Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Często odczuwam ze strony otoczenia (koledzy,znajomi, rodzina) że mam jakiś problem, coś ze

mną jest nie halo z powodu tego,  że nie nie jestem w związku, nie umawiam się z kobietami,

nie mam przyjaciółek, koleżanek. Mam pytanie do Was - piszących i czytających tu, na forum,

czy też macie podobne doświadczenia - że jesteście postrzegane przez swoje otoczenie jako

osoby z którymi jest "coś nie tak, jak być powinno", bo żyjecie sobie w pojedynkę, tak jak

Wam pasuje.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Naturalne jest, że ludzie łączą się w pary, rozmnażają się, a potem umierają.
Ale każdy żyje jak chce i jak mu pasuje.

3

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Zalezy co komu pasuje.

Jeżeli zycie w pojedynke Ci odpowiada i nie odczuwasz braku drugiej polowy, nie cierpisz z tego powodu- to co kogo obchodzi jak je sobie układasz? Bo jednak jest bardzo duza roznica pomiędzy byciem samemu a byciem osamotnionym.

4

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Nie, nie czuję się osamotniony, nie brakuje mi obecności kobiet w moim życiu. Kobiety bywają oczywiście ciekawe, z niektórymi dobrze się rozmawia, są inteligentne, mają inny sposób patrzenia na rzeczywistość, ale wchodzić z nimi w relacje, to niekoniecznie.

5

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Tomek, nie widze problemu. Mienie dziewczyny czy zony nie jest obowiązkowe. Zyj sobie jak Ci wygodnie.

A ludzkie gadanie olej. Nie ich malpy, nie ich cyrk- niech się sami sobą zajma big_smile

6 Ostatnio edytowany przez Volver (2016-09-04 19:49:50)

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Ano bywa, że jestem  postrzegana przez dalsze otoczenie jako egzemplarz z poważną wadą ukrytą... tym bardziej, że wizualnie jakoby należę do kobiet interesujących. Od dawna nie mam już potrzeby tłumaczenia się komukolwiek, ze swoich poważnych zaburzeń emocjonalnych... bo jak powszechnie wiadomo, wszyscy normalni ludzie marzą o życiu w parze, a ja takich marzeń nie mam  wink Nie czuje wyjątkowej potrzeby bycia z kimś, kto "nada mojemu życiu sens", ponieważ sama radzę sobie z tym całkiem dobrze. Absolutnie nie jestem żadną przeciwniczką związków, ale nie uważam, że bycie "sparowanym" jest człowiekowi niezbędne do życia. Także Tomku nie pozostaje Tobie nic innego jak uodpornić się na pewne komentarze smile Ludzie od zawsze chętnie komentują życiowe wybory innych, bo to zdecydowanie prostsze niż zajmowanie się udoskonalaniem własnego życia...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

7

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

No właśnie - ludzie od zawsze komentują cudze wybory... Cholernie irytująca cecha u ludzi. Dla mnie to całkowicie obce - takie wtykanie nosa w nie swoje życie i komentowanie, plotkowanie. Nigdy tego nie rozumiałem. Nie przejmuję się za bardzo tym, czasem zrobi mi się przykro, ale to szybko u mnie mija, nie rozpamiętuję tego. Mam jakieś tam swoje problemy (a któż ich nie ma?) i wchodzenie w relacje by je tylko nasiliło i dodatkowo mógłbym napsuć krwi drugiej stronie, więc wolę być sam, taki jest mój wybór. Dawno pozbyłem się iluzji, że trzeba znaleźć swoją drugą połówkę, żeby nadać życiu sens. Nie uzależniam swojej wartościowości od faktu bycia pożądanym, kochanym przez kobietę. Dziękuję za odpowiedzi.

8

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

popieram Volver.

ja obecnie jestem sama i bardzo mi z tym dobrze.
a staram się otaczać ludźmi,ktorzyr nie będą komentowac moich wyborów.
tak jak i ja nie komentuję ich wyborów.

9

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?
tomekk_33 napisał/a:

Nie przejmuję się za bardzo tym, czasem zrobi mi się przykro, ale to szybko u mnie mija, nie rozpamiętuję tego. Mam jakieś tam swoje problemy (a któż ich nie ma?) i wchodzenie w relacje by je tylko nasiliło i dodatkowo mógłbym napsuć krwi drugiej stronie, więc wolę być sam, taki jest mój wybór. Dawno pozbyłem się iluzji, że trzeba znaleźć swoją drugą połówkę, żeby nadać życiu sens. Nie uzależniam swojej wartościowości od faktu bycia pożądanym, kochanym przez kobietę. Dziękuję za odpowiedzi.

Musisz być jeszcze bardzo młodym człowiekiem, skoro niemiłe komentarze wciąż potrafią Cię dotknąć. Mnie wszelkie docinki na tym tle, zupełnie nie ruszają. Kwituje je zawsze miłym uśmiechem i nie wdaję się w zbędne dyskusje. W końcu są też przecież ludzie, którzy nie wyobrażają sobie życia w pojedynkę i ja przyjmuję to do wiadomości smile
Zastanawia mnie natomiast inna część Twojej wypowiedzi, a mianowicie ta, w której podajesz przyczynę dla której nie decydujesz się na żadną relację z kobietą. Nie wiem jakiego rodzaju są Twoje problemy, ale związek z drugim człowiekiem nie musi wcale ich nasilić. W sumie trochę  szkoda, że unikasz konfrontacji swoich wyobrażeń z rzeczywistością. "Strach" jest kiepskim doradcą... Oczywiście masz prawo do swoich wyborów, jednak napiszę Tobie, że jest na świecie trochę interesujących kobiet, które mogłyby wnieść w Twoje życie coś interesującego... smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

10

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Wiesz, nie wiem, czy poczucie się dotkniętym, bądź nie, przez niemiłe komentarze na swój temat jest zależne od wieku. Być może tak, a być może jest od niego niezależne. Ja mam 33 lata i czasami czuję się dotknięty, chociaż jak pisałem prędko o tym zapominam i nie przywiązuję do tego większej wagi. Co do interesujących kobiet... hm, pewnie jest ich wiele - nie wiem, nie sprawdziłem, ale wierzę na słowo. Sęk w tym, że ja nie uważam siebie za interesującego faceta, dlatego nie wchodzę z nimi w żadne relacje, ani nie inicjuję ich. To chyba zrozumiałe. Jestem świadomy tego jaki jestem i wiem doskonale, że żadna relacja z kobietą nic dobrego by w moje, ani w jej życie nie wniosła. Z mojej strony byłby to lęk przed ośmieszeniem, odrzuceniem, a z jej strony frustracja z powodu mojej nieufności i bycia zamkniętym. A nie chcę tego.

11 Ostatnio edytowany przez Volver (2016-09-04 21:55:42)

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Miałam na myśli relację czysto koleżeńską, bo w pierwszym poście napisałeś, że nawet takich z kobietami nie nawiązujesz... uważam, że szkoda ale... przekonywać nie będę wink

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

12

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Tomek, ale to wychodzi na to, ze wcale nie nie chcesz mieć relacji, ale ze myślisz tak kiepsko o sobie, ze się poddales sad

Wydaje mi się, ze Twoja samotność nie jest spowodowana brakiem zainteresowania kobietami, tylko totalnie zerowa samoocena. Poniewaz uważasz się sam za przegrywa, myślisz, ze kobiety Cie wysmieja i odrzuca, dlatego z leku się izolujesz. To nie jest dobre.

Powinienes popracować na terapii nad swoimi strachami i poczuciem własnej wartości.

13 Ostatnio edytowany przez Chomikowa (2016-09-04 22:21:01)

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Jak już wspomniano, raczej naturalne jest, by nawiązywać relacje i się rozmnażać, ale my, ludzie, jesteśmy na tyle rozwiniętym gatunkiem, że potrafimy kierować się nie tylko instynktami i wybieramy dla siebie różne drogi. Poza tym jest na przykład wielu homoseksualistów, którzy się nie rozmnażają, samotników, chorych, niezdolnych do założenia rodziny itd. i sobie świetnie radzą. Ludzi jest takie mnóstwo, że ludzkość bez problemu sobie poradzi i bez tej garstki, która się nie rozmnaża smile a nawet wskazane jest, by się tak masowo nie rozmnażać, nie możemy traktować zakładania rodziny jako obowiązek - wg mnie to raczej przywilej nie dla każdego wink

14

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Nie wiem czy jestem odbierana jako dziwna, bo nie siedze w glowach innych ludzi. Wiem natomiast jak jak czuje sie z tym, ze nie mam partnera. Czuje sie jak kosmitka. Niby mam wszystko na swoim miejscu... a jednak... ehhh.... Z czasem uodpornilam sie na docinki typu: znajdz sobie kogos. Ostatni raz na weselu siostry bylam pytana kiedy bedzie moje wesele... to było 3 lata temu. Od tamtej pory unikam skupisk ludzi ktorzy zadaja tego typu pytania. Jest mi smutno, ze nikt nie chce poznac mnie i byc ze mna. Samotnosc dokucza na codzien, bo mieszkam sama i nawet nie mam kogo przywitac po powrocie do domu. Tym bardziej czuje sie jak dziwolag, bo mlodsze rodzenstwo zalozylo rodziny, maja dzieci. Ja mam 33 lata i czuje ze dzieci miec nie bede chocbym nawet miala partnera... Natenczas nie mam ani jego ani marzen ze wyjde za maz, ze zaloze rodzine. sad

15

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Nuova, JEST ROZNICA pomiędzy samotnoscia z wyboru (bo tak człowiek dobrze się czuje)- zupełnie normalna rzecz- a osamotnieniem, które wynika z lekow, problemów i kompleksow. To drugie nigdy nie jest fajne ani dobre.

Uciekanie przed problemami i płakanie samotnie w poduszke NIGDY tych problemów nie rozwiazuje.

16

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Ale ja nie czuję się osamotniony i nie płaczę w poduszkę z tego powodu, że jestem sam. Jestem świadomy swoich problemów, nie twierdzę, że to kobiety są złe, a ja taki dobry, tylko one nie chcę tego dostrzec. Wiem, że dopóki nie wyzbędę się swojego egocentryzmu, nierealistycznych wymagań w stosunku do samego siebie wchodzenie w jakiekolwiek związki będzie pomyłką i ani mnie ani drugiej osobie nic dobrego nie przyniesie. Mi chodziło bardziej o to, że fakt bycia w pewnym wieku samym, czy samej jest powodem do docinek ze strony otoczenia.

17

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

z obserwacji wyszło mi, że najczęściej docinaja ci, którzy sa sami w nieszczesliwy zwiazku i nie mogą się z niego wyplatac.
mam wrażenie, że chca (podświadomie), żeby i inni towarzyszyli im w cierpieniu.
no bo jak to? ktoś jest sam i jest szczęśliwy? niemozliwe. szczescie jest tylko wtedy, jak jestes z kims, masz dzieci i ani chwili dla siebie.

18

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?
_v_ napisał/a:

że chca (podświadomie), żeby i inni towarzyszyli im w cierpieniu.

Dokładnie tak jest.
Jestem pewny,że wielu ludzi będących w nieszczęśliwych związkach,zazdroszczą ludziom samotnym,wolności,braku problemów,wolnego czasu...jeden kolega nawet mi to powiedział.
Podobno małżeństwo,jest jak twierdza,ci co są na zewnątrz,chcą się dostać do środka,Ci co w środku-na zewnątrz
wink

Stronger and stronger ...

19 Ostatnio edytowany przez Kareena (2016-09-05 09:47:00)

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Taka już niestety natura ludzka, większość lubi wtykać nos w nie swoje sprawy i wytykać osoby, które odstają poza przyjęta przez nich "normę". Moim zdaniem nie zawsze takie "dziwienie się" jak ktoś może inaczej żyć wynika z zawiści czy złośliwości, ale często tak jest. Wydaje mi się, że niewielu ludzi potrafi zdystansować się do społecznych oczekiwań, presji otoczenia, niewielu ma odwagę żyć tak jak chce i nie zwracać uwagi na to, co inni gadają. Więc zawsze będą osoby, które będą Ci dawać do zrozumienia, że mają Cię za przegrańca życiowego. Ale to wcale nie znaczy, że masz żyć według cudzych pragnień i oczekiwań smile
Nie wiem, na ile się tym przejmujesz, ale uodpornienie się na osoby krytykujące czy wyśmiewające cudze poglądy czy styl życia - to kwestia treningu przeprowadzonego we własnej głowie. Żyj tak jak chcesz, dopóki nikogo tym nie krzywdzisz, i nie martw się tymi, którzy mówią, że to nienaturalne i nienormalne.
Czasem mam wrażenie, że bycie szczęśliwym we współczesnym przesiąkniętym konsumpcjonizmem świecie jest nienormalne. Mimo to polecam big_smile

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

20

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Jako społeczeństwo prowadzimy dość mechaniczne życie... myślimy również mechanicznie – zazwyczaj cudzymi myślami. Celem życia wielu osób jest bycie takim  jak inni i posiadanie tego co inni. Niewielu ma odwagę być sobą, dlatego ci którzy ową odwagę posiadają, budzą czasami swego rodzaju dyskomfort niektórych osób. Krytyka cudzych wyborów ułatwia tłumienie własnych lęków wink

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

21

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?
Volver napisał/a:

Jako społeczeństwo prowadzimy dość mechaniczne życie... myślimy również mechanicznie – zazwyczaj cudzymi myślami. Celem życia wielu osób jest bycie takim  jak inni i posiadanie tego co inni. Niewielu ma odwagę być sobą, dlatego ci którzy ową odwagę posiadają, budzą czasami swego rodzaju dyskomfort niektórych osób. Krytyka cudzych wyborów ułatwia tłumienie własnych lęków wink

w punkt!

22

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Ale czy ja tu gdziekolwiek napisałam, ze zycie samemu jest zle? Ze brak dzieci jest zly? Oczywiście, ze nie. Nikt nie ma obowiązku się wiazac w pare ani tez potomstwa mieć nie musi.

Zwracam tylko uwagę na drobna roznice pomiędzy byciem samemu, bo tak człowiek lubi i jest mu dobrze, a byciem samemu bo człowiek się wycofal ze swiata z powodu LEKU przed nim, z powodu nawarstwiających się kompleksow i zahamowan. I to drugie jest chyba przypadloscia Tomka. Ze tak wlasciwie to on by chciał, ale się boi hmm

23 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-09-05 10:53:23)

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

nie powinno miec dla Ciebie znaczenia czy to jest normalne i naturalne czy nie jest. Jesli Ci  odpowiada takie zycie i nikomu tym krzywdy nie robisz, to wylacznie Twoja sprawa. Jestes sam z wyboru, co dla wielu jest dziwne i niezrozumiale, bo mysla, ze z koniecznosci takis biedny zuczek :-) Poza tym pomiedzy byciem samym a samotnym jest naprawde kolosalna roznica, czego wielu tez jakby zdaje sie nie zauwazac.

24

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?
Beyondblackie napisał/a:

Zwracam tylko uwagę na drobna roznice pomiędzy byciem samemu, bo tak człowiek lubi i jest mu dobrze, a byciem samemu bo człowiek się wycofal ze swiata z powodu LEKU przed nim, z powodu nawarstwiających się kompleksow i zahamowan. I to drugie jest chyba przypadloscia Tomka.

Mam podobne odczucia co do postawy Tomka, ale on dał dość jasno do zrozumienia, że póki co, nie planuje swoich leków przełamywać. Nakłanianie kogoś do zmiany myślenia, w sytuacji kiedy dana osoba sama nie odczuwa potrzeby jakichkolwiek zmian jest bezsensowne... smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

25

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, chociaż trochę już się pogubiłem... Beyondblackie, nie wycofałem się ze świata, ja w nim jestem cały czas. Nie siedzę zamknięty w piwnicy ;-).
Volver, nigdzie, w żadnym swoim poście nie powiedziałem, że nie zamierzam swoich problemów rozwiązywać. Małymi krokami, swoim tempem idę do przodu. Poza tym pozbywanie się lęków, kompleksów to wymaga czasu, cierpliwości i żmudnej pracy. Jeszcze sporo jej przede mną. Jestem świadomy, że na obecnym etapie mojego życia nie powinienem wchodzić w żadne relacje i taki podjąłem wybór. Dzięki temu mam więcej czasu i energii dla siebie. Nie psuję krwi także żadnej kobiecie swoją nieufnością, podejrzliwością i innymi negatywnymi uczuciami, które w relacji mogłyby się pojawić. Przerabiałem to. Nie chcę uzależniać swojej wartości czy spokoju wewnętrznego od tego, czy jakaś kobieta mnie zechce, polubi itd, bo to stąpanie po kruchym lodzie. Oczywiście, czuję się czasami samotny, to naturalne, ale taki podjąłem wybór.

26

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Tomku, wcale nierzadko uczucie osamotnienia dopada również osoby "sparowane" lub otoczone sporym wianuszkiem znajomych. Nie wszystkim do pełni szczęścia wystarcza samo towarzystwo drugiego człowieka. Większość  osób ma również silną potrzebę czucia się rozumianym i akceptowanym przez najbliższe otoczenie. Niestety jak życie często pokazuje, bycie w związku nikomu tego nie gwarantuje. Chociaż teoretycznie powinno... wink
Nie masz aktualnie przekonania do tworzenia relacji, Twoje prawo. Rób wszystko we własnym tempie. Powodzenia z oswajaniem lęków  smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

27

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Dziękuję za dobre słowo.
P.S. Też lubię Almodovara, zwłaszcza "Porozmawiaj z nią" ;-)

28

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Na szczęście mi nikt nie wytyka, że jestem sama, to zależy od ludzi czy są tolerancyjni.

29

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Zawsze mnie uczono, ze kazdy jest panem swojego zycia. Tak jak zdecydujesz , tak bedzie. Wszystko zalezy od Ciebie. Aha, zapomnij innych ludzi.

30

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Najczęściej ludzie potrzebują partnera i jego brak świadczy wtedy o jakichś zaburzeniach. To jest coś więcej niż niemożność znalezienia, to jest niechęć.

31

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Najczęściej, to nie zawsze. Jeżeli nawet świadczy o jakiś zaburzeniach, to nie oznacza zapewne, że osoby posiadające partnerów nie posiadają żadnych zaburzeń...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

32

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Tak sobie wlasnie pomyslalam, ze jak duzo bylam mlodsza, to moim marzeniem było mieszkac samej w ladnym mieszkaniu. Malzenstwo nawet nie figurowalo w moich planach. Oczywiście dziś zdecydowanie wole być w związku, co nie znaczy, ze kazy musi big_smile

Wazniejszym jest DLACZEGO miałam takie parcie na bycie sama. Otoz pochodze z rodziny gdzie klotnie, brak szacunku, manipulacje, obrażanie się o pierdoly i jechanie walcem po małżonce/ małżonku były na porządku dziennym. Spowodowalo to u mnie od dzieciństwa chec izolowania się, jako, ze patrzyłam na każdego człowieka jak na potencjalnego psychicznego przemocowca i największym marzeniem było bycie sama. Tak było bezpieczniej.

Okazało się, ze samotność wcale nie była fajana. Była tylko bezpieczna hmm Bo nie było nigdy możliwości by ktoś mnie skrzywdzil. Nie było tez możliwości by ktoś okazal mi milosc. Bedac u kresu wytrzymalosci poszlam na terapie. Było zle, plakalam, miałam strasznie dużo gniewu wobec rodzicow, ale po roku wyszłam jako inna osoba. I nie, nie zmieniłam się nagle w krolowa balu, ale nabrałam pewności siebie, przestalam postrzegać ludzi jako zmiji, które tylko czekaja by mi dokopać i zaczelam nawiazywac relacje.

33

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?
Beyondblackie napisał/a:

Otoz pochodze z rodziny gdzie klotnie, brak szacunku, manipulacje, obrażanie się o pierdoly i jechanie walcem po małżonce/ małżonku były na porządku dziennym.

Też pochodzę z takiej rodziny, ale u mnie dało to odwrotny efekt. Ja wchodząc w dorosłość miałam  "głód relacji" w każdej dziedzinie. "Zaprzyjaźniałam się " niemalże natychmiast, "związki" budowałam z dnia na dzień. Bardzo potrzebowałam emocjonalnej bliskości więc absolutnie nie stawiałam na jakość. Co oczywiście z reguły kończyło sie dla mnie dramatycznie. Też były i są terapie... Dziś jestem w związku od wielu lat i choć jest to związek udany, to niejednokrotnie tęsknię do ...samotności własnie, do zajęcia sie tylko sobą, do - jak piszesz - siebie samej w ładnym mieszkaniu smile bo ja nigdy nie byłam sama i teraz mi tego czasem brakuje...

Jeśli chodzi o Autora wątku, to podziwiam jego dojrzałość . Mało kto ma odwagę zauważyć i uznać, że jego własne deficyty czasowo lub trwale wykluczają bliska relację.
Niestety najczęściej tworzymy związki po to by sobie coś załatwić, coś w sobie uzupełnić, czegoś sobie dodać. Rzadko skupiamy się na swoich niedoskonałościach.

Tomku! Życzę ci abyś rozwiązał swoje problemy i mógł kiedyś realnie dokonać wyboru, czy chcesz być w związku, czy żyć samotnie. Na razie podziwiam twoją dojrzałość i szczerość. Naprawdę  niewielu stać na tak głębokie refleksje co do samych siebie.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

34

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Mnóstwo ludzi tak żyje. Nie widzę w tym nic dziwnego tongue

35

Odp: Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?
MamaMamusia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Otoz pochodze z rodziny gdzie klotnie, brak szacunku, manipulacje, obrażanie się o pierdoly i jechanie walcem po małżonce/ małżonku były na porządku dziennym.

Też pochodzę z takiej rodziny, ale u mnie dało to odwrotny efekt. Ja wchodząc w dorosłość miałam  "głód relacji" w każdej dziedzinie. "Zaprzyjaźniałam się " niemalże natychmiast, "związki" budowałam z dnia na dzień. Bardzo potrzebowałam emocjonalnej bliskości więc absolutnie nie stawiałam na jakość. Co oczywiście z reguły kończyło sie dla mnie dramatycznie. Też były i są terapie... Dziś jestem w związku od wielu lat i choć jest to związek udany, to niejednokrotnie tęsknię do ...samotności własnie, do zajęcia sie tylko sobą, do - jak piszesz - siebie samej w ładnym mieszkaniu smile bo ja nigdy nie byłam sama i teraz mi tego czasem brakuje...

Jeśli chodzi o Autora wątku, to podziwiam jego dojrzałość . Mało kto ma odwagę zauważyć i uznać, że jego własne deficyty czasowo lub trwale wykluczają bliska relację.
Niestety najczęściej tworzymy związki po to by sobie coś załatwić, coś w sobie uzupełnić, czegoś sobie dodać. Rzadko skupiamy się na swoich niedoskonałościach.

Tomku! Życzę ci abyś rozwiązał swoje problemy i mógł kiedyś realnie dokonać wyboru, czy chcesz być w związku, czy żyć samotnie. Na razie podziwiam twoją dojrzałość i szczerość. Naprawdę  niewielu stać na tak głębokie refleksje co do samych siebie.

Dziękuję.
Miałem kiedyś znajomą, bardzo podobną do mnie, która wręcz momentami nienawidziła samej siebie.
Pamiętam, że jak mówiłem jej spontanicznie jakiś komplement, od razu z jej strony było zaprzeczenie: "wydaje ci się", "gadasz głupoty". Bardzo mnie to irytowało i przestałem okazywać jej swoje uczucia, bo to było bezsensowne. Wtedy z jej strony były pretensje: "nie mówisz mi nic miłego, już mnie nie lubisz". I tak źle i tak niedobrze. Jak nie dzwoniłem, czy nie pisałem tyle ile ona by chciała, były zarzuty o olewanie i fochy. Jednego dnia mnie lubiła, a drugiego nie była niczego pewna. Doświadczyłem na własnej skórze, jak ktoś podobny do mnie (nie akceptujący siebie) może napsuć drugiej osobie krwi, nawet nieświadomie.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy życie w pojedynkę jest naturalne i normalne?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021