Witam,
4 lipca mój tata mój tata trafił do szpitala - miał krwiaka mózgu który pękł. W domu położył się na łóżku i stracił przytomność. Dzień później zrobiono drugą operację ponieważ krwiak znów się pojawił - jeszcze większy niż ten pierwszy. Okazało się że krwiak jest wynikiem nieleczonego nadciśnienia. Do tego doszło bardzo słabe serce które wymaga leczenia( nigdy wcześniej nie skarżył się na serce - był zdrowy). W tym momencie z sercem jest już dobrze w głowie też nie ma niepokojących zmian. Lekarze mówią że uszkodzona jest duża część mózgu i że tata już się nie obudzi. W niedzielę otworzył oczy i ściskał ręce. A teraz ciągle gdy go się dotyka pręży się, nie daje zgiąć ręki - robi się sztywny i nie otwiera oczu. Pani doktor mówi że to prężenie to bardzo zły znak świadczący o tym że pozostanie już w śpiączce.
Czy ktoś z was miał może w rodzinie lub wśród znajomych taki przypadek? Czy da się mu jakoś pomóc wybudzić? Czy on nas słyszy?
Podobne tematy
Ja spotkałam się z przypadkiem gdy u osoby w sytuacji podobnej do opisanej przez Ciebie udało się stwierdzić, że jest świadoma tego,
co się wokół niej dzieje, mimo że wydawało się że nie ma z Nią kontaku. Jakbyś chciała to mogę udzielić dodatkowych informacji na priv.
Ja spotkałam się z przypadkiem gdy u osoby w sytuacji podobnej do opisanej przez Ciebie udało się stwierdzić, że jest świadoma tego,
co się wokół niej dzieje, mimo że wydawało się że nie ma z Nią kontaku. Jakbyś chciała to mogę udzielić dodatkowych informacji na priv.
Dziękuję za odpowiedź niestety tata zmarł miesiąc temu ![]()
Bardzo mi przykro. Wyrazy współczucia ![]()