Hej,
opiszę krótko to co mnie zaczyna męczyć.
Otóż spotkałam się z chłopakiem z portalu randkowego. Już wcześniej 2 razy byłam na takich randkach ale okazały się nieudane, po prostu mężczyźni na których trafiałam nie spodobali mi się ale zawsze dawałam im kolejna szanse na tą druga randkę i dopiero wtedy dawałam do zrozumienia, że to nie to. Natomiast tym razem poszłam na randkę z nastawieniem, że to pewnie znowu będzie niewypałek. Wcześniej to zwykle ja dominowałam na spotkaniach ja byłam tą bardziej zabawiająca itd. A tym razem było inaczej. Już po pierwszych słowach poczułam, że ten chłopak jest inny niż Ci poprzedni. Dobrze mi z nim było i spędziliśmy wspólnie prawie 3 godziny. Nie mogę powiedzieć, że było sztywno ale czasem mój rozmówca zadawał mi pytania zbyt osobiste jak na pierwsze spotkanie. Ale mówił mi też dużo komplementów. Na koniec spotkania odprowadził mnie do mojego środku transportu i podziękowałam mu za spotkanie. Po jakiś 20 minutach zapytał czy bezpiecznie dojechałam do siebie, wymieniliśmy kilka wiadomości jeszcze tego wieczoru. Po "dobranoc" jakie mi napisał jako ostatni z smsów tamtego wieczoru już się nie odezwał. Dzisiaj mija 3 dzień od naszego spotkania. Jak myślicie czy on się jeszcze odezwie czy już uznac to za zakończenie tej znajomości? On mi się spodobał ale nie chcę się odzywać jako pierwsza bo może zostanie to odczytane przez niego jako jakaś desperacja?
poroszę was o odpowiedź
Pozdrawiam
Kamila
To może odezwij się do niego na portalu randkowym? Może będzie to hmmmm mniej podpadające. Jak się w ogóle nie odezwiesz to pewnie kontakt się urwie. ?..
On mi się spodobał ale nie chcę się odzywać jako pierwsza bo może zostanie to odczytane przez niego jako jakaś desperacja?
Desperacja? Dlaczego desperacja? Spotkaliście się w wiadomym celu, minęło kilka dni od spotkania, zwykłe zaproszenie na spacer nie jest jeszcze żadnym aktem desperacji.
Czy on się jeszcze odezwie - na to pytanie nikt Ci tutaj nie odpowie. Nie prościej samej spróbować dowiedzieć się na czym stoisz?
Zauważyłam, że ludzie bardzo lubią komplikować sobie życie tam, gdzie rozwiązania są bardzo proste
.
Popieram Olinkę. Zresztą - dlaczego po prostu sama się nie odezwiesz?
Masz jego numer, wymienialiście się przecież sms'ami.
Co jest z Wami babeczki, że same nie chcecie napisać jako pierwsze? (:
Bo jak facet widzi, że kobiecie zależy to często "odpuszcza". Zazwyczaj bardziej pociągają ich laski, którym nie zależy, o które trzeba powalczyć
ale oczywiście są wyjątki od reguły:)
No i właśnie o to mi chodzi, żeby nie wyszło że mi jakoś bardzo zależy.... bo to było tylko jedno spotkanie i nie wiem i tak czy coś z tego będzie chociaż on mi się jak na razie podoba
7 2016-03-20 18:10:53 Ostatnio edytowany przez Garance_30 (2016-03-20 18:11:17)
Jeśli się nie odezwie z propozycją spotkania przez najbliższe max. 1-1.5 tyg., to znaczy, że mu się aż tak nie spodobałaś. A co do reszty. Po prostu zachował się kulturalnie. Nie dorabiaj sobie historii.
Już się odezwał
Zobaczymy jak się rozwinie ta znajomość ![]()
Powiedzcie mi teraz jak GO w sobie rozkochać?
Powiedzcie mi teraz jak GO w sobie rozkochać?
Ale to tak nie działa.
Albo rozkochasz sama, albo nie.
A zaproponował kolejne spotkanie?
No właśnie nie zaproponował, tylko tak sobie popisaliśmy....
No właśnie nie zaproponował, tylko tak sobie popisaliśmy....
No dobra, ale popisaliście o pierdołach i krótko czy jednak dłuższa to była korespondencja?
No tak koło wiadomości z każdej strony, póki spać nie poszliśmy. a dzisiaj się znowu nie odezwał
No dobra, ale mogłaś się przecież Ty do Niego odezwać dzisiaj.
No fakt mogłam, ale zwykle to On pierwszy pisał
no a teraz to już za późno bo On zaraz idzie spać ![]()
No fakt mogłam, ale zwykle to On pierwszy pisał
no a teraz to już za późno bo On zaraz idzie spać
No właśnie i może On czeka teraz na Twoją wiadomość.
Jako, że jest już późno to może napisz jutro wiadomość o jakieś sensownej godzinie.
Albo tym razem Ty się nie spodobałaś jemu ![]()
Moim zdaniem nie zrobiłaś na nim zbyt dużego wrażenia i nie zależy mu.
Sama zobaczysz z biegiem czasu, że nic z tego nie wyjdzie.
No może nie zrobiłam na nim jakiegoś piorunującego wrażenia ale mamy kontakt ze sobą praktycznie codziennie i to nie ode mnie wychodzi inicjatywa. Martwi mnie tylko to, że on nie proponuje kolejnego spotkania ![]()
To może tym razem Ty zaproponuj ? Przecież luźna propozycja to nic takiego.
21 2016-03-28 17:58:14 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-03-28 18:03:35)
Ja proponuję żebyś wyluzowała. Chcesz wiedzieć na czym stoisz? Wyjdź z inicjatywą luźnego spotkania i zobaczysz jak zareaguje.
Jeśli bez entuzjazmu, no to już wiesz na czym stoisz. Lepiej sprawdzić to od razu, niż snuć domysły i się wkręcać bo jeszcze się zakochasz, a może on nie jest tego warty. Podejdź do tego tak, że na razie go poznajesz i potraktuj go jak kolegę. Przecież nie znasz go na razie więc nie ma co się tak podniecać ![]()
I te zbyt osobiste pytania...nie brzmi to dobrze....to też jakiś sygnał żebyś wyluzowała. Skoro jest taki hej do przodu to może chciał sprawdzić, czy łatwo mu z Tobą pójdzie ;-)
Tak jak koleżanka wyżej napisała - wyluzuj i podchodź do tej znajomości na chillaucie.
Zasugeruj facetowi, że masz jakieś tam zainteresowania – np. jeśli dostajesz od niego sms lub telefon o godzinie 17-19 to nie biegniesz do telefonu i odpisujesz/oddzwaniasz od razu. Wyluzuj odpisz/oddzwoń po jakimś czasie może to być 21/22, byłaś mocno zajęta Sobą i dopiero teraz znalazłaś chwilkę czasu. (nie wyjdziesz na desperatkę, która tylko czeka na wiadomość od faceta i odpisuje po 2-5min. Facet zacznie się zastanawiać, czemu nie odpisuje - uwierz mi wczoraj przerabiałem to z koleżanką, która zawsze mi odpisuje po paru minutach, a tu nagle nic). Pewnie będzie chciał wiedzieć co robiłaś itp. – zawsze możesz napisać/powiedzieć, że trenujesz przed sesją wakacyjną sesją zdjęciową w jakimś ciepłym kraju i chcesz się dobrze zaprezentować itp. Możesz też powiedzieć/napisać, że uczyłaś się gotować, właśnie spaliłaś 2 garnki i potrzebny Ci ktoś naprawdę szalony kto spróbuje Twojej wyśmienitej potrawy. Wprowadź w wasze relacje trochę żartu ironii i domysłów i nie otwieraj jeśli zada Ci zbyt osobiste pytanie, odpowiedz „ że za krótko się znacie, by odpowiadać na takie pytanie, musisz się trochę lepiej poznać” nie urazisz go w ten sposób, a na pewno zyskasz na atrakcyjności, będzie musiał Ciebie stopniowo odkrywać. Jeśli np. dużo że sobą piszecie sms lub nawet rozmawiać przez telefon – powiedz, że lubisz aktywnie spędzać czas i cenisz sobie ludzi z którymi możesz się spotkać i pogadać bezpośrednio – Wyjdziesz na kobietę z charakterem która lubi się spotkać z ludźmi a nie małolatę która ciągle stuka sms. To ty masz być zdobywana, a nie on – niech on zacznie zauważać, że ta atrakcyjna kobieta nie jest na każde jego skinienie.
Nie byłam na jego każde skinienie, zaproponował mi drugie spotkanie, na które umówiliśmy się w 3 zaproponowanym przez niego terminie bo wcześniej nie miałam czasu. Więc byłam nieco niedostępna. Na drugim spotkaniu było miło, okazało się nawet, że mam z nim dużo wspólnego i nawet zainteresowania nam się bardzo pokrywają. Ogólnie byliśmy ze sobą ze 3 godziny i nie było w tym czasie ciszy, cały czas gadaliśmy, śmialiśmy się itp. Na koniec mnie odprowadził mnie na przystanek bo odmówiłam mu kiedy zaproponował mi, że mnie odwiezie. I miałam wrażenie, że na pożegnanie chciał mnie objąć ale ja jakoś szybko zmierzyłam ku autobusowi. No i oczywiście zapytał czy dojechałam do siebie, po 2 dniach się odezwał. Później ja się odezwałam za 3 dni i od tego czasu cisza a mija już prawie tydzień... Myślicie, że to już jest sprawa zakończona?
Co może być dla facetów takim powodem że milczą? Jeśli o mnie chodzi to już bym wolała żeby mi powiedział, że już się nie chce spotykać itp. a nie milczał ![]()
24 2016-04-16 17:59:41 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-04-16 18:01:39)
Moim zdaniem nie zrobiłaś na nim zbyt dużego wrażenia i nie zależy mu.
Sama zobaczysz z biegiem czasu, że nic z tego nie wyjdzie.
Co może być dla facetów takim powodem że milczą?
"Nie wiem, nie znam się...", ale słowa Madoii chyba były prorocze?
Albo też ma "inne atrakcje" w tym czasie a znajomość z tobą to tak na razie z doskoku.
Jeśli o mnie chodzi to już bym wolała żeby mi powiedział, że już się nie chce spotykać itp. a nie milczał hmm
Pewnie zrobił bym podobnie na jego miejscu, bo po co mówić komuś tak dosłownie? Nie ma co na niego czekać tylko dalej rozglądać się ![]()
Może powiedzieć żeby była jasność sytuacji a nie takie nie wiadomo co? No szkoda...
26 2016-04-16 18:38:35 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-04-16 18:40:45)
O rany, autorko - WYLUZUJ.
Co ma Ci chłopak powiedzieć, jak zaledwie 2 razy (!!) się widzieliście? Miłość ma Ci wyznawać czy grać serenady pod oknem? No weź się ogarnij kobito ![]()
Szału ni ma ewidentnie z jego strony, ale za plus gościa można uznać, że nie zachowuje się jak małpiszon i nie lata z wywalonym jęzorem po pierwszej randce przez pierwsze 3 tyg. na fali entuzjazmu , a potem cisza..tylko wyważony jest i spokojnie podchodzi. I to jest OK.
Może chce lepiej Cię poznać zanim oszaleje na Twoim punkcie ![]()
Poza tym, spotkaliście się kilka dni temu to co on ma teraz codziennie smski wysyłać i buziaczki?
Mnie by to zamęczyło i miałabym faceta dość najdalej po 2 dniach.
"Co u Ciebie?" "Co taka cisza?" "Zniknęłaś
" itp.
Nie zniknęłam, tylko wolę się spotkać a nie napi..ć smsy czy na fb klikolić. Inna sprawa, że trzeba CHCIEĆ się spotkać, a też nie trzeba tego robić co dziennie z początku. Raz na tydzień, 2 x w tyg. starczy na początek.
Także zajmij się sobą, swoimi zainteresowaniami, a jak pojawi się opcja spotkania - wtedy rozważysz.
Narazie takowej nie ma, więc nie ma problemu.
Widocznie gość spotyka się jeszcze z innymi 'opcjami' i to też jest OK na tym etapie.
Według was spotykanie się z kilkoma osobami na raz jest ok? Błagam jeśli się chce naprawdę stworzyć prawdziwy związek nawet na początku nie powinno się spotykać z kilkoma osobami na raz bo to do niczego nie prowadzi...
Według was spotykanie się z kilkoma osobami na raz jest ok? Błagam jeśli się chce naprawdę stworzyć prawdziwy związek nawet na początku nie powinno się spotykać z kilkoma osobami na raz bo to do niczego nie prowadzi...
Spotykanie się na siłę z kim sie da jest bez sensu, racja.
Ale spotykanie się z kilkoma (lub 2-3ma) osobami, które CHCE się poznać, z którymi dobrze spędza się czas i podjęcie w krótkim czasie decyzji z kim jest nam najbardziej po drodze, wg mnie jest OK.
Co to znaczy "stworzyć prawdziwy związek"? Po 2 spotkaniach
Serio.. ?
Popracuj raczej nad pewnością siebie, bo z tego co piszesz wyłania się obraz mocno zdesperowanej kobiety, która w życiu stawia na 'sparowanie się' niż daje sprawom rozwijać się naturalnie i bez ciśnienia.
Według was spotykanie się z kilkoma osobami na raz jest ok? Błagam jeśli się chce naprawdę stworzyć prawdziwy związek nawet na początku nie powinno się spotykać z kilkoma osobami na raz bo to do niczego nie prowadzi...
I to co napisałaś jest prawdopodobnie odpowiedzią na Twoje własne pytanie...
dlaczego złapał dystans?
ja bym uciekała gdzie pieprz rośnie ![]()
Ty go lepiej następnym razem uwiąż na smyczy, bo inaczej Ci zwieje...
Autorko, powiedz mi jak to się robi, że poznając kogoś, już przy drugim spotkaniu wiesz, że chcesz stworzyć naprawdę prawdziwy związek??
Mnie się ta sztuka nigdy nie udała... a i od innych bym tego nie oczekiwała...
Źle mnie zrozumiałyście... nie chodziło mi o to, że ja już chce z nim być w związku tylko o to, że jeżeli się z kimś chodzić na tzw. randki to można założyć, że będzie coś z tego a jeśli spotykasz się z 3 osobami na raz to w końcu ci się wszystko miesza i nie dość, że zaczynasz je ze sobą mylić to w końcu wszystkie się od takiej osoby odwrócą
A czy takiej znajomości nie można kontynuować na stopie koleżeńskiej? A nie od razu urywać kontakt? Nie zrozumiem chyba męskiej logiki
Lol, ale się na gościa nakręciłaś
"koleżeństwo"? jaaSssne ![]()
Daj spokój, faceci szukają kobiet do 2 celów zwykle: 1. ungla bunga 2. unga bunga + związek
Jeśli nie załapałaś się do żadnej z tych kategorii to który normalny facet będzie kolekcjonował koleżanki? Do piwa i pogadania kolegów ma.
Nie ten to inny, odpuść..
Źle mnie zrozumiałyście... nie chodziło mi o to, że ja już chce z nim być w związku tylko o to, że jeżeli się z kimś chodzić na tzw. randki to można założyć, że będzie coś z tego a jeśli spotykasz się z 3 osobami na raz to w końcu ci się wszystko miesza i nie dość, że zaczynasz je ze sobą mylić to w końcu wszystkie się od takiej osoby odwrócą
Dopóki się nie ma postępującej sklerozy to ogarnięcie 3-4 dziewczyn to nic wielkiego. A dlaczego miałyby się odwrócić, jeśli nie będą o sobie wiedziały? Tylko proszę nie pisz mi, że to zdrada :-D
Nie powiem, że to jest zdrada ale to jest tak jak byś się zajął 4 rzeczami na raz i tak naprawdę żadnej nie wykonałbyś porządnie tak i tu żadnej z tych dziewczyn nie poznasz dobrze a uwierz, że łatwo możesz się pomylić choć w jednej małej sprawie, a dziewczyna już wie, że jest tam jeszcze kilka innych i szybko się odwróci od takiego kogoś.
35 2016-04-17 19:17:12 Ostatnio edytowany przez Jacenty89 (2016-04-17 19:18:19)
Nie powiem, że to jest zdrada ale to jest tak jak byś się zajął 4 rzeczami na raz i tak naprawdę żadnej nie wykonałbyś porządnie tak i tu żadnej z tych dziewczyn nie poznasz dobrze a uwierz, że łatwo możesz się pomylić choć w jednej małej sprawie, a dziewczyna już wie, że jest tam jeszcze kilka innych i szybko się odwróci od takiego kogoś.
Ale przecież nie zajmujesz się tymi 4 osobami na raz? Nie spotykasz się z nimi jednocześnie ani nie roxmawiasz z nimi jednocześnie. Spotykasz się raz w tygodniu po zalozmy 2 godziny razy 3-4 osoby to poswiecasz im jakies maksymalnie 6-8 godzin, nie jest to jakies nie wiadomo ile czasu, a dzieki temu zwiekszasz kilka razy, ze spotkasz kogos wlasciwego. Szkoda czasu na takie dziewczyny o których piszesz. Dobrze, że jest ich bardzo niewiele. To co robią nazywa się osaczaniem na starcie.
ale despera z twojej strony.
masz jakieś zainteresowania oprócz tego gościa?
tak, to normalne że jak nie ma związku to on może się spotykać z kim chce i kiedy chce.
tak, prawie wszyscy tak robią, bo chcą sobie wybrać najlepszą opcję.
jak ty siedzisz i rozkminiasz to on pewnie pije piwo z kandydatką numer 3.
ale despera z twojej strony.
masz jakieś zainteresowania oprócz tego gościa?
tak, to normalne że jak nie ma związku to on może się spotykać z kim chce i kiedy chce.
tak, prawie wszyscy tak robią, bo chcą sobie wybrać najlepszą opcję.
jak ty siedzisz i rozkminiasz to on pewnie pije piwo z kandydatką numer 3.
Trafiłaś w samo sedno ![]()
a dziewczyna już wie, że jest tam jeszcze kilka innych i szybko się odwróci od takiego kogoś.
A tam odwróci .. Ty wiesz, a zamiast się 'odwrócić' zakładasz temat o gościu na Forum (= poświęcasz mu swoją uwagę = jest dla Ciebie jeszcze bardziej atrakcyjny przez to) i zapomnisz o swoim pseudo-oburzeniu jak się tylko odezwie do Ciebie. Zakład? ![]()