netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.

8 odpowiedzi2 294 wyświetleniazałożony przez Dromona, 16.02.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.

Witajcie, otóż mam bardzo spory problem. Poznałam dwóch mężczyzn. Jednego trochę wcześniej drugiego później. Obydwoje są różni jak dzień i noc.

Pierwszego znałam z widzenia ze studiów. On uważna ze już wtedy mu się podobałam ale nigdy nie miał odwagi do mnie zagadać, dopiero jakiś czas temu poznaliśmy się przypadkiem. Zaczęliśmy ze sobą pisać i okazało się że mamy bardzo wiele wspólnych zainteresowań. Bardzo mnie pociąga fizycznie. Zauważyłam też że jest strasznie oszczędny. Wiadomo że kasa nie jest najważniejsza i ja sama raczej jestem biedna ale mogę sobie pozwolić na wyście czasem do kina czy na imprezę. Jemu na wszystko szkoda kasy i woli spędzać czas tylko w domu. Często mówi mi ze mu się podobam etc. Jakoś na drugim czy trzecim spotkaniu mnie pocałował i wiem ze ma na mnie ochotę czego wcale jakoś specjalnie tego nie ukrywa. Czasem mam wrażenie ze on dąży zęby się ze mną tylko przespać i to mnie trochę zniechęca. Zdarzały nam się różne nieporozumienia z tego własnie powodu. Przez to ze wg niego jestem taka "niedostępna" zaczął zmieniać o mnie zdanie i raz twierdził że jestem niedojrzała i dziecinna a innym razem ze chce mnie tu i teraz. Przez to wszystko nasze kontakty osłabły, pisaliśmy do siebie sporadycznie i już się nie widywaliśmy. Ostatnio odzywa się do mnie jak by częściej i chyba chce odnowić znajomość.

W między czasie poznałam drugiego który jest całkowitym przeciwieństwem tego pierwszego. Jest cichy i spokojny. Tez mamy o czym gadać ale zdarzają się też chwile niezręcznej ciszy (gdzie przy tym pierwszym nigdy to się nie zdarzyło). Spotkaliśmy się parę razy i mam czasem wrażenie ze go trochę onieśmielam ale też nie znamy się za dobrze bo to dosyć świeża sprawa. Niedawno dowiedziałam się czym się zajmuje i w sumie to powodzi mu się w życiu. Co któryś weekend robi sobie wypady za miasto ze znajomymi. Zaczął mnie podpytywać czy się z nim kiedyś nie wybiorę. Ja nie zarabiam dużo a on nie wie że jestem biedna. Byłoby mi wstyd gdybym miała mu wyznać ze mnie nie stać na wyjazd czy coś innego dla mnie droższego. Z tego powodu zastanawiam się nad sensem tej znajomości. Ani razu nie próbował mnie nachalnie całować jedynie cmokniecie w policzek przy pożegnaniu czy przywitaniu. Coś mnie w nim intryguje ciężko mi go rozgryźć. Przez to mnie do niego ciągnie.

Przy obydwóch czuję się dobrze, oboje są dżentelmenami, traktują mnie jak bym była dla nich ważna i jak by czuli do mnie coś więcej. Nie wiem którego z nich wybrać, a może żadnego? Każdy ma wady i zalety.
Dodatkowo sprawę utrudnia fakt że jakiś czas temu rozstałam się z chłopakiem którego kochałam ponad życie. Był moją wielką miłością ale po burzliwym związku musieliśmy się rozstać. W sumie chyba jeszcze coś do niego czuję. Bardzo trudno było mi się otrząsnąć z tego rozstania. Dopiero niedawno zaczęłam stawać na nogi i nie jestem do końca pewna czy chcę ponownie wchodzić w związek.

Poradźcie mi co robić bo mam straszny mętlik w głowie...

2

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.

Ten pierwszy na kochanka (wizualia Ci odpowiadają) a z drugim weź ślub (będziecie jeździli na wycieczki za miasto za wspólną kasę a chwile ciszy..no, te to się pojawiają w każdym malzenstwie:)

3

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.
Dromona napisał/a:

Zauważyłam też że jest strasznie oszczędny. Wiadomo że kasa nie jest najważniejsza i ja sama raczej jestem biedna ale mogę sobie pozwolić na wyście czasem do kina czy na imprezę. Jemu na wszystko szkoda kasy i woli spędzać czas tylko w domu.

To nie jest oszczędność, a sknerstwo, jedna z najgorszych możliwych cech, która życie potrafi zamienić w piekło. Jeżeli masz wystarczająco odwagi to pakuj się w związek z nim, ale szczerze odradzam. Pociąg fizyczny to nie wszystko, z czasem osłabnie, a wtedy w pełnej krasie zobaczysz sknerę. Ta rzecz nigdy się nie zmieni, a jeśli już to na gorsze.

Dromona napisał/a:

Często mówi mi ze mu się podobam etc. Jakoś na drugim czy trzecim spotkaniu mnie pocałował i wiem ze ma na mnie ochotę czego wcale jakoś specjalnie tego nie ukrywa.

Skraca dystans między wami, bo jak sama celnie zauważyłaś:

Dromona napisał/a:

dąży zęby się ze mną tylko przespać


Dromona napisał/a:

Przez to ze wg niego jestem taka "niedostępna" zaczął zmieniać o mnie zdanie i raz twierdził że jestem niedojrzała i dziecinna a innym razem ze chce mnie tu i teraz

I to powinno wzbudzić w Tobie wyrzuty sumienia i jeszcze tego samego dnia powinnaś powiedzieć: nie, to wcale nie tak, ja taka nie jestem. Następnie powinnaś wskoczyć do łóżka z nim. Wtedy będzie mógł Cię pochwalić jaka to dojrzała i rozsądna z Ciebie kobieta...

Dromona napisał/a:

Ostatnio odzywa się do mnie jak by częściej i chyba chce odnowić znajomość.

Spław i olej. Na więcej nie zasługuje.


Dromona napisał/a:

Ja nie zarabiam dużo a on nie wie że jestem biedna. Byłoby mi wstyd gdybym miała mu wyznać ze mnie nie stać na wyjazd czy coś innego dla mnie droższego.

Poukładaj sobie w głowie co się wżyciu liczy. Bieda nikomu nie uchybia, sknerstwo już tak. Jeżeli będziesz chciała związać się z tym drugim to nie twórz niepotrzebnych pozorów, wszystko i tak z czasem wypłynie. Jeżeli stanie się to teraz i on uzna, że Twoja obecna sytuacja materialna mu nie pasuje, wtedy zanim się zaangażujesz  w prosty sposób dowiesz się, że to nie ten. Przede wszystkim nie udawaj i stawiaj sprawy jasno.

Dromona napisał/a:

Dodatkowo sprawę utrudnia fakt że jakiś czas temu rozstałam się z chłopakiem którego kochałam ponad życie. Był moją wielką miłością ale po burzliwym związku musieliśmy się rozstać. W sumie chyba jeszcze coś do niego czuję. Bardzo trudno było mi się otrząsnąć z tego rozstania. Dopiero niedawno zaczęłam stawać na nogi i nie jestem do końca pewna czy chcę ponownie wchodzić w związek.

Zastanów się nas tym, bo szkoda byłoby pozwolić zaangażować się mężczyźnie w związek, po to tylko żeby za jakiś czas powiedzieć mu, że nie jesteś gotowa na związek.

Prawdopodobnie z Twojej obecnej sytuacji materialnej wynika przykładanie szczególnej uwagi do sytuacji materialnej oraz sposobu korzystania z pieniędzy przez mężczyzn. Nie ma w tym nic złego, ale zwróć też uwagę, czy czasem ten element nie zaczyna dominować w odbieraniu siebie i innych.

4

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.
Klio napisał/a:

Prawdopodobnie z Twojej obecnej sytuacji materialnej wynika przykładanie szczególnej uwagi do sytuacji materialnej oraz sposobu korzystania z pieniędzy przez mężczyzn. Nie ma w tym nic złego, ale zwróć też uwagę, czy czasem ten element nie zaczyna dominować w odbieraniu siebie i innych.

pieniądze nie są i nigdy nie były dla mnie najważniejsze a moja sytuacja materialna zawsze była na jednakowym poziomie. nigdy nie przywiązywałam do tego jakiejś szczególnej uwagi u facetów. zawsze źle się czułam jak ktoś chciał za mnie płacić. wcześniej nie znałam tez jakiś bardziej majętnych facetów wiec nie miałam porównania jak to może wyglądać ale swoim komentarzem dałaś mi do myślenia.

5

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.
Dromona napisał/a:

(...) jakiś czas temu rozstałam się z chłopakiem którego kochałam ponad życie. Był moją wielką miłością ale po burzliwym związku musieliśmy się rozstać. W sumie chyba jeszcze coś do niego czuję. Bardzo trudno było mi się otrząsnąć z tego rozstania. Dopiero niedawno zaczęłam stawać na nogi i nie jestem do końca pewna czy chcę ponownie wchodzić w związek.

Poradźcie mi co robić bo mam straszny mętlik w głowie...

Skoro nie otrząsnęłaś się po rozstaniu, to wszelkie dywagacje na temat jednego lub drugiego mężczyzny nie mają sensu. Podejrzewam, że żadne z nich nie chciałby/chce być plasterkiem na Twe niezabliźnione rany.

Stań na nogi a raczej zauważ, że na nich stoisz od wielu lat. Zobacz też, że nie musisz się na nikim opierać, nikomu wieszać na szyję, że możesz (jeśli tylko tak zdecydujesz) być samodzielną osobą. (Samodzielność nie jest równoznaczne z życiem w pojedynkę.) I dla własnego dobra przestań używać zwrotów typu 'kocham/kochałam ponad życie'.

6 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2016-02-16 16:13:40)

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.
Dromona napisał/a:

Czasem mam wrażenie ze on dąży zęby się ze mną tylko przespać i to mnie trochę zniechęca. Zdarzały nam się różne nieporozumienia z tego własnie powodu. Przez to ze wg niego jestem taka "niedostępna" zaczął zmieniać o mnie zdanie i raz twierdził że jestem niedojrzała i dziecinna a innym razem ze chce mnie tu i teraz.
....
Przy obydwóch czuję się dobrze, oboje są dżentelmenami, traktują mnie jak bym była dla nich ważna i jak by czuli do mnie coś więcej. Nie wiem którego z nich wybrać, a może żadnego? Każdy ma wady i zalety.

dżentelmen który zarzuca Ci, ze jesteś niedojrzała i dziecinna bo nie chcesz znim sie przespać ??
to nie dżentelmen ale burak.


Dromona napisał/a:

Dodatkowo sprawę utrudnia fakt że jakiś czas temu rozstałam się z chłopakiem którego kochałam ponad życie. Był moją wielką miłością ale po burzliwym związku musieliśmy się rozstać. W sumie chyba jeszcze coś do niego czuję.

Jeżeli coś czujesz do byłego, to nie zawracaj głowy sobie i facetom.
Wielokropek, dobrze Ci podpowiedziała.

7

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.
Secondo1 napisał/a:

Jeżeli coś czujesz do byłego, to nie zawracaj głowy sobie i facetom.
Wielokropek, dobrze Ci podpowiedziała.

Nie zawsze jest tak że ludzie się rozstają gdy miłość znika. Czasem trzeba się rozstać mimo że się kogoś kocha tak jak w moim przypadku. Możliwe że już nigdy nie przestanę go kochać. Czy wtedy już zawsze będę mieć problem z rozpoczęciem nowego związku?

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-02-17 10:18:03)

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.
Dromona napisał/a:

(...) Możliwe że już nigdy nie przestanę go kochać. Czy wtedy już zawsze będę mieć problem z rozpoczęciem nowego związku?

Tu nie chodzi o to, byś przestała kochać czy zapomniała o byłym. Tu chodzi o Twą postawę.

Od Ciebie zależy to, czy Twoja związkowa przeszłość będzie miała negatywny wpływ na każdy następny związek. W jaki sposób? Od Ciebie zależy to, czy żyć będziesz przeszłością czy czasem teraźniejszym. Od Ciebie zależy to, czy każdego potencjalnego partnera będziesz porównywać z tym, z którym teraz się rozstałaś. (A on będzie, Twym zdaniem, wzorcem z Sèvres.)

9

Odp: Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.

Odświeżam temat. Wyleczyłam się z poprzedniego związku i jestem gotowa na nowy. 
Nadal mam kontakt z nimi dwoma. Każdy wydaje się mną zainteresowany ale to tego drugiego postanowiłam poznać trochę lepiej. Spotkaliśmy się jeszcze dwa razy w tym jeden raz był przypadkiem na mieście a drugi z mojej inicjatywy. Od tego czasu minęło trochę czasu. Piszemy ze sobą prawie codziennie, on mówi ze za mną tęskni i chciałby mnie zobaczyć etc. Jednak żadnego spotkania nie proponuje. Gdy ja raz wspomniałam ze coś nie możemy się spotkać on odpowiedział że jest otwarty na propozycje.
Od zawsze irytowali mnie tacy mężczyźni którzy czekają tylko jak kobieta wszystko będzie inicjować. Czasem mogę wyjść z propozycja ale nie za każdym razem. nie jestem dominującym typem i taka sytuacja nie jest dla mnie komfortowa.
Wiem że powinnam z nim na ten temat porozmawiać tylko jak to zrobić?
Najprościej byłoby zostawić ta znajomość bo takie typy pewnie się nie zmieniają ale ciągnie mnie coś do niego i chciałabym go lepiej poznać

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dylemat, dwóch całkowicie różnych facetów.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026