Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez mik99 (2016-10-05 16:14:02)

Temat: Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad

Witajcie

Jestem tutaj nową osobą i nigdy nie sądziłem, że będę potrzebował pomocy w sieci a więc do rzeczy.

Ze swoją byłą dziewczyną spędziliśmy ponad 3 lata wspólnego czasu. Od ponad roku mamy wspaniałą córeczkę. Wszystko brzmi pięknie, ale tak nie będzie. Do pewnego momentu związek ten był na prawdę czymś dobry. Kiedy zbliżał się termin porodu uzgodniliśmy, że moja EX wróci do domu. Tam urodzi dziecko, tam będzie przez jakiś czas je wychowywała. Wielkim argumentem było to, że miałem pracę na zmiany i nie zawsze mogłem dać jej wsparcie kiedy by go potrzebowała więc uznaliśmy, że w razie trudnych sytuacji będzie miała pomoc rodziców.

Dziecko się urodziło. Po pewnym czasie się zaręczyliśmy. Przyjeżdżałem do nich co tydzień. Wszystko było pięknie, ale w pewnym momencie coś zaczęło się dziać. Ona chciała bym się do niej wprowadził. Okey nie widziałem nic w tym złego poza faktem mieszkania wspólnie z dzieckiem oraz teściami. Jakoś nie mogłem tego zaakceptować. Rozmawialiśmy o tym bym znalazł pracę w  okolicy miejsca jej zamieszkania. Niestety mając świadomość ile tam się zarabia nie utrzymalibyśmy się przy życiu a to budziłoby jeszcze większe kłótnie. Na miesiąc przed rozstaniem odkryłem, że bardzo dużo, na prawdę bardzo dużo SMS-uje z innym kolesiem, którego w ogóle nie zna. Jak się okazało był to wspólny znajomych ich i jej znajomych o postanowiła do niego napisać, wyżalić się, że ostatnio się jej nie układa. Dla mnie takie zachowanie jest oczywistym zaproszeniem do dalszego kontaktu. Oczywiście, kiedy wspominałem o nim słyszałem "on nic złego nie zrobił itp" ale sam jestem facetem i wiem jak to działa w drugą stronę. Ich kontakt rozwijał się coraz mocniej a ona nic sobie z tego nie robiła. Zaczęliśmy się kłócić o wszystko a ja często powtarzałem, że mamy dziecko, że potrzebuje rodziców itp. Po dwóch tygodniach takiej męczarni postanowiliśmy zerwać.

Był to chyba impuls podczas kłótni bo dnia następnego napisała mi że żałuje tej decyzji. Więc zorganizowałem spotkanie na następna sobotę. Mieliśmy pójść do kina, napić się wina i spędzić czas na długich spacerach jakie razem bardzo lubiliśmy. Zgodziła się. Po 3 dniach pisze mi że nie chce tego spotkania, że sobie wszystko przemyślała, że jestem nieodpowiedzialny i całą reszta wiązanek. Uświadomiłem sobie wtedy, że osoba 3cia mocno jej namieszała w głowie więc po raz kolejny ją upomniałem w sposób delikatny by nie mieszała się do tego związku. Minął tydzień, ona dalej twierdziła że nie chce się spotykać, że tamten już niby jej nie zawraca głowy.

Mamy wspaniałą ponad roczną córeczkę i wiele razy mówiłem jej, że kiedy jest źle powinniśmy myśleć o dziecku o stworzeniu jej odpowiednich warunków, daniu miłości, ale jak grochem o ścianę ona nie chce bo zraniłem jej uczucia faktem, że nie chcę z nimi zamieszkać. Kiedy uświadomiłem sobie, że faktycznie mogłem popełniać błędy, kiedy chce się do niej wprowadzić i żyć "od 1 do 1" to ona potrzebuje czasu by sobie to wszystko poukładać.

Wiem, mam świadomość, że ja popełniałem błędy, nie dojrzałem po prostu do ojcostwa a kiedy to zrobiłem zostałem odstawiony z kwitkiem. Ona w tym momencie do mnie nic nie czuje, bynajmniej tak twierdzi. Jestem jej obojętny. Ja walczę bo uważam, że o dziecko warto walczyć, ale ona skutecznie mnie odsuwa, odpycha bo "nie chcę". Mam dać jej czas na przemyślenie wszystkiego i jak twierdzi "to siedzi we mnie głęboko i potrzebuję czasu a może to wróci, ale na chwilę obecną nie czuję nic".

Zmieniła nr telefonu bym do niej nie pisał, nie dzwonił nie męczył jej. Mamy kontakt jedynie przez FB. Teraz się sam zastanawiam czy chcę to ciągnąc dalej dla niej i dziecka czy tylko dla dziecka. Po prostu nie wiem jak się zachować w tej sytuacji oraz to czy jej "potrzebuję" czasu nie skończy się tym, że tamten koleś z nią będzie. Ja mam świadomość tego, że to nie jest zachowywanie się dorosłej osoby a dosłownie szczenięce tym bardziej, ze jest dziecko i na nim powinniśmy skupić uwagę.

Czuję, że teraz jedynie mogę walczyć o dziecko.

Wybaczcie, że tak ogólnikowo to napisałem, ale jest mi z tym ciężko i na pewno odpowiem na wszelkie pytania, które mogą rzucić nowe światło na sprawę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad

Ile macie lat?Do miłości nie możesz jej zmusić ale odwiedzać własne dziecko masz prawo. Rozumiem tą dziewczynę była samotna nie miała w Tobie oparcia w wasze mieszkanie na odległość i brak pracy było nie odpowiedzialne. Skoro ona nie chce być już z Tobą to daj jej spokój ale skontaktuj się w sprawie dziecka, ustal terminy wizyt i alimentów chyba ,że chcesz iść z tym do sądu?

3 Ostatnio edytowany przez mik99 (2016-10-05 17:29:59)

Odp: Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad

Ja 28 ona 26. Tylko nie uważasz, że w każdym związku popełnią się błędy i sztuką jest usiąść i porozmawiać o nich o dać kolejną nawet ostateczną szansę?. Ja rozumiałem swoje błędy, ale też nie sztuką jest nie pracować i siedzieć na czyimś utrzymaniu. Skoro mieliśmy być rodziną to chciałem im zapewnić takie życie, żeby nie oszczędzać na niczym tym bardziej, że pojawiło się dziecko i jego potrzeby zaczną rosnąć z czasem.

Terminy wizyt mamy ustalone, na razie płace jej nieformalne alimenty. Do sądu nie wykluczone, że trafimy tylko, że ja nie potrafię tak jak ona wymazać kogoś z serca w ciągu dosłownie kilku dni.

4

Odp: Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad

To zbieraj potwierdzenie odbioru tych pieniędzy ,jeżeli dogadaliście się na słowo. Najlepiej jak na piśmie ustalicie kwotę i  termin dawania pieniędzy choć myślę ,że bez sądu się nie obejdzie bo z tym prędzej czy później są problemy.
Skąd przekonanie ,że to kobieta ma być wieczną cierpiętnicą i dawać ciągle szanse lub czekając na cud? Tu nawet na forum poczytaj sobie ile kobiet daje szanse mężczyzną, wybacza różne rzeczy i koniec końcem i tak jest rozstanie. W tym wieku to już powinniście mieć pewną stabilizację finansową a na pewno mieszkać razem i się wspierać.Mężczyźni myślą ,że jak dadzą pieniądze i naprawią samochód czy coś tam pomalują to jest wszystko co kobieta może dostać i niech się cieszy że to ma. Gdzie w tym wszystkim pomoc przy dziecku?wstawanie do niego co dzień, kompanie , poświęcanie im czasu , wizyty u lekarza albo chwilę wolnego dla dziewczyny ,żeby mogła gdzieś wyjść?Skoro ona doszła do takiego wniosku ,że  nie chce dawać szans widocznie miała dość a jak znalazła sobie kogoś kto o nią dba czy ma dla niej czas to trzeba było wcześniej o tym pomyśleć a nie teraz" trwoga to do Boga."

5

Odp: Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad

Prawie po 30 lat na karku i wpadliście na "genialny" pomysł że ona wróci do rodziców żeby pomagali jej przy dziecku? No tylko pogratulować. Sam sobie wykopałeś grób. Jak można było wpaść na tak durny pomysł, by się rozdzielać?  Bez powodu właściwie. Tak robi kochająca się para? Rodzina?
Gdy to przeczytałam, pomyślałam że jesteście nastolatkami i dlatego wróciła do rodziców, ale nie... prawie po 30 lat. Szok.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nieformalny związek z dzieckiem-rozpad

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018