Zastanawiam się nad tym jaka antykoncepcja jest teraz najbardziej skuteczna i najbezpieczniejsza??
Prezerwatywy odpadają, bo miałam nieprzyjemne z tym przeżycia...
Co wy Drogie kobietki uważacie za najlepszy sposób zabezpieczenia?
Myślę że w twoim wieku tabletki zdecydowanie najpewniejszy środek. Teraz są na prawdę nowoczesne tabletki nie maja tylu skutków ubocznych . Najlepiej poradzi ci twój ginekolog który zna ciebie i dobierze metodę.
Tak żartując oczywiście najlepsza antykoncepcja to wstrzemięźliwość. ![]()
3 2010-10-02 09:40:42 Ostatnio edytowany przez Kobietka48 (2010-10-02 09:53:08)
Bardzo często po tabletka spada libido,no ale faktycznie w tym wieku to chyba jedyne wyjście.Mojej nierodzącej jeszcze znajomej lekarz założył spiralę.Ja tez stosuje tylko spirale od wielu,wielu lat i gdy moja córka zacznie współżyć,to gdy by nie było przeciwskazań,to tez namówię ja na spiralę.
Zerknij w tabelkę.
http://www.antykoncepcja.pl/podstawy/ws … ykoncepcji
Witam
Ja tam polecam metody naturalne np. metodę Rotzera. Fajnie jest jak twój facet pamięta wszystko i gdy razem potem omawiamy wszystko, gdy widzimy wcześniej, że bierze mnie jakaś choroba itp. A przy tym możesz sama dokładnie po zajściu w ciążę określić kiedy dziecko się poczęło, masz również większy wpływ na płeć dziecka.
Oczywiście zaraz zaczną się komentarze w stylu: "To nie prawda, metody naturalne (zwane niekiedy błędnie kalendarzykiem) są zawodne, wiążą się z pewnymi pomiarami itd". Ja jestem w stanie poświęcić 5 minut dziennie już przez kilka miesięcy i narazie się nie zawiodłam. Jeżli chodzi o różnorakie tabletki itd to naprawdę robią straszne spustoszenie w organiźmie (zakażenia grzybiczne, rak piersi itp).
Pozdrawiam
ja też mam 20 lat:) według Mnie to zastrzyk hormonalny, dla Mnie to najlepsza metoda jak może być nie da się zapomnieć bo bierze się go raz na 3 miesiące, w sumie to wygodna bo nie zawracamy sobie głowy tabletkami co dziennie itp.
ja też mam 20 lat:) według Mnie to zastrzyk hormonalny, dla Mnie to najlepsza metoda jak może być nie da się zapomnieć bo bierze się go raz na 3 miesiące, w sumie to wygodna bo nie zawracamy sobie głowy tabletkami co dziennie itp.
Gorzej, jak pojawią się jakieś uciążliwe skutki uboczne - zastrzyku nie można po prostu odstawić tak jak tabletek, więc w takim przypadku będziesz się męczyć 3 miesiące.
Też mam problem z antykoncepcja. Gdy urodziłam brałam tak zwane minitabletki które można brać podczas karmienia piersią. Po niecałym roku zaczęłam przyjmować zwykłe tabletki a teraz( dopiero przez drugi miesiąc) używam krążka ale jakoś z żadnej metody nie jestem zadowolona ponieważ zaczęłam tyć. Czy możecie polecić coś po czym nie będę tyła:/
Ja używam tabletek. Na początku im nie ufałam, dodatkowo stosowałam prezerwatywy, ale koło drugiego opakowania przełamałam się i pojechaliśmy bez.
Biorę je już 6 miesiąc, nie odczułam żadnych skutków ubocznych, a wręcz przeciwinie- okres chodzi jak w zegarku, i nawet schudłam. ![]()
No i spontaniczność zbliżeń, oraz komfort psychiczny są nieporównywalne- nie ma żadnych gumek, globulek, innych pierdół... brrr!
Tabletki hormonalne zawsze będą powodowały skutki uboczne, które zaczną się pojawiać po około 2 latach. Najgorsze to depresja i zniszczenie psychiki.Stosowałam różne tabletki przez kilka lat i uważam że to TRucIZNA, samookaleczanie się. A co do spirali to jest to środek wczesnoporonny a nie antykoncepcyjny!!! I żeby własną córkę namawiać do spirali... w głowie się nie mieści.
Tabletki zwiększają skłonność do grzybicy. Kiedyś oglądałam wywiad z Panią ginekolog która mówiła że dawno nie pamięta przypadku, żeby kobieta biorąca tabletki nie maiła grzybicy. Więc kto co woli ![]()
dziewczyny mam problem
przez 2 lata brałam yasmin, bardzo dobrze się po nich czułam, ale niestety zaczęły dawać mi się we znaki problemy z żylakami... moi rodzice i kilku krewnych z obu stron mają z tym kłopoty, obawiam się, że to genetyczne i nic z tym nie zrobię. mam coraz wyraźniejsze pajączki, na lewej nodze nad kostką coś co przypomina siniaka. od niedawna zaczęłam odczuwać ból w tym miejscu. wizytę u chirurga naczyniowego mam dopiero za kilka miesięcy...
dodam też, że jestem osobą palącą. dlatego zdecydowałam się na zmianę tabsów na azalię. podobno jest polecana nie tylko matkom karmiącym ale także palaczom i osobom mającym problemy z żylakami. bardzo zależy mi na antykoncepcji, panicznie boję się ciąży, zwłaszcza, że mam dopiero 21 lat i nie jestem gotowa na dziecko.
czy któraś z was bierze azalię i jak się po niej czujecie? ja mam wrażenie, że spuchłam... widzę to po palcach, bo mam problem z założeniem pierścionka. wydaje mi się też, że piersi mi trochę... zwiotczały. wiem, że to wydaje się dziwne, żeby tyć wszędzie tylko nie tam gdzie większość tyje po tabletkach, dlatego zastanawiam się czy ja reaguję jakoś odwrotnie czy sobie coś ubzdurałam?
mam też inny problem związany z azalią. trzeba je podobno przyjmować o ścisłej porze... przyjmijmy, że w dniu współżycia tabletka została przyjęta prawidłowo, nazajutrz także - ale do stosunku nie doszło, zupełnie jak trzeciego dnia, z tym że wzięłam pigułkę 3godziny później niż zwykle... jakie są konsekwencje i co robić?
tego dnia bardzo źle się czułam, kołatanie serca, otumanienie, problemy z ciśnieniem etc, położyłam się więc i niestety zasnęłam, obudziłam po 3 godzinach przegapiając tym samym porę na przyjęcie tabletki... wstałam, czym prędzej łyknęłam i poszłam spać dalej... seksu tego dnia nie było i nie wiem, czy stresować się tym błędem czy może niekoniecznie...
kiedyś powiedziałabym, że gumki wystarczą, teraz ufam bardziej tabletkom, gumki mogą zawieźć niestety, a tabletki brane regularnie dają większą pewność, moje Levomine działają ok na moją cerę dodatkowo, no i taki mały plus w postaci zwiększenia biustu
same plusy ![]()
dziewczyny, ja stosuję lady compa, to komputer cyklu, który nie jest moze tani, ale starcza na wiele lat. Jest też tansza wersja pearly - z taką samą skutecznoscią, tylko nie ma podświetlanego wyświetlacza i jest na baterie, które się wymienia co 2-3 lata (lady comp ma ładowarkę). Skuteczność tego jest na poziomie 99,36 czyli taka sama jak tabsów, a nie ma żadnych skutków ubocznych. Nie trzeba się znać na NPR, chociaż chcąc nie chcąc człowiek się uczy swojego ciała i to jest super. Nie zaszłam w ciążę, moja przyjaciółka używa dłużej - i też nie zaszła. Może teraz wam się wydaje ze tabsy to jest fajna sprawa - jasne łykasz i masz w dupie swój organizm, tylko to niestety wychodzi, nawet jezeli teraz wydaje wam się, ze nie macie zbyt wiele skutków ubocznych, to będzie ciekawie po odstawieniu. Sama brałam tabletki 10 lat to wiem o czym mówię. I żałuję, że wczesniej nie wiedzoałam o lady compie bo już wczesniej bym go kupiła. Nie ma znaczeia wiek czy przebyte ciąże - o ile się nie ma policystycznych jajników to można go używać z powodzeniem.
dziewczyny mam problem
przez 2 lata brałam yasmin, bardzo dobrze się po nich czułam, ale niestety zaczęły dawać mi się we znaki problemy z żylakami... moi rodzice i kilku krewnych z obu stron mają z tym kłopoty, obawiam się, że to genetyczne i nic z tym nie zrobię. mam coraz wyraźniejsze pajączki, na lewej nodze nad kostką coś co przypomina siniaka. od niedawna zaczęłam odczuwać ból w tym miejscu. wizytę u chirurga naczyniowego mam dopiero za kilka miesięcy...
dodam też, że jestem osobą palącą. dlatego zdecydowałam się na zmianę tabsów na azalię. podobno jest polecana nie tylko matkom karmiącym ale także palaczom i osobom mającym problemy z żylakami. bardzo zależy mi na antykoncepcji, panicznie boję się ciąży, zwłaszcza, że mam dopiero 21 lat i nie jestem gotowa na dziecko.
czy któraś z was bierze azalię i jak się po niej czujecie? ja mam wrażenie, że spuchłam... widzę to po palcach, bo mam problem z założeniem pierścionka. wydaje mi się też, że piersi mi trochę... zwiotczały. wiem, że to wydaje się dziwne, żeby tyć wszędzie tylko nie tam gdzie większość tyje po tabletkach, dlatego zastanawiam się czy ja reaguję jakoś odwrotnie czy sobie coś ubzdurałam?
mam też inny problem związany z azalią. trzeba je podobno przyjmować o ścisłej porze... przyjmijmy, że w dniu współżycia tabletka została przyjęta prawidłowo, nazajutrz także - ale do stosunku nie doszło, zupełnie jak trzeciego dnia, z tym że wzięłam pigułkę 3godziny później niż zwykle... jakie są konsekwencje i co robić?
tego dnia bardzo źle się czułam, kołatanie serca, otumanienie, problemy z ciśnieniem etc, położyłam się więc i niestety zasnęłam, obudziłam po 3 godzinach przegapiając tym samym porę na przyjęcie tabletki... wstałam, czym prędzej łyknęłam i poszłam spać dalej... seksu tego dnia nie było i nie wiem, czy stresować się tym błędem czy może niekoniecznie...
ja brałam Azalię 1,5 roku zanim zaczęłam stosować Ladycompa, NIE POLECAM Azalii (jak i żadnych innych tabsów), wydawało mi się, że jest w miarę ok, w pporównaniu do poprzednich tabsów, nie miałam takich migren, wody mi aż tyle nie zatrzymywało, Za to miałam wnerwiające plamienia, a potem się okazało, że super azalia mi załatwiła jajnik - miałam torbiel. Mało tego przez 3 cykle z rzędu po odstawieniu tabletek działał mi tylko jeden jajnik. Oczywiście mało który ginekolog ci powie, że to przez tabsy, bo to oni ci te tabsy przepisują i teoretycznie mogłabyś ich pociągnąć do odpowiedzialności.
Naprawdę tabletki to nie jest nic dobrego ![]()
hej Kobietki! mam pytanko w sprawie antykoncepcji... chce się zdecydować na tabletki antykoncepcyjne, ale boje się że po nich przytyje. nie chce stosować prezerwatyw, bo już zaliczyliśmy jedna wpadkę(co prawda nie przez gumy, teraz nie żałuje:p) ale teraz boje się każdego seksu, nawet tego ze gumka pęknie. może to trochę schiz no, ale nic na to nie poradzę. jaka jest możliwość, że przytyje i jakie mogą jeszcze być skutki uboczne?
Powiem Ci, że ja od ponad 1,5 roku biorę pigułki sylvie 20 i nie przytyłam. Ale cały czas dbam o siebie, nie obżeram się i prowadzę aktywny tryb życia. Nie narzekam na żadne skutki uboczne, ale wiesz że to indywidualna sprawa. Myślę, że warto zacząć się dobrze zabezpieczać, bo seks ma być radością a nie schizem.
jeśli chodzi o książki, wygrzebałam jakiś czas temu "Skutki uboczne" autor: Janusz Beynar.
opisuje skutki uboczne pigułek, o których milczą koncerny.
Każdej kobiecie odpowiada co innego. Do tabletek nigdy nie byłam przekonana dlatego wybrałam cyclotest do metod naturalnych. Chętnie poczytam to co zaproponowała catwoman. Dzisiaj liczą się tylko pieniądze więc koncerny milczą by tylko sprzedać.
...zatem nie patrz jaka metoda jest NAJskuteczniejsza, ale i NAJbezpieczniejsza, a pigułki wcale do nich nie należą.brałam przez kilka lat, uwielbiałam pigułki, teraz nie chcę miec z nimi nic wspólnego. ale oczywiście możesz zaryzykowac.
Cóż, ja muszę jednak patrzeć przede wszystkim na skuteczność, bo nie chcę zajść w ciążę. A metod typu mierzenie temperatury etc stosować na pewno nie będę, bo mi się nie chce, to po pierwsze. Po drugie fajnie, że się wyznaczy dni płodne i niepłodne, ale jeśli się chce mieć 100% pewności, że się w ciążę nie zajdzie, to seksu nie można uprawiać praktycznie na tydzień przed pierwszym dniem płodnym, bo plemniki sobie w ograniźmie kobiety mogą spokojnie przetrwać nawet do tygodnia. Czyli w efekcie prawie 2 tygodnie bez seksu w ciągu miesiąca. Nie, dzięki, to ja się wolę potruć tabletkami. Nikt lepszej i skuteczniejszej metody nie wymyślił, to będę stosowała dalej.
kaisa_malene ależ ja WCALE nie mówię o metodach naturalnych!! chociaż w wątku , który założyłam czyli "Lady Comp" dziewczyny sobie chwalą te komputerki płodności jako bardzo skuteczne. Ale mniejsza o to. Chcę tylko przekazać, ze najskuteczniejsza nie zawsze znaczy najzdrowsza. chociaż..... dla mnie w 100% skuteczną metodą jest akurat gumka.
No cóż, założyłam, że jak nie tabletki to pewnie metody naturalne lub prezerwatywy. Jasne, że hormony w pigułkach to straszny syf, ale co zrobić... Szczerze powiem, że nigdy w życiu nie użyłam prezerwatywy, bo od samego początku jadę na tabletkach, ale nasłuchałam się opowieści koleżanek jak to im się gumka zsunęła etc. Chyba bym umarła za stresu, gdybym była zabezpieczona tylko prezerwatywą... A odniosłam się do tych metod naturalnych, bo dziewczyny wcześniej na ten temat pisały ![]()
kaisa_malene ja nie chcę mieć dzieci w ogóle, a przez lata używalam tylko gumek. jeśli się zsunie czy pęknie to co z tego? mam pigułkę "po", którą można wziąć doraźnie, ale żadna wpadka z gumką mi się nie zdarzyła jeszcze ![]()
Też mam problem z antykoncepcja. Gdy urodziłam brałam tak zwane minitabletki które można brać podczas karmienia piersią. Po niecałym roku zaczęłam przyjmować zwykłe tabletki a teraz( dopiero przez drugi miesiąc) używam krążka ale jakoś z żadnej metody nie jestem zadowolona ponieważ zaczęłam tyć. Czy możecie polecić coś po czym nie będę tyła:/
najlepszą metoda bez tycia bólu brzucha i praktycznie bez miesiączek to dla mnie wkładka hormonalna. zakłada sie ją raz na ok 5 lat i spokój, wprawdzie jest dośc droga bo założenie kosztuje ok 800-1000 zl. i musisz przemyśleć czy nie bedziesz chciała zajśc w ciąze np. za rok czy dwa.
pauliska187, ale to jednak wkładka HORMONALNA
i używając jej, również masz takie przeciwwskazania jak do pigułek np. jeśli chodzi o układ żylny. Poza tym pamiętaj, ze wkładka może się przesunąć, wypaść, jak wypadnie to jeszcze pół biedy ale jak się przesunie to już nic nie zrobisz. Wiele kobiet ma też niespodziewane problemy z kręgosłupem i ze...stawami po włożeniu wkładki. Nie mówię już o nie-hormonalnych, przy których nie jest trudno zajść w ciąże, znam osobiście kilka przypadków gdy wkładka się przesuneła.
Jak dla mnie antykoncepcja hormonalna może i jest skuteczna, i chroni przed niechcianą ciążą, ale...
jak dla mnie całkowicie odpada: tyłam po nich, miałam zerowe libido i pojawiły się (uciążliwe dla mnie) migreny... Polecam Lady Comp - komputerek owulacyjny. Wskaźnik Pearla jest podobny do pigułki, ale zasada polega na tym, by nie kochać się w dni płodne. Można wtedy używać prezerwatywy. Jeśli boisz się ciąży, a nie chcesz brać pigułek, lub zastrzyków, to podobny wskaźnik skuteczności ma łączenie prezerwatywy z np globulką, lub metodami naturalnymi... Wybór antykoncepcji zależy również od tego jak często jest Ci potrzebna.
me.carol ..... prawdą jest , że kobieta faktycznie nie jest cały czas płodna, no tak zostałyśmy stworzone by nie zaciążać 30 dni w miesiącu
....i bardzo dobrze jest to wiedzieć ![]()
witam wszystkich. jestem młodą osoba, mam dziecko. przez najbliższę parę lat nie planuję dzieci!!! powiedzcie, jaką metodę antykoncepcyjną najlepiej zastosować? która będzie najodpowiedniejsz, najskuteczniejsz, i najzdrowsza? zawsze obawiałam się tabletek hormonalnych bo organizm kobiety sie po nich zmienia, pozatym można utyć, a na stare lata nie chce mieć problemów ze soba no ale. a jak ze spiralami, globułkami, plastrami, gumkami? co z tabletkami "po"? jak często można je stosować? czy w czasie brania tabletek hormonalnych można stosować tabletki "po"? już byłam nawet skłonna do że tak powiem podwiązania się, ale może w przyszłości zachcę ja lub mój partner miec dziecko. ale nie przez najbliższych 6- 10 lat! jaka metoda antykoncepcji będzie dobra na tak dlugi okres???
pozdrawiam wszystkich
korolcia mam problem ja ty także panicznie b... się ciązy ale nie chcę za parę lat miec problemów przez jakies srodki antykoncepcyjne i cco tu robić
...zatem nie patrz jaka metoda jest NAJskuteczniejsza, ale i NAJbezpieczniejsza, a pigułki wcale do nich nie należą.brałam przez kilka lat, uwielbiałam pigułki, teraz nie chcę miec z nimi nic wspólnego. ale oczywiście możesz zaryzykowac.
dlaczego nie chcesz miec z pigułkami nic wspólnego?
Bo dla mnie to ruletka jeśli chodzi o zdrowie i życie. A wczoraj dowiedziałam się o kolejnym zgonie 19-latki z powodu zakrzepicy.
ja też mam 20 lat:) według Mnie to zastrzyk hormonalny, dla Mnie to najlepsza metoda jak może być nie da się zapomnieć bo bierze się go raz na 3 miesiące, w sumie to wygodna bo nie zawracamy sobie głowy tabletkami co dziennie itp.
a jak je znosisz, masz jakieś skutki uboczne? ja obecnie przyjmuję plasterki evra, też spoko, jednak czasami o nich zapominam dlatego szukam czegoś, co wymaga jeszcze mniej uwagi :-)
hej! ![]()
ja używałam przez prawie rok Yasmin. Było ok, moja migrena pojawiała się w czasie tygodnia bez tabletki (ale to i lepiej niż wcześniej). Potem dla odciążenia wątroby zaczęłam plasterki Evra i jak na razie jestem zadowolona.
Na plastrach zdałam sobie sprawę, że Yasmin działały mi jeszcze na psychikę
na plastrach czuję się o wiele lżej psychicznie
Muszę jednak przyznać, że przed rozpoczęciem brania tabletek nie naczytałam się dokładnie o skutkach ubocznych i wpływie na kobietę w ogóle. Pewnie gdybym to wiedziała dokładniej zastanowiłabym się 10 razy. No ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie kochania tylko na prezerwatywach. Więc... co innego pozostaje?
Hellena otóż ostatnio stałam się fanką komputera cyklu i jestem w posiadaniu Pearly
zawsze można wejśc na główną stronę ladycomp i tak dalej i poczytać ![]()
35 2015-05-01 23:21:15 Ostatnio edytowany przez adelb (2015-05-01 23:21:32)
Antykoncepcja hormonalna jest skuteczna, ale zdecydowanie za mało się mówi o skutkach ubocznych jej stosowania. Na etykietach i ulotkach też nie wszystko jest napisane. Tutaj są wypisane przez lekarzy specjalistów wszystkie znane skutki uboczne i przeciwskazania do stosowania antykoncepcji hormonalnej: http://medyczny-blog.blogspot.com/2015/04/tabletki-antykoncepcyjne-skutki-uboczne.html . Warto sprawdzić.
Jak ktoś się boi skutków ubocznych to powinien poprosić lekarza o wypisanie plastrów z małą dawką hormonów. Takie plastry są dyskretne cieniutkie i łatwo się je zakłada.
przed założeniem wkładki hormonalnej sama robiłam małe rozeznanie i z tego co się dowiedziałam, to jest jedną z najskuteczniejszych metod. nawet wskaźnik Pearla ma ultra niski, praktycznie 100% -owa pewność
Ja już pisałam kiedyś, że do plastrów nie mam przekonania - odklejają się i brudzą, a co za tym idzie nieładnie wyglądają. Do wkładki też nie z wielu powodów: kiedyś pracowałam z dziewczyną, która twierdziła, że miała wkładkę, zaszła w ciążę i urodziła dziecko z wkładką w ręce - podobno miało operacyjnie usuwaną. Pewnie to bzdura, ale na wyobraźnie działa. Poza tym jakoś mam psychiczną barierę, przed założeniem sobie takiego ciała obcego. Za to tabletki pasują mi idealnie. Dobrze, że na rynku jest taki wybór środków antykoncepcyjnych i każda może znaleźć dla siebie to, czego jej akurat potrzeba i co jest dla niej wskazane - byle pod opieką lekarza i nie na własną rękę
Ja już pisałam kiedyś, że do plastrów nie mam przekonania - odklejają się i brudzą, a co za tym idzie nieładnie wyglądają. Do wkładki też nie z wielu powodów: kiedyś pracowałam z dziewczyną, która twierdziła, że miała wkładkę, zaszła w ciążę i urodziła dziecko z wkładką w ręce - podobno miało operacyjnie usuwaną. Pewnie to bzdura, ale na wyobraźnie działa. Poza tym jakoś mam psychiczną barierę, przed założeniem sobie takiego ciała obcego. Za to tabletki pasują mi idealnie. Dobrze, że na rynku jest taki wybór środków antykoncepcyjnych i każda może znaleźć dla siebie to, czego jej akurat potrzeba i co jest dla niej wskazane - byle pod opieką lekarza i nie na własną rękę
no mi takie bajki nie działają na wyobraźnię
w ogóle co za historia, rodem z jakiegoś mocnego kina. ale fakt, wązne żeby każda z nas znalazła coś dobranego pod siebie. ja się tylko cieszę, że w końcu nie mam problemu z libido.
ja muszę znaleźć jakieś nowe rozwiązanie, ponieważ tabletki antykoncepcyjne u mnie się nie sprawdzają. Jestem po nich jak balon, na skórze pojawił się cellulit i czuje się po nich bezpłciowa. Niby tyle tego jest na rynku a jednak nie dla mnie to cudo.
A masz już dzieci? Tzn. tyle ile chcesz mieć?
Ja brałam tabletki przez dłuższy czas i miałam dokładnie tak samo - jak balon. Diety, sporty i inne cudza niewiele dawały. Dobranie tabletek trochę trwało, ale jak już było w miarę ok to znów na nic nie miałam ochoty.
Po urodzeniu drugiego dziecka zrobiliśmy trwałą antykoncepcję i jest znacznie lepiej.
Plastry też przerabiałam - ale tylko bluzkę mi barwiły, jak się pociłam. Lepiej nie było.
Wkładki mnie nie przekonywały.
Po urodzeniu drugiego dziecka zrobiliśmy trwałą antykoncepcję i jest znacznie lepiej.
Wkładki mnie nie przekonywały.
Trwałą antykoncepcję? Co masz na myśli? I dlaczego wkładki Cię nie przekonywaly? Ja postawiłam właśnie na wkładkę, ale z hormonami. Według wskaźnika Perala najskuteczniejsza metoda.
ja od ponad 20 lat tylko na wkładkach jadę
Jak dla mnie tabletki. Miałam koszmarne PMS-y, a od jakiegoś czasu mam spokój, a wszystko to zasługa Vixpo i tego, że w cyklu ich przyjmowania jest krótsza przerwa, a więc i mniejsze wahania poziomu hormonów.
Najskuteczniejszą metodą jest wazektomia. Sam jestem parę miesięcy po zabiegu i nie żałuję ani chwili. Z tym, że jest to propozycja dla mężczyzn. Nie trzeba pamiętać o łykaniu tabletek, nie trzeba się martwić o pękniętą prezerwatywę. Słowem - można odkrywać seks na nowo ![]()
Gdyby któryś z Waszych mężów/partnerów byłby zdecydowany na zabieg, mam do oddania za darmo kupon zniżkowy o wartości 200 zł na zabieg wazektomii u doktora Siwika (wykonuje zabiegi w 11 miastach).
Więcej informacji - zapraszam na maila: neomag.neomag(at)o2.pl
Gdyby ktoś miał pytania dot. wazektomii/zabiegu itd. proszę pytać ![]()
Trwałą antykoncepcję? Co masz na myśli? I dlaczego wkładki Cię nie przekonywaly? Ja postawiłam właśnie na wkładkę, ale z hormonami. Według wskaźnika Perala najskuteczniejsza metoda.
Mąż zrobił wazektomię.
Dlaczego nie wkładki - z powodu hormonów.
Chcieliśmy skuteczna metodę, ale bez problemów ze zdrowiem. A ja już miałam swoje historie z hormonami...
Dla mnie skuteczna okazał się komputer cyklu Lady Comp. Używam go już ponad 10 lat i jestem z niego bardzo zadowolona, przez ten czas urodziłam dwóch synów, ciąże w pełni zaplanowane, poznałam swój organizm. Rano mierzę temperaturę a komputer analizuje wszystko za mnie. Jak dla mnie metoda w pełni skuteczna.
Tabletki. Dodatkowe korzyści to krótsze i mniej obfite okresy - mogę spać nawet w czasie okresu nago, jeden tampon wystarczy na noc. Bez tabletek to był problem, musiałam zmieniać tampony w nocy a w pierwszą i drugą noc jeszcze dodatkowo zabezpieczać się podpaską.
Moim zdaniem spory wpływ na wybór ma organizm kobiety,najlepiej się wcześniej przebadać, z lekarzem wybrać najlepszą opcję (o ile to dobry lekarz). Metod jest sporo, o najważniejszych poczytasz tutaj https://abcporady.pl/chcesz-sie-zabezpi … koncepcji/ Mówią, że najlepszą metodą jest szklanka wody
a tak serio, to po tabletkach wiele moich koleżanek się źle czuło, długo szukały tych, które dobrze działają na ich organizm.
Ja używam Ginoring i szczerze polecam aplikujesz na 3 tyg wyciągasz tydzień jesteś bez(w tym czasie powinno wystąpić krwawienie) i aplikujesz na następne 3 ty. Nie obciąża żołądka ![]()
Ogólnie metod antykoncepcji jest wiele i warto jest się skonsultować z ginekologiem przed ostateczną decyzją:
https://rcmniepolomice.pl/cennik/
Daję od siebie namiar na przychodnię w Niepołomicach - można zapisać się tam do lekarza oraz wykonać na miejscu niezbędne badania.
ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...
Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.
Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"
TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!
Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...
Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.
Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".
Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."
Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...
Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.
METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!
Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...
Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....
KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...
A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...
Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!
Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...
Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.
Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!
ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...
ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...