Obydwoje mają po 18 lat i pobrali się, bo wpadli. Ślub i wesele bardziej przypominało stypę
Tylko goście będący dalszą rodziną się dobrze bawili. Rodziny niezadowolone, bo dwóch gówniarzy itd. ... Starsze osoby z rodziny nie dają im szans. Usłyszałam bardzo kategoryczne stwierdzenie, że małżeństwo zawarte w tym wieku w takich okolicznosciach ma z góry określony "termin ważności". Ludzie z wiekim się zmieniają, dojrzewają, a oni tak naprawdę są jeszcze niedojrzali, i że wcześniej czy później to chłopak, jako mężczyzna w życiu będzie szukał innej... Sama nie wiem co o tym myśleć.
Ciekawa jestem, czy macie jakieś doświadczenia w tym zakresie, a także jakie jest Wasze zdanie na temat małżeństw zawieranych pod wpływem młodzieńczej miłości i oczekiwania dziecka?