Co mam robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Co mam robić?

Witam smile
Jestem z chłopakiem 4 lata. Zaczęłam z nim chodzić w bardzo młodym wieku ((14 lat) teraz ja mam 18 lat, jak na swój wiek jestem bardzo dojrzała, a mój chłopak jest ode mnie o 4 lata straszy) obecnie jest w wojsko wiec ja sobie tłumacze odległość to dlatego się oddalamy ale nie wiem czy to jest ten powód. Może nie powinnam tak mówić ale straciłam szacunek do siebie i wgl się nie dowartościowuje przez niego. On dla mnie szacunku nie ma przynajmniej mi tak się wydaje. Gdy się kłócimy mówi do mnie np że jestem pojebana, żebym się bujała (...) a to chyba nie jest oznaka szacunku. bardzo często się kłócimy z błahych powodów, tzn on nie widzi swoich problemów tylko moje. Nie jestem idealna i nawet za taka się nie uznaje, ale jak jest jego wina on potrafi zwalić wszystko na mnie. Gdy on wychodzi i spotka kolegów, alkohol ja do niego dzwonie a on albo nie odbiera albo mnie odrzuca, a ja siedzi i martwię się co on robi, gdzie i z kim. nie mogę znaleźć sobie miejsca. A on dzwoni do mnie albo w nocy jak wróci do domu albo rana na drogi dzień a jak ja wtedy nie odbieram bo jestem wkurzona na niego to on ma do mnie pretensje i wtedy to on się obraża i ja muszę się ubiegać o niego dzwonić, pisać i przyjeżdżać do niego żeby było wszystko ok.On prawie co weekend pije. Teraz po ostatniej kłótni poszliśmy na układ ja poprawie oceny w szkole i przede wszystkim rzucę palenie a on w zamian nie będzie pisał z innymi dziewczynami i poprawi odzywki do mnie. Oceny poprawiam, palenie też rzucam dla niego a on robi tak jak robił. Je jestem strasznie o niego zazdrosna i przez to tez się często kłócimy, ale on tego nie mogę zrozumieć że go bardzo kocham i nie chce żeby jakaś laska zawróciła mu w głowie i mi powie nara. A po za tym on tez pisze z innymi dziewczynami było na ten temat wiele rozmów i kłótni ale bez rezultatów. Czuje że się oddalamy ale jeżeli chce pogadać na ten temat z nim co mówi że znowu sobie coś ubzdurałam i zaczyna się kłótnia. Teraz cały czas się kłócimy nie mamy wspólnego języka. Za rok miał być nasz ślub a on mówi ze musi się jeszcze zastanowić lecz to chyba ja powinnam się zastanowić czy chce z nim być. Tylko że ja go kocham i CHCĘ BYĆ Z NIM tylko chce go zmienić. Jak mam to zrobić? sad

Proszę o pomoc a nie pisanie głupich tekstów.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co mam robić?

Jak go zmienić pytasz ? Jeżeli ty się dla niego zmieniasz,a on dla Ciebie nie ? To odpowiedz sobie sama na pytanie czy jemu zależy zresztą po jego zachowaniu zastanawiam się co ty tam jeszcze robisz ? Ewidentnie masz klapki na oczach...
Szacunku to on nie ma do Ciebie....
Czy chcesz mieć takiego męża?
Pije romansuje z koleżankami?
Zakochanie to stan przejściowy miłość potem dojrzewa i idzie się na kompromisy trzeba wspólnie pracować nad związkiem.
Inaczej prędzej czy później się rozpadnie.
Musisz rozmawiać i przedstawić sprawe jasno.
Jak to nic nie da to po wszystkim chyba że ten toksyczny związek Tobie odpowiada

3

Odp: Co mam robić?

Nie potrafię z nim zerwać. Jak jesteś razem, blisko siebie jest bardzo dobrze. Teraz jak jest w wojsku albo jak jesteśmy osobno w domach swoich wtedy zaczynają się jakieś kłótnie.

4

Odp: Co mam robić?
Bella512 napisał/a:

Tylko że ja go kocham i CHCĘ BYĆ Z NIM tylko chce go zmienić. Jak mam to zrobić?

Tzn., że nie chcesz być tak naprawdę z nim, tylko z wyobrażoną, lepszą według Ciebie wersją jego.
Cóż poradzić, skoro on jest taki, jaki jest, a nie taki, jaki chciałabyś żeby był. Najzdrowszym rozwiązaniem byłoby znalezienie dla siebie kogoś, kto już jest taki, jaki chcesz, żeby był.
Jeżeli zaś upierasz się przy pozostaniu z człowiekiem, którego traktujesz jak glinę do ulepienia, to porzuć marzenia o wielkich zmianach. Zmieni się, kiedy sam będzie tego chciał i tak, jak sam będzie chciał. Twoje groźby, prośby itp. nie będą miały wielkiego wpływu. Do prawdziwej zmiany potrzebna jest motywacja wypływająca z wewnątrz. Dla zmiany tymczasowej, pozorowanej i ostatecznie nieudanej nada się i zewnętrzna, czyli ta którą obecnie forsujesz. Albo akceptujesz go takim, jakim jest, albo dla własnego dobra rezygnujesz. Zmian, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie będzie.
Patrz na mężczyznę z którym obecnie jesteś (nie tego wyobrażonego) i zastanów się czy naprawdę chcesz z nim być (takim, jaki jest).
Piszesz, że nie potrafisz z nim zerwać... Ponownie, zastanów się czy nie potrafisz z nim zerwać, czy też nie potrafisz wyobrazić sobie życia poza związkiem. Boisz się straty jego, czy też boisz się samotności?

5

Odp: Co mam robić?

Jestem strasznie od niego uzależniona i przyzwyczajona do niego. Boje się że nie poradzę sobie po zerwaniu z nim. Jest jaki jest ale nie poradzę sobie bez niego. A potem jeszcze z myślą że do mnie się nie odzywa nie stara się żeby wrócić do mnie tylko np pisze z kimś innym. Nie wytrzymam tego.

6

Odp: Co mam robić?
Bella512 napisał/a:

Jestem strasznie od niego uzależniona i przyzwyczajona do niego. Boje się że nie poradzę sobie po zerwaniu z nim. Jest jaki jest ale nie poradzę sobie bez niego. A potem jeszcze z myślą że do mnie się nie odzywa nie stara się żeby wrócić do mnie tylko np pisze z kimś innym. Nie wytrzymam tego.

To tyle jeśli chodzi o wielką miłość. Różnica, jaka pojawia się w waszym związku gdy jesteście blisko-daleko, nie leży w odległości, ale w możliwości kontroli, jaką posiadasz, bądź tracisz. Kontrola, uzależnienie, przyzwyczajenie, strach przed samotnością to przykre motywacje do bycia z nim. Na miłość i zaufanie nie ma już tu miejsca. Kontynuując związek na własne życzenie unieszczęśliwiasz siebie i jego.
Stać Cię na więcej, stać Cię na prawdziwe uczucie i szczęście. Trzeba się tylko odważyć i pozwolić jemu na to samo.

7 Ostatnio edytowany przez Bella512 (2016-04-24 16:21:30)

Odp: Co mam robić?

On twierdzi że mnie kocha, że chce być ze mną tylko ze nie umie tego pokazać jak nie jestem przy nim. Dużo osób mi mówiło żebym zerwała żeby sie już nie męczyła ale jednak przyzwyczajenie i on jest silniejsze od mojej decyzji sad

8

Odp: Co mam robić?
Bella512 napisał/a:

On twierdzi że mnie kocha, że chce być ze mną tylko ze nie umie tego pokazać jak nie jestem przy nim. Dużo osób mi mówiło żebym zerwała żeby sie już nie męczyła ale jednak przyzwyczajenie i on jest silniejsze od mojej decyzji sad

Jakiej decyzji? Nie podejmujesz żadnej. Nie zrywasz związku, a w związku, w którym jesteś tak naprawdę trwasz bez przekonania. Nie akceptujesz mężczyzny, z którym jesteś. Jaka to decyzja w takim razie? By płynąć z prądem, bez względu na to, gdzie on może ponieść? Zwalasz odpowiedzialność za siebie i swoje życie na innych, m.in. chłopaka. Nie dziwne, że tak boisz się go stracić. Kto wtedy będzie podejmował decyzje, kto powie Ci jak żyć?

9

Odp: Co mam robić?

Powiedziałabym, że nie jest dobrze. W Waszym związku jest sporo spraw, które dobrze byłoby zmienić, tylko aby to zrobić potrzebna jest chęć i dobra wola obydwu stron.
On raczej nie wysila się, żeby cokolwiek zmienić, dlatego moim zdaniem szanse są marne na Wasz szczęśliwy związek. Mam nadzieję, że kiedyś (oby szybko) dojdziesz do tego wniosku.
Tymczasem spróbuj zacząć od :
" Gdy on wychodzi i spotka kolegów, alkohol ja do niego dzwonie a on albo nie odbiera albo mnie odrzuca, a ja siedzi i martwię się co on robi, gdzie i z kim. nie mogę znaleźć sobie miejsca."
On jest dorosły i wie co robi, wychodzi z kumplami, pije, bawi się, a Ty nie masz na to wpływu. Fakt, że się martwisz w niczym mu nie pomoże. Przyznaj, że nękając go telefonami, robisz to przede wszystkim dla siebie, chcesz go kontrolować, bo jesteś zazdrosna. ODPUŚĆ, przestań dzwonić, nie wypytuj, nie rozliczaj, okaż trochę obojętności i zajmij się sobą.
Z pewnością masz co robić (uczyć się, czytać, spotkać ze znajomymi itd.).  Nie dzwoń do niego, być może on zacznie się zastanawiać co się dzieje, a gdy on oddzwoni rozmawiaj normalnie, nie okazuj złości, nie wypytuj, okaż obojętność.
" Gdy się kłócimy mówi do mnie np że jestem pojebana, żebym się bujała".............On prawie co weekend pije......................po za tym on tez pisze z innymi dziewczynami było"
Cham, pijak, babiarz? Fajnego kandydata na męża sobie upatrzyłaś. To bardzo smutne, że w wieku 18 lat twierdzisz, że nie poradzisz sobie...z czymkolwiek, a zwłaszcza bez takiego typa. Zdaj sobie sprawę z tego, że on może Ci tylko skomplikować życie, już to robi. Nie szanuje Cię lekceważy, zdradza? a do tego ciągnie go do %.
Naprawdę nie masz lepszych pomysłów na życie jak ślub z kimś takim?
Jeszcze raz; zacznij od obojętności, nie pisz nie dzwoń, postaw sobie jakieś cele na najbliższą przyszłość zupełnie z nim nie związane.
Bądź konsekwentna, a dostrzeżesz inne możliwości i szanse na fajne życie, bez takiego buraka, zacznij się cenić.

10 Ostatnio edytowany przez Bella512 (2016-04-24 16:49:59)

Odp: Co mam robić?

Próbowałam nie pisać nie dzwonic, ale m sie to nie udawało. Ciekawość, przyzwyczajenie..

11

Odp: Co mam robić?
Bella512 napisał/a:

Próbowałam nie pisać nie dzwonic, ale m sie to nie udawało. Ciekawość, przyzwyczajenie..

Jak to próbowałaś? Albo coś się robi, albo się nie robi. Chciałaś dzwonić, to dzwoniłaś. Próbowanie między bajki możesz wsadzić.

Kłótnie, alkohol, obojętność, brak szacunku nie znikną, bo nikt się nie zmienia ot tak, bo Ty tego chcesz. Jedyną rzeczą na jaką masz wpływ to bycie, bądź nie bycie w związku z nim. Nad tym się zastanawiaj. Nad związkiem jaki masz, a nie nad takim jaki chciałabyś mieć gdyby, bo na gdybaniu się kończy.

12

Odp: Co mam robić?
Bella512 napisał/a:

Próbowałam nie pisać nie dzwonic, ale m sie to nie udawało. Ciekawość, przyzwyczajenie..

Pracuj nad sobą, to tak, jak z odzwyczajaniem się od papierosów. Dobrą metodą jest nagłe odstawienie (wypróbowałam), a potem, to kwestia silnej woli.
W przypadku zdystansowania się do tego chłopaka, to nie tylko kwestia silnej woli, ale też szacunku do samej siebie.
Narzucając się facetowi, który jawnie Cię olewa poniżasz się, dajesz dowód swojej słabości, a jednocześnie dajesz mu przyzwolenie na pomiatanie Tobą. Nikt nie chce być w takiej sytuacji, więc nie usprawiedliwiaj się ciekawością (raczej zazdrością), czy przyzwyczajeniem, po prostu go olej.
Gdy on sobie o Tobie przypomni, nie pędź od razu jak na skrzydłach, nie wypytuj go, gdzie był i z kim, daj mu do myślenia.
Jest jednak coś co go (moim zdaniem) dyskwalifikuje jako partnera; brak szacunku, (wyzwiska), brak lojalności (pisanie z innymi dziewczynami - zależy jeszcze co pisze, bo jeśli flirtuje, umawia się z nimi za Twoimi plecami itd. to po co Ci taki facet?), no i te alkoholowe imprezy. Do tego, jak się okazuje potrafi nie odzywać się przez dłuższy czas...
Bella512] tutaj wszystko jest na NIE. Otwórz się na nowe znajomości, zacznij się leczyć z niego.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024