Czy widzimy świat na swoje podobieństwo? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Każdy odbiera otaczający nas świat na swój sposób. Jedni widzą tę jaśniejsza stronę, inni wprost przeciwnie - we wszystkim doszukują się zła, obłudy, pecha.
Jak myślicie - czy nasze usposobienie, charakter ma wpływ na postrzeganie świata? Czy osoba dobra będzie widzieć w innych samo dobro pomijając lub bagatelizując ewentualne gorsze strony? A osoba z charakteru zła, podejrzliwa, zawistna, interesowna będzie podejrzewać wszystkich wokół o niecne zamiary i nie dopuszczać do wiadomości że na świecie zdarza się też dobro i bezinteresowność?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Zobacz podobne tematy :
Odp: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Oczywiście, że tak, przynajmniej do pewnego stopnia. Bardzo trudno jest wyjść poza swoje przekonania i doświadczenia i zaakceptować, że życie może wyglądać też inaczej. Że różni ludzie mają różne doświadczenia i wszystkie one są tak samo realne - nawet jak nie zgadzają się z naszymi osobistymi przekonaniami.

Ktoś zdradzony może szybciej węszyć zdradę. Raz porzucony będzie bał się kolejnego porzucenia. A ktoś, kto do tej pory żył w kokonie szczęścia może wychodzić z założenia, że jemu się złe rzeczy nie przytrafiają. Życie wiele z tych postaw weryfikuje.

Ale da się też złapać zdrowy balans. Większość ludzi to jednak osoby, które doświadczyły i złego i dobrego - być może nie w ekstremach, ale choć do pewnego stopnia. I jak się człowiek na tym oprze, to jest szansa, że nie zostanie ani malkontentem ani naiwniakiem.

3

Odp: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Ja niedawno spotkałem się ze słowem "pronoia", które w najbardziej potocznym tego słowa znaczeniu jest przeciwieństwem paranoi.
Warto utrzymywać się "pośrodku" pomiędzy tymi pojęciami jeśli chodzi o relacje z nowo poznanymi ludźmi.
Parę razy spotkałem osoby, którym zachwiany balans w tym względzie bardzo moim zdaniem utrudniał funkcjonowanie.

Odp: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Są tacy ludzie, którzy patrzą na życie przez swoje filtry. Wtedy nawet oczywista oczywistość będzie zupełnie inaczej odbierana. To co dla mnie jest zaletą dla innej osoby będzie wadą nie do przełknięcia. Najgorsze, że takie osoby mają swój światopogląd i nie można przekonać ich do swojej racji, a czasem nawet przytakną, a swoje wiedzą.

Odp: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Ja już powoli akceptuję, że do swojej racji nie da się kogoś przekonać - i w sumie ok., bo ja też nie lubię być przekonywana siłą.

Większy problem mam z ludźmi, którzy nie tyle tkwią przy swoich poglądach (to jest normalne), ale próbują narzucić je innym jako prawdę absolutną. Bo subiektywna opinia to jedno - każdy na własną. Ale jak ktoś we własne zdanie wierzy tak bardzo, że nie dopuszcza by inni mieli odmienne spojrzenie, to dla mnie jest słabe.

Odp: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?
Panna Szafranna napisał/a:

Ale jak ktoś we własne zdanie wierzy tak bardzo, że nie dopuszcza by inni mieli odmienne spojrzenie, to dla mnie jest słabe.

Właśnie o to mi chodzi, ktoś ma swój pogląd i tylko on ma rację. Gorzej jak ma pogląd na mój temat i nawet oczywiste dowody nie chcą go przekonać.

Odp: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

No tak to już bywa. Staram się w takich sytuacjach powiedzieć sobie, że cudze poglądy na mój temat nie nie mój problem. Czasem nawet mi się udaje wink

8

Odp: Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Moim zdaniem nasze osobiste doświadczenia mają ogromny wpływ na postrzeganie innych ludzi. Przez pryzmat tego, co sami doświadczyliśmy, co obserwujemy na co dzień albo też w jaki sposób nastawiają nas ci, z którymi przebywamy, patrzymy na otaczający nas świat.

Inna rzecz, że ludzie własne zachowania, postawy i ogólnie podejście do życia lubią projektować na innych, stąd jeśli ktoś ma w dobie dobro, to tego samego doszukuje się u innych. I na odwrót - jeśli nie jestem "czysty", to zakładam, że inni również będą chcieli mnie oszukać lub skrzywdzić.
Oczywiście umiejętność wyśrodkowania jest bardzo ważna, bo z jednej strony mamy naiwność, a z drugiej wspomnianą już paranoję.

Najważniejsze, aby - bez względu na własne doświadczenia - nie generalizować. Ludzie są przecież różni, nawet jeśli przebywają w podobnym środowisku albo na pewnych płaszczyznach w jakiś sposób są do siebie podobni. Nie znoszę na przykład określeń w typie "wszyscy faceci są tacy sami" czy choćby "ach, ta dzisiejsza młodzież...", co w podtekście ma oznaczać określenie "okropna". To może być przecież bardzo krzywdzące.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy widzimy świat na swoje podobieństwo?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018