O co chodzi? Jednak boli - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » O co chodzi? Jednak boli

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez Sylwia311 (2016-08-24 18:41:34)

Temat: O co chodzi? Jednak boli

Witam, chciałabym przedstawić Wam moją historię. Otóż poznaliśmy się z Czarkiem przez przypadek 25 czerwca br. Poprosił o nr tel i tak to się zaczęło. Dodam, że byłam sama 1,5 roku bowiem rozstałam się z mężem i bałam się komukolwiek zaufać. Czarek twierdził, że jest po rozwodzie. Wziął rozwód w październiku 2015 roku. Od pierwszego momentu cś między nami zaiskrzyło. Zaczęliśmy się spotykać. Prosił bym mu zaufała i tłumaczył mi że przecież nie można się ciągle bać itd. Z początku podchodziłam do niego z rezerwą. Z czasem mu zaufałam. Traktował mnie jak księżniczkę. Na każdym kroku mi udowadniał , że bardzo Mu na mnie zależy. Było to widać i czuć. Czarek bynajmniej zrobił na mnie takie wrażenie wydawał mi się człowiekiem lojalnym uczciwym i uczuciowym. Zresztą często sam to podkreślał. Pracował na trzech etatach – uwielbiał dzieci pracował w szkole jako trener siatkówki i piłki ręcznej. W końcu mi wyznał, że się we mnie zakochał i widać było że jest szczęśliwy. Ja też go pokochałam. Swego czas oznajmił mi, że w jego mieszkaniu są jeszcze jakieś rzeczy jego byłej żony. Mi to w sumie nie przeszkadzało. Planował, że za około r krzem zamieszkamy w jego nowym mieszkaniu, a to stare wynajmie. Twierdził, że traktuje mnie poważnie bardzo poważnie…Naprawdę czułam to wszystko. Mówił, że są ta 3 pokoje, a więc będzie pokój dla mojego synka. Twierdził, że mojego synka będzie traktował jak swoje dziecko itd. Czyli podobało mi się, że jest taki rozsądny itd. Niestety za jakiś czas mniej się odzywał i w końcu pękł – wyznał mi że będzie miał dziecko ze swoją byłą zoną. Mówił mi wówczas, że wie że będzie ciężko, ale nie bardzo kocha i jest przy mnie i jakoś wszystko się ułoży. Bo ja jestem dla niego stworzona. Powiedział mi że po rozwodzie próbowali się schodzić. Próbowali jeszcze w kwietniu no i wtedy wpadli – tak wychodzi z badań. No i to go zmieniło. Był bardzo nerwowy. Oznajmił mi, że będzie usiał ponieść odpowiedzialność za dziecko co mnie nie zdziwiło, bo wiem że Czarek dzieci uwielbia. Poźniej oznajmił mi, że planują z byłą żoną razem zamieszkać SZOOOOOKKKK. Mnie poprosił, bym przeczekała ten czas, oczywiście będziemy się spotykać itd., ale w tajemnicy przed jego byłą żoną. Następny szok…..Oczywiście powiedziałam mu co o tym myślę, to stwierdził, że przecież Ci mówiłem, że muszę jej pomóc itd. Ok rozumiałam, ale trochę się ścięliśmy. No ale…..W zeszły czwartek i oznajmił, że już z nią mieszka po prostu ZBLADŁAM…..stwierdził, że albo się z tym pogodzę albo nie…..ale taka jest jego decyzja bo on ponosi po całości odpowiedzialność za nią siebie i dziecko, no ale mnie kocha Napisałam Mu po tej rozmowie kilka sms, że uważam że ona zawsze była i że tak naprawdę kocha ą nie mnie bo mógł poczekać z tym mieszkaniem z nią….Oczywiście napisałam mu, że nie oszukał okłamał itd. Oczywiście zostawiłam go…De facto odkryłam kilka faktów w których mnie okłamał. Mianowicie 3 lipca miał wesele kumpla, twierdził, że poszedł sam, niestety kumpel wstawił na fb filmik z pierwszego tańca i oczywiście jest Czarek ze swoją byłą żoną…..Powiedziałam mu o tym w sms, więc do mnie zadzwonił i stwierdził że go śledzę i upierał się że poszedł sam….Po moich sms stwierdził, że jestem flustratką w sumie na mnie krzyczał, że go wku….iam swoim pier……niem, blokuje mój nr  mnie żegna i że żałuje że mnie poznał i w ogóle. Twierdził, że tymi sms próbuje coś na nim wymusić itd. Nieprawda, ja tylko chciałam mu pokazać jak to wygląda z boku…Ze widzi tylko siebie i tego czego on chce, że a w ogóle się nie liczę….twierdził, że żałuje że mnie poznał i wziął ode mnie nr skoro pieprze takie głupoty i durnoty it. To była nasza ostatnia rozmowa w sobotę….Dodam jeszcze że jego kumpel też mnie zablokował na fb, pewnie on mu kazał….Cała ta sytuacja jest bardzo dziwna….Kocham GO, ale mam też swój honor…..Wcześniej za nim mi powiedział, że z nią miesza, zaproponowałam mu byśmy się rozstali na czas aż się wszystko ułoży. Ne godził się, bowiem powiedział, że nie pozwoli mi się z nikim spotykać i tym bardziej nikt mnie nie dotknie….
Jak myślicie wiem, że jest zły itd…czy on odezwie się jeszcze do mnie….Tęsknie za nim bardzo, no ale jego zachowanie jest jakie jest. Jak mógł mnie zablokować? Czym sobie na to zasłużyłam….Bardzo proszę doradźcie mi coś……Spojrzycie może na to obiektywnie….Czy on mnie w ogóle kochał?///

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Szukał kobiety która na tyle sobie owinie wokół palca, że ta nie będzie pytałą dlaczego mieszka z żona, zgodzi sie na 'tajemne' spotkania i uwierzy w te wszystkie bajki "jestes najwazniejsza a byłej zonie musze pomóc"

Zerwij kontakt, pogódź sie z tym, że szukał przygody i nie jestes a tym bardziej nie byłaś dla neigo ważna.
Bądź silna

3

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Tyle tylko, że on nie twierdził, że nie szuka kochanki itd. Nigdy mi nie pokazał, że zależy mu na łóżku td. Tym bardziej ptępiał  facetów którzy zdradzają i mają kochanki....Czy można być tak zakłamanym.....???

4

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Super toksyk i pies ogrodnika.
Obraża Cię werbalnie i czynami.
Kochasz wyobrażenie jakie stworzył na początku. SSpójrz logicznie-nic z tego nie było prawdą. Więc nie kochasz go -tylko iluzje jaką stworzył

5

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Można.
Oczywiście, że można być aż tak zakłamanym.
Jak widzisz - on jest właśnie taki.

6

Odp: O co chodzi? Jednak boli

powiem tak: zawsze, ale to zawsze patrzy się na to, co ktoś robi, a nie mówi. w tym kontekście słowa nie mają żadnego znaczenia.
mówić można wszystko, co sIina na język przyniesie.

a co byś zrobiła, gdyby Ci na pierwszym spotkaniu powiedział, że szuka kochanki, do spotkań w tajemnicy przed ciężarną żoną?

7

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Nie spotykałabym się z nim....proste. Wiem, że liczą się czyny a nie słowa, dlatego też to zakończyłam. Dobra znajoma uważa, że był wkurzony itd....bo nie poszło po jego myśli. Fakt poznała go i także uważała go za konkretnego faceta, a okazało się co okazało. Myślę, że poblokował mnie by czasem przy żonce jakiś sms nie doszedł. Nie wiem gdzie ona była, czasami się zastanawiam czy on wogóle ma z nią rozwód? Nie wiem, powiedziałam Mu tylko to co uważam, a on z krzykiem itd. No cóż, jestem głupia i naiwna i mam za swoje:(

8

Odp: O co chodzi? Jednak boli

A po co się zastanawiać nad tym? Mało czasu straciłaś na niego?

9

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Dwa miesiące, no w sumie niedługo. Tylko widzisz wiedział, że mąż mnie zdradził i potępiał takich facetów. Uwierz mi czynami mi pokazał, że tak naprawdę nic dla niego nie znaczę, a to co mówił była jedna wielka ściema.....

10

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Jesteś pewna, że to była żona?
Bo ja coś czuję, że rozwodu wcale nie było...
Widziałaś papiery rozwodowe?


Tak czy inaczej, ja bym mu sprzedała kopa poniżej pleców, nigdy nie zgodziłabym się na bycie którąś z opcji.

11

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Najgorsze dla niego będzie, gdy szybko o nim zapomnisz.Uczyń to głównie dla siebie.
Przez dwa miesiące mogłaś się zauroczyc-a nie pokochać go. Tzn w tych kłamstw
Zobacz jaki to dupek...wiedział, że masz problem z zaufaniem, że jesteś zraniona...
mimo to dla swoich korzyści, oszukał Ciebie
IGNORUJ to go najbardziej wkurzy.

12

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Sylwia,Ty już chyba opowiadałaś podobne historie tutaj,tylko pod innym nickiem,prawda?
Twoja "flustracja"trochę Cię zdradza.

13 Ostatnio edytowany przez Sylwia311 (2016-08-24 20:40:33)

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Nie, jestem tu pierwszy raz na tym forum.  Fakt rozstałam się z mężem, ale to było prawie dwa lata temu i jakoś się ogarnęłam. Zresztą mam dziecko i synek jest dla mnie najważniejszy. I szczerze nigdy nie byłam jak to nazwałaś sflustrowana:)
To jest przykre, że ludzie tak potrafią kłamać. W sumie nie widziałam papierów rozwodowych, jednak jak rozmawiał ze znajomymi to mnie normalnie przedstawiał. Kiedyś była pewna sytuacja w sklepie jak byłam z Cezarym. Podszedł do niego jakiś jego znajomy i Cezary mnie jemu przedstawił, a on na to, że Ty przecież miałeś żone, a Cezary no tal ale się rozwiodłem. W sumie sama się nad tym zastanawiałam, może do Rodziców wyjechała itd. Sama nie wiem.  Fakt pognałam go, bo co miałam zrobić....Być  w jakimś chorym związku czy trójkącie.....A za jakiś czas bym usłyszała, że chyba pogodzę się z byłą lub obecną żoną.....za dużo tu niejasności......Gdyby był po rozwodzie to myślę, że by jej tak szybko nie sprowadził. Nie twierdzę, że miałby jej nie pomagać, ale postawił by sprawę jasno. Ot co....I jak widać na tym forum podobnych historii co do mojej jest mnóstwo....Niestety takie życie.

14

Odp: O co chodzi? Jednak boli
Sylwia311 napisał/a:

Nie, jestem tu pierwszy raz na tym forum.  Fakt rozstałam się z mężem, ale to było prawie dwa lata temu i jakoś się ogarnęłam. Zresztą mam dziecko i synek jest dla mnie najważniejszy. I szczerze nigdy nie byłam jak to nazwałaś sflustrowana:)


Nie?A,to ja chyba czytać nie potrafię,albo literki mi się przestawiają:

Sylwia311 napisał/a:

.Po moich sms stwierdził, że jestem flustratką

Ja tylko cytowałam Ciebie,wiem jak ten wyraz się wymawia i pisze.

15

Odp: O co chodzi? Jednak boli

To masz rację, tak mi powiedział z tą flustracją:) Tylko napisałaś, że myślałaś że już byłam na tym forum. Więc napisałam, że nie. A tak poza tym to dla mnie to on biedny jest sflustrowany, bo ja Mu żadnej awantury nie zrobiłam, tylko mówiłam spokojnie i nie prosiłam go o to by ze mną był w tej sytuacji. Tylko on mnie o to prosił, a jak się sprzeciwiłam to po prostu wybuchł. Tak czy inaczej uważam, że zrobiłam dobrze zostawiając go.

16

Odp: O co chodzi? Jednak boli

typowy aktor i manipulant, zapewne dawał znaki od początku ale wolałaś ich nie widzieć
jak można kochać typa, który się w ten sposób odzywa do kobiety czy kogokolwiek a do tego wykorzystał, poniżył i najwyraźniej spuścił cię jak wodę w kiblu?

bo rozumiem, że można być uzależnionym od długoletniej, toksycznej relacji- bywa jeśli ktoś jest słaby i ma problemy z samym sobą ale Ty przedstawiasz siebie jakbyś była świadoma, ogarnięta i niezależna a zachowujesz się zupełnie odwrotnie

17

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Słuchaj to nie tak, ja Mu po prostu zaufałam... Mówił normalnie, że jest po rozwodzie, sam twierdził, że tak się ułożyło jak się ułożyło. Uwierz mi nie dawał żadnych znaków, że coś nie tak. Dopiero później jak napisałam, mniej się odzywał, aż mi wyskoczył z tą ciążą. Więc sama stwierdziłam, że coś nie halo!!!! Sama moja kumpela uważała, że bardzo ogarnięty gościu, bo nieraz z nim rozmawiała. Dla mnie po prostu wszystkie jego kłamstwa wyszły, a niestety kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy poźniej wychodzi na jaw. On ostatnio właśnie w zeszłą sobotę tak się do mnie odezwał. Sama byłam w szoku, bo dla mnie to jest brak szacunku. I szczerze cieszę się, że na tyle mnie nie omamił że mi rozum się włączył, dlatego też go pognałam. To widzisz, że do mnie wyskoczył bo było nie jego myśli. Nie wyszło to jak chciał. Mi to nawet szkoda tej jego byłej czy nie byłej żony, bo tak naprawdę znajdzie mi się wydaje następną. Muszę CI przyznać rację - aktor był rewelacyjny. Tak jak napisała koleżanka, że byłam zauroczona w jego kłamstwach i w tym co mówił. Tylko po co mnie przedstawiał znajomym i jeszcze chciał moich Rodziców poznać, dobrze że miałam jeszcze w sobie trochę dystansu do niego. Wiesz złą karma wraca.

18

Odp: O co chodzi? Jednak boli

ja tylko jedno powiem: gdybyś go naprawdę pogoniła, to raczej nie rozkminialabyś tej sytuacji teraz na forum - po prostu byś zapomniała o typku i miała go z głowy.

19

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Tu masz racje, ale jakby nie było spędziłam z nim naprawdę miłe chwile. Jak mi wyskoczył z tym, że już z nią mieszka, tak się wycofałam. Po prostu powiedziałam Mu, byśmy zostali znajomymi. On nie odpuszczał i tak to się ścieliśmy i tyle. Powiedziałam i napisałam mu co uważam o tej całej sytuacji, więc się wkurzył. Mam prawo wyrazić swoje zdanie i swoje odczucia, a to, że on twierdzi, że jest inaczej to tylko słowa. A mówić można dużo. Dlatego też nie odzywam się i tyle. Nie jestem idiotką. Myśłał, że co będzie miał żonkę w jednym mieszkaniu, a ja w drugim??? Swój rozum jeszcze mam. Dla mnie najbardziej zastanawiające było jak można aż tak ściemniać.  Zresztą napisałąm Mu by troskliwie zajął się żonką bo jest w ciązy. Jak już wspomniałam twierdził, że jak mu mogę nie wierzyć i gadać takie bzdury i głupoty. Powiedział jeszcze że wykorzystują to, że jest we mnie zakochany. Ja Mu powiedziałam gdyby tak było to by było zupełnie inaczej i powiedział by niby byłej żonce o mnie. Takie moje zdanie, z którym on się nie zgadza. skasowałam jego nr i usunęłam zdjęcia.

20

Odp: O co chodzi? Jednak boli

to jeszcze pora skasowac z głowy i finito.

21

Odp: O co chodzi? Jednak boli
Sylwia311 napisał/a:

Tyle tylko, że on nie twierdził, że nie szuka kochanki itd. Nigdy mi nie pokazał, że zależy mu na łóżku td. Tym bardziej ptępiał  facetów którzy zdradzają i mają kochanki....Czy można być tak zakłamanym.....???


można być tak zakłamanym, znam z własnego doświadczenia. Facet powie wszystko, żebyś mu tylko uwierzyła. Będzie kłamał w żywe oczy. Nie pozwól dalej się oszukiwać. Nie odzywaj się i spróbuj zapomnieć, no chyba że dalej chcesz być tylko kochanką.

22

Odp: O co chodzi? Jednak boli

Hej....Wszystko się wydało, Cezary rozwodu nie ma, żonka jak najbardziej legalna i do tego ma 26 lat

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » O co chodzi? Jednak boli

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024