Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez nochodztu (2016-04-25 16:20:38)

Temat: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Witajcie,

Na wstępie przedstawię się i opiszę w kilku zdaniach. Mam na imię Marcin i tyle co wyszedłem na prostą po rozwiązaniu 4-letniego związku, za porozumieniem stron - zamieszkaliśmy razem i czar prysł, dotychczasowe różnice na które przymykaliśmy oko niestety nas przerosły. Mam 22 lata, studiuję medycynę i uprawiam sport już od wielu lat. Jestem człowiekiem niezwykle wiernym zasadom i fundamentalnym wartościom, będąc przy tym pełnym akceptacji i zrozumienia. Nasz związek m.in. posypał się przez brak szczerości mojej dawnej wybranki, nagle zaczęła zmieniać zdanie na wiele istotnych tematów, nie akceptowała mojej rodziny, ale to nie miejsce i temat na to, zwyczajnie różniliśmy się - bilans zdecydowanie na minus, dusiliśmy się oboje. Zacząłem nowy rozdział, jestem w końcu szczęśliwy i chcę znowu móc się tym szczęściem dzielić z kobietą. Jest niestety problem - mój obecny styl życia nie daje mi zadowalającej możliwości poznawania nowych, wartościowych ludzi.
Środowisko medyczne jest specyficzne. Ciężko tu o kogoś "normalnego", a przy tym atrakcyjnego (sam dbam o wygląd, o ciało, więc chcąc nie chcąc potrzebuję tego z drugiej strony). Mimo ambicji i zaangażowania w to co robię należę do osób skromnych, i takiej też szukam kobiety - bez względu na to, czym się trudni (bez skrajności). Przede mną jeszcze 4 lata tych studiów i już po roku wiem, że nie ma tu nikogo dla mnie - poznałem w miarę tych ludzi, były ku temu okazje. Skończyłem już jeden kierunek w środowisku dużo bardziej wyluzowanym i "normalnym", można było tam kogoś poznać - byłem zajęty. A młode lata lecą, przed nami wakacje...
Jeśli wiesz co mam na myśli czytając o mnie, mającego się za "normalnego" i "skromnego", to zdajesz sobie sprawę, że takich ludzi jest generalnie bardzo mało. A jak jesteś obłożony nauką i zajęciami od poniedziałku do piątku, a na wydziale nie masz czego szukać, to pozostają Ci weekendy. Albo na co dzień komunikacja miejska/sklep/kawiarnia etc. Mam pewne opory co do zaczepiania zupełnie obcych kobiet na ulicy, bo przecież to wynik tylko dlatego że wpadły mi w oko i widzę w ich oczach "to coś". Patrzę na to po materialistycznemu. Jak już zaatakujesz bezbronną kobietkę "na mieście" w spontanicznej sytuacji i uda Ci się spowodować, że: też jej wpadłeś w oko, jest wolna, nie wystraszysz, ma w tej chwili czas i ochotę porozmawiać... To jeszcze przed Tobą rozmowa, z której może (oczywiście nie musi) nic nie wyniknąć. Bardzo duże ryzyko i na dalszą duże rozczarowanie, strata czasu, zniechęcenie. Uważam, że potrzebny jest choć kilkuminutowy kontakt, chociażby krótka, niezobowiązująca rozmowa czy przysłuchanie się - w nienerwowej atmosferze. Osobiście poznałem się z moją byłą kobietą przez wspólnych znajomych na kręglach i to wszystko miało miejsce, dzięki czemu przeżyliśmy ze sobą 4 piękne lata - potrzebowałem kilkunastu minut by się przekonać, czy warto startować, i nie żałuję. Ryzyko również było, ale do rozsądnej akceptacji.
Nie zrozumcie mnie źle - nie szukam nikogo na siłę, bo wiem, że to nie ma sensu. Martwię się jedynie moim obecnym stylem życia, bo nie mam okazji ku temu by poznać kogoś nowego.
Wracając do weekendów. Mam paczkę znajomych, obcokrajowców, z którymi świetnie się bawię. Niestety ze względu na to, że są innej nacji - znajomi moich znajomych to nie-polacy. To też bardzo utrudnia sprawę. Miejsca w które wspólnie chodzimy to głównie domówki i kluby - nie poznaję w tych miejscach nikogo wartego uwagi. Wiem, że muszę iść w nowe towarzystwo, ale nie mam na to dobrego pomysłu.
I tu wkraczacie Wy, drogie Panie - gdzie poleciłybyście spędzić czas takiemu facetowi jak ja weekendami, by poznać nowych ludzi, a tam być może kogoś interesującego? Nie ukrywam, że z moimi znajomościami jest słabo, a to wynik tego, że paczka znajomych i moja była kobieta zdecydowanie mi wystarczali. 
Jeszcze raz powtórzę - nie chodzi tu o szukanie szczęścia na siłę, a zwiększenie statystycznej szansy na kontakt z wartościowymi ludźmi, bo obecnie bardzo z tym cienko.

Dziękuję!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?
nochodztu napisał/a:

Jeśli wiesz co mam na myśli czytając o mnie, mającego się za "normalnego" i "skromnego", to zdajesz sobie sprawę, że takich ludzi jest generalnie bardzo mało.

Nie, nie pomyślałam o tobie jako o "normalnym" i "skromnym", co więcej takich jak ty, przeświadczonych o swojej wyjątkowej wartości, jest cała masa.

3

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?
Averyl napisał/a:
nochodztu napisał/a:

Jeśli wiesz co mam na myśli czytając o mnie, mającego się za "normalnego" i "skromnego", to zdajesz sobie sprawę, że takich ludzi jest generalnie bardzo mało.

Nie, nie pomyślałam o tobie jako o "normalnym" i "skromnym", co więcej takich jak ty, przeświadczonych o swojej wyjątkowej wartości, jest cała masa.

? Można wiedzieć skąd taki wniosek?

4

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

...z tytułu - chciałabyś niezepsute, skromne i pewne swego kobiety, a jednocześnie chciałbyś bez większego wysiłku, tak sięgnąć i już - masz, bo przecież ty zajmujesz się studiami, zagranicznymi znajomymi, nie masz czasu na szukanie, poznawanie - normalnie jakbyś przebierał towar na bazarze, musi być najwyższej jakość i na wyciągnięcie ręki

5 Ostatnio edytowany przez nochodztu (2016-04-25 16:49:36)

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?
Averyl napisał/a:

...z tytułu - chciałabyś niezepsute, skromne i pewne swego kobiety, a jednocześnie chciałbyś bez większego wysiłku, tak sięgnąć i już - masz, bo przecież ty zajmujesz się studiami, zagranicznymi znajomymi, nie masz czasu na szukanie, poznawanie - normalnie jakbyś przebierał towar na bazarze, musi być najwyższej jakość i na wyciągnięcie ręki

pofatygowałaś się przed tą interpretacją czytając pytanie/prośbę w kierunku użytkowniczek forum? skąd wiesz że bez wysiłku? tylko spójrz na to co piszesz i przeczytaj raz jeszcze jakie mam intencje w pierwszym poście, zwyczajnie się radzę, bo jestem w takiej, a nie innej sytuacji życiowej.

6 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-04-25 17:00:20)

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?
nochodztu napisał/a:

skąd wiesz że bez wysiłku?

a ile czasu planujesz poświęcić na to? w tygodniu studia, w weekend - znajomi, czyli kiedy?

Może spróbuj na pielgrzymce, tam na pewno jakieś skromne i niezepsute powinny być.
Tylko jak ty je rozpoznasz, przecież nie będą miały na czole napisane "dobry towar"

nochodztu napisał/a:

Przede mną jeszcze 4 lata tych studiów i już po roku wiem, że nie ma tu nikogo dla mnie - poznałem w miarę tych ludzi, były ku temu okazje.

Skoro na studiach medycznych nie ma żadnej kobiety przyzwoitej, (aż starach myśleć, że potem takie potwory będą leczyć ludzi) to może poszukaj na wiejskiej dyskotece?

7

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

A ja odniosłam identyczne wrażenie jak koleżanka (jeśli mogę użyć takiego określenia).

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Nie wiem skąd przeświadczenie, że w klubach można tylko poznać ludzi " gorszych " , nie wartych uwagi ". Ja poznałam wielu fajnych ludzi, którzy mają ambitne cele i robią coś wartościowego w życiu a do klubu przyszli się rozerwać.
Ale jeśli twierdzisz inaczej to może do kościoła się przejdź, na pielgrzymkę. Tam pewnie coś dla siebie znajdziesz;)

9

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Uwaga, troll w drugim podejściu.
smile

10

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?
Małpa69 napisał/a:

A ja odniosłam identyczne wrażenie jak koleżanka (jeśli mogę użyć takiego określenia).

Czyli nie jestem wyjątkiem  wink

Wrażenie podobne. Nie ma nikogo odpowiedniego na medycynie, spełniającego kryteria Pana Wyjątkowego?  No rany...  To znaczy, że albo pan przyszły doktor ma kłopoty ze wzrokiem i wymagania z kosmosu:D

11

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Tu jestem!
Juhuuuu :> :*


Tańczę dla Ciebie.
W skromnym odzieniu oczywiście i nieśmiało zerkam w podłogę.
Podejdże ku mnie, ukochany! Czekałam na Ciebie..

12 Ostatnio edytowany przez cb (2016-04-25 18:21:26)

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Zbanowany już po 3 postach? A miało się rozkręcić jak zwykle :< To idzie coraz szybciej

Elle: nie mogę sobie Ciebie wyobrazić spoglądającej nieśmiało big_smile

13

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Cb, ach wybaczam Ci, gdyż nie znasz całości mojego repertuaru wink

Ps. To blachura-uraburaura był znowu czy ktoś z młodszego pokolenia frustratów?

14

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?
Elle88 napisał/a:

Cb, ach wybaczam Ci, gdyż nie znasz całości mojego repertuaru wink

Ps. To blachura-uraburaura był znowu czy ktoś z młodszego pokolenia frustratów?

Ty to potrafisz zaciekawić, Elle. smile

Nie, on z młodych wilków jest. Miał prawie identyczny wątek, z tym że tam jeszcze występowała narzeczona ze wsi co mu do pięt nie dorastała i za łaskę pańską odwdzięczyć się nie potrafiła. Jak znajdę do podkleję linka.

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?
emde napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Cb, ach wybaczam Ci, gdyż nie znasz całości mojego repertuaru wink

Ps. To blachura-uraburaura był znowu czy ktoś z młodszego pokolenia frustratów?

Ty to potrafisz zaciekawić, Elle. smile

Nie, on z młodych wilków jest. Miał prawie identyczny wątek, z tym że tam jeszcze występowała narzeczona ze wsi co mu do pięt nie dorastała i za łaskę pańską odwdzięczyć się nie potrafiła. Jak znajdę do podkleję linka.

Taak taka malo ambitna dziołcha, teraz tylko zmienił podejście do narzeczonej bo każdy mu zarzucał, że gardzi ludźmi i uważa się za kogoś lepszego. Też stawiam na niego. Niestety wątku nie udało mi się znaleźć smile

16 Ostatnio edytowany przez wind (2016-04-25 19:33:08)

Odp: Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Już zbanowany? Ojej jak mi przykro smile
Powiązałabym tych 2-ch od beznadziejnej dziewczyny ze wsi z tym dzisiejszym oraz wcześniejszym forumowiczem, który koniecznie chciał z dziewicą bo innymi się brzydził smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie Wy jesteście? Niezepsute, skromne i pewne swego kobiety?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024