Witajcie ![]()
Własnie coś zrozumiałam. Zauważyłam, że gdy ktoś mnie zrani (nawet, gdy nie jest to coś mega wielkiego i celowego ze strony tej osoby), wytwarzam w sobie ogromną nienawiść do tego człowieka. U mnie w głowie powstaje wiele negatywnych i złych myśli względem tej osoby i to trwa, trwa i trwa.. I gdy konkretna osoba po jakimś czasie robi (mówi coś), co mi nie odpowiada, to automatycznie ta nienawiść w mojej głowie rośnie.. A, gdy ktoś już raz coś zrobi, to ciągle w każdym szczególe jego zachowania, doszukuję się działań na moją niekorzyść. Na dodatek czasem obwiniam się o to, że ktoś coś zrobił, co mnie zraniło.
Chyba nie umiem wybaczać, chociaż bardzo chciałabym chociażby dla własnego spokoju. Trochę średnio napędzać się nienawiścią, bronić się nią przed negatywnymi rzeczami i osobami.. Nie wiem, czy ktoś jest w stanie mnie zrozumieć w tym momencie, bo tak bardzo skrótowo opisałam i myślę, że na razie tyle wystarczy.
Chciałabym prosić Was o rady, jak pozbyć się tego uczucia, lub chociaż je trochę zmniejszyć. Może polecicie jakąś wartościową literaturę, filmy, czy cokolwiek innego, zawierającego przydatne informacje.. Z góry dzięki i pozdrawiam ![]()