Witam , generalnie nie lubię internetu , bo to miedzy innymi przez niego rozpada się moje małżeństwo..
nie wien co mam zrobić , mój kochany mąż po 14 latach mnie zdradził ( najbardziej boli to , ze fizycznie lecz uczuciowo , zakochany jest w mojej koleżance ). mamy dwoje dzieci ( on 3 , bo jedno z piewszego małażeństwa ). jest ode mnie starszy o 12 lat ...
kiedy sie dowiedziałam , byłam wściekła ale niestety były dzieci , więć musiałam to stłumić w sobie, kiedy byłam w stanie z nim porozmawiać dowiedziałam się , że mnie nie kocha tylko lubi i szanuje mnie jako matkkę jego dzieci...
ale nie stać go na rozwód , no i dzieci , wieć musimy udawać że wszystko jest ok przed dziećmi. on powiedział , że mu przykro , że nie jest w sanie skończyc tamtej miłości.... twię w domu obok niego ( mamy 2 pokoje, jeden dla dzieci , drugi dla dzieci)on jest totalnie obojętny a ja powoli dostaje na głowę ...nie śpię , wymiotuję , w pracy popełniam błędy...
przez ostanie 12 lat to ja utrzymywałam rodzinę (w większości ). Jak ja pracowałam on zajmował sie domem, dziećmi i byłam zawsze mu za to wdzięczna ....teraz okazuje się , że to go w ku****ło i z naszej miłości zosało przyzwyczajenie , no i zakwitła mi lość między nim a koleżnką ..... ja go zawsze kochałam i nadal kocham , ale jego obojętniośc mnie zabija i stwierdzenie , że wszystko wiem , to o co mni chodzi ...on ja kocha i nie jest w stanie tego zmienić ...pisze do niej , dzwoni...jeżdzi....boże co mam robic , nie wiem co zrobić , żeby nie skrzywdzić dzieci...upokaża mnie tym stwierdzeniem , ze nie stac go na rozwód.... on nie jest w stanie nawet "spróbujmy jeszcze raz , przepraszam...."
Podobne tematy
Nie zmusisz męża do miłości.... ani nikogo. Przykra sytuacja i bardzo Ci współczuję, ale może Ty wnieś sprawę o rozwód? Może to troche otrzeźwi męża? Może to kryzys wieku średniego?
Jeśli nie, to przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz, a najgorsza w życiu jest niepewność.
Pozdrawiam
A mi się wydaje ze Twojemu mężowi jest po prostu wygodnie. W domu ciepło, wszystko zrobione, a na boku kochanka. Myślę, ze powinnaś swoje życie wziąć we własne ręce i nie czekać aż on si,ę opamięta i zlituje.
Wez sprawy w swoje rece.
Co to znaczy, że nie stać go na rozwód??? To Ty masz się jeszcze nad nim litować? Na Twoich oczach Cię zdradza, poniża, upokarza... Po co Ci taki mąż? Ja rozumiem, że go kochasz, ale zrozum, to jest toksyczna i niszcząca Cię miłość. Sama widzisz co się z Tobą dzieje. Dokładnie tak jak napisała Bianka, jemu jest po prostu wygodnie tak jak jest. Jeśli masz na tyle siły to postaw sprawę jasno, tak, żeby on nie miał najmniejszych wątpliwości. Trzymam kciuki, bo wiem, że będzie trudno. Ale uwierz, na pewno warto żyć normalnie, bo to co jest teraz dalekie jest od normalności.
Kobietki mają rację! To nie jest normalna sytuacja. Wiem, że macie dzieci. Ale dzieci to doskonali obserwatorzy-z czasem będą widziały, że ich rodzice to nieszczęśliwi ludzie. Swoją drogą-nie wytrzymałabym Moon w takim układzie-wykończyłabym się psychicznie.
Ja też jestem w podobnej sytuacji. Mój mąż też mnie zdradził z moją koleżanką, też nie miał odwagi zakończyć naszego małżeństwa. Ja to zrobiłam, złożyłam pozew z orzekaniem winy męża, bo to nie tylko zdrada. Również ze względu na alkoholizm, marnotrawienie pieniędzy, różne oszustwa finansowe. Trochę się tego nazbierało. Nie miał nawet odwagi odejść z godnością. Na mój pozew odpowiedział, że wszystko to moja wina, byłam dla niego zła, agresywna i takie tam bzdury. Na świadków mojego niby agresywnego zachowania podał przyjaciół kochanki, kumpli od butelki.
Ja też się litowałam na początku, nawet chciałam mu wybaczyć, prosiłam żeby wrócił do domu, do rodziny, ale niestety, brak zainteresowania.
Myślę, że nie powinnaś się zastanawiać, czas Ci ucieka. Złóż pozew o rozwód.
Pozdrawiam,
Monalisa
Nie stać go na rozwód? Nie wnikam. Tylko dlaczego Ty go jeszcze znosisz we własnym domu? Spakować walizki i niech spyla do kochanki. Kochanka zapewne nie będzie ucieszona, bo co innego pogzić się od czasu do czasu, a co innego mieć ochlapusa dziś, jutro, zawsze.
Wywal dziadostwo, odzyskaj spokój, a potem dziada wykończ rozwodem.
Nie stać go na rozwód? Nie wnikam. Tylko dlaczego Ty go jeszcze znosisz we własnym domu? Spakować walizki i niech spyla do kochanki. Kochanka zapewne nie będzie ucieszona, bo co innego pogzić się od czasu do czasu, a co innego mieć ochlapusa dziś, jutro, zawsze.
Wywal dziadostwo, odzyskaj spokój, a potem dziada wykończ rozwodem.
Popieram...ja od roku wiem...od maja pogoniłam do kochanicy bo dosc miałam po pół nocy tu i tam...i co się stało???Nie sa najszczesliwsi...ciągle siew kłóca....dopiero wtedy zobaczył jaka jest naprawde....i jak do nas przychodzi rozglada sie po garnkach:P...wykop delikwenta ,złóz pozew..a zobaczysz jak nagle zacznie Cie kochac...Tylko czy Ty tego potrzebujesz?
Przejda ci wymioty i łzy....mi tylko czasem łzyy zostały...ale juz nie takie.Dam radę....wiem że dam to i tak bedzie...;)
Piszesz że jest starszy o 12 lat i miał inna żonę i dziecko...nie wiem jak tam było ,ale czy przypadkiem historia mu sie nie powtarza????Nie odszedł od nich dla Ciebie?....
Batrix...piąteczka ![]()
Batrix...piąteczka
Przybita;)
Batrix masz absolutnie rację! tylko jeszcze nie pozwalaj rozglądac się po garnkach! niech mu kochanica pierogi lepi
Co kogo obchodzi, że go nie stać na rozwód? Na kochankę stać, to i na rozwód znajdzie.
Batrix masz absolutnie rację! tylko jeszcze nie pozwalaj rozglądac się po garnkach! niech mu kochanica pierogi lepi
No ponoc mu lepi...tylko chyba niedobre:P:P bo woli moje garneczki...;) i wcale mnie się nie pyta czy może!:P
Nie dawaj mu się poniżać, Twoja duma, honor i to co wypracowałaś przez te lata jest więcej warte od tego za przeproszeniem śmiecia jakim jest Twój mąż. Tak najlepiej - mieszka sobie w domku ma wszystko co mial do tej pory + bonus w postaci jawnego przyzwolenia na posiadanie innej baby. Co to ma znaczyć, że go nie stać?
To jego problem. Nie lituj się nad tą świnią, która upakarza i Ciebie i wasze dzieci. Złóż pozew o rozwód. Jak nie będzie miał z czego płacić to niech kochanica mu dołoży, albo niech szyje worki w pace. Nie daj się, nie pozwól sobą pomiatać.
Wiecie co??!!...W sumie jakby u nas wprowadzili ,ze kochanica przez którą facet opuszcza rodzinę ma płacić alimenty poszkodowanej kobiecie i płacić na jej dzieci...to odechciałoby się takim ....... romansów z żonatymi.....a faceci zajeli by się swoimi kobietami lepiej ...
Miałam sie nigdy nie pchać do polityki..bo jej nie lubię...ale chyba powinnam ![]()