odnalezc syna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » odnalezc syna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: odnalezc syna

Poszukuję swojego syna który został mi odebrany w 2005 roku.zostal umieszczony u w domu malego dziecka u sióstr zakonnych W wieku trzech lat .odwiedziałam go kilka razy potem kontakt się urwal.d zwonilam tam kilka razy lecz powiedziały że nie udziela mi informacji.nie dostałam żadnego pisma że sądu ani się nie zrzeklam jego .nie wiem do kogo maj się zwrócić o pomoc ponieważ wszystko jest zatajnione nie wiem czy jest w rodzinie zastępczej czy w adopcji .pomozcie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: odnalezc syna

Ale Kto Ci odebrał Dziecko?

Ile wtedy miałaś lat?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

3

Odp: odnalezc syna

Telefonicznie nie udziela się takich informacji. Powinnaś tam pojechać, okazać dowód tożsamości, porozmawiać z kierownikiem domu dziecka.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

4

Odp: odnalezc syna

Minęło 11lat.
Syn ma zapewne już nową rodzinę.
Wiem, że to dla Ciebie przykre, ale... dlaczego szukasz go dopiero teraz?
Po tylu latach?

Syn ma teraz 14 lat, tak? Uważam, że nie powinnaś teraz burzyć jego spokoju.

5 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2016-06-27 21:07:51)

Odp: odnalezc syna
Cyngli napisał/a:

Minęło 11lat.
Syn ma zapewne już nową rodzinę.
Wiem, że to dla Ciebie przykre, ale... dlaczego szukasz go dopiero teraz?
Po tylu latach?

Syn ma teraz 14 lat, tak? Uważam, że nie powinnaś teraz burzyć jego spokoju.

Cyngli

tego to nie wiemy.  Możę jest w innym domu dziecka dla większych dzieci. Nie wszystkie maluchy znajdują nowe domy jeśli nie mają uregulowanego stanu prawnego.
Poza tym wielu wychowanków domu dziecka znających swoją przeszłość szuka swoich korzeni.
Może autorka poda jeszcze jakieś fakty, które ją usprawiedliwią, że te kontakty z dzieckiem zanikły.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-27 21:07:18)

Odp: odnalezc syna
Kleoma napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Minęło 11lat.
Syn ma zapewne już nową rodzinę.
Wiem, że to dla Ciebie przykre, ale... dlaczego szukasz go dopiero teraz?
Po tylu latach?

Syn ma teraz 14 lat, tak? Uważam, że nie powinnaś teraz burzyć jego spokoju.

Cyngli

tego to nie wiemy.  Możę jest w innym domu dziecka dla większych dzieci. Nie wszystkie maluchy znajdują nowe domy jeśli nie mają uregulowanego stanu prawnego.

To prawda.

Jednak biorąc pod uwagę, że miał wtedy tylko 3 latka, to mocno prawdopodobne, że jest w rodzinie zastępczej, albo został adoptowany.
A nawet jeśli nie... cóż, dziś to już nie jest maluch, tylko dorastający chłopak.
A mam wrażenie, że Autorka szuka tamtego 3-latka... Nie znajdzie go, bo jego już nie ma.

7

Odp: odnalezc syna

Jeżeli jak twierdzi niczego nie podpisywała, nie wie nic o tym, że została pozbawiona praw rodzicielskich to raczej adopcja nie wchodzi w grę.
Może przebywać w domu dziecka, rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka, wiosce dziecięcej SOS.
Może szuka, może czeka...

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

8

Odp: odnalezc syna
Kleoma napisał/a:

Jeżeli jak twierdzi niczego nie podpisywała, nie wie nic o tym, że została pozbawiona praw rodzicielskich to raczej adopcja nie wchodzi w grę.
Może przebywać w domu dziecka, rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka, wiosce dziecięcej SOS.
Może szuka, może czeka...

Może...

9

Odp: odnalezc syna

Nie wiemy co autorka temu dziecku chce zaoferować.
Czy może szuka bo więcej dzieci to kolejne 500+
Ale różne są sytuacje życiowe, ludzie też się zmieniają, dojrzewają.
Myślę, że osoby/instytucje obecnie sprawujące opiekę nad dzieckiem nie dadzą się nabrać.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-27 21:29:55)

Odp: odnalezc syna

Mnie zastanawia to:

ewelinaszary11 napisał/a:

potem kontakt się urwal

Kontakt się sam nie urywa. Albo komuś zależy, albo nie.
Minęło 11 lat i co, nagle zaczęło zależeć? Nie wierzę w takie zmiany.

11

Odp: odnalezc syna
Cyngli napisał/a:

Mnie zastanawia to:

ewelinaszary11 napisał/a:

potem kontakt się urwal

Kontakt się sam nie urywa. Albo komuś zależy, albo nie.
Minęło 11 lat i co, nagle zaczęło zależeć? Nie wierzę w takie zmiany.

A choroba? pobyt w placówce zamkniętej?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-27 21:38:33)

Odp: odnalezc syna
Kleoma napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Mnie zastanawia to:

ewelinaszary11 napisał/a:

potem kontakt się urwal

Kontakt się sam nie urywa. Albo komuś zależy, albo nie.
Minęło 11 lat i co, nagle zaczęło zależeć? Nie wierzę w takie zmiany.

A choroba? pobyt w placówce zamkniętej?

Autorka nic nie pisze o żadnej placówce ani o chorobie.
A nawet jeśli, to z placówki zamkniętej również można zadzwonić.

Ogólnie za mało szczegółów. Nie wiemy nawet, dlaczego odebrano jej dziecko. Ale przypuszczam, że musiał być jakiś dobry powód.

13

Odp: odnalezc syna

Różnie można ten tekst zrozumieć.
W chwili odebrania dziecko miało 3 lata.
Autorka pisze, że odwiedziła go kilka razy. Ale nie wiadomo w ciągu jakiego czasu,  w ciągu ilu lat te odwiedziny były, ile lat miało dziecko gdy widziała je ostatni raz.

Czekamy na wyjaśnienia autorko.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

14 Ostatnio edytowany przez diana-1971 (2016-06-27 22:20:02)

Odp: odnalezc syna
ewelinaszary11 napisał/a:

Poszukuję swojego syna który został mi odebrany w 2005 roku.zostal umieszczony u w domu malego dziecka u sióstr zakonnych W wieku trzech lat .odwiedziałam go kilka razy potem kontakt się urwal.d zwonilam tam kilka razy lecz powiedziały że nie udziela mi informacji.nie dostałam żadnego pisma że sądu ani się nie zrzeklam jego .nie wiem do kogo maj się zwrócić o pomoc ponieważ wszystko jest zatajnione nie wiem czy jest w rodzinie zastępczej czy w adopcji .pomozcie

Nikt bez powodu nie odebrał Ci syna, aby dziecko trafiło do domu dziecka sąd musiał wydać wyrok w tej sprawie.
Dziwne, że przez tyle lat nie zainteresowałaś się synem ani też swoją sytuacją prawną, wobec niego. Jak możesz nie wiedzieć jakie masz prawa rodzicielskie i czy w ogóle je masz?
Zwróć się o pomoc tutaj: zerwanewiezi.pl tylko pamiętaj że, swoim pojawieniem się w życiu syna, możesz narobić wiele szkód, nastolatek może nie być gotowy, na spotkanie mamusi.
Może zaczekaj aż syn skończy 18 l i wtedy szukaj kontaktu, oczywiście jeśli zależy Ci na dziecku, a nie na 500+.

15

Odp: odnalezc syna

Ważne w tej sprawie może okazać się też z jakiego powodu zabrano Autorce syna. No bez powodu by go nie zabierali, a że ona twierdzi iż nie została pozbawiona praw, to trochę dziwne.

16

Odp: odnalezc syna

I czy to jest prawda? - nie wiadomo,  autorka postu nie odezwała się i nie odpowiedziała,na ani jedną z udzielonych wypowiedzi. A po drugie nic nie napisała, właśnie ile miała wtedy lat, jaki był powód odebrania Jej syna i też nie za bardzo mogę uwierzyć, że dzieciak rozpłynął się w powietrzu.Ktoś coś musi wiedzieć, choćby Ci którzy przyjechali po dziecko,matce muszą udzielić informacji,zwłaszcza,że jak pisze Sądownie Jej dzieciaka nie odebrano. Coś musi być nie tak, skoro Ona sama nie wie nic o swoim synu i nikt Jej nie chce udzielić żadnych informacji. Coś tutaj, żeby nie napisać "śmierdzi", albo "szyte jest grubymi nićmi".

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

17 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2016-06-29 13:57:42)

Odp: odnalezc syna
natolinka napisał/a:

I czy to jest prawda? - nie wiadomo,  autorka postu nie odezwała się i nie odpowiedziała,na ani jedną z udzielonych wypowiedzi. A po drugie nic nie napisała, właśnie ile miała wtedy lat, jaki był powód odebrania Jej syna i też nie za bardzo mogę uwierzyć, że dzieciak rozpłynął się w powietrzu.Ktoś coś musi wiedzieć, choćby Ci którzy przyjechali po dziecko,matce muszą udzielić informacji,zwłaszcza,że jak pisze Sądownie Jej dzieciaka nie odebrano. Coś musi być nie tak, skoro Ona sama nie wie nic o swoim synu i nikt Jej nie chce udzielić żadnych informacji. Coś tutaj, żeby nie napisać "śmierdzi", albo "szyte jest grubymi nićmi".

Oj to chyba nie tak.

Autorka nie była osobiście tylko dzwoniła. A zadzwonić może sobie każdy.
Poza tym dziecko było w domu małego dziecka. A tam są dzieci do określonego wieku.
teraz chłopiec ma 14 lat. Przebywa być może  w domu dziecka dla dzieci starszych lub w rodzinie zastępczej.
Być może, że jednak autorka coś podpisała lub jeśli była nieletnia zrobili to za nią jej opiekunowie prawni lub opiekunowie prawni dziecka, rodzice albo inne osoby wyznaczone przez sąd i dziecko trafiło do rodziny adopcyjnej..
Personel tamtego domu dziecka może nie wiedzieć co się z dzieckiem obecnie dzieje. No i nie mają prawa udzielać informacji przygodnym osobom. A do takich należy każdy telefonujący.
Jeżeli pojedzie tam, porozmawia z kierownikiem tego domu, okaże dokumenty, okaże może posiadany akt urodzenia dziecka czy jakieś inne dokumenty potwierdzające, ze jest matką konkretnego dziecka to na pewno uzyska informacje dokąd dziecko poszło z ich placówki. Nie będą to dane adresowe być może ale fakt czy to była rodzina adopcyjna, zastępcza, inny dom dziecka.
I pokierują ją gdzie ma się udać dalej aby czegoś o dziecku się dowiedzieć.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » odnalezc syna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018