Moja przeszłość, mówić, czy nie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez patrycjapatyk.97 (2016-02-25 15:22:13)

Temat: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Dziewczyno, to jest PATOLOGIA. Zarówno w twoim myśleniu jak i tym, że on cię bije. Z kim ty się zadajesz? Gdzie są twoi rodzice? Tylko niech nie przyjdzie ci do głowy urodzić mu dziecko, bo gorzko tego pożałujesz. Uwierz mi, za chwilę cię zdradzi i zostawi. Masz to jak w banku. Lepiej się ratuj i wyjdź na ludzi. Pozdrawiam.

3 Ostatnio edytowany przez karyna (2016-02-25 10:46:19)

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Jest cudowny, ale Cie bije i wyzywa od najgorszych? Odnajdz w koncu poczucie swojej wartosci. Czy Ty nie widzisz, ze to manipulant, ktorego wcale nie interesujesz? Jak mozesz powiedziec, iz zaslugujesz na zle traktowanie? Ty jestes ta najgorsza, a on zloty chlopak po tym jak Cie zwodzil, wyzywal i pomiatal Toba? Byc moze popelnilas bledy, ale jestesmy tylko ludzmi, kazdy je popelnia. I w zwiazku z tymi bledami nikt nie ma prawa Cie ponizac ani traktowac jak smiecia. Wyobrazasz sobie co bedzie jak przyjda problemy? Juz nie bylo go przy Tobie gdy dziadek umarl, nie obchodzilo go Twoje cierpienie. Pomysl, czy oplaca sie tkwic w czyms takim majac 20 lat i cale zycie przed soba. Jest wielu wartosciowych mezczyzn, ktorzy beda Cie traktowac z szacunkiem. Przemysl sobie, czy warto tkwic w toksycznym zwiazku z taka osoba. Pozdrawiam.

4

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Dziewczyno rozejrzyj sie wokół i przyjrzyj sie, jak traktowane sa twoje koleżanki przez swoich chłopaków- czy tez są one przez nich bite i wyzywane od kurew, dziwek i innych takich? Gdzie podziało się twoje poczucie wartości? Kto wychował cię na taka niekumatą ciućmę? Czy uważasz się za gorszą od innych dziewczyn, że wzięłas soeibe byle kogo i cieszysz się, jakby ktos do kieszeni ci nasrał? Masz moje zapewnienie, że ten cham zostawi cię, jak tylko spotka taka, która się szanuje. Nikt normalny nie bedzie szanował kogos, kto daje soba pomiatać. Facet dostał kopa od tej swojej byłej i w te pędy przyleciał do ciebie, bo wiedział, że ty na niego wielce czekasz i że na 100% przyjmiesz go- uważasz, że on przylazł do ciebie, bo nagle olśniło go i on zrozumiał, że tylko ciebie kocha? Jest cudowny i wspaniały- co ty dziewczyno bredzisz? Jest taki cudowny, że ubliża ci i leje, a ty zwieszasz łeb po sobie i przyjmujesz kopniaki od byle łachmyty, bo czujesz się czemus winna? W co ty wdepnełas? Natychmiast opanuj się i pogoń typola na cztery wiatry, bo prędzej czy później on pogoni ciebie, a ty wyjdziesz z tego cudownego związku połamana, zdeptana i będziesz się czuła jak ostatnie gofno. Uciekaj z tej znajomości.

5

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
patrycjapatyk.97 napisał/a:

.... Wyzywal mnie i bił i ponizal, za to, że spalam z trzema przed nim...... teraz mnie obwinia, nie szanuje, wyzywa od kurew, szmat,


Powiedz mu, ze jesli sam jest bez winy, niech pierwszy uderzy kamieniem.
Niech wytlumaczy, dlaczego bawil sie Twoimi uczuciami.
A pozniej go zostaw.
I zastanow sie nad soba. dlaczego chcesz byc z kims tak malo wartosciowym.Wiem, jestes mloda, zakochana, ale ten zwiazek to toksyk.Nigdy nie bedzie dobrze pomiedzy Wami.
          Ale Ty nie pytasz o ocene Waszego zwiazku, ale o to, czy powiedziec mu prawde, ze mialas jeszcze czwartego partnera.Nie mow.Trzech czy czterech to zadna roznica.Moze Cie jeszcze mocniej uderzyc, zlamac reke, wybic zeby.Nic mu nie mow.

6 Ostatnio edytowany przez Marajka (2016-02-25 11:38:16)

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Czasem trzeba spasc na samo dno, zeby moc sie od niego odbic.
Byc moze w tym przypadku nic innego nie pomoze.

Ja bym mu powiedziala o czwartym i dodala jeszcze piatego, nawet jesli go nie bylo.
Moze jest szansa, ze sam sobie pojdzie, albo tak Cie spierze, ze Ci w koncu przejdzie!

Dziewczyno! kto Cie tak skrzywdzil w dziecinstwie, ze musisz to nadal powtarzac?
Zylas w patologicznej rodzinie?

Przed jednym tylko chce Cie przestrzec - uwazaj, zebyscie nie zrobili jeszcze do tego wszystkiego dzieciaczka, ktory musialby wyrastac w patologii i szerzyc ja dalej na tym swiecie.
Teraz to tylko Twoj problem, czy dasz sie traktowac jak szmate, czy nie. Ale dziecko nie ma mozliwosci bronienia sie przed tym. Jesli skarzesz dziecko na takie zycie, to wtedy Ty bedziesz za to winna.

7 Ostatnio edytowany przez patrycjapatyk.97 (2016-02-25 15:22:36)

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

...

8

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Patrycja ...
A nie chcialabys poznac kogos, komu bedziesz mogla spokojnie zwierzyc sie ze swojej przeszlosci i nie obawiac sie, ze Cie uderzy i zwyzywa ?
I kogos, kto ma u Ciebie czyste konto, nie bawil sie Twoimi uczuciami ?
O kiedy on jest dobry dla Ciebie ?
Dlaczego rozstal sie z byla ?

9

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
patrycjapatyk.97 napisał/a:

I owszem, wiem, że gdy powiem, będzie mnie wyzywal od kurew i dziwek i, że pewnie dostane po pysku... ale nie lepiej to znieść ale nie kłamać?

Hallo, policja, proszę przyjechać na netkobiety! smile.

10

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Mogłabyś napisać coś o swojej rodzinie? Masz obydwoje rodziców? Jaki masz z nimi kontakt?

11

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Dziewczyno,  przejrzyj na oczy. Bicie i wyzywanie to NIE JEST MIŁOŚĆ. Piszesz, że nie chcesz go oszukiwać, nie chcesz go ranić. Ale to, że on rani i wyniszcza Ciebie, jest w porządku? Widzisz tylko to, co chcesz widzieć. A nawet sama przed sobą usprawiedliwiasz to, że on Cię leje, bo przecież zasłużyłas. Moim zdaniem powinnaś uciekać z tego związku i pójść na terapię. Bo gdy nic nie zrobisz z takim postrzeganiem siebie, wpakujesz się w kolejny toksyczny związek. Jesteś młoda, wszystko przed Tobą. Ale od Ciebie zależy, czy będzie to dobra przyszłość. Zasługujesz na to, by być kochana taka jaka jesteś, kochana i szanowana. Zawalcz o Siebie!

12 Ostatnio edytowany przez patrycjapatyk.97 (2016-02-25 15:22:56)

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

...

13 Ostatnio edytowany przez patrycjapatyk.97 (2016-02-25 15:23:16)

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

...

14

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Ale to nie jest prowokacja, prawda?

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
Krejzolka82 napisał/a:

Ale to nie jest prowokacja, prawda?


nie..

16

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
patrycjapatyk.97 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale to nie jest prowokacja, prawda?


nie..

Jeżeli faktycznie nie to przerąbane.
Ty się po prostu nie kochasz ba Ty nawet siebie nie lubisz.
Jak można być w tak patologicznym związku?

17

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Patrycja, rozumiem, że Ci na nim zależy. Ale piszesz też, że bije Cie, jak sobie przypomni, że sypialas z innymi. Chcesz tak żyć? Nigdy nie będziesz wiedziała, kiedy akurat przypomni sobie o czymś, co go wyprowadzi z równowagi. Już zawsze będzie lęk, strach. Tak nie wygląda zdrowy związek. A myślę, że marzysz o pięknej relacji z mężczyzną, która jest oparta na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Mam rację?

18 Ostatnio edytowany przez patrycjapatyk.97 (2016-02-25 15:23:40)

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

...

19

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Patrycja, idz do psychologa, Masz bardzo duzy problem ze soba.
A przypuscmy, ze mialabys coreczke.Jakiego chcialabys dla niej chlopaka ? Takiego jak Twoj ojciec ? Jak Twoj  partner ?
Prosze o szczera odpowiedz.

20

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
patrycjapatyk.97 napisał/a:

Tak.. racja... tylko,  że chcę tę relację z nim...

Szczerze? Próbowałam już skończyć ten związek wiele razy... Nie da sie... on mi nie daje odejść i nie da... Placze, i mowi, ze nie moze beze mnie żyć i ja ulegałam... ale tez dlatego ulegalam, ze wiem ze ja mam tez na sumieniu ze nie wie o tym czwartym ...

Ja pierniczę, ale to jest Twoja sprawa ilu miałaś wcześniej, chociaż przyznam, że szkoda, że w taki sposób się prowadziłaś, ale to jest Twoje życie, Twoje sumienie i nikt! nie ma prawa Cię osądzać a tym bardziej bić!!!

Kobieto przejrzyj na oczy!

Ale nie rozumiesz, że On zawsze znajdzie pretekst, żeby Cię pobić, zasłona zupa, zbyt wyzywając strój Jego zdaniem itp.

21 Ostatnio edytowany przez patrycjapatyk.97 (2016-02-25 15:34:11)

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
verdad napisał/a:

Patrycja, idz do psychologa, Masz bardzo duzy problem ze soba.
A przypuscmy, ze mialabys coreczke.Jakiego chcialabys dla niej chlopaka ? Takiego jak Twoj ojciec ? Jak Twoj  partner ?
Prosze o szczera odpowiedz.


...

22

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
patrycjapatyk.97 napisał/a:

Tak.. racja... tylko,  że chcę tę relację z nim...

Szczerze? Próbowałam już skończyć ten związek wiele razy... Nie da sie... on mi nie daje odejść i nie da... Placze, i mowi, ze nie moze beze mnie żyć i ja ulegałam... ale tez dlatego ulegalam, ze wiem ze ja mam tez na sumieniu ze nie wie o tym czwartym ...

Patrycja,
on nie pozwala Ci odejść? Masz kolejny dowód na to, że to jest toksyczny zwiazek. Proszę, zrób coś dla siebie - idź do psychologa, porozmawiaj o tym, co się dzieje w Waszym związku. Daj sobie szansę.

23

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Eee co to za facet?? Ktory sie nad toba zneca ten swiat juz chyba calkiem oszalal...
Moim zdaniem ty masz problem ze soba i to bardzo duzy, nie wiem czemu ale sa takie kobiety ktore wlasnie z takimi facetami moga tylko byc bo jak znajda sobie normalnego to im nie pasuje brak jednak tych emocji.
Moze nie bede zbytnio oryginalny ale czy nie myslalas nad terapia?
Co bedzie jak bedziesz miala z nim dziecko? Zal mi tego dziecka i tego w jakich warunkach sie wychowa.

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
Dynamitka napisał/a:
patrycjapatyk.97 napisał/a:

Tak.. racja... tylko,  że chcę tę relację z nim...

Szczerze? Próbowałam już skończyć ten związek wiele razy... Nie da sie... on mi nie daje odejść i nie da... Placze, i mowi, ze nie moze beze mnie żyć i ja ulegałam... ale tez dlatego ulegalam, ze wiem ze ja mam tez na sumieniu ze nie wie o tym czwartym ...

Patrycja,
on nie pozwala Ci odejść? Masz kolejny dowód na to, że to jest toksyczny zwiazek. Proszę, zrób coś dla siebie - idź do psychologa, porozmawiaj o tym, co się dzieje w Waszym związku. Daj sobie szansę.


ale czy powiedzieć mu prawdę? bo ja tez mysle, ze wiele psuję, bo mam to na sumieniu i jestem na niego wciekla ze musze to ukrywac. wiele rzeczy musze ukrywac z przeszlosci bo po prostu on na wszystko reaguje strasznie wybuchowo...

25

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
patrycjapatyk.97 napisał/a:
verdad napisał/a:

Patrycja, idz do psychologa, Masz bardzo duzy problem ze soba.
A przypuscmy, ze mialabys coreczke.Jakiego chcialabys dla niej chlopaka ? Takiego jak Twoj ojciec ? Jak Twoj  partner ?
Prosze o szczera odpowiedz.


Oczywiście, że nie... nigdy w życiu.... Tylko ja mysle, ze to moja wina, bo tak się nie szanowalam i, że nadal go oszukuje.. Że gdyby nie moja przeszlosć to bylibysmy dobrym związkiem.

To, że partner Cie bije, NIE JEST wytłumaczeniem tego, jak postąpiłas w przeszłości. Ale musisz dostrzec, że masz problem. I nie jest nim to, że Ty byłaś nieuczciwa, oszukalas, wiec teraz Twój biedny misiu MUSI Cie bić, bo sama na to zasłużyłas. Musisz sama chcieć to zmienić,  inaczej nic i nikt nie pomoże.

26

Odp: Moja przeszłość, mówić, czy nie?
patrycjapatyk.97 napisał/a:

ale czy powiedzieć mu prawdę? bo ja tez mysle, ze wiele psuję, bo mam to na sumieniu i jestem na niego wciekla ze musze to ukrywac. wiele rzeczy musze ukrywac z przeszlosci bo po prostu on na wszystko reaguje strasznie wybuchowo...

Męczy Cię to, że nie powiedziałaś o 4 mężczyźnie, a to była Twoja przeszłość, kiedy nie byliście razem. A nie zastanawia Cie to, że Twój chłopak Cie bije i poniza.  Patrycja, niestety, ale teraz już krzywdzisz samą siebie. Dopóki nie powiesz sobie DOŚĆ, to będziesz coraz bardziej zaplatana w ten chory układ. Nie skazuj się na takie cierpienie.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja przeszłość, mówić, czy nie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024