Muszę to z siebie wyrzucić. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Muszę to z siebie wyrzucić.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez dactyla (2016-07-10 23:20:04)

Temat: Muszę to z siebie wyrzucić.

Nie wiem co mi przyszło do głowy, żeby wrzucać tę historię do sieci.
Od rozstania mijają 3 miesiące. A może 5? Wtedy widzieliśmy się po raz ostatni. Pamiętam tylko, że kiedy z nim byłam, byłam szczęśliwa jak nigdy wcześniej.
Klasyczna historia. Ja, on, stypendium zagraniczne. Ja - za granicą, on - w Polsce.
Skype codziennie. Codziennie "Kocham cię".
Do czasu. Do czasu, w którym on stwierdził, że nie chce mnie okłamywać. Że nie czuje tego co wcześniej. Że nie tęskni.
Chciałam rzucić wszystko i do niego jechać, ale on twierdził, że to i tak nie ma sensu.
Walczyć? Nie walczyć? Myślałam sobie - skoro on nie był w stanie do mnie przyjechać to dlaczego ja mam to robić? Byłam w szoku. Nie wiedziałam jak się zachować.
Oczywiście, ja też miałam kryzysowe momenty. Zastanawiałam się, czy chcę z nim być, podobali mi się inni faceci. Ale na podobaniu się kończyło - nie chciałam zaprzepaścić tego co miałam dla paru chwil przyjemności. W takich momentach myślałam o powodach, dla których z nim jestem. Byłam przekonana, że warto czekać. Nie dopuszczałam innej opcji niż happy end.
Dwa tygodnie temu napisał, że jest z naszą wspólną koleżanką. Swoją drogą niezła solidarność jajników, co nie?
Zmiażdżył mi serce.
Podjęłam wiele głupich decyzji, których żałuję. Ciągle zastanawiam się co by było gdyby... Nie mogę spać, nie mam na nic ochoty. Czuję wstręt do siebie.
Napisałam do niego, że nie chcę mieć z nim żadnego kontaktu, ale nie wiem czy nie był to błąd....Mam do niego wiele żalu, ale sama też wiele spieprzyłam. Nie mogę przestać o tym myśleć. Ciągle za nim tęsknie.
Chyba nie będzie sensu walczyć o niego jak wrócę, nie? Jak się z tego wyleczyć?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Musi być Ci bardzo ciężko... Dobrze, że powiedziałaś mu, że nie chcesz z nim kontaktu. Na cudzej krzywdzie nie można zbudować szczęścia a oni właśnie to próbują zrobić... Ty mimo pokus rozsądnie się zachowywałaś a on wleciał w ramiona wspólnej koleżanki zamiast na Ciebie cierpliwie czekać... Myślę, że nie jest nic wart. A co do tęsknoty to sama przeżyłam kilka miesięcy temu rozstanie i nadal łapie się na tym, że czasem tęsknie. Na to nic się nie poradzi. Tu z pomocą przyjdzie tylko czas. U mnie z każdym miesiącem jest coraz lepiej.

I nie obwiniaj siebie. Bo to nie Ty związałaś się ze wspólnym kolegą... Jesteś z pewnością wspaniałą osobą i musisz to sobie powtarzać każdego dnia. Zachowywałaś się wobec niego w porządku. Nie zdradziłaś go. To on nawalił na całej linii.

3

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Nie tęsknił bo znalazł sobie zastępstwo.
I zdecydowanie nie masz się co łudzić.

4

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Zranionax, Rees01 - dziękuję za odpowiedzi. Na poziomie racjonalnym mam to ogarnięte - decydując się na związek na odległość wiedziałam, że może być ciężko... Ale nie sądziłam, że z jego strony to pójdzie tak szybko. sad
Teraz widzę, że z jego strony to było ciągłe powolne wycofywanie się i czekanie na odpowiednie momenty, żeby komunikować pewne rzeczy.
Ale kurde, najgorsze jest to, że jeszcze niedawno miałam wrażenie, że się pozbierałam. Ale jak mi napisał, że z nią jest to rozwaliło mnie to całkowicie. Może mniej lub bardziej świadomie liczyłam, że kiedyś znowu będziemy razem?Wczoraj autentycznie nie chciało mi się żyć przez to wszystko.
Mam ochotę do niego napisać i mu wszystko wygarnąć.

5 Ostatnio edytowany przez dziewczynakryminalisty (2016-07-11 13:55:31)

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Hej:)

Zanim coś treściwego napiszę, to z ciekawości - ile się wcześniej znaliście zanim wyjechałaś i jak długo trwał związek "na odległość"? smile

6

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Nie ma jednej recepty wyjscia z bolu po rozstaniu. Czytajac te forum, zobaczysz, ze ile ludzi, tyle sposobow. Kazdy musi znalezc swoj.
A co do tego, czy powinnas o niego walczyc? Moim zdaniem nie, widocznie jego uczucie nie bylo na tyle silne, by przetrwalo odlegolosc, co jest smutne. Ale wydaje mi sie, ze nie warto.

7

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Poznalismy sie na 3 miesiace przed moim wyjazdem, niemalze od razu bylismy para. Wielka glupia milosc, strzaly amora i te sprawy. hmm No i rozstalismy sie po prawie 6 miesiacach bycia "razem".

P.S.: Przepraszam za brak polskich znakow - pisze z telefonu.

8

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.
dactyla napisał/a:

Chyba nie będzie sensu walczyć o niego jak wrócę, nie?

nie, nie bedzie sensu
odchoruj i idź dalej....
zycie takie jest niestety ze roznych ludzi spotykamy na drodze....
powodzenia

9

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Czyli połowę swojego związku spędziliście osobno?
Nie każdy ma siłę czekać, i w sumie nie jest to aż takie dziwne zważając na naprawdę króciutki staż Waszego związku.Tym bardziej nie rozumiem czemu aż masz myśli samobójcze.

10

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.
dactyla napisał/a:

Nie mogę przestać o tym myśleć. Ciągle za nim tęsknie.

Pewnie z oddali idealizowałaś jego postać, a tu takie banalne zakończenie. Nie martw się, wszystko minie, daj czasowi czas

dactyla napisał/a:

Jak się z tego wyleczyć?

Za każdym razem, jak CIę weźmie na wspominki, skoncentruj się na czymś innym. Zajmij się sportem, nauką, hobby, zrób sobie domowe spa, pogadaj z kimś, napisz post na forum, zaprowadź pamiętnik. Nie pielęgnuj w sobie bólu. Pomyśl, że to kolejne doświadczenie w życiu i maszeruj przez nie dalej.

11 Ostatnio edytowany przez dziewczynakryminalisty (2016-07-11 18:48:23)

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Trochę krótko się znaliście. Tak naprawdę Wasze uczucie się rodziło, motylki i te sprawy - dlatego teraz tak Ci szkoda, bo nie zdążyło się rozwinąć. Pojechałaś i zobacz też inni mężczyźni Ci się podobali. Oczywiście z racji swoich przekonań uznalaś, że nie warto się angażować. Myślę też, że szkoda Ci tego bo to On odszedł do innej. Możesz mi wierzyć ale jeśli związek ma przetrwać to przetrwa tylko dwie strony muszą chcieć :-)

12

Odp: Muszę to z siebie wyrzucić.

Kazda Wasza odpowiedz podnosi mnie na duchu, dziekuje! :*

Ale kurde no, dla mnie to bylo pierwsze takie uczucie (chociaz przed nim  spotykalam sie z innymi) - moglam w ogien za niego skoczyc, o wszystkim mu powiedziec. On tez zrobilby dla mnie wiele, mowil ze traktuje powaznie... i to okazywal. Facet-marzenie, tak mi sie wtedy wydawalo. Do czasu. Zapewne macie racje, ciagle go idealizuje.
No i mam w sobie sporo zalu, a on szybko pozbieral sie po rozstaniu z kims kogo rzekomo kochal.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Muszę to z siebie wyrzucić.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018