

wspracie a "głaskanie" to są dwie różne strony medalu

santana napisał/a:

czy bylabys w stanie kochać alkoholika? Nie wiesz dziewczyno o czym piszesz więc nie pisz.

czymże są te lata w związkach, zanim do zdiagnozowania alkoholizmu dojdzie, skoro o nie miłości mówimy, z perspektywy drugiej strony?? ściema?? samookłamywanie??

 

santana napisał/a:

Poza tym masz nosa i wyczucie bo w przyszłości powinien nieraz Cię uratować od ludzi dziwnych toksycznych itp

co to za nos, gdzie gościa ciągnie do tego co jest pod "czubkiem góry lodowej" zwanej alkoholizmem, ta całość pod spodem składa sie na to co wywala w postaci alkoholu, alkohol jest tylko oznaką tego całego "nie poukładania" pod spodem
więc albo nie zna na tyle tej osoby, albo właśnie te "toksyki" go ciagną, równie dobrze dał się na użalanie złapać


santana napisał/a:

Alkoholizm to poważny problem. To choroba. Która ma swoje konsekwencje.

jak każda choroba big_smile

14

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Alkoholik też człowiek.
Jeśli rozważasz jakąkolwiek relację z tą dziewczyną to dlaczego nie zasięgniesz informacji o alkoholizmie? Od samych alkoholików, ich bliskich. Są otwarte meetingi znajdź idź przemyśl. Problemu nie byłoby gdyby ona nie piła? Samo nie picie to trochę za mało. Nie zaufasz jej jako alkoholikowi? Ludziom nie uzależnionym też ufasz w stu procentach? Nawet w normalnym związku warto zachować margines błędu w zaufaniu.
Naucz się rozróżniać manipulację alkoholika, poznaj schemat choroby, oceń swoje siły i ryzyko. Najważniejsze-nawet teraz jako bliski znajomy nie wyręczaj jej . Pojęcie twardej miłości. Pojęcie dna. Możesz uratować jej życie zdzierając klapki z oczu, niekoniecznie wierząc w magiczną siłę uczucia.

15

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną. Można zapic  po 10 latach jak i po 20. Bo takie osoby wracają do nałogu i do terapii tez. Jak komuś wydaje się ze jeden kieliszek może wypić i panuje nad sobą to jest to klamstwo. Pod względem picia kobiety są słabe. Maja slaba psychikę. Jak napije się partner to czemu nie ja? On może? Itd. Autora ciągnie do niej ale póki co trzyma się, nie daje się ponieść słowom tej dziewczyny i tu pisze o pomoc. Widzisz  w tym coś złego? I chyba nie chodzi o podważanie moich słów?  bo ja chce pomóc. A Ty rozdrabniasz jakbym robiła cos zlego. Przeżyłam swoje z alkoholikiem więc nie ucz mnie pokory

16 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-10-08 10:40:54)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
santana napisał/a:

Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną. Można zapic  po 10 latach jak i po 20. Bo takie osoby wracają do nałogu i do terapii tez. Jak komuś wydaje się ze jeden kieliszek może wypić i panuje nad sobą to jest to klamstwo. Pod względem picia kobiety są słabe. Maja slaba psychikę. Jak napije się partner to czemu nie ja? On może? Itd. Autora ciągnie do niej ale póki co trzyma się, nie daje się ponieść słowom tej dziewczyny i tu pisze o pomoc. Widzisz  w tym coś złego? I chyba nie chodzi o podważanie moich słów?  bo ja chce pomóc. A Ty rozdrabniasz jakbym robiła cos zlego. Przeżyłam swoje z alkoholikiem więc nie ucz mnie pokory

to nie o pokorę chodzi big_smile

zauważ że jakby alkohol na chwilę znikł wpadłby jak "śliwka w kompot", nad resztą nie sądzę żeby sens był się "pochylać", czego tez robić nie będę

zgadzam się z Wielokropkiem, przecież to jest normalne, nie pasuje mi idę dalej, zostawiam "sprawę"
a tu jest delikatna prośba o pomoc w zmianie drugiej osoby, a co to jest?? big_smile
być może to efekt tych "szczerych załamań" jej

na tym etapie, przy świadomości problemu juz by to Autor wychaczył

17

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Czuje się wywołana do odpowiedzi. Ja jestem niepijaca alkoholiczka. Myślę, źe mój chłopak nie zamieniłby mnie na żadną inną. Śmiało mogę napisać, że wielu zamieniłby się z nim oddając swoje partnerki bez przejść.

18

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Racja,chłopak pisze ze chce jej pomóc a nie pomoże póki ona sama nie zacznie działać w tym kierunku. Gdyby nie było alkoholu rzeczywiście by wdepnał. Może nie ma w jego bardzo bliskim otoczeniu osób które mają problem więc chce się uczyć na cudzych problemach jego sprawa. Natomiast osoby znajace problem mogą mu naswietlić jak wygląda droga przez mękę.

19

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Aannaa,  fajnie, że napisałaś. Też jestem alkoholikiem. To co najistotniejsze - niepijąca/niepijący. Powinno być jeszcze nie leżący na laurach, nie możemy przespać naszej szansy i zdać się na partnerów, ich miłość. Autor ma inną bolączkę. Jego dziewczyna świadomie lub nie zastawia pułapkę dla obojga. Zmień mnie, pokochaj i będzie ok. W ten sposób to nie ma szans zadziałać.

20

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Marcin93 co wiesz o jej rodzicach? Rodzinie? Osoby z domów DDA powielaja wzorce. Ona jest na tym etapie.

21

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
apologises napisał/a:

Aannaa,  fajnie, że napisałaś. Też jestem alkoholikiem. To co najistotniejsze - niepijąca/niepijący. Powinno być jeszcze nie leżący na laurach, nie możemy przespać naszej szansy i zdać się na partnerów, ich miłość. Autor ma inną bolączkę. Jego dziewczyna świadomie lub nie zastawia pułapkę dla obojga. Zmień mnie, pokochaj i będzie ok. W ten sposób to nie ma szans zadziałać.

sama "elita" big_smile
jest Was o jednego więcej yikes


jak najbardziej się zgadzam, mam jedynie nadzieje że nieświadomy ten wybór "łatwej łagodniejszej drogi"
bo tylko będzie świadczył o nic nie robieniu ze sobą, staniu w miejscu sad

22

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Najlepsze co mnie w życiu spotkało to mój alkoholizm. Pisze to szczerze. Fakt, że pijąc cierpiałam przeokrutnie kilka lat. Byłam z tzw "wysoko funkcjonujących". Jakby ktoś wtedy jak leżałam zamroczona z głową we własnym kiblu do mnie zstapil i powiedzial- dziewczyno, za kilka lat będziesz trzeźwiec, osiągniesz sukces, ludzie będą Cię cenić i szanować, ludzie, których skrzywdziłas Ci wybacza, będziesz w stanie pomagać innym potrzebujacym, to bym odpowiedziała soczystym beltem.
Wtedy ludzie postawili na mnie krzyżyk. Dzisiaj zachodzą w głowę jak to zrobiłam. Te same osoby przychodzą, z żalem w głosie i dopytuja "k*rwa jak?! Miałaś skończyć w rowie".
A nie skończyłam...
Nie twierdzę, że Twoja dziewczyna podzieli mój los. Może będzie chciała pić jeszcze kilka lat, może nie.
Sama działam i poświęcam czas na pomoc, tym kobietom, które w tej drodze są za mną.
Ja wiem, że można...
Jak jeszcze nie piłam byłam takim biednym, zahukanym kopciuchem. A teraz? Tak jakbyś postawił obok siebie malucha i Mercedesa.

23

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

no wszystko ładnie pieknie, tylko czy ten chlopak ma poswiecic najblizszych 10 lat swojego zycia na ratowanie tej dziewczyny z alkoholizmu?

tak strzelam z tymi latami.
alkoholizm to nie to samo co rozrzucanie brudnych skarpetek po mieszkaniu, na co można przymknąć oko i żyć dalej.

24

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Z alkoholizmu wychodzisz całe życie i nie wyjdziesz. Ale pić można przestać juz dziś. W sumie dyskusja sprowadza się do kwestii czy można pomóc. A moja odpowiedź brzmi- tak, odchodząc. Niestety widzę kiepskie efekty u kobiet, które mają wsparcie partnerów. To jest temat na dłuższy wywod.

25

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Przed poznaniem jej nie zdawałem sobie sprawy z tego jak ogromnym problemem jest zycie z alkoholikiem. Poczytalem o tym naprawdę sporo na internecie i dopiero to naswietlilo mi sytuacje... wiem, ze każdy człowiek zachowuje się inaczej pod wpływem alkoholu, ale ona po prostu przesadza. Bardzo często gdy jest pijana to cos gubi/cos jej kradna (karta, telefon, portfel itp. to norma), ale zdarzylo się tez, ze spowodowala wypadek. Wsiadla za kierownice pod wpływem, nikomu nic się nie stało, jedynie wjechala w slup, ale to przecież kwestia szczęścia, rownie dobrze mogla kogos zabic... miała przez to sprawę w sadzie i teraz musi placic grube pieniądze (25 tys) by nie isc do wiezienia. Dlatego jej alkoholizm jest dla mnie GLOWNYM problemem, gdyby nie on to moglbym z nia być, wiem, ze ona to wszystko odwala pod wpływem. Poza tym wiem tez, ze jest manipulatorka, ale mna nie daje rady manipulować o czym już się przekonala. Jestem za tym by porozmawiać z nia i powiedzieć by radzila sobie sama, trudno, ja mam swoje zycie. Jej teraz nie ma w miescie, ale wczoraj w nocy dzwonily do mnie jej wspolokatorki, nie odbierałem od nich, wiec przyszly do mojego mieszkania i kilka minut walily w moje drzwi. "Moja" dziewczyna tak by się nie zachowywala, ale mieszka z jakimiś zwierzętami przez co mi jej szkoda, ale gdyby chciała to by się przeprowadzila. Opowiadala mi, ze kiedyś przez rok mieszkala z narkomanem, pewnego dnia stwierdzila, ze szala się przegiela, spakowala się i poszla mieszkac gdzies indziej. Naprawde strasznie mi jej szkoda, tym bardziej, ze swietnie się dogadujemy, mamy wspólne pasje, rozmawia mi się z nia lepiej niż z kimkolwiek innym (i to jest najważniejsze), ale zaczynam naprawdę cos do niej czuc, wiedzac, ze to będzie meka. Bardzo ciężko wybrać mi w tej sytuacji rozum, ale mam wrazenie, ze to jedyna prawidlowa droga. Ten post dodałem tutaj by posluchac rad osob zyjacych z alkoholikiem bądź bedacych alkoholikami, zastanawiając się czy jest możliwość by wiązanie się z nia nie było baaardzo trudna droga, ale widze, ze niestety nie. O jej rodzicach wiem na razie tyle, ze sa bogaci, oboje maja prywatne firmy, ale nie pomagają jej finansowo, matka nie chce mieć z nia kontaktu. Wiecej jeszcze nie wiem, ale ta dziewczyna naprawdę zaczela mi ufac i coraz bardziej się otwiera. Mysle, ze jeszcze przed nikim się tak nie otworzyla. Mnie do niej ciagnie pewnie dlatego, ze sam miałem w domu rodzinna bardzo ciezka sytuacje (tata był "ukrytym" alkoholikiem, ale zmarl gdy miałem 14 lat, wiec nie do końca tego doswiadczylem), a matka jest chora psychicznie. Jakakolwiek rozmowa z nia na ten temat odpada, z nia nie da się porozmawiać. Chcialem w końcu mieć inne zycie niż to w domu, chyba dlatego teraz mam problem z zaufaniem ludziom i cos w rozumie caly czas ostrzega mnie przed ta dziewczyna. A uwierzcie, ze naprawdę chciałbym jej pomoc, uważam ja za naprawdę swietna osobe, wiem, ze ona mnie pokochala, widze to w jej oczach, ale naprawdę chce mieć już normalne zycie.

26

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Wzruszyły mnie Twoje wypowiedzi Marcinie.
Obawiam się jednak, że moja wypowiedź nie przypadnie Ci do gustu.
Zakochałeś się w dziewczynie z problemem, dane było Ci ją poznać bez problemu?
Jeżeli jej pomożesz i wyjdzie na prostą (a z tego, co piszesz, to ona albo oczekuje, że załatwisz za nią alkoholowy problem, albo mami Cię obietnicami chęci leczenia), to jak poradzisz sobie z wątpliwościami kogo kocha? Wybawiciela czy Ciebie?

27

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Z wątpliwościami TERAZ nie mam problemu. Wiem ze kocha mnie jako osobe, a nie wybawiciela. Co będzie kiedyś to nie wiem, zresztą najprawdopodobniej nigdy się o tym nie przekonam.

28

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
marcin93 napisał/a:

Ale wiem, ze przez to, ze jest alkoholikiem nigdy jej nie zaufam i zawsze będę miał jako "ale".

To jedno zdanie przekresla milosc. Czyli nawet gdyby przestala pic to jej nigdy nie bedziesz ufal. Zostaw ja. Jesli (ona przykladowo przestaje pic) ty bedziesz zyl w strachu ze ona zacznie pic to nie bedzie dobre ani dla ciebie ani dla niej.

29

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Myślę  że  ona  ma  też  dwie  twarze  i trochę  przed  Tobą  gra  .Pomyśl  ma  lokatorów  którzy się  tak  zachowuje, mieszkała  z narkomanem  i ogólnie  jej  towarzystwo  jest  nie  ciekawe. Prawdopodobnie  z nimi  się  zachowuje  tak  jak  oni  a przy  Tobie  tylko  gra. Jest  mi  ciebie  szkoda  bo  zakochałes się  w złudzeniu  i do  Ciebie  ostateczna  decyzja  należy  czy  pchać  się  w większe  kłopoty.

30

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
marcin93 napisał/a:

Chcialem w końcu mieć inne zycie niż to w domu, chyba dlatego teraz mam problem z zaufaniem ludziom i cos w rozumie caly czas ostrzega mnie przed ta dziewczyna. A uwierzcie, ze naprawdę chciałbym jej pomoc, uważam ja za naprawdę swietna osobe, wiem, ze ona mnie pokochala, widze to w jej oczach, ale naprawdę chce mieć już normalne zycie.

To coś co Ciebie ostrzega przed tą dziewczyną to może być doświadczenie z domu rodzinnego. To bardzo szlachetne chcieć komuś pomóc, współczuć, odczuwać empatię. Mnie jest bardzo łatwo uwierzyć w to, że chcesz jej pomóc. To naturalny, ludzki odruch, żeby pomagać słabszym. Widzę jednak bardzo konkretne "ale". Pomagać można, ale nie kosztem samego siebie, swoich pragnień i marzeń. Napisałeś, że chcesz normalnego życia, a takim nie jest życie z alkoholikiem, który nie chce się leczyć. Patrząc na sprawę pod tym kątem, to nie masz innego wyjścia niż od niej odejść.

31 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-10-08 15:56:12)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
marcin93 napisał/a:

wiem, ze każdy człowiek zachowuje się inaczej pod wpływem alkoholu, ale ona po prostu przesadza. Bardzo często gdy jest pijana to cos gubi/cos jej kradna (karta, telefon, portfel itp. to norma), ale zdarzylo się tez, ze spowodowala wypadek. Wsiadla za kierownice pod wpływem,

zaręczam Ci w ciemno, że problemem samym w sobie do końca nie jest jak Ona się czy Alkoholik zachowuje pod wpływem, tutaj repertuar zachowań jest z grubsza tematem "zamkniętym"

tym czym jest esencją alkoholizmu jest to "jak się zachowuję w przerwach od alkoholu", przerwy są różnej długości, żeby było weselej dodam

marcin93 napisał/a:

Wiecej jeszcze nie wiem, ale ta dziewczyna naprawdę zaczela mi ufac i coraz bardziej się otwiera. Mysle, ze jeszcze przed nikim się tak nie otworzyla. Mnie do niej ciagnie pewnie dlatego, ze sam miałem w domu rodzinna bardzo ciezka sytuacje (tata był "ukrytym" alkoholikiem, ale zmarl gdy miałem 14 lat, wiec nie do końca tego doswiadczylem), a matka jest chora psychicznie. Jakakolwiek rozmowa z nia na ten temat odpada, z nia nie da się porozmawiać. Chcialem w końcu mieć inne zycie niż to w domu, chyba dlatego teraz mam problem z zaufaniem ludziom i cos w rozumie caly czas ostrzega mnie przed ta dziewczyna. A uwierzcie, ze naprawdę chciałbym jej pomoc, uważam ja za naprawdę swietna osobe, wiem, ze ona mnie pokochala, widze to w jej oczach, ale naprawdę chce mieć już normalne zycie.

i to jest potwierdzeniem o czym piszesz,
nie czaruj się że nie pełny model rodziny gdzie alkohol funkcjonował w Twoim mniemaniu 14 lat tylko, nie miał wpływu na Ciebie, bo funkcjonował zanim na świat dotarłeś tak naprawdę!!!

alkoholizm, to oprócz alkoholu, nie umiejętność  radzenia sobie z emocjami, psychiczne konsekwencje tego, konsekwentnie dalej: błędne decyzje, bardzo mocny wpływ na otoczenie poprzez różne tricki, alkoholika można przyrównać do reżysera własnej sztuki, gdzie rodzina i osoby najbliższe "grają z góry napisane role"

Mamidełko napisał/a:
marcin93 napisał/a:

Chcialem w końcu mieć inne zycie niż to w domu, chyba dlatego teraz mam problem z zaufaniem ludziom i cos w rozumie caly czas ostrzega mnie przed ta dziewczyna. A uwierzcie, ze naprawdę chciałbym jej pomoc, uważam ja za naprawdę swietna osobe, wiem, ze ona mnie pokochala, widze to w jej oczach, ale naprawdę chce mieć już normalne zycie.

To coś co Ciebie ostrzega przed tą dziewczyną to może być doświadczenie z domu rodzinnego. To bardzo szlachetne chcieć komuś pomóc, współczuć, odczuwać empatię. Mnie jest bardzo łatwo uwierzyć w to, że chcesz jej pomóc. To naturalny, ludzki odruch, żeby pomagać słabszym. Widzę jednak bardzo konkretne "ale". Pomagać można, ale nie kosztem samego siebie, swoich pragnień i marzeń. Napisałeś, że chcesz normalnego życia, a takim nie jest życie z alkoholikiem, który nie chce się leczyć. Patrząc na sprawę pod tym kątem, to nie masz innego wyjścia niż od niej odejść.

tu dość zgrabnie potwierdzenie tego masz
problem w tym ze miotasz się z jednej strony przed otwarciem się przed kimś, i to jest siłą napędową, która po trochu wypiera pewne sprawy, a reszta pozostaje akceptowalna ba jest pożądana

naturalnym więc będzie, że na takie "szczere" wynurzenia o lekkim zabarwieniu "potrzeby pomocy" będziesz patrzył, przychylniejszym okiem
a jak jeszcze dziewucha "zgrabna" wink to już byś nieba uchylił, tylko że w zamian możesz dostać wielkie nic, przynajmniej do momentu aż "podwórka' nie posprzątasz

dziękuj Bogu za mechanizm z dzieciństwa, który trzyma w ryzach twe "odbarowywanie zaufaniem" bo już byś popłynął
niestety dla własnego dobra, a i zdrowego rozwoju w związku musisz sięgnąć wyższej półki, podjąć się większego wyzwania, bo tak sprawisz sobie betonowe buciki na nóżki

powodzenia

32 Ostatnio edytowany przez santana (2016-10-08 17:41:56)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Niestety przyciągacie się nawzajem. Ty jesteś Dda może nie czujesz ona też ma jakiś problem w domu o którym nie mówi . Do tego choroba psychiczna Twojej mamy uruchamia w Tobie dobrego rycerza który chce pomóc takiej biedaczynie. Pchasz się w łapy potwora. Ona może ci wszystko opowiedzieć a okaże się ze powie ci ze Twoje problemy to nie problemy. Nie będziesz miał w niej wsparcia, co będzie gdy sama pociągnie Cię na dno? Miłością nie da się żyć gdy są problemy. Uruchom rozum jeśli naprawdę poczytales o tym problemie

33

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
marcin93 napisał/a:

(...) tata był "ukrytym" alkoholikiem, ale zmarl gdy miałem 14 lat, wiec nie do końca tego doswiadczylem), a matka jest chora psychicznie. Jakakolwiek rozmowa z nia na ten temat odpada, z nia nie da się porozmawiać. Chcialem w końcu mieć inne zycie niż to w domu, chyba dlatego teraz mam problem z zaufaniem ludziom i cos w rozumie caly czas ostrzega mnie przed ta dziewczyna. (...)

Zdania, które zacytowałam w pierwszym swym poście wzbudziły, nie tylko u Ciebie, Autorze, wiele emocji. Teraz wiem, bo wcześniej tylko podejrzewałam, że trafiłam celnie.


(...) A uwierzcie, ze naprawdę chciałbym jej pomoc, uważam ja za naprawdę swietna osobe, wiem, ze ona mnie pokochala, widze to w jej oczach, ale naprawdę chce mieć już normalne zycie.

Chcesz jej pomóc?
1. Przeczytaj o osobach współuzależnionych.
2. Przeczytaj o DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików).
3. Znajdź poradnię ds. uzależnień i podejmij terapię.

34

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
Wielokropek napisał/a:
marcin93 napisał/a:

(...) tata był "ukrytym" alkoholikiem, ale zmarl gdy miałem 14 lat, wiec nie do końca tego doswiadczylem), a matka jest chora psychicznie. Jakakolwiek rozmowa z nia na ten temat odpada, z nia nie da się porozmawiać. Chcialem w końcu mieć inne zycie niż to w domu, chyba dlatego teraz mam problem z zaufaniem ludziom i cos w rozumie caly czas ostrzega mnie przed ta dziewczyna. (...)

Zdania, które zacytowałam w pierwszym swym poście wzbudziły, nie tylko u Ciebie, Autorze, wiele emocji. Teraz wiem, bo wcześniej tylko podejrzewałam, że trafiłam celnie.


(...) A uwierzcie, ze naprawdę chciałbym jej pomoc, uważam ja za naprawdę swietna osobe, wiem, ze ona mnie pokochala, widze to w jej oczach, ale naprawdę chce mieć już normalne zycie.

Chcesz jej pomóc?
1. Przeczytaj o osobach współuzależnionych.
2. Przeczytaj o DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików).
3. Znajdź poradnię ds. uzależnień i podejmij terapię.

Ciekawy jestem teraz, wydźwięku wink

35

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Odsądzanie od czci i wiary tudzież burza z piorunami. big_smile

36 Ostatnio edytowany przez marcin93 (2016-10-08 21:15:48)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Wielokropek, przepraszam, ale zadne Twoje zdania nie wzbudzily u mnie wiele emocji, chyba masz troche za wysoka samoocene, nie wiem nawet jakie zdania cytowalas, odpisalem dla ogolu, a nie wylacznie dla Ciebie. A pomoc jej nie chce, napisalem, ze chcialbym jej pomoc, ale wole "normalne" zycie. Jezeli to nie Ty jestes alkoholikiem, a zyjesz z alkoholikiem to bardzo gratuluje Ci spojrzenia na problem alkoholizmu. EDIT : przeczytalem Twoje posty i teraz rozumiem, ze to Ty masz problem z alkoholem

37

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Nie. Nie mam zbyt wysokiej samooceny. smile

Nie chcesz jej pomóc? Ok.
Chcesz mieć normalne życie?
1. Przeczytaj o osobach współuzależnionych.
2. Przeczytaj o DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików).
3. Znajdź poradnię ds. uzależnień i podejmij terapię.




Nie trafiłeś ani razu. smile

38 Ostatnio edytowany przez marcin93 (2016-10-08 21:25:33)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Aktualnie jestem bardzo zadowolony z mojego zycia, nie musze go zmieniac. Nie chce po prostu by zmienilo sie na gorsze i zeby moje aktualnie bardzo szczesliwe zycie po wejsciu w zwiazek z ta dziewczyna zamienilo sie w meke, wypowiedzi innych (oprocz Twojej, ktora mowila, ze to dziewczyna ma ze mna przerabane) utwierdzily mnie w tym przekonaniu. Jezeli nie trafilem ani razu (w co watpie) to nie szkodzi, nie o to mi chodzi. Jezeli uwazasz, ze nie masz zbyt wysokiej samooceny to rowniez bardzo sie ciesze, nie jestem od tego by to negowac. Gdyby ktos jeszcze chcial sie wypowiedziec to chetnie poczytam, choc juz jestem przekonany, ze jednak wole poszukac sobie zdrowa dziewczyne

39 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-10-10 00:10:05)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
Wielokropek napisał/a:

Nigdy jej nie zaufasz? Zawsze będziesz miał jakieś 'ale'?
Zostaw dziewczynę w spokoju, będzie miała szansę poznania kogoś, kto nie będzie na nią patrzył przez pryzmat alkoholu.

Teraz przeszłaś samą siebie - obrona czynnej alkoholiczki... Zdębiałem.

A Ty chłopie uciekaj i nie oglądaj się za siebie, z alkoholikiem nie ma życia.

40 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-10-10 14:10:18)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Tak sobie czasami mysle, ze dawane tu rady moga czasami wyrzadzic krzywde i przyniesc wiecej szkody, niz pozytku. Rada Wielokropka, by "nie spogladac na alkoholika przez pryzmat alkoholu" nalezy wlasnie do takich. To jest pisanina, ktora jest niczym nie poparta i byc moze niebezpieczna. Wielokropku- nie mam pojecia, jaka wiedza kierujesz sie, piszac te nieprzemyslane slowa....Alkoholik pozostanie zawsze alkoholikiem, nawet wtedy, gdy juz  nie pije. I nie mozna na taka (chora) osobe spogladac inaczej, niz przez pryzmat uzaleznienia i choroby alkoholowej! To znaczy, ze zycie z taka osoba bedzie juz ZAWSZE inne. I to z bardzo wielu wzgledow.Nie udzielaj prosze rad, gdy nie masz pojecia, bo to jest krzywdzace. Naprawde.
Otoz drogi Autorze: na alkoholika TRZEBA cale zycie spogladac przez pryzmat alkoholu- nawet po terapii, jesli nawet chodzi o  alkoholika juz niepijacego. To choroba calego zycia, ktora zmienia osobowosc. Zmienia to rowniez osobe zyjaca z (bylym) alkoholikiem. Pod wielu wzgledami. Zwiazek z (bylym czy aktywnym) alkoholikiem to ZADANIE.
Chcesz sie tego podjac? Masz  sile? czy twoja milosc wystarczy, by uniesc ciezar tej choroby? Nie jest to niemozliwe, ale latwo nie bedzie.

41

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Wlasnie poprzez internet zdalem sobie sprawe z tego, co tutaj piszecie - z alkoholikiem zycie niestety wyglada przerazajaco inaczej niz zycie ze zdrowa osoba. Nie zamierzam sie w to pakowac. Mam naprawde wiele sil i naprawde wiele jestem w stanie dzwignac, ale po co? Nie usmiecha mi sie robienie za wolontariat. Nie chce calkowicie zrywac kontaktu z ta dziewczyna, bo naprawde swietnie mi sie z nia rozmawia, ale tez nie chce sie w zaden sposob angazowac. Juz mialem do czynienia z jej kilkoma "grubszymi" akcjami (w koncu znamy sie juz 10 miesiecy) i bardzo lubie ja jako osobe, ale tak jak wspomnialem - pakowac sie w to nie zamierzam. Nie zawsze mozna byc rycerzem, trzeba myslec o sobie. Dziekuje za wszelkie rady. Ta dziewczyna wlasnie do mnie pisze, wyraznie liczy na cos wiecej, wiem, ze zaczela mi ufac i kochac, ale coz... bedziemy mimowolnie widywali sie na uczelni, nie mam nic przeciwko rozmowom z nia, ale nie chce nic wiecej.

42

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
marcin93 napisał/a:

Wlasnie poprzez internet zdalem sobie sprawe z tego, co tutaj piszecie - z alkoholikiem zycie niestety wyglada przerazajaco inaczej niz zycie ze zdrowa osoba. Nie zamierzam sie w to pakowac. Mam naprawde wiele sil i naprawde wiele jestem w stanie dzwignac, ale po co? Nie usmiecha mi sie robienie za wolontariat. Nie chce calkowicie zrywac kontaktu z ta dziewczyna, bo naprawde swietnie mi sie z nia rozmawia, ale tez nie chce sie w zaden sposob angazowac. Juz mialem do czynienia z jej kilkoma "grubszymi" akcjami (w koncu znamy sie juz 10 miesiecy) i bardzo lubie ja jako osobe, ale tak jak wspomnialem - pakowac sie w to nie zamierzam. Nie zawsze mozna byc rycerzem, trzeba myslec o sobie. Dziekuje za wszelkie rady. Ta dziewczyna wlasnie do mnie pisze, wyraznie liczy na cos wiecej, wiem, ze zaczela mi ufac i kochac, ale coz... bedziemy mimowolnie widywali sie na uczelni, nie mam nic przeciwko rozmowom z nia, ale nie chce nic wiecej.

Marcinie między rozmowami a zaangażowaniem jest cienka nić. Możesz wpaść jak śliwka w kompot nieświadomie.

43

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Oj Marcin, nie demonizuj też alkoholików. Alkoholizm ma różne oblicza, a i z alkoholikiem da się żyć mając odpowiednią wiedzę i mechanizmy obronne. Zajrzyj na "insane-reality" . To blog prowadzony przez żonę alkoholika i dla bliskich alkoholików. Można i alkoholika darzyć uczuciem, kwestia wewnętrznych granic. Piszesz jakbyś chciał kierować emocjami i uczuciami. Tylko do pewnego stopnia możliwe. Jeśli ją kochasz lub darzysz sympatią, to sam się odkochaj. Ale nie rób z wszystkich alkoholików nie wartych niczego, nawet odrobiny uczucia czy szacunku skończonych łajz. Znam wielu lepszych alkoholików niż niejeden niepijący.

44

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
apologises napisał/a:

Alkoholizm ma różne oblicza, a i z alkoholikiem da się żyć mając odpowiednią wiedzę i mechanizmy obronne.

tylko po co?

skoro mozna znaleźć niealkoholika i zyc bez ciaglego posilkowania sie mechanizmami obronnymi.

45

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce
apologises napisał/a:

Oj Marcin, nie demonizuj też alkoholików. Alkoholizm ma różne oblicza, a i z alkoholikiem da się żyć mając odpowiednią wiedzę i mechanizmy obronne. Zajrzyj na "insane-reality" . To blog prowadzony przez żonę alkoholika i dla bliskich alkoholików. Można i alkoholika darzyć uczuciem, kwestia wewnętrznych granic. Piszesz jakbyś chciał kierować emocjami i uczuciami. Tylko do pewnego stopnia możliwe. Jeśli ją kochasz lub darzysz sympatią, to sam się odkochaj. Ale nie rób z wszystkich alkoholików nie wartych niczego, nawet odrobiny uczucia czy szacunku skończonych łajz. Znam wielu lepszych alkoholików niż niejeden niepijący.

Żona alkoholika , która chce ratować męża i rodzinę za wszelką cenę to nie to samo co obcy chłopak wchodzący w relację z alkoholiczką. Marcin nie zdążył się jeszcze zadłużyć i było by głupotą doradzanie mu pchanie się w taką relację . Każdy zasługuje na szacunek i współczucie ale nie koniecznie na związek z osobą , która się nie leczy.

46 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-10-10 19:13:35)

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Marcin, ja uwazam, ze to dobra decyzja. Gdyby mi ktos bliski, kogo znam, kocham i zyje w przyjazni, popadl w alkoholizm- oczywiscie, pomagam, zostaje, walcze. Ale "swiezego znajomego alkoholika" omijam.....znam ich, znam mechanizmy, reakcje i cierpienie. Dlatego- nie angazuj sie. Albo...postaw jej ultimatum: zdrowiejesz, leczysz sie, bede mial kontakt. Wybierasz flaszke= zegnaj.

Wszystkie inne rady sa  bez sensu.Takie jest moje zdanie. Chorobe alkoholowa znam z dziecinstwa. To jest straszne.

47

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Wydaje mi sie, ze stawianie jej jakiegokolwiek ultimatum nie ma sensu. Ona wtedy bedzie pila, ale w ukryciu przede mna. Nie ma co sie oszukiwac, nie ufam jej. Nie chce zrywac z nia calkowicie kontaktu (przez studiowanie razem jest to wrecz niemozliwe), ale chce miec swoje zycie, bez niej.

Apologises - uwierz mi, mam szacunek do kazdego czlowieka, do alkoholikow rowniez.

48

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Uporaj się z ewentualnym uczuciem do niej. Jest jaka jest. Ma jedne cechy lepsze, drugie gorsze. Jako znajomej będzie ci łatwiej jej pomóc, gdy zwróci się o taką. W relacji uratuj mnie, a będzie coś więcej cudów nie wróżę. Po prostu określ się co w Tobie siedzi. Przez pryzmat jej zachowań ciężko coś powiedzieć, bo rządzi choroba, chore emocje. Będzie to uczciwsze, a przy dozie szczęścia kiedyś w przyszłości ona ma szansę docenić Twoją uczciwość wobec niej.

49

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Zaczalem cos do niej czuc i sie do niej przywiazywac. Ona jako osoba naprawde jest ok. Tak jak wspomnialem super mi sie z nia rozmawia, mamy wspolne pasje, jest wyrozumiala, ma poczucie humoru i dystans do siebie. Ale ten alkoholizm powoduje ogromne problemy. Szczerze mowiac, wbrew pozorom - czym bardziej sie do niej zblizam i czym blizej ja poznaje, tym bardziej jestem zniechecony i tym bardziej jej nie chce. Dzisiaj mialem zly humor, ona caly czas przy mnie byla, zainteresowala sie tym i naprawde robila wszystko by mi pomoc. Teraz ma duzy problem z rodzicami, oni mowia jej, ze nie beda dawali jej pieniedzy, bo wszystko przechleje. Wiem, ze jest jej z tym bardzo ciezko (z tym jak rodzice na nia naskakuja), nie okazuje tego, ale po czesci zgadzam sie z jej rodzicami. Teraz gdy z nia rozmawiam to wgl nie mysle o niej jako swojej ewentualnej przyszlej dziewczynie, po prostu chce jej pomoc, ale zwiazku z nia sobie nie wyobrazam. Lubie ja jako osobe, nie jako jakis obiekt pozadania. Wiem, ze ma ciezko w zyciu, a ten alkoholizm skads musial sie wziac. Chcialbym poznac jej historie, wiem, ze ona musiala strasznie duzo przejsc w zyciu. Interesuje sie psychologia i chyba przez to zawsze mam ochote by ja wysluchac, ona jest wyjatkowo ciekawym "przypadkiem", ale nie zaczynam do niej odczuwac jakiejs milosci czy czegos w tym stylu. Boje sie jedynie o to, ze ona zaczyna i ze to skonczy sie tak, ze ja bede zdystansowany, a ona sie serio zakocha i ze strasznie ja zranie.

50

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Ależ Ty się upierasz, żeby jej na siłę pomagać. Bidulka ma ciężko z rodzicami.. powinni ją odciąć od kasy, dlaczego mieliby przyczyniać się do marszu w dół własnego dziecka? Nie okazując jej Twojej zgody na to co robią rodzice okłamujesz ją. Jeśli już koniecznie chcesz być przyjacielem to bądź z nią szczery. Powiedz jej też jak traktujesz tę znajomość i pozwól jej zdecydować czy jej to wystarcza. Jeśli nie, to zerwijcie kontakt dla wspólnego dobra. A jeśli się zgodzi konsekwentnie trzymaj się tych ustaleń i jej też nie pozwalaj na ich przekraczanie.

51

Odp: Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Moze to i ladnie z twojej strony, ze chcesz jej pomagac, ale wez pod uwage nastepujace dylematy:
-podejrzewam, ze za bardzo nie masz zaplecza i wiedzy na temat tej choroby. Umiesz jej pomoc? w jaki sposob chcesz jej pomagac? bo jak na razie, to widze tylko wspolczucie i litosc. Nie tego potrzebuje alkoholik.
-gdy bedziesz ciagle blisko niej, jest obawa, ze sie zakocha. Jesli odrzucisz jej milosc, bedzie miala nowy powod do picia
-nieprawda jest, ze kazdy alkoholik (albo kazdy, kto pije) ma czy mial jakis problem. To jest usprawiedliwianie nalogu. Wielu alkoholikow pilo na poczatku dla towarzystwa. W Polsce alkohol leje sie strumieniami. Nie ma imprezy bez alkoholu. Regularne picie dla wesolosci i zdrowotnosci (cyt.Pawlak) takze prowadzi do alkoholizmu, czyli psychicznego i fizycznego uzaleznienia od substancji.


Nie szukaj dla niej ciagle wymowek.
Nie lituj sie nad nia.
To, co ona potrzebuje, to detoks w szpitalu i dlugoterminowa terapia.

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomoc dziewczynie alkoholiczce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024