Hej
Rzadko który facet zawróci mi w głowie ale teraz trafiła mnie strzała
Bardzo spodobał mi się jeden chłopak. Ja jemu też więc trochę pisaliśmy, a później umówiliśmy się na randkę. Trwała krótko bo niestety akurat to był jeden termin w tygodniu który nam pasował obojgu. Rozmawialiśmy, więcej on bo ja zadawałam mu głównie pytania. Na koniec powiedział,że widzimy się jeszcze. Niestety nie wiem jak się zachować, ponieważ on teraz pisze do mnie rzadziej parę zdań, nie próbuje mnie poznać, dowiedzieć się co u mnie a kiedy ja napiszę odpisuje po paru godzinach i nie rozpisuje się. Czuję się jak idiotka pisząc do niego bo mam wrażenie że go to nie interesuje. Mam pisać do niego dalej normalnie? Nie chciałabym mu się narzucać. Z drugiej strony boję się, że uzna że się nim nie interesuję już.
Powiedz "sprawdzam" i zaproś go na kawę.
Zorientujesz się o co biega wtedy.
Wydaje mi się, że Twoja strategia jest OK.
Piszesz do niego - rozumiem, że zbytnio mu się na tym etapie nie otwierasz i narzucasz - czyli dajesz znak,że jesteś nim zainteresowana.
Facet reaguje letnio.
Może to oznaczać, że jednak nie jest Tobą zainteresowany.
Tak bywa - nie podpasowałaś mu po pierwszej randce, jesteś tematem nierozwojowym a on jest na tyle przyzwoity, że reaguje na Twoje pisanie.
Gdyby był zapracowany a chciałby się zaangażować, to przynajmniej powinien o tym napisać.
Może też tak być, że oboje macie problemy z komunikacją.
Ile macie lat, co robicie?
Tyle na razie.
Twój opis nie był zbyt dogłębny.
Jeśli oczekujesz porady, to może byś trochę więcej o swoich emocjach napisała, o charakterze korespondencji, jakąś chemię miedzy Wami poczułaś czy tylko jednostronne wrażenie?.
Ja mam 22 a on 25 lat. Pierwszy do mnie zagadał. Ja studiuje on pracuje. Wyjechał aktualnie żeby odpocząc na urlop więc póki co nie mam jak narazie się z nim spotkać.
Nie zakochuj się w malomównym facecie,bo bedziesz miała cisze w domu,i zero zainteresowania czym kolwiek, wszystko będzie na twojej głowie,on powie NIE WIEM, JAK CHCESZ.Znam to z autopsji.
On jest rozgadany tylko po spotkaniu się nie odzywa tak jak przed. A nic nie wynikało z tego że nie chce się znowu spotkać.