Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu

Witam,
Pierwszy raz piszę na jakimkolwiek forum w takiej sprawię, w sumie nie spodziewałem się, że to zrobię.
Moja sytuacja wygląda tak, że zerwała ze mną dziewczyna po ponad 3,5 letnim związku. Poznaliśmy się mając 20 i 19 lat, po niecałym roku zamieszkaliśmy razem i może to było błędem bo po kilku latach brakowało nam randek i tego wszystkiego co dzieje się na początku związku. Jestem osobą o ścisłym umyśle, strasznie ambitną i kilka miesięcy temu wpadłem w taką życiową stagnację, wymyślałem masę rzeczy które chce zrobić i stawiałem sobie strasznie dużo celów do zrealizowania. No i ostatecznie ugiąłem się pod tym wszystkim i zacząłem mieć negatywne nastawienie do życia, przestałem robić cokolwiek. Często odpychałem dziewczynę, która chciała mi pomóc a ja zamykałem się w sobie. W czerwcu doszła do wniosku, ze potrzebuje chwili przerwy od mieszkania razem i wyprowadziła się do koleżanki. Miało to trwać chwilę, ale ostatecznie mieszkała tam przez miesiąc, w międzyczasie spotykaliśmy się i razem było fajnie, ale ja dalej byłem w tym dole. W lipcu wróciła do mieszkania, a ja dowiedziałem się, że podrywa ją jakiś facet w pracy. Od razu zapaliła mi się lampka i ruszyłem ze wszystkim do przodu.
Zacząłem się o nią starać i próbować to wszystko naprawić. Przez miesiąc powiedzmy, ze przejrzałem na oczy i poczułem jak ją kocham, że ona jest osobą z którą chce spędzić życie. Cieszyło ją to, ze tak na to patrzę, ale prosiła o więcej przestrzeni, żeby wszystko przemyśleć. Ja chyba tego do końca nie słuchałem i dalej się starałem. No i w sierpniu powiedziała, że ona tak nie może. Wyprowadziła się i okazało się, że na następny dzień już się zaczęła spotykać z tym facetem. Załamało mnie to, bo wiem, że ona dalej mnie kocha. Sama mi to powiedziała, przy zerwaniu powiedziała, że ma też nadzieje, że to między nami się jeszcze ułoży.
Sierpień był burzliwy, przechodziłem te wszystkie fazy rozstania, byłem zły, miałem do niej żal, że tak szybko z kimś jest. Kłóciliśmy się o to, mówiłem, że chce o niej zapomnieć i skoro podjęła taką decyzję, to rozumiem, że te nasze ponad 3 lata nie były nic warte.
Pod koniec sierpnia się wyprowadziłem i powiedziałem, że zostawiam jej mieszkanie. Przez pierwsze dwa dni dzwoniła zapłakana mówiąc, że tęskni, że w mieszkaniu jest tak pusto beze mnie, że mnie kocha i że jestem najważniejszym facetem w jej życiu. Ja chyba też trochę oprzytomniałem po tej złości bo zacząłem jej pisać, że dla mnie zawsze będzie kimś najważniejszym, dużo razem rożnych sytuacji przeżyliśmy i dużo nas łączyło i łączy dalej.
Po jakimś czasie zapytałem czy ona już to wszystko przekreśliła, bo ja sobie nie wyobrażam, ze spędzimy nasze życia już na zawsze osobno. Powiedziała mi, ze przez jakiś czas próbowała, ale tak dużo nas łączy, że nie jest teraz niczego pewna.
Po jakimś tygodniu znowu rozmawialiśmy i znowu mi powiedziała, że myśli, że może da nam razem szansę, ale najpierw chce zobaczyć, że się zmieniłem.
Ja jej mówiłem, ze już dawno sobie zdałem sprawę ze swoich błędów jakie popełniałem w naszym związku i jeżeli to rozstanie mimo bólu może nam pomóc zbudować coś mocniejszego to może to nie była najgorsza decyzja.
W zeszłym tygodniu byłem u znajomych, poznałem tam dziewczyną, z która szybko zacząłem rozmawiać i od razu było widać, że zaczyna ze mną kręcić. Kiedy wróciłem do domu to kontynuowaliśmy rozmowę na fb, ale poczułem wyrzuty sumienia, tak jakbym robił coś za plecami eks. Poczułem do tego wszystkiego, znowu żal do niej, ze tak szybko weszła w nową relację.
Wczoraj rozmawialiśmy przez telefon, żeby załatwić jeszcze kilka mieszkaniowych spraw. Zapytaliśmy się co u nas słychać, taka gadka szmatka. W końcu zapytałem czy jest przynajmniej teraz szczęśliwa, a ona mi odpowiedziała, że nie do końca, ale nie może nic więcej powiedzieć bo jest w tramwaju.
Po tym wszystkim wysłałem jej wiadomość, w której opisałem, że miłość chyba rzeczywiście jest ślepa bo mimo, ze jestem wolny to po rozmowie z inną już miałem wyrzuty sumienia. Odpowiedziała mi, że nie powinienem ich mieć i, że chce dla mnie jak najlepiej, chce żebym poznał kogoś lepszego od niej.
Odpisałem jej, ze skoro tak piszę to mam rozumieć, że o nas razem mogę już zapomnieć, bo ona to skreśliła. A ona mi na to, ze myślała, ze będziemy mieć szansę, ale nie chce mnie przetrzymywać jeżeli poznałem kogoś innego. Ja jej powiedziałem, ze z tego i tak nic by nie wyszło, bo nie potrafiłbym spotykać się z kimś innym czując do niej tyle. Powiedziałem jej też, że jest dla mnie najważniejsza i lepszej nie znajdę, ze to ją kocham.
Ta wymiana wiadomości jednak budzi we mnie obawy, znamy się bardzo dobrze i ona nie jest osobą, która by wodziła za nos kogoś tak długo. Jednak jakaś część mnie ma wrażenie, ze ona nie chce powiedzieć wprost, ze nie ma już przyszłości. Z kolei wiem, ze jest kimś kto bardzo się przywiązuje do ludzi i wiem, że bardzo mnie kochała, no i chyba nadal to czuje, skoro, po mojej wyprowadzce tak pisała.
Nie wiem jak to interpretować, powiedziałem jej jeszcze, żeby nie mówiła czegoś czego nie czuje, tylko po to żeby mnie nie zranić. Prawda w takiej sytuacji jest najlepsza i jeżeli ona uważa, ze będzie szczęśliwsza z kimś innym to niech mi od razu powie, to szybciej sobie ułożę życie, szybciej to przeboleje. Jeżeli jednak nie wie teraz tak naprawdę nic, to niech na razie nie pisze, dam temu czas, poczekam na nią. No i nie odpisała.
Dodam tez, że od naszego wspólnego przyjaciela dowiedziałem, się, ze chyba zerwała z tym gościem, ale to nie jest pewna informacja i znajomy nie chce mi robić nadziei.
No i teraz pytanie, co ja mam sądzić o tym wszystkim? Czy ona się tylko bawi, czy przeżywa to wszystko i potrzebuje czasu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu

Ja myślę tak: ona nie jest do końca zdecydowana czy chce z Tobą zerwać,nie mówi wprost w obawie,że jak usłyszysz od niej słowa "koniec z nami" to potraktujesz to bardzo poważnie i zakończysz związek.
Tak jak napisałeś to chyba było za szybko,żeby wspólnie mieszkać ,młodość rządzi się swoimi prawami. To czas na "szaleństwo". Być może dla niej jeszcze nie jest pora na stabilizację.
Jest jeszcze jedno w Twojem wypowiedzi czego nie znoszę u ludzi ,to ż masz się zmienić czy na prawdę zrobiłeś coś tak strasznie złego,że nie można tego zaakceptować?
Przecież znacie się od ponad trzech lat. Co takiego można ukrywać w tak młodym wieku , co nie jest do zaakceptowania przez drugą stronę i raptem wymaga zmian.?
Tak, ja uważam,że Twoja dziewczyna potrzebuje wolności ale nie  chce się do tego przyznać.

3

Odp: Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu

Autorze, twoja historia to klasyka. Przerwa nowy gach jej niby niepewność i sprzeczne sygnały- Standard.
Poprostu nie jest pewna nowego lovelasa więc jeszcze trzyma w zanadrzu Ciebie, taki syndrom małpy; nie puści jednej gałęzi dopóki nie uczepi się drugiej.
Przerwa to już był ten moment kiedy dopuściła do testów nowego kandydata, i nie myśl że on pojawił się z dnia na dzień, skoro wymyśliła przerwę to znaczy że stopień zaangażowanie w nową relację był już dość zaawansowany.
Pewnie czuje się trochę winna i gryzie ją sumienie, to też jest dla Ciebie miła co byś łatwiej to przeżył i nie oceniał jej jako sucz bez serca, dziewczyny często bardzo się martwią tym co się o nich myśli. Ale ty oczywiście widzisz to po swojemu, każde zdanie, mimikę twarzy i inne duperele  analizujesz i interpretujesz na gruncie swoich uczuć nadziei i zachciewajek. To nawet nie tyle ona się Tobą bawi co sam się wpędzasz w takie sytuacje. Nie ma nic gorszego niż żebranie o uczucia, okazywanie krzywdy jakiej doznałeś, to żałosne, i tak na koniec będziesz jej się kojarzyć.
Miej godność i honor, nie chce Cie to nie, do uczuć nikogo nie zmusisz.
Zobacz; nie odpisała Ci na ostatnią wiadomość i już taki trend będzie się utrzymywać, na twoje 10 wiadomości z wyznaniem uczuć dostaniesz od niej jedną ze zlewką. Zrywa kontakt bo stajesz się męczący, a każde pierdnięcie z jej strony powoduje u ciebie rozkwit nowych nadziei, co przekłada się na dalsze jej zamęczanie.
Będziesz tak robił to utwierdzisz ja w przekonaniu że dobrze zrobiła. Pamiętaj że rozstanie zawsze ma spory ładunek emocjonalny, i na przyszłość to właśnie będzie określało jej odczucia względem Ciebie.
Jak chcesz być zapamiętany jako żałosny męczący koleś, to jesteś na dobrej drodze, ale możesz zrobić to jak należy, a jako były chłopak zawsze będziesz budził sentyment, co może przynieść kiedyś możliwość ponownej interakcji, ale pod warunkiem że nie przekreślisz tego swoimi lamentami, to ważne jak na koniec się zaprezentujesz.
Powodzenia
Pozdrawiam

4

Odp: Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu

Największym problemem było to, że zawsze trzymałem wszystkie problemy w sobie i o nich nie rozmawiałem, a jak się już tego nazbierało to się kłóciliśmy. Teraz wiem, że ona była zawsze dla mnie i zawsze chciała mi pomóc. Mówiła, że chce zobaczyć jakąś zmianę, ale nie wiem jak jej to pokazać teraz. Jedyną rzecz, którą ostatnio zrobiłem to powiedziałem jej z czego zdałem sobie sprawę. Wiem teraz jak powinien funkcjonować związek i relacja z drugą osobą żeby wszystko dobrze się układało. Mówiła, że potrzebujemy czasu osobno, więc może rzeczywiście potrzebuje tej wolności, ale to chyba nie zmienia tego, że dalej mnie kocha?

5 Ostatnio edytowany przez madoja (2016-10-01 11:37:25)

Odp: Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu

Przestań tak siebie obwiniać. Miałeś gorszy okres a ona co zrobiła? Wyprowadziła się. Gdy chciałeś o nią walczyć, ona stwierdziła że jednak nie chce i od razu zaczęła się spotykać z kimś innym (wierz mi i mówię Ci to jako kobieta - między nimi działo się coś już wcześniej, po prostu wtedy zaczęli spotykać się OFICJALNIE).
Zabpth ma rację. Przestań się z nią kontaktować, bo robisz się coraz bardziej żałosny i ona ma Cię coraz bardziej dość (ja bym miała).

Mówiła, że potrzebujemy czasu osobno, więc może rzeczywiście potrzebuje tej wolności, ale to chyba nie zmienia tego, że dalej mnie kocha?

Chyba sobie żartujesz. Jak się kogoś kocha, to nie potrzebuje się czasu osobno.
Otrząśnij się w końcu.
Popatrz z boku na sytuację: laska jest z innym, nie odpisuje na Twoje wiadomości, a Ty wciąż sobie wmawiasz że tak naprawdę to Ciebie kocha? big_smile

Nie wiem jak to interpretować

Właśnie tak jak to wygląda. To nie ma drugiego dna.
Jeśli ona daje Ci jakąkolwiek nadzieję to tylko i wyłącznie dlatego że boi się, że z nowym coś nie wypali i wtedy ma Ciebie jako zapasowe koło.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem ze zrozumieniem dziewczyny po rozstaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018