Witam wszystkich. Pisze na kobiecym forum ponieważ nie wiem jak rozwiązać pewien problem w związku i licze na rady. Mam 24 lata i za 2 miesiace ukończe studia. Jestem w związku od roku ze wspaniałą dziewczyną, która jest o rok ode mnie młodsza. Zachowuje się bardzo dojrzale ale martwi mnie kilka kwestii:
1) strasznie drażnią ją tematy dotyczące przyszłości, hipotetycznego ślubu albo zaręczyn,
2) dla niej liczy się to co jest tu i teraz - zero poważniejszych planów
3) kobiety w jej wieku wykazują instynkt macierzyński, ona nic, zero
Jest to dobra dziewczyna, wrażliwa i wiem że mnie kocha, stara się dla mnie być idealna ale przez jej zachowanie niestety nie moge być jej pewny. Mam wrazenie że obudze się rano a ona się ulotni i jej już nie będzie. Zaraz zacznie się prawdziwe zycie a ja nie wiem na czym stoje bo wszelkie rozmowy dotyczace naszej przyszlosci kończa sie kłotnią. Podejrzewam że gdybym jej się oświadczył na 99% ucieknie więc nawet narazie nie próbuje. Ufam jej, wiem że nie spotkałaby się z nikim za moimi plecami, mówimy sobie wszystko ale nie daje dotknąć swojego telefonu. Nie wiem co ona tam ma ale przy mnie strzeże go dość wyraznie i widze to. Zaczynam sie niepokoić. zaraz dorabiam sobie jakieś historie i w związku z tym było kilka sprzeczek. Nie wiem co mam o tym myśleć. cały czas mi się wydaje że jestem facetem "na chwile" że jak pojawi się ktoś lepszy to odejdzie. To fatalne uczucie ale z drugiej strony widze jak sie stara i że jej na mnie zależy. Jak to z Wami kobietki jest? jak sobie poradzić z tą beznadziejną sytuacją? pozdrawiam