netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

kryzys w młodym małżeństwie...

13 odpowiedzi10 288 wyświetleńzałożony przez samotna w sieci, 25.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » kryzys w młodym małżeństwie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: kryzys w młodym małżeństwie...

Moim problemem jest to, że moje małżeństwo się rozpada...:( Jesteśmy małżeństwem 4 miesiące i przez ten okres cały czas się kłócimy... dosłownie o wszystko. Pomimo tego ja bardzo go kocham ale to życie we dwójke jets takie trudne. Czasami wydaje mi się że popełniłam błąd wychodząc za Niego. Ostatnio w sobote pokłóciliśmy sie o to, że  ja wiecznie krytykuje jego pomysły /co nie jest prawdą, on poprostu to co ja mówie ON czyta między zdaniami/ i od soboty aż do dziś rana nie odzywa się do mnie, kilka razy podejmowałam próbe porozmawiania z nim szczerze ale to nie dało rezulatu, za każdym razem stwierdzał że nie ma ze mną o czym rozmawiac i że teraz on będzie bierny w stosunku do mnie.... A chodzi głównie o to, że  jestem marudą, wiecznie nie zadowoloną z życia, nie pamietam kiedy powiedziałam mu że go kocham.... poprostu jestem  pesymistka.... A dziś razno wychodzac do pracy powiedziałam mu ze już dłuzej tego nie wytrzymam... i trzasnęłam drzwiami. Myslałam że wybiegnie za mną ale pomyliłam się.... do tej pory milczy. Lecz tym razem postanowiłam że choc go kocham, pierwsza nie wyciagnę ręki do zgody..../choć musze przyznac że do tej pory zawsze to ja chodziłam za nim prosiłam o zgodę, lecz ile mozna ?/ Poradzcie mi co robić z tym facetem.... bo w takiej wersji małżestwa nie mam siły juz życ, wieczne kłótnie, pretensje.... bóg wie jeden o co. a tu dopiero 4 miesiące po ślubie....

2

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

ja nie za bardzo rozumiem, przepraszam zawsze wyciagalas reke teraz nie masz zamiaru??
A o co wlasciwie chodzi??

3

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

Może nie jasno napisałam o co chodzi, masz racje... Nie mam daru do pisania. A chodzi mi o to, że wiecznie się kłócimy z mężem. I wiecznie to ja czuje sie winna.... choć niejednokrotnie to mąż był powodem, a raczej jego zachowanie, naszych kłótni ale zawsze tak zagmatwał sprawę i wszystko odwrócił dogóry nogami, że to ja zawsze go przepraszałam. Teraz czy mam zamiar sie pogodzić.... no cóż.... chciałabym ale sama nie wiem czy to mam sens. Bo znów będzie między nami ok przez jakis tydzień a potem lawina niedomówień, a w konsekwencji rozmowy z których nic nie wynika.

4 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-01-25 17:10:38)

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

chcesz powiedziec ze Toba manipuluje, tak??
"bedzie ok a potem lawina niedomowien"- jak jest ok to czemu wystepuja niedomowienia??
jestescie 4 mies. po slubie, a wczesniej jak bylo??
i jeszcze jakie to jest zachowanie??
to moje pytania bym mogla zrozumiec o co chodzi, jak nie chcesz nie odpowiadaj.
i poszlas..

5

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

Wydaje mi się że niedomówienia wychodzą z tego , ze nie umiemy szczerze ze soba rozmawiać. Powiedzmy, że po kłótni ustalamy cos ze już więcej tego niezrobimy a jednak...zdarza sie to ponownie i ponownie/i np. w kolejnej kłótni on wyciaga tzw. brudy z poprzednich sprzeczek... i tak bez końca.
Przed ślubem byliśmy ze sobą 5 lat/to dośc sporo/ ale nasz zwiazek był bardzo burzliwy tzn. rozstawalismy sie i wracaliśmy do siebie.  A co do jego zachowania to-jest strasznie obrażalski, dosłwnie o wszystrko sie obraża a jak już sie obrazi to trwa to strasznie długo, nie przechodzi mu np. po dniu, trwa to 2 tygodnie.

6

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

Skoro wiedziałaś jaki jest i że będzie ciężko, to skąd decyzja o ślubie?

7

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

oj. trzeba byc konsekwentnym. meza nie zazdroszcze wink przeczytajcie to razem:
http://www.poradnikzdrowie.pl/psycholog … 34918.html
wiecej moze bardziej doswiadczone kobiety podpowiedza..

8

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

Twój mąż wyraźnie Tobą manipuluje. On dokładnie wie, że cokolwiek zrobi to i tak Ty do niego przyjdziesz. Jego zachowanie przejawia typowe cechy szantażu emocjonalnego. Jeśli on jest winny, potem wywołuje sprzeczkę, a na koniec obraca sprawę tak, abyś to Ty czuła, że popełniłaś gdzieś błąd i masz z tego powodu wyrzuty sumienia to nie ma złudzeń, ale coś tu jest nie tak. On widzi, że osiąga efekty jakie sobie zamierzył i brnie w to dalej. Takie obrażanie się, nie odzywanie przez kilka dni z powodu błachostki to przejaw niedojrzałego emocjonalnie zachowania.
Jesteście młodym małżeństwem, wkroczyliście w etap budowania nowych relacji i ustalania właściwych sobie pozycji w związku. Macie świadomość tego, że to co każdej ze stron uda się dziś wywalczyć trudno będzie później zmienić. I może nawet nie robicie tego celowo, ale podświadomie toczycie bój o własne terytoria, zakres obowiązków, coś co zapewne już tak pozostanie. Musicie nauczyć się rozmawiać konstruktywnie, mówić co Was rani, czego oczekujecie i co chcielibyście zmienić, ale to wszystko musi się odbyć inaczej, dorośle. Najważniejsze, aby mąż zrozumiał, że to nie tędy droga. Trzymaj się dzielnie:)

9

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...
a_normalna napisał/a:

Skoro wiedziałaś jaki jest i że będzie ciężko, to skąd decyzja o ślubie?

Decyzja o ślubie była podyktowana głęboką miłością.

10

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

ehh ja mam kryzys już długo, będzie chyba juz ze 2 lata.........parą jesteśmy 9 lat a małżeństwem ponad 5 lat i jakoś wytrzymuję..ale tylko dlatego, że my się praktycznie nie kłócimy..tylko rozmawiamy, ale i tak ciągle jestem nieszczęśliwa. Ale małżeństwo trzeba ratować..nie wiem czy za wszelką cenę, ale trzeba....chyba gdybym nie była z nim po ślubie dawno bym się już z nim rozstała sad

11

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

cynthia to jak Ty sobie radzisz? Zdradz sekret. Ja też tak mysle że gdybym nie wyszła za mąż to też bym go zostawiła... a teraz nie chce rozwodu chciałabym ratowac to małżeństwo, chociaz nie wiem czy mąż też chce. Dziś chciałabym z nim porozmawiać co dalej robimy, ale nie wiem czy on zechce ze mną gadać.

12

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...

Wiesz wszystko zalezy jaki tryb życia prowadzisz. Nie mogę za wiele dobrego chyba doradzić tkwiąc w kryzysie tak długo. Teraz jest moment w którym chcę go zostawić, ta decyzja wisi na włosku....ale jeszcze nie robić drastycznych kroków w postaci pozwu o rozwód czy separację. Wiesz radzę sobie bo mam wiele zainteresowań, pracuję, mam świetną rodzinę i przyjaciół, którzy wspieraja, doradzają..pomagają. bez nich bym nie istniała już. Jesli mąż nie potrafi Cię zrozumieć w rozmowie...napisz do Niego list, wiem że brzmi nieco głupawo ale czasem na papier lepiej wylać wszystko co leży na serduchu....ale wszystko wtedy i napisz też czego chcesz..oczekujesz i co postanowisz gdyby......

13

Odp: kryzys w młodym małżeństwie...
samotna w sieci napisał/a:

Wydaje mi się że niedomówienia wychodzą z tego , ze nie umiemy szczerze ze soba rozmawiać.

Czyli masz już rozwiązanie swojego problemu. Szukasz daleko a rozwiązanie masz na wyciągnięcie ręki.

Wieczorem wyłącz telewizor przytul się do męża i zaczynamy zabawę. Na spokojnie na luzaka bez nerwów masując go gdzieniegdzie :-). My czasami tak gadamy do 2 - 3 w nocy. Nikt wtedy nie przeszkadza i mamy dla siebie duuuuuuuuuużo czasu.

Czekamy na wyniki ;-)

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » kryzys w młodym małżeństwie...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026