tyle ostatnio reklam tej witaminy
że powinna być zażywana w okresie jesienno zimowym, że poprawia nastrój wzmacnia odporność itp itd
czy ktoś z Was próbował ?
macie jakieś doświadczenie z tą witaminą ?
a może lepszy byłby po prostu Tran ?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » RECENZJE SUPLEMENTÓW, PREPARATÓW » Witamina D - warto ją zażywać ?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
tyle ostatnio reklam tej witaminy
że powinna być zażywana w okresie jesienno zimowym, że poprawia nastrój wzmacnia odporność itp itd
czy ktoś z Was próbował ?
macie jakieś doświadczenie z tą witaminą ?
a może lepszy byłby po prostu Tran ?
Ale tran to przede wszystkim witamina D ![]()
Poza tym przedawkowanie witaminy D jest niebezpieczne.
Przedawkowania jeżeli bierze się według zaleceń podanych przez producenta jest w zasadzie niemożliwe. Po to są właśnie te zalecenia na każdym opakowaniu.
Branie samej witaminy D nie jest najlepszym rozwiązaniem - jeżeli już to lepiej zażywać witaminy kompleksowo, bo wtedy ze sobą współdziałają.
Ale tran to przede wszystkim witamina D
Poza tym przedawkowanie witaminy D jest niebezpieczne.
no dokładnie - tran to m.in wit D i dlatego właśnie zapytałam - wit D czy nasz swojski ukochany tran którym nas karmiono w dzieciństwie ![]()
nie znam dokładnie ile czego tran ma w sobie ale wtedy jakoś nam nie szkodził choć może dzisiejszy różni się nieco od tamtego
wiem że przedawkowanie wit D jest szkodliwe jak zresztą przedawkowanie czegokolwiek, wiem też że np wit D nie powinno się zażywać gdy ma się skłonności do kamicy nerkowej
Przedawkowania jeżeli bierze się według zaleceń podanych przez producenta jest w zasadzie niemożliwe. Po to są właśnie te zalecenia na każdym opakowaniu.
Branie samej witaminy D nie jest najlepszym rozwiązaniem - jeżeli już to lepiej zażywać witaminy kompleksowo, bo wtedy ze sobą współdziałają.
myślałam o tym tylko powiem Ci że trochę się boję bo - taki przykład - swojego czasu brałam magnez z wit B6 i niestety mój organizm źle toleruje wit z grupy B
dlatego właśnie trochę się obawiam brać witamin kompleksowo
myślę że chyba jednak zrezygnuję z tej wit D
może znajdę jakiś inny sposób na życie ...
Idzie wiosna - jak chcesz podarować witaminę D to po prostu wychodź na spacery w słoneczne dni i wystawiają jak najwięcej skóry do słońca.
I nie myj jej potem przez kilka godzin (pozostaw do wieczora najlepiej) Mycie skóry usuwa z niej substancje aktywuje produkcję witam. D
Ach, przypomniałam sobie o czymś- znacznie taniej niż tran wychodzi picie drożdży. Drożdże są doskonałym źródłem witaminy D (jakościowo porównywalna do tej z tranu)
Bierze się łyżeczkę drożdży i zalewa wrzątkiem żeby je zabić (naturalne Drożdże, , nie suszone!) Albo jeszcze lepiej tłustym mlekiem (ta witamina rozpuszcza się i wchłania w tluszczu) albo wrzątkiem z odrobina masła.
Smakuje tak-se, ale to bardzo skuteczna metoda.
Ja od 2 lat w okresie od września do kwietnia biorę 1 tabletkę dziennie Vitrum D3 ale uwaga przepisaną przez endokrynologa. Podobno są duże niedobory tej witaminy u wielu ludzi
Na początku zażywania może i miałam więcej energii po jej zażyciu a teraz nie widzę różnicy jeśli tylko błyśnie słońce to jej nie zażywam tylko idę na spacer
Proponuję jej zażywanie skonsultować zawsze z lekarzem
bardzo dziękuję za Wasze opinie
Iceni jest mały problem,z powodu depresji ja bardzo rzadko wychodzę z domu
i właśnie dlatego założyłam ten temat
ale dzięki ze o tych drożdżach mi przypomniałaś ! przecież moja babcia robiła taki specyfik ![]()
Agnieszka lekarz lekarzowi nierówny - często słyszałam "pani kupi sobie jakieś witaminy teraz jest taki duży wybór ....."
Zrobisz jak zechcesz ja opisałam tylko jak jest u mnie i jak ja uważam możesz się nie zgodzić.
Wiem tylko że nadmiar witaminy D może być szkodliwe dla organizmu.
pozdrawiam
ja zazywam od jesieni do poznej wiosny codziennie 4000 j.m czyli duzo ponad tzw, norme, bo te normy to sa takie minimum, ze nie ma opcji przedawkowania. W tym tygodniu ide wlasnie na badania, m.in na poziom wit D wiec sie okaze czy przesadzilam czy nie :-) ale watpie. Pewnie sie okaze, ze nawet nie dobilam do sredniej.
A co do drozdzy, to sa one bogatym zrodlem witamin z grupy B, witaminy D to w nich jak na lekarstwo.
jest mały problem,z powodu depresji ja bardzo rzadko wychodzę z domu
i właśnie dlatego założyłam ten temat
To ja myślę, że można to połączyć z korzyścią dla Ciebie. Spacery jako dostarczanie witaminy D i jako terapia antydepresyjna.
Pierwszy, lepszy artykuł znaleziony w internecie:
"Studium zrealizowane przez ekspertów ze szpitala im. Magalhaesa Lemosa w Porto oraz wydziałów sportowych na uniwersytetach w Porto i Bradze wykazało, że wysiłek fizyczny jest sprzymierzeńcem w terapii schorzeń psychicznych. W trakcie przeprowadzonego przez portugalskich badaczy studium 26 proc. osób osiągnęło remisję, natomiast w 21 proc. przypadków odnotowano istotne polepszenie stanu zdrowia pacjentów. Badanie dowiodło też, że spacer pomaga obniżyć dawki przyjmowanych leków antydepresyjnych.
- Wysiłek fizyczny uwalnia w mózgu substancje chemiczne zbliżone do środków farmakologicznych wykorzystywanych podczas kuracji antydepresyjnych, takich jak serotonina, noradrenalina i dopamina - poinformował uczestniczący w badaniu prof. Jorge Perreira."
żródło: nauka.newsweek.pl
Na północnej półkuli większość ludzi ma niedobór witaminy d3. Najlepiej iść do laboratorium i sobie zbadać poziom witaminy d3. Ja wam powiem, że sporo przebywam na dworze jak jest ciepło a i tak wynik witaminy d3 miałem bardzo niski co do razu objawiało się dużo gorszym nastrojem, rozkojarzeniem, przemęczeniem. Zacząłem więc dawkować witaminę w dawce 2000 j.m ale niewiele to dawało. Dopiero przy 6000 j.m poziom wzrósł do zadowalającego poziomu i się utrzymywał. Ciężko jest przedawkować witaminę d3 w naszym klimacie. Latem nie biorę. Aczkolwiek w tym roku mam zamiar zbadać sobie poziom także latem, kiedy jej nie suplementuję.
byłam wczoraj u lekarza i dostałam skierowanie na mnóstwo różnych badań
i jak będą wyniki to wtedy będziemy główkować co mam zażywać a co nie ![]()
Świąteczne przygotowania w toku więc już dziś życzę wszystkim Wesołego Alleluja ![]()
Jeśli chodzi o suplementację witaminy D, to serdecznie polecam bloga prowadzonego przez endokrynologa - niestety jako nowa użytkowniczka nie mogę dodawać linków, ale wpiszcie w google "endokrynologia.net suplementacja witaminy D".
Według pana doktora suplementacja witaminą D w okresie jesienno-zimowym jest wskazana nawet dla zdrowych osób, a już tym bardziej dla osób, które są narażone na jej niedobory.
Odsyłam zresztą do źródła, nie będę się przecież wymądrzać na temat, o którym specjalista napisze lepiej i ciekawiej ![]()
Ze swojej strony mogę jednak podzielić się pewnym doświadczeniem. Zazwyczaj w okresie zimy dokuczała mi chandra, obniżony nastrój, senność. W tym roku zażywałam witaminę D już od lata pod kontrolą lekarza, ponieważ w badaniu wyszły mi niedobory. Po raz pierwszy zimą nie miałam tych wszystkich objawów, co było dla mnie naprawdę zaskakujące
Dodam też, że badania na poziom wit. D wykonywałam latem i nawet wtedy miałam niedobory, pomimo codziennych spacerów i nasłonecznienia...
Moim zdaniem warto wykonać sobie badania krwi na poziom witaminy D3 w organizmie i jeśli okaże się, że są niedobory, to nawet wiosną zaryzykować suplementację. Tak naprawdę witaminę D jest bardzo trudno przedawkować...
Zdecydowana większość z nas ma niedobory wit. D. Suplementacja jest więc koniecznością. Dobrze był by zrobić dokładne badanie poziomu wit. D. Poszukaj suplementu, który poza witamina D będzie miał też s składzie wit. K2 mk7. Poczytaj w internecie o synergistycznym działaniu obu witamin.
myślę, że warto ja kupiłam jakiś czas temu moim maluchom też mi poleciła babka suplement , ma między innymi właśnie witaminę D tu zawarty jest akurat olej z tuńczyka omega 3 ten który ja kupiłam nazywa się ecomer junior ale są tez inne i chyba się sprawdza bo mniej smarkają : )
Ja jakiś czas temu, gdy okazało się że mam problemy z tarczycą robiłam badanie krwi poziom wit. D w surowicy, powiem Wam że okazało się że mam niedobór czyli poniżej 20 ng/ml (dokładnie 18) przez pół roku codziennie brałam jedną tabletkę 5000 j.m. czyli bardzo dużo. A po pól roku poziom wit podniósł mi się do 30 ng/ml - strasznie mało. Ciężko przedawkować tą witaminę i doprowadzenie poziomu do normy jest również bardzo czasochłonne. Ale to co muszę przyznać - naprawdę zauważyłam bardzo dużą różnicę w swoim samopoczuciu. Szczerze polecam każdej kobietce branie tej witaminki z wahaniami nastroju a przede wszystkim przy problemach z tarczycą - dodatkowo co pół roku można powtórzyć badanie krwi, monitorując jej poziom na pewno nie przedawkujemy
Co prawda akurat ostatnie pół roku było mało słońca, więc chyba obniżę teraz trochę tą dawkę
myślę, że warto ja kupiłam jakiś czas temu moim maluchom też mi poleciła babka suplement , ma między innymi właśnie witaminę D tu zawarty jest akurat olej z tuńczyka omega 3 ten który ja kupiłam nazywa się ecomer junior ale są tez inne i chyba się sprawdza bo mniej smarkają : )
A ile te maluchy mają lat? I w jakim celu im to kupiłaś?
trzeba byłoby zażywać 100 000 j.m żeby mówić o przedawkowaniu witaminy d.
witaminę d należy przyjmować z tłuszczami. w lecie naświetlać się i nie myć kilkanaście godzin. w zimie dawkę wit. d zwiększyć ale nie wg. opakowania bo farmaceuci podają absurdalne minimum. czytajcie ludzie między wierszami. jeśli ludzie przewlekle chorują to kupują leki czyli dają zarobić farmaceutom. więc dla farmaceutów nie jest dobrze jeśli posiadacie wiedzę bo pozbawiacie ich kasy.
a co do taczycy ktoś tu pisać że leczy się wit. d?może i pomoże ale ważny jest jod nieorganiczny. suplementacja tym jodem.
Mieszkam w kraju gdzie słonecznych dni jest bardzo mało,więc w jesinno -zimowe dni wspomagam się witaminą D w tab. 100j (dwka zalecana przez lekarza) Witaminy te bardzo mi pomagają przede wszystkim nie odczuwam ciągłej senności, łatwiej zasypiam,włosy przestały wypadać i w ogóle samopoczucie mam lepsze mniej depresyjne i mniej nerwowe:) Dodam tylko,że o tym iż mam niedobory tej witaminy dowiedziałam się ponieważ bardzo wypadały mi włosy (to jeden z objawów niedoboru) potem gdy zaczęłam czytać o tej witaminie przekonałam się,że mam więcej objawów niedoboru...więc biorę;)
warto ją zażywać, ale przede wszystkim w naturalnej postaci.
W większości przypadków szkoda kasy na ten suplement. Duże ilości mają również negatywne skutki.
Ja tam myślę, że warto brać, zwłaszcza, że kiedyś miałam lekki niedobór, więc już od jakiegoś czasu zażywam, a i synkowi kupiłam, różne są, u mnie akurat wybór padł na Meltiki, bo bardzo lubi wanilię, a one są właśnie waniliowe.
To nie jest kwestia tego co myślisz tylko badań naukowych. Faszeruj dziecko "chemią waniliową".
Ja mogę z własnego doświadczenia powiedzieć, że pomaga. Zażywam od lipca ubiegłego roku i jako jedyna w dużym biurze uchowałam się zdrowa w sezonie grypowym. Biorę 2000 j.m. i wystarcza mimo problemów z tarczycą. Endokrynolog , ginekolog i rodzinny zawsze kiwają z uznaniem, że sięgam po wit. D, bo "moda" na tę witaminę nie wzięła się z niczego. Są konkretne badania, z których wynika, że aż 90% z nas ma niedobory wit. D:( U nas (w naszej szerokości geograficznej) problemem jest też fakt, że promienie słoneczne padają pod takim kątem, że w zasadzie niemożliwa jest synteza skórna wit. D przez większość roku, tylko w okresie kwiecień-sierpień, i to tylko w słoneczne dni bez chmurek i pod warunkiem, że przebywamy na słońcu min. 15 min dziennie, mając odsłonięte 30 albo 40% ciała, bez użytych filtrów UV (a te są obecne nawet w kremach do twarzy i podkładach). Także ja dla spokoju sumienia zażywam mimo spacerów na słońcu. Tak jak ktoś wyżej pisał, wit. D bardzo ciężko przedawkować. Nawet badali z tego, co kojarzę z artykułów ratowników plażowych na Florydzie, którzy przez cały rok dzień w dzień siedzą na tym słońcu i nawet oni nie mieli podwyższonego poziomu wit. D w organizmie:)
Moim zdaniem, przed suplementacją warto zrobić badanie poziomu witaminy D bo nadmiar zdecydowanie szkodzi. To nie witamina C, której nadmiar usuwamy z organizmu.
Nie można zażywać witaminy D kiedy jest słońce, więc uważaj. Można dostać hiperwitaminozę
Niby tak, ale z uwagi na klimat bardzo dużo osób ma niedobory tej witaminy. Podobno wystarczy 15-20 min spaceru na słońcu, żeby dostarczyć organizmowi odpowiednia ilość, ale wiadomo, że u nas bywają takie dni, ze nawet przez tydzień nie widać słońca.
Kilka lat temu miałam spory problem z niedoborem witaminy D właśnie. Lekarka poleciła mi brać bodajże Vitrum D3, nie pamiętam dokładnie. W każdym razie były to kapsułki w takim jasnym, okrągłym (może bardziej walcowatym) kształcie. Zużyłam chyba całe opakowanie, wyniki były lepsze. Warto dodać, że jestem osobą, która lubi unikać słońca, latem całymi dniami albo siedzę w pracy, gdzie jest dość ciemno, albo wyłażę z domu wieczorami (bardzo źle znoszę upały). Myślę, że to głównie stąd wzięły się te niedobory witaminy D. Do korzystania z "kąpieli słonecznych" nikt mnie nie przekona, bo nie cierpię, dlatego po jakimś czasie od odstawienia kapsułek zaczęłam się już na własną rękę suplementować. Brałam sobie Vitagal oraz łykałam tran w kapsułkach z Gal (nikt mnie nie przekona do zażywania tranu w płynie). I to w sumie mi wystarczało, by zachować pełną równowagę w kwestii witaminy D. A no i warto zwrócić uwagę na to w jakiej aptece się kupuje takie rzeczy, bo przebitka cenowa może być spora. Dla przykładu jak sprawdzałam sobie w porównywarkach w necie to za Vitagal średnio chcieli 10 zł za 48 kapsułek, a w aptece pod smokiem (też w internecie) 9 zł za 60 kapsułek. Tak samo z tym tranem, w wielu miejscach za 9 zł, pod smokiem za 6,50 bodajże. Tam też w końcu kupiłam i uważam, że to była dobra decyzja. Także warto zwrócić na to uwagę, bo to się jednak niby tylko wydaje, że złotówka czy dwie różnicy, ale jak się tak pozbiera i policzy tych złotówek kilkanaście w ciągu jakiegoś czasu, to się ładna suma uzbiera ![]()
Niezłe brednie.
Ja staram się raz na jakiś czas pić tran, bo zawiera dużo witaminy D i innych ważnych dla zdrowia elementów. Tran bardzo często jest zalecany przez lekarzy w okresie zimowym i w czasie przeziębienia i grypy.
Ja myślę, że akurat tę witaminę warto brać. Jest to w sumie jedyna witamina, której niedobór naprawdę nam grozi, nawet kiedy się zdrowo odżywiamy. Za mało słońca jest u nas jesienią i zimą. Mój mąż miał bardzo duży niedobór witaminy D po pracy w Norwegii. Był bardzo zmęczony, nie wiedział co się dzieje, zrobił komplet badan i wyszła tylko witamina D. Zaczł brać i wszystkie dolegliwości minęły. Także to nie jest wyssane z palca i jak się siedzi w ciemnym, to organizm naprawdę nie ma jak tej witaminy sobie wyprodukować.
Zgadzam się, to prawda. Oczywiście nie popieram brania setek suplementów, ale w tym przypadku to fakt.
moim zdaniem warto, sama zazywam i juz widze efekty. lepsze samopoczucie, mniejsze problemy z koncentracja. wazne jest, by stosowac te witamine szczegolnie zima, kiedy słońca jest u nas niewiele
Do poczytania
Nadmiar witaminy D też nie jest korzystny dla zdrowia
Ja uważam, że trudno jest przedawkować witaminę D, trzeba naprawdę nadużywać suplementów żeby zwiększyć poziom tej witaminy do takiego stopnia żeby było to szkodliwe dla zdrowia.
nadmiar wszystkiego może być szkodliwy, nawet miłości, choć to takie pozytywne uczucie
Witaminę D trudno jest przedawkować, no chyba, że ktoś zjada opakowanie dziennie.
Poza tym z tymi badaniami to jest tak, że raz szkodzi, raz pomaga, potem znowu szkodzi. Jak z jajkami. Ilez to już tych badań było...raz można było jesć 3 tygodniowo, potem nawet 3 dziennie, innym razem bez ograniczeń, ale same białka a żóltka dozować... potem znowu, że całe w dowolnej ilości.... Pogubiłam się. Nie wiem w końcu jaka jest decydująca i zgodna wersja
Jak ktoś ma wątpliwości czy nie przesadza z suplementacją wit D to zawsze może iść na badanie i określić jej poziom we krwi.
Jakiś czas temu moja lekarka wysłała mnie na badanie poziomu wit. D (i to badanie nie jest refundowane, zapłaciłam 55zł). Dowiedziałam się, że jestem jak większość Polaków i mam może 20% normy.
Czułam się normalnie i nigdy nie myślałam, że jakieś tam witaminy takie i siakie mają znaczący wpływ na to jak funkcjonuję, zawsze było K.
Przez jakiś czas jadłam po jednej tabletce 4000 codziennie, przestałam jak zobaczyłam poprawę koloru skóry (bardziej promienisty, a nie szarawy-porcelanowy) i faktu, że jak się budziłam tak jak trzeba to byłam wyspana i generalnie samopoczucie. Potem znowu wróciłam na miesiąc.
Naprawdę mało się mówi o witaminie D, ale warto na to zwrócić uwagę.
Jak ktoś się boi, że przedawkuje to niech bierze kompleks witamin i zwróci uwagę czy jest tam witamina D, zamiast brać jej osobno w większej dawce.
Moim zdaniem witaminę D można zażywać, ale tylko w okresie jesienno/zimowym, bo później mamy przecież słoneczko, które nam dostarcza tej witaminy. Ale ja z reguły nie biorę suplementów tej postaci, wolę owoce i warzywa,
jak najbardziej warto, a w Polsce większość ludzi ma niedobory tej witaminy. Teraz najlepiej w naturalnej postaci – czyli przebywajcie dużo na słońcu. U mnie po tej witaminie poprawiły się wyniki tarczycowe.
Warto zażywać. D3 mocno podbija testosteron i wzmacnia układ krążenia. Niestety nawet w lecie ludzie mają niedobory ponieważ, tylko w godzinach południowych 11-13 występuje promieniowanie odpowiadające za produkcję D3 w organizmie.
od jesieni do wiosny łykam tran
Najlepiej wlasnie w tym okresie, kiedy nasza odpornosc jest mniejsza i nie ma tyle slonecznych dni.
Warto kontrolować poziom witaminy D3 i w razie potrzeby ją uzupełniać.
Ja niestety kiedyś nie miałam takiej świadomości jak ważna jest ta witamina i przez kilka lat (!) miałam objawy jej niedoboru, które stawały się coraz silniejsze aż w końcu dotarło do mnie, że coś jest ze mną nie tak. I tak jakimś cudem udało mi się dojść do tego, że to właśnie przez niedobór witaminy D3. Po uzupełnieniu bardzo odżyłam i teraz już będę pilnować tego, żeby poziom tej witaminy był zawsze odpowiednio wysoki.
Co do preparatów multiwitaminowych i zawierających różne minerały to raczej nie polecam bo wchłanianie niektórych wit. i minerałów jest niemożliwe, jeżeli są przyjmowane razem. A z suplementów z witaminą D3 polecam D-Vitum, zwłaszcza ten + K2 mk7, jeżeli przyjmuje się większe dawki.
Sama wit D niewiele pomoże. Kiedyś na yt tłumaczył to jakiś lekarz. Fachowo tego nie powtórzę. Zapamiętałam jedynie, że powinna być podawana z wit K2, która niestety jest na receptę i rzadko ją lekarze zapisują. Dopiero połączenie D3 z K2 daje zamierzone efekty. Dodatkowo potrzebne są tłuszcze, dlatego np. wegetarianie mają często niedobór tej witaminy i choćby brali w połączeniu obie witaminy, to słaby będzie efekt. Przyswajalność jest najlepsza z tłuszczami zwierzęcymi i obiema w.w witaminami.
Jeśli zaś chodzi o trany, to ponoć nie maja dziś takiego działania jak dawniej, bo środowisko jest zanieczyszczone. Rekiny pływają w wodzie pełnej toksyn ze statków (ołowiu, aluminium itp). Dzis nawet tran nie daje takiej odporności jak powinien.
Trudno przedawkować witaminę D, a samo siedzenie na słońcu w sezonie nie jest w stanie uzupełnić nam tej witaminy do przyzwoitego poziomu. Robiłam badanie po regularnej suplementacji na wiosnę tego roku i co się okazało? że nadal nie mam 100% normy
trochę pomogła suplementacja i regularne wystawianie się na promienie słoneczne, ale nadal nie jest to idealny poziom. Witamina D zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym jest nam potzrebna, nie tylko ze względu na kości ale i samopoczucie. Odkąd ją zażywam nie mam spadków nastrojów i jesiennej chandry. Nie ma co sie bać, trzeba suplementować wit.D zwłaszcza że większość z nas ma niedobory. Polecam zmierzyć sobie poziom tej witaminy przed suplementacją i po, zobaczycie że nie tak łatwo uzyskać normę, a co dopiero przedawkować ![]()
Nie można zażywać witaminy D kiedy jest słońce, więc uważaj. Można dostać hiperwitaminozę
Nie za bardzo można dostać, ponieważ musiałabyś zażywać dziennie po 30.000 jednostek. Wchłanialność wit. D jest osobniczo różna i nie przekracza max 17% Jeżeli masz za małe stężenie jonów Mg i Ca to nie przyswoisz nawet 5%.
Najlepszym "katalizatorem" przyswajania (i nie tylko) witamin jest nano złoto o wielkości od 1nm do 4nm. Ale to już oddzielny temat.
Dodam tylko, że najwięcej witaminy D produkuje się na skórze która ma swój naturalny tłuszcz, czyli spoconej bez chemii i kosmetyków.
Ja brałam witamine D, ale w pakiecie z innymi witaminami i minerałami, przed zajsciem w ciąże chciałam trochę wzmocnić organizm i kupiłam sobie spam, po pierwszych badaniach wyniki były bardzo dobre, więc polecam
Jeśli już brać witaminę D to tylko z K2 bo wchłania się jedynie z tłuszczem. Są na rynku dobre suplementy. Robiłam badania krwi na wit d3 dwa razy i raz miałam 17 a później 76 więc to chyba coś znaczy ![]()
A po posiłku nie wystarczy, skoro wchłania się przy udziale tłuszczów? ![]()
A po posiłku nie wystarczy, skoro wchłania się przy udziale tłuszczów?
Ale to zamiast zjedzenia kotleta trzeba wykupić suplement ![]()
Witamina D jest bardzo istotna dla organizmu, jednak wielu lekarzy twierdzi, że wystarczy 10 min na słońcu każdego dnia by zaspokoić dzienne zapotrzebowanie.
Ja akurat piję tran norweski, a tam też jest witamina D. Samej witaminy D nie stosuję.
Należy pamiętać o tym żeby przy wysokich dawkach witaminy D3 (powyżej 2000 jednostek) dodatkowo suplementować magnez ew. spożywać pokarmy bogate w magnez. Witamina D3 potrzebuje do aktywizacji magnezu i niekiedy przy dużych dawkach po pewnym czasie dochodzi do nasilenia stanów lękowych, bezsenności, pojawiają się bóle głowy.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » RECENZJE SUPLEMENTÓW, PREPARATÓW » Witamina D - warto ją zażywać ?
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024