Witam. Mam pewien problem z facetem, który staje się coraz większy i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Jesteśmy razem już rok. Ja jestem dziewczyną dość zaradną życiowo ale też nie odmawiam jakiejkolwiek pomocy. Na początku związku wiele rzeczy robiłam sama. Zaczęły się konflikty bo on chciał być mi potrzebny, chciał ciągle pomagać. Powiedział ze czuje się niepotrzebny. Pomyślałam sobie ze skoro tak bardzo chce to niech tak zostanie. W niektórych sytuacjach będzie mi lżej. Rodzice zabrali mi samochód i chwilowo nie miałam jak dojeżdżać do miasta. Postanowił więc mnie zabierać kiedy jedzie do pracy i odwozic, kiedy kończy. Mieszkamy niedaleko siebie a więc nie stanowiło to dla niego dużego problemu. Niestety po jakimś czasie zaostrzyl się konflikt między nami ponieważ w weekend nie chciał się ze mną spotkać (niedziela była zawsze zarezerwowana dla nas) stwiedzil ze przez to wożenie mnie jest zmęczony i nie ma wcale czasu dla siebie. Stwierdził że jego siostra jest ode mnie młodsza a bardziej zaradna życiowo niż ja
zaczęło się porównywanie i wypominanie. Zrobiła się nieprzyjemna sytuacja i nie wiem jak z tego wyjść z twarzą. Kocham go i to naprawdę dobry facet ale jest nielogiczny. Pomocy.
1 2016-03-20 13:44:29 Ostatnio edytowany przez ewelina100 (2016-03-20 13:46:16)
ja bym zastanowila sie nad tym aby byc razem .
bo jesli teraz jestes dla niego ciezarem to co bedzie pozniej
gdy zalozycie rodzine i bedziecie razem na codzien ,
a facet ne powinien wypominac bo staje sie nietaktowny
A ja myślę że napewno to nie jest powód do rozstania. Może faktycznie miał zly dzień, czasem każdy potrzebuje choć jednego dnia dla siebie, wiem to sama po sobie, jak studiowałam zaocznie, pracowałam w tygodniu a w wolnym czasie spotykałam się z facetem to marzyłam i śniłam o choć jednym dniu dla siebie w miesiącu albo żeby wręcz chodzić w dresie cały dzień i nigdzie się z domu nie ruszać. Pogadaj z nim, albo po prostu zacznij być znów "samodzielna" i zobacz czy znów mu to zacznie przeszkadzać i poczuje się niepotrzebny ![]()
Niestety po jakimś czasie zaostrzyl się konflikt między nami ponieważ w weekend nie chciał się ze mną spotkać (niedziela była zawsze zarezerwowana dla nas) stwiedzil ze przez to wożenie mnie jest zmęczony i nie ma wcale czasu dla siebie. Stwierdził że jego siostra jest ode mnie młodsza a bardziej zaradna życiowo niż ja
zaczęło się porównywanie i wypominanie. Zrobiła się nieprzyjemna sytuacja i nie wiem jak z tego wyjść z twarzą. Kocham go i to naprawdę dobry facet ale jest nielogiczny. Pomocy.
Upss...dał plamę i to nie Ty powinnaś głowić się jak wyjść z twarzą, bo nie Ty ją straciłaś.
Z Twojego krótkiego opisu widzę zakompleksionego manipulanta. Najpierw nie radził sobie z Twoją samodzielnością i zaradnością życiową, a gdy dostał szansę aby się wykazać nagle zmienił front.
Szybko wykorzystał okazję, żeby Ci dowalić, po prostu odwrócił kota ogonem, a już porównywanie Cię do jego siostry na Twoja niekorzyść, było ciosem poniżej pasa (w tych okolicznościach).
"Kocham go i to naprawdę dobry facet ale jest nielogiczny" i być może dlatego patrzysz na niego przez różowe okulary, przyjrzyj mu się uważnie. Mógł z jakiś względów nie chcieć spotkać się z Tobą w niedzielę, ale obarczanie Cię winą za to, to nie brak logiki tylko manipulacja.
Może potrzebna mu ofiara, żeby poczuć się lepiej, a do tej pory byłaś za mocna, może też zbyt częsty kontakt z Tobą męczy go?
W tych okolicznościach na pewno zrezygnowałabym z jakiejkolwiek jego pomocy, a jeśli chce się wykazać, niech zostanie wolontariuszem.
Postaraj się spojrzeć na niego bez emocji.
5 2016-03-20 17:51:37 Ostatnio edytowany przez Garance_30 (2016-03-20 17:51:57)
Najpierw nie radził sobie z Twoją samodzielnością i zaradnością życiową, a gdy dostał szansę aby się wykazać nagle zmienił front.
Szybko wykorzystał okazję, żeby Ci dowalić, po prostu odwrócił kota ogonem, a już porównywanie Cię do jego siostry na Twoja niekorzyść, było ciosem poniżej pasa (w tych okolicznościach).
Dokładnie to. To taki gagatek, który najprawdopodobniej nie dorósł do relacji partnerskiej, a taktyka którą obrał miała cię osłabić, ustawić na słabszej pozycji, po to, aby on mógł w ten sposób trzymać kontrolę. W każdym razie obserwuj. Jeśli takie postępowanie będzie się przejawiało na innych płaszczyznach, odpuść, bo z takim typem to same kłopoty (niedojrzały).