Witam, mam pewien problem i chciałbym was się zapytać/poradzić czy to jest normalne, z tego co wiem wiele chłopaków/facetów tak ma a wiec:
Jestem z dziewczyną 4 miesiące, układa nam się dobrze, kłótnie są jak wszędzie tak na prawdę. Jestem drugim facetem mojej dziewczyny i pierwszym z którym uprawiała sex tyle, że jak moja siostra wspomniała o byłym mojej dziewczyny a ta chciała mnie pocałować to aż po prostu mi się rzygać zachciało a z drugiej strony tak mocno chciałem ją pocałować...czy to jest normalne? Wiem ze to nic takiego bo przecież i ja miałem byłe dziewczyny i to o wiele więcej niż ona chłopaków bo jestem jej drugim a pierwszym z którym to robił ale na prawdę po tym jak moja siostra wspomniała o tym jej byłym to aż mi się rzygać zachciała, nie mogę tego ogarnąć, że ktoś kiedyś wcześniej całował tw usta które teraz są dla mnie wszystkim... Jak sobie z tym poradzić? Po prostu mnie to od środka rozsadza, po chwili już normalnie chcę ją pocałować ale jestem dalej zły
Nienawidzę jak wspomniała o swoim byłym, nawet tego imienia nienawidzę, bo mnie to wewnętrznie rozbija... Chociaż dopiero wspomniany został 3 raz przez te 4 miesiące w tym raz tylko przez nią...