Ciężki czas w związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciężki czas w związku.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1 Ostatnio edytowany przez beti007 (2016-08-18 09:47:04)

Temat: Ciężki czas w związku.

Witam,
piszę tutaj bo chyba muszę sie po prostu wygadać, zacznę od początku.
Jestem z facetem prawie 6 lat w związku mam 24 lata on 29. od 2 lat jesteśmy zaręczeni.
Na początku w naszym związku było idealnie, spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem, było po prostu super, po 3 latach on przeprowadził się do mnie, lubiliśmy posiedzieć przy winie pooglądać film ale był tez spontaniczny potrafiliśmy pojechać na wakacje wcale nie planując tego jakoś dużo wcześniej, ale od pewnego czasu chyba od roku zaczęło sie coś psuć, on zdecydował się na kredyt na mieszkanie, zrobił się kompletnym domatorem, ja chciałam od czasu do czasu wyjść gdzieś ze znajomymi i z nim oczywiście na imprezę, do kina a on w ogóle nie chce się ruszyć sprzed komputera, woli spędzać czas w domu, zaczęły się kłótnie z tego powodu, nasze życie sexualne nie istnieje już od 4 miesięcy. Były rozmowy ale nie przyniosły skutku on nie chce iść na żaden kompromis, albo bedzie tak jak on chce alboon sie wyprowadza. Oboje pracujemy, ja chciałabym mieć jakieś życie towarzyskie on nie potrzebuje przyjaciół i znajomych, strasznie mnie to irytuje. Ostatnio wcale nie potrafimy sie dogadać, w żadnej sprawie, każda moja próba wyjścia gdziekolwiek kończy się naszą kłótnią. Jestem zrozpaczona, chciałabym wychodzić na randki,pójść na spacer wieczorem. Nie mogę żyć tylko praca- dom. Jest tu jakaś dobra duszyczka która by mi coś doradziła.? sad sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciężki czas w związku.

Albo, przegadacie ten temat z narzeczonym, albo nic już z tego nie będzie poza Twoją męczarnią. Jeśli rozmowy nic nie dają to chyba pozostaje Ci postawić twardsze warunki. Tylko, czy jesteś w stanie się z nim rozstać, jeśli nic się nie zmieni na lepsze? A jeśli nie chcesz/nie potrafisz się z nim rozstać to czy godzisz się na takie życie ze świadomością, że lepiej nie będzie?
Jesteście zaręczeni od dwóch lat, ale czy planujecie ślub w jakimś konkretnym terminie, czy to takie zaręczyny dla.. no sama nie wiem dlaczego;-P
Kredyt na mieszkanie jest wspólny, czy tylko jego?

3

Odp: Ciężki czas w związku.

Umow sie na randke, a Twoj narzeczony niech siedzi w domu.
Wtedy zrob rachunek zyskow i strat.

4

Odp: Ciężki czas w związku.

Kredyt jest jego, znaczy on sam go wziął, terminu ślubu nie mamy wcześniej ja chciałam ale on mówił że mu nie potrzebny jest papierek, nie wiem co już myśleć o tym, szkoda mi tylu lat. Moi rodzice a głównie mama uważa że powinnam odpuścić z tymi wyjściami i w ogóle i pomyśleć o związku, ale ja nie jestem aż taką domatorką, rozumiem od czasu do czasu posiedzieć przy winku i pooglądać film ale nie co weekend. sad przerosła mnie ta sytuacja...

5

Odp: Ciężki czas w związku.

Zapraszaj go na wyjścia. Jeżeli odmówi, to wychodź ze znajomymi sama. Nie rezygnuj z życia towarzyskiego, bo takie zamknięcie nie jest zdrowe dla higieny psychicznej, a na dłuższą metę dla związku. Z czasem Twoje wychodzenie powinno go zmobilizować. Jeżeli nie zmobilizuje, tzn. że problemem nie jest jego domatorstwo...

6

Odp: Ciężki czas w związku.

Witaj, też tak miałem że usiadłem na tzw. Laurach, a byłem w małżeństwie, też żona miała oczekiwania takie jak Twoje, a ja nic, też przebakiwalem o rozstaniu, ale kiedy odeszła odemnie klapki mi spadły z oczow, ale było już za późno, pocieszyciela sobie znalazła.  Moja rada porozmawiaj, zagroź że odejdziesz, nic się nie zmieni odejdzie, ale nie szukaj sobie pocieszenia bo to już jest sk.....o,  jeśli odejdziesz a będzie Cię blagal o powrót, daj mu tą szansę,, ja tej szansy nie dostałem, a wtedy bym ją na rękach nosił. Pozdrawiam

7

Odp: Ciężki czas w związku.

Zapraszam go za każdym razem, ale on nie chce i jak wychodzę sama to są pretensje z jego strony że wolę wyjść ze znajomymi niż spędzić z nim czas sad w ostatnim czasie podczas kłótni zdarza mu się nawet mnie obrazić.. Kiedys był inny i potrafił ze mną gdzieś wyjść, ale od jakiegoś roku nie chce nigdzie wychodzić, a nawet pojechać w odwiedziny do jego siostry i chrześniaka. Jakiekolwiek wesela ostatnio to też jest ciężko żeby poszedł po długich namowach pójdzie. Denerwuje mnie to że ciągle by siedział przed komputerem albo dłubał coś przy aucie. sad

8

Odp: Ciężki czas w związku.

Wypisz wymaluj, jak byś pisała o mnie,  u mnie wyszło że popadłem w depresję,  przestało mnie cokolwiek cieszyć,

9

Odp: Ciężki czas w związku.

orkan88 on sam mi już "groził" że się rozstaniemy i za każdym razem zostawałam w domu i siedzieliśmy oglądaliśmy filmy i z jego strony było wszystko ok. Ostatnio już naprawdę ciężko się z nim dogadać, a z drugiej strony szkoda mi tych 6 lat razem

10

Odp: Ciężki czas w związku.

Uwierz mi też grozilem rozstaniem, a byliśmy razem 10 lat, życie zatrzymało się w miejscu, I naprawdę byłem pewny że nie odejdzie odemnie, ale kiedy to zrobiła to byłem gotów sobie życie odebrać, prawda jest w posiedzeniu, że nie doceniamy czegoś dopóki nie stracimy.

11

Odp: Ciężki czas w związku.

Ja właśnie czuję że nasz związek staną w miejscu i tak już od roku ciągła rutyna jest, nic sie nie zmienia i w kółko jest to samo. A teraz jeszcze częste kłótnie sad

12

Odp: Ciężki czas w związku.

Wiem o czym mówisz, musisz zaryzykować albo się obudzi i coś z tym zrobi, albo ma jakiś inny problem. Poczytaj książkę faceci są z Marsa, kobiety z Wenus, myślę że każdy powinien ją przeczytać, polecam

13 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-08-18 10:53:32)

Odp: Ciężki czas w związku.
beti007 napisał/a:

orkan88 on sam mi już "groził" że się rozstaniemy i za każdym razem zostawałam w domu i siedzieliśmy oglądaliśmy filmy i z jego strony było wszystko ok. Ostatnio już naprawdę ciężko się z nim dogadać, a z drugiej strony szkoda mi tych 6 lat razem

A trzeba było wtedy wyjść i stwierdzić, że jeżeli nic się nie zmieni, to rzeczywiście się rozstaniecie. Wytrąć mu z ręki argument rozstania, bo służy mu do utrzymania marazmu. Przejmij go, ale też bądź gotowa na to, że groźba powinna pociągać za sobą konsekwencje, czyli nie oferuj gróźb bez pokrycia, bo będzie niepoważnie traktował zarówno groźby, jak i Ciebie. Jeżeli nawet rozstaniecie się to zobaczysz, czy odniesie to jakiś skutek, czy też powinnaś dojść do wniosku, że lepiej nie stracić kolejnych lat.
Ponadto:
-zaręczył się z Tobą, ale ślubu nie chce? To na cholerę te zaręczyny. Ja rozumiem, że jak ktoś „papierka” nie chce, to nie robi takich szopek. Tymczasem on zatrzymał się wpół drogi, bo zaklepana jesteś; bo być może Ty chciałabyś ślub, a on nie, ale widział, że Ty chcesz, to się zaręczył itp. Jego zaangażowanie wygląda przez to na pół gwizdka.
-zaczyna Ci ubliżać? Absolutnie nie pozwalaj na takie zachowanie, bo szybko zmienia się ono z okazjonalnego w codzienne, a sporadyczne oznaki braku szacunku w całkowity brak owego.
-jako najważniejszego argument używasz: szkoda mi 6 lat? Dobrze to nie świadczy ani o uczuciach, ani o więzi...
Wygląda na to, że wizja spędzania wolnego czasu to nie jedyny problem w waszym związku.

14

Odp: Ciężki czas w związku.

Może żal mu kasy przez to, że ma kredyt do spłacenia i to go przytłacza?

15

Odp: Ciężki czas w związku.

Kocham go i bardzo boli mnie jego zachowanie kiedy mnie obraża, nie dopuszczam do siebie nawet myśli że moglibyśmy sie rozstać.. Wiem że ten kredyt może go przerastać ale to nie koniec świata ja zarabiam dobrze mój narzeczony też spokojnie byśmy sobie poradzili. Dziwne jest to że jak koledzy do niego napiszą to bardzo łatwo jest im go wyciągnąć z domu. To mnie bardzo zastanawia.

16

Odp: Ciężki czas w związku.

Potrzebuje przestrzeni, oddechu za dużo przebywacie razem. Masz jakąś swoją pasję?

17

Odp: Ciężki czas w związku.

Tak lubię sport, ćwiczę na siłowni, biegam, lubię czytać książki, interesuje się makijażem i ciągle się w tym kierunku kształcę, ogólnie lubię wypoczywać aktywnie smile

18

Odp: Ciężki czas w związku.

Boli Cię to zachowanie, a czy coś z tym bólem robisz? Bo jeśli nie to jeszcze poboli...
Kredyt miałby być wymówką na wszystko? To mówisz, że ile lat to jeszcze potrwa? Kredyt na mieszkanie, więc podejrzewam, że zamknięcie w czterech ścianach trzeba rozpatrywać w perspektywie wieloletniej.
Z kolegami wyjdzie, a z Tobą już nie? To idź z koleżankami. Masz swoje życie, czy też wszystko kręci się wokół niego? Jeżeli masz to korzystaj z niego. Albo do Ciebie dołączy, albo nie. Jeśli nie to wtedy podejmiesz decyzję, czy takie życie Ci pasuje i jesteś w stanie znieść ten ból. Jeśli tak to Alleluja i do przodu, a mnie nic do tego.

19

Odp: Ciężki czas w związku.

Żyjemy wyobrazeniami o związku i chcemy sobie tę drugą połowę Dostosować pod swoje wyobrażenie, ale tak się nie da, zmienić kogoś pod siebie tak się nie da, w końcu miłość to akceptować te wady jak i zalety, jeśli tego nie rozumiecie to szukajcie może znajdziecie.

20

Odp: Ciężki czas w związku.

Beti, no miej litość nad samą sobą... Szkoda Ci tych 6 lat razem (ok, rozumiem), a nie żal Ci tych lat, które przed Tobą? Napisałaś, że z kolegami wychodzi bez problemu. W takim razie problemem nie jest to, że on nagle za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w postaci kredytu stał się domatorem. On po prostu nie ma ochoty wychodzić z Tobą.
Jeśli w planach nie ma ślubu, to po co się zaręczać? Nigdy tego nie zrozumiem...

21

Odp: Ciężki czas w związku.

Nie potrzebuje papierka,? to Ci powiem czemu go nie potrzebuje, Bo ma wątpliwości, a jak je ma to znaczy że Nie jest pewien tego związku.

22

Odp: Ciężki czas w związku.

Tez mi sie wydaje ze to nie kredyt go przytloczyl ani nawet rutyna zwiazkowa tylko facet jest poprostu srednio zaangazowany w ta relacje. Z kolegami chetnie wychodzi a z dziewczyna nie. Obraza ja,  szantazuje zerwaniem. Jak dla mnie to on jest z Toba Autorko tylko z wygody. Dopoki jeszcze tanczysz jak Ci zagra to toleruje jeszcze wasz zwiazek chociaz jest w nim obecny hmm duchem nie cialem tez srednio skoro spedza czas przy kompie lub w garazu. Terapia wstrzasowa ktora Ci proponuja inni forumowicze moze pomoc jesli mu naprawde zalezy tylko sie troszke "zasiedzial" ale jesli prawda jest to co napisalam wyzej to gosc tylko z ulga z Toba ostatecznie zerwie. Takze owszem zastosuj ja ale badz swiadoma ze niekoniecznie skonczyc sie musi jego nawroceniem. Plus bedzie taki ze przynajmniej nie zmarnujesz kolejnych lat przy jego boku.

23 Ostatnio edytowany przez WaltonSimons (2016-08-18 13:07:02)

Odp: Ciężki czas w związku.

Bo

orkan88 napisał/a:

Żyjemy wyobrazeniami o związku i chcemy sobie tę drugą połowę Dostosować pod swoje wyobrażenie, ale tak się nie da, zmienić kogoś pod siebie tak się nie da, w końcu miłość to akceptować te wady jak i zalety, jeśli tego nie rozumiecie to szukajcie może znajdziecie.

Dokładnie.
Ja też jestem domatorem. Nudzą mnie imprezy. Mam mnóstwo hobby. Czemu ja mam się naginać do partnerki i czemu partnerka ma się naginać do mnie?

Jeśli tego nie akceptujesz, to się rozstancie w zgodzie, bez demonizowania jego stylu bycia.

Kochasz go? Uszanuj zatem że on tego nie lubi. Wychodź sama. On powinien to uszanować jeśli Cię kocha. Jeśli nie to masz od razu odpowiedź na pytanie co z nim zrobić.

24

Odp: Ciężki czas w związku.
WaltonSimons napisał/a:

Bo

orkan88 napisał/a:

Żyjemy wyobrazeniami o związku i chcemy sobie tę drugą połowę Dostosować pod swoje wyobrażenie, ale tak się nie da, zmienić kogoś pod siebie tak się nie da, w końcu miłość to akceptować te wady jak i zalety, jeśli tego nie rozumiecie to szukajcie może znajdziecie.

Dokładnie.
Ja też jestem domatorem. Nudzą mnie imprezy. Mam mnóstwo hobby. Czemu ja mam się naginać do partnerki i czemu partnerka ma się naginać do mnie?

Jeśli tego nie akceptujesz, to się rozstancie w zgodzie, bez demonizowania jego stylu bycia.

Kochasz go? Uszanuj zatem że on tego nie lubi. Wychodź sama. On powinien to uszanować jeśli Cię kocha. Jeśli nie to masz od razu odpowiedź na pytanie co z nim zrobić.

Tyle ze ten "domator" z kumplami chetnie wyjdzie tylko z dziewczyna nie, cowiecej ma jej za zle ze ona wychodzi z kolezankami gdy on nie chce.

25

Odp: Ciężki czas w związku.
feniks35 napisał/a:

Tyle ze ten "domator" z kumplami chetnie wyjdzie tylko z dziewczyna nie, cowiecej ma jej za zle ze ona wychodzi z kolezankami gdy on nie chce.

To taki szczególny rodzaj domatora, który lubi, gdy jego narzeczona siedzi w domu i patrzy w sufit, podczas gdy on robi sobie wypad z kumplami big_smile
Po prostu lubi jak, ktoś domu pilnuje... big_smile

26

Odp: Ciężki czas w związku.
Klio napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Tyle ze ten "domator" z kumplami chetnie wyjdzie tylko z dziewczyna nie, cowiecej ma jej za zle ze ona wychodzi z kolezankami gdy on nie chce.

To taki szczególny rodzaj domatora, który lubi, gdy jego narzeczona siedzi w domu i patrzy w sufit, podczas gdy on robi sobie wypad z kumplami big_smile
Po prostu lubi jak, ktoś domu pilnuje... big_smile

Aaa no to ok. To ja rozumiem i nie mam więcej pytań. Zuch chłop big_smile

27

Odp: Ciężki czas w związku.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, przeepraszam że dopiero teraz odpisuje ale byłam w pracy  :-)
Ja nie mam żadnego problemu z tym ze on chce wyjsc sam z kolegami beze mnie, dla mnie to jest normalne ze każde z nas powinno miec też swoje życie i czas dla siebie. Ale chcialabym zeby nasz wspólny czas nie ograniczał sie tylko do siedzenia w domu i oglądania filmow bo zwariować idzie od tego caly czas :-P

28

Odp: Ciężki czas w związku.
feniks35 napisał/a:
Klio napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Tyle ze ten "domator" z kumplami chetnie wyjdzie tylko z dziewczyna nie, cowiecej ma jej za zle ze ona wychodzi z kolezankami gdy on nie chce.

To taki szczególny rodzaj domatora, który lubi, gdy jego narzeczona siedzi w domu i patrzy w sufit, podczas gdy on robi sobie wypad z kumplami big_smile
Po prostu lubi jak, ktoś domu pilnuje... big_smile

Aaa no to ok. To ja rozumiem i nie mam więcej pytań. Zuch chłop big_smile

Dziekuje za objaśnienie sytuacji :-P

29

Odp: Ciężki czas w związku.
beti007 napisał/a:

albo bedzie tak jak on chce alboon sie wyprowadza.

Oj, jak ja lubię takie teksty... Odpowiedź aż sama się ciśnie na usta: to się wyprowadź.
I tyle. Dupek.

30

Odp: Ciężki czas w związku.

Beti, wyprowadź się. Nie zrywaj z nim tylko się wyprowadź. I jeśli się będzie chciał z Tobą spotkać, to proponuj miejsca na mieście, spotykajcie się na randkach w kinie, restauracji, parku, muzeum, gdzie tam chcesz. Jeśli mu zależy to się obudzi. Jak ktoś wyżej napisał, ma Cię "zaklepaną", cały czas na miejscu, cały czas dostępną, po prostu nie ma po co się starać.

31

Odp: Ciężki czas w związku.

Czas na nowe rozdanie i przetasowanie układu sił w tym "związku" smile.
Posłuchaj rad mądrych koleżanek i wyprowadź się. Zacznij żyć swoim życiem, bo teraz chodzisz tak, jak on ci zagra.
Wszystko zmierza do tego, że przestajecie się szanować, głownie z powodu tego, że on ma cię gdzieś.
W kolejnych miesiącach powinnaś ustalić kurs na swoje życie, wzmocnić siebie i sprawdzić czy ci z nim po drodze.
Nie wiem co ty jeszcze robisz w jednym mieszkaniu z tak niemiłym i nudnym facetem?

32

Odp: Ciężki czas w związku.

Witajcie, sytuacja sie trochę wyjaśniła, moj powiedział ze w poniedziałek sie wyprowadza tylko dlaczego w przed dzień moich urodzin :-( chyba zrobił to specjalnie. Bardzo mi ciężko w tej chwili ale wiem ze bez tego kroku to nic dobrego nie bedzie. Powiedział do mnie ze bede mogła sie bawić i robić co chce a on mi juz nie bedzie przeszkadzał. Jeego słowa tak bardzo mnie ranią :-(:-(

33

Odp: Ciężki czas w związku.

On się wyprowadza z mieszkania na które wziął kredyt?

34

Odp: Ciężki czas w związku.

On narazie mieszka u mnie bo jeszcze nie odebrał mieszkania

35 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-08-19 21:02:16)

Odp: Ciężki czas w związku.

big_smile
To już wiesz, że planu wspólnego zamieszkania tam nie było... również przed rozmową.
Zaręczyny na odczep się, bo papierek niepotrzebny (czyt. nie chcę się do Ciebie przywiązywać, bo to jest związek tymczasowy).
Mieszkanie u Ciebie, do czasu zaklepania sobie mieszkania i pójścia na własne, już bez Ciebie.
Wisienka na torcie: zwala winę za wszystko na Ciebie i za kryzys w związku odpowiadasz Ty.

36

Odp: Ciężki czas w związku.

Tylko dlaczego to tak bardzo boli... wiem ze powinnam pozwolić mu sie wyprowadzić ale to jest takie trudne :-(

37

Odp: Ciężki czas w związku.

Do wyprowadzki dodaj kopniaka, żeby i jego zabolało. Był z Tobą z wygodnictwa i do poniedziałku nadal jest.

38

Odp: Ciężki czas w związku.

Czasem ciężko nam przyswoić świadomość,że ktoś może nas wykorzystywać.
I tak jest niestety w Twoim przypadku,facet tylko Cię wykorzystał i tyle.
Był z Tobą,bo miał wygodę i nie musiał sam płacić za mieszkanie,które musiałby wynająć
czekając na swoje,a tak to płacił mniej,pewnie obiad i kolację na stole też miał,pranie,sprzątanie
itd.
A teraz jak już będzie miał swoje to Ty mu niepotrzebna,bo może przyprowadzić kogo chce i
zamieszkać z kim chce i to on będzie stawiał warunki,a Ty poszłaś w odstawkę.
Facet posłużył się w pewnym sensie Tobą do osiągnięcia własnych celów.
Gdybyście wzięli wspólny kredyt to nie miałby tak łatwo,bo wtedy nie mógłby Cię wyrzucić z
mieszkania,które byście razem kupili,więc wolał je kupić sam,a jeszcze wykorzystał fakt,że
dobrze zarabiasz to pewnie mogłaś mu pomóc w spłacie kredytu,albo innymi słowy miał za co
żyć a za swoją wypłatę mógł spłacać kredyt.
W dodatku po pracy nic nie robił,nie licząc jego hobby,a Ciebie widział tylko wtedy,gdy czegoś
potrzebował.
Wiem,że ciężko to przegryźć,ale za jakiś czas sama dojdziesz do tych samych wniosków.

Rada? Zajmij się sobą,a jego olej,bo koleś ewidentnie nie jest Ciebie wart. Zainwestuj w
siebie i swoje pragnienia..

39

Odp: Ciężki czas w związku.

I teraz rzecz najważniejsza, pod żadnym pozorem nie błagaj Go o cokolwiek, bo stracisz swoją godność w jego oczach, mówię to żeby Cię przestrzec, bo ja ten błąd popełniłem i do dziś tego żałuję. Teraz będzie Ci trudno mnie zajęło rok żeby się posklejać, to zależy od naszej psychiki.

40

Odp: Ciężki czas w związku.

Przepraszam ze tak długo nie pisałam ale to był i jestt ciężki czas dla mnie... stało sie wyprowadził sie nic mi nie mowiac po prostu wróciłam do domu po pracy i juz nie było jego rzeczy... zabolalo mnie to ale z drugiej strony poczulam ulgę... teraz w sms wyrzuca mi ze to moja wina, ze obiecałam go kochać i nie dotrzymałam obietnicy, ogólnie stara sie wzbudzic we mnie poczucie winy..  Wiem ze wiina leży po obi stronach.

41

Odp: Ciężki czas w związku.
beti007 napisał/a:

teraz w sms wyrzuca mi ze to moja wina, ze obiecałam go kochać i nie dotrzymałam obietnicy, ogólnie stara sie wzbudzic we mnie poczucie winy..  Wiem ze wiina leży po obi stronach.

I słusznie nie dawaj sobie wmawiać niczego.
Oprócz prób wzbudzenia poczucia winy i umycia rąk od wszystkiego to czegoś jeszcze chce, czy tak tylko mu się nudzi i piszę smętne smsy?

42

Odp: Ciężki czas w związku.

Właśnie nic więcej nie chce, pyta sie mnie czy sie świetnie bez niego bawie czy jest mi lepiej jak go nie ma... ja na takie sms po prostu nie odpisuje...

43

Odp: Ciężki czas w związku.
beti007 napisał/a:

Właśnie nic więcej nie chce, pyta sie mnie czy sie świetnie bez niego bawie czy jest mi lepiej jak go nie ma... ja na takie sms po prostu nie odpisuje...

W takim razie robisz bardzo dobrze nie odpisując. Nie ma Ci nic do zaoferowania oprócz winy. Twoja reakcja w tym momencie byłaby tylko paliwem dla jego kolejnych tyrad.
O ile początki waszego związku zapewne były dobre, o tyle później był z Tobą z wygodnictwa. Te zaręczyny na odczep się i pomieszkiwanie u Ciebie, żeby sobie na własne lokum uciułać pokazują wyraźnie, że traktował was tymczasowo. Jak tylko mógł się przenieść do nowego mieszkania, zakończył związek, bo był mu już niepotrzebny. Teraz stara się na nowo "napisać historię", bo lżej będzie patrzeć w lustro. Powtórzy sobie i Tobie wielokrotnie, że to wszystko Twoja wina i z czasem sam w to uwierzy, a potem to już z górki...

44

Odp: Ciężki czas w związku.

Koniec to już jest pewne, rozstaliśmy się na dobre, wcale nie próbował walczyć o nasz związek, nie chciał się odzywać, dziś napisał że przyjedzie po resztę swoich rzeczy i odda mi klucze do domu i chce zwrotu pierścionka zaręczynowego. nie mogę uwierzyć że nie podjął żadnej próby uratowania tej relacji.  Jest mi ciężko ale przez te 3 tygodnie przyzwyczaiłam się że już go nie ma. Dziękuję za wszystkie posty i rady.

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciężki czas w związku.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024