cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Witam wszystkich Swiadomy jestem ze to jest portal dla kobiet ale nie moglem znalezc portalu ktory tak aktywnie funkcjonuje a pozatym nikt tak dobrze nie doradzi jak kobiety..Tak jak napisalem w tytule rozstalem sie z kobieta po 7 miesiecznym okresie zwiazku o rok od siebie starsza kobietą.Poznalismy sie na jednym z portali randkowych.Caly tek okres zwiazku byl cudowny z tego tez wzgledu ze mieszkamy dosc blisko siebie czeste spotkania przesiadywalismy ze soba godzinami wolne dni byly dniami na spotkanie.Na poczatku potrafila po godzinie 21 po pracy spotkac sie chociazby na 20 minut piekne chwile spacery jazda na rowerze wspolne wyjazdy wspolne wieczory wspolne sniadania.Nie sadzilem ze tak blisko i tak wspaniala osobe moglem spotkac i poznac na takim portalu randkowym.Z czasem zaczalem byc zaborczy za bardzo mi na niej zalezalo chcialem jej pilnowac wiem ze to brzmi tak jak bym chcial ja trzymac na uwiezi ale balem sie poprostu balem sie ze ja strace wiem jakie jest zycie nikt na to nie patrzy czy kobieta jest zajeta czy tez nie...nie wychodzilo mi to na dobre chodzi o ta kontrole a wiec musialem popuscic...byla to klotnia na tydzien czasu rozłaki oczywiscie w ruch poszly kwiaty bardzo ja za to zachowanie przeprosilem...przez jakis czas bylo dobrze pozniej kolejna klotnia praktycznie o nic...i teraz ta ostatnia klotnia z przed kilku dni byla ostatnia wydaje mi sie poprostu ze miala dosc zwiazku niewiem poprostu moze jej taki okres wystarczyl moze za malo wolnosci troche ukracalem chcialem aby ten czas dla mnie miala marzylem o takim zwiazku zebysmy byli zapatrzeni tylko na siebie taki mam charakter...ostatnie dni to nie pisala nie utrzymywala kontaktu juz przeczuwalem najgorsze po meczu w niedziele nie szlo sie juz do niej dodzwonic a na wieczor dostalem wiadomosc ze jednak nie pasujemy do siebie lepiej zebysmy to zakonczyli nie bede pisal w szczegolach ale opisze to wlasnymi slowami ze tak jak podejrzewalem ze znudzilem sie jej...nie kochal bym jej mocno gdybym wdal sie w awanture nie moglem ani nie moge byc na nia zly troche siebie winie ale sposob w jaki sie rozstala byl błachy to nie byl jakis powazny powod zerwania dlaczego po 7 miesiacach doszla do takiego wniosku kosztem wlasnie moim...grzecznie sie pozegnalem niechce jej nachodzic przykre to co powiedziala wbila mi noz w serce po 7 miesiacach nic chyba gorszego nie mogla powiedziec....niewiem czy kazdy przezywa podobnie ale jest mi ciezko cierpie niesamowicie ogolnie pracuje bo gdybym mial tak siedziec w domu to juz calkiem bym zwariowal czytalem z ciekawosci objawy takiej depresji po nieudanym zwiazku jak problemy ze spaniem jedzeniem czy bolami zaladka klocie w klatce piersiowej ja juz sie mecze kolejny dzien a wiem i zdaje sobie sprwe ze jest to dopiero poczatek rycze jak dziecko walcze z tym ale wspomnienia nie daja mi zyc...ciekawy jestem czy ona mysli o mnie czy zaluje czy wspomina czy uroniła chociaz lezke niewiem wlasnie czy to jest mozliwe zapomniec w ciagu 5 dni zwiazek trwajacy 7 miesiecy ...prosze o odpowiedzi czy to mogla byc glownie moja wina moje naciski czy moze macie jakies pytania odnosnie trwania

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Szkot (2016-10-03 20:23:32)

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Interpunkcja! Nie da się tego czytać.

3

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Wygląda na to, że to Twoja wina. Byłeś zaborczy i zazdrosny. Trudno wytrzymać w związku z kimś takim. Trochę się zatraciłeś w tym wszystkim.

4

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..
dawid27dolnyslask napisał/a:

ciekawy jestem czy ona mysli o mnie czy zaluje czy wspomina czy uroniła chociaz lezke

Nie jesteś ciekawy, uwierz na słowo.
Swoje musisz odcierpieć, bo to jest normalne, ale staraj się nie rozmyślać, bo nic dobrego Ci z tego nie przyjdzie.
Tydzień czy dwa pobuczeć w poduszkę i wystarczy, nie ma co przesadzać. 27 w nicku to Twój wiek?
Chłopaku, jeszcze całe życie przed Tobą, szkoda je marnować na rozpaczanie po każdej dupie, która Cię rzuci wink
No już, uszy do góry i weź się w garść, twardym trza być nie mientkim.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.
Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Nie mozna nikogo zamykac w zlotej klatce. Im bardziej kogos osaczasz, tym bardziej ta osoba sie wycofuje. To twoja lekcja na przyszlosc.

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Tak moj wiek to 27 lat.Przyznaje sie ze jednak mojej winy w tym bylo ale dlaczego nie porozmawiala nie wytlumaczyla ...splynely po niej te 7 miesiecy zadnych wspomnien nic nie chciala zawalczyc?:(..jednak lekcja jest ale czy charakter moj sie zmieni bo z chwila gdy zaczyna mi zalezec na kobiecie coraz bardziej to wlasnie ciezko mi nad soba zapanowac i chce i zaczynam kontrolowac zaczynam sie obawiac...ciezko u mnie z ufnoscia...druga strona medalu chcialem na dobrze ani jej nie ublizalem ani glosu nie podnosilem nie dawalem jej powodow do zazdrosci...jednej tu pani przyznam racje jednak mi to mowila bo zaczynala sie wycofywac powiedzial mi z jak taki bede to pogarszam swoja sytuacje...chcialem jeszcze jedna sprawe poruszyc przyuwazylem ze znowu zalozyla profil na portalu mozna tak szybko sie przelamac i powoli sobie kogos znalesc?czy szuka tylko pocieszenie czy jeszcze nie bedzie gotowa do nowej znajomosci?jaka jest mentalnosc u kobiet w takiej sytuacji??

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Niemam tez tak ze po kazdej przechodze taki stan jak teraz mialem kilka nieudanych zwiazkow cos tam rozpaczalem ale teraz to moj nadluzszy zwiazek dla niektorych krotki ale w moim odczuciu jednak mocne przywiazanie do drugiej osoby...ona sobie z tego sprawy nie zdaje jak ja cierpie i pewnie nie zdawala jak wazną osoba dla mnie byla tak mi sie wydaje chociaz jej to wiele razy uswiadamialem..mam nadzieje zeby to byly tylko te 2 tygodnie i zeby bylo juz troche lepiej bo ze spaniem i jedzeniem to jest fatalnie:(w zyciu nie jestem jakas mameją czy mamisynkiem ale strata tak waznej osoby w zyciu ktora sie mna opiekowala pomagala mi to jednak nie ma mocnych:((( placz mi pomaga rozmowa z samym soba sam do siebie zadaje pytania czasami siostrze sie wygadam i jest troszke lzej ale chwile przychodza takie ze ciezko to znosic:((

8

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Skoro płacz Ci pomaga to płacz. Nie trzymaj tego w sobie. Znajdź sobie jakieś zajęcie, nie siedź sam. Pracuj nad sobą. Może masz niskie poczucie wartości dlatego jesteś taki zaborczy i zazdrosny.

9

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Dawid nikt Ci nie odpowie na pytanie co ona myśli,co czuje bo to wie tylko ona.
Można wyrzucić do śmietnika kilka lat związku bo trafił się ktoś inny "lepszy" albo zwyczajnie nie kochało się tej drugiej osoby.
Wydawała Ci się idealna i teraz nie potrafisz pogodzić się z odrzuceniem,postaraj się znaleźć sobie jakies zajęcie żeby aż tyle nie myślec i przestań ją idealizować. Głowa do góry!

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

sadze ze niema samooceny niskiej ze sie obwiniam albo uzalam ze mnie zostawila boli mnie to w jaki sposb mnie zostawila ze bez walki nie powiedziala czy tez jej smutno wogole zadnych w niej uczuc nie dostrzeglem...starm sie pracowac i nie myslec ale jest tak ze znajdzie sie chwila wolnego czasu i juz zaczynam rozmyslac o wspolnym spacerze mile spedzonego czasu w spokoju bez cierpienia...po pracy walcze ze soba za silownie sie nie zabieram bo brak mi motywacji walcze ze soba i mysle kij nie pocwicze poleze i powspominam i zaraz rodzi sie bol przykrosc serce mi wali jakby mialo wyskoczyc...czytalem troszke o tm jak szybciej zapomniec to fakt sa porady zeby jak najmniej siedziec w domu ruszac sie rozmawiac z kims wtedy szybciej czlowiek sie oswoi i wroci do swojego zycia poprzedniego kiedy bylem sam nie cierpialem...teraz czuje sie jak niewolnik bo fakt niemam wobec niej zobowiazan dzieci nie mamy slubu nie mamy ale czuje jakbym cos swojego tam zostawil to wlasnie przywiazanie uczucia u niej zostawilem boli mnie to jeszcze bardziej ze moge sie domyslac ze ona ma zajecie nie mysli za wiele ze jej to szybko przejdzie albo juz po tygodniu czasu przeszlo bo skoro spotkanie bylo takie błache poprzez napisanie wiadomosci to sadze ze te 7 miesiecy nie zrobilo na niej wrazenia to jest bol dodatkowy:(((jeszcze co do samooceny poprostu wiem ze   moze i kogos bylo by stac ja odbic moze pieniedzmi moze wygladem moze charakterem roznie to bywa mnostwo na swiecie jest facetow...idealizuje ją bo to jednak wspomnienia teraz mam taki stan ze wlasnie nie potrafie byc na nia zly i szukam przyjemnych wspomnien pozytywnych jej cech bo tesknie ale tak na chwilke usiadlem pomyslalem na spokojnie to oczekiwal bym od niej wiecej czulosci takiej samej od siebie podejdzie przytuli pocaluje nie ze zdanie ma takie BO JA JESTEM KOBIETA tylko takie spontaniczne podejscie wykochanie porzadnie osoby z ktoa sie jest te kilka miesiecy ..ze ciezko bylo jej wpajsc na jakis pomysl chodz gdzies pojedziemy chodz gdzies pospacerujemy takie wszystko wymuszane bylo...taki pomysl na spedzenie ze soba czasu zeby dokladac do tej milosci zeby to sie nie stawalo rutyną...pomimo ze wady na spokojnie moglbym wymienic to i tak ja kocham i teskno mi chcialbym sie do niej wtulic i spokojnie usnąć  nie w stresie zalu cierpieniu sad tylko tyle chce:(((

11

Odp: cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

w końcu jakaś rozsądna dziewczyna, dobrze, że dała sobie spokój, choć i tak podziwiam, że wytrzymała aż 7 miesięcy.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » cierpie po 7 miesiacach zwiazku jak dla mnie w odczuciu jak lata..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018