Cześć,
ostatnio poznałem dziewczynę, choć to "poznałem" jest chyba trochę przesadzone. Nie tyle poznałem co zobaczyłem, spodobała mi sie. Byliśmy razem na pewnej grupie na fb (może uznacie to za dziecinne, może nie. Nie obchodzi mnie to) raz, czy tam dwa napisałem coś do niej, jednak nie było to nic imponującego, ot takie zabawne teksty, bez większego sensu. Warto dodać, że chodzimy do tej samej szkoły. Ogólnie to kiedy sie widzimy na korytarzu to wymienimy sie uśmiechami (nie wiem na ile ten uśmiech jest szczery z jej strony), jednak to tyle. Nie zagadałem, nie przedstawiłem się, zachowałem się jak (jakiś rzeczownik który jest obraźliwy). Później spotkałem ja na mieście, wymieniliśmy sie znów uśmiechami i tyle, znowu. Niby chciałem zagadać, no ale jakoś nie czułem sie zbyt swobodnie kiedy stała z koleżankami.
Napisałem do niej na fb, jednak nie odczytała, nie wiem czy to wynika z tego że nie mam jej w znajomych - fb wymaga akceptacji, takie wiadomości trafiają do folderu inne, często gdzieś sie zawierusza. Jednak nie będę do niej pisać kolejny raz, teoretycznie mógłbym ja zaprosić do znajomych, jednak nie będzie to nachalne? Nie chce z siebie robić jakiegoś desperata, do tego może sie przestraszyć.
Chyba najlepszym rozwiązaniem będzie normalne podejście do niej i wykrztuszenie jakiegoś słowa.
Temat: Jak to rozegrać, żeby nie być nachalnym?
Zobacz podobne tematy :
Odp: Jak to rozegrać, żeby nie być nachalnym?
Myślę, że dobrze to oceniłeś i najlepszym wyjściem z sytuacji jest "staromodne" podejść i wykrztusić jakieś słowo, najlepiej kilka słów, między innymi swoje imię ![]()