Gdzie szukać pomocy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gdzie szukać pomocy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Gdzie szukać pomocy?

Od 5 lat coraz bardziej oddalam się od ludzi. Nie potrafię już normalnie rozmawiać z ludźmi. Na każdym kroku, czuję się oceniana, wyśmiewana i obgadywana. Kiedyś miałam życie towarzyskie, a teraz? Od paru lat nie byłam na żadnej imprezie, weekendy spędzam w czterech ścianach, najlepiej się czuję tylko we własnym towarzystwie. Czuję się nic nie warta, głupia. Ciągle rozpamiętuje przeszłość.. W pracy nikt mnie nie szanuje. Chciałabym coś zmienić w życiu, wyjść do ludzi, ale tak bardzo się boję... Od dłuższego czasu myślę o samobójstwie, ale odciąga mnie, od tego myśl, jak bardzo mogę tym skrzywdzić moich bliskich. Nie wiem gdzie udać się po pomoc? Ciężko się otworzyć przed kimś obcym.. Jedyne ukojenie daje mi alkohol. Do pracy chodzę w kratkę, nie mam już siły. Jestem agresywna wobec innych. Przez swoje niekontrolowane wybuchy złości straciłam faceta z którym wiązałam moją przyszłość. Ciągnęliśmy naszą znajomość przez 8 lat, aż on w końcu nie wytrzymał. Myśl, że to koniec jeszcze bardziej mnie podłamała.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Musisz znaleźć kogoś do pogadania, taka prawda. Zacznij powoli na necie z czasem zaczniesz myśleć pozytywnie.

Odp: Gdzie szukać pomocy?
marcinkot napisał/a:

Musisz znaleźć kogoś do pogadania, taka prawda. Zacznij powoli na necie z czasem zaczniesz myśleć pozytywnie.

Z ludźmi w necie nieraz rozmawiałam, to za mało, bo po tym wracam do codzienności...

4

Odp: Gdzie szukać pomocy?

To trzeba doprowadzić do spotkania tongue

5

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Radziłabym Ci poszukać pomocy u psychologa. Bo to o czym piszesz - myśli samobójcze, ucieczka w alkohol, agresja - jest już, według mnie (chociaż wolałabym się mylić), dosyć poważnym problemem. Moim zdaniem potrzebujesz fachowej pomocy. Dzięki której możesz zobaczyć świat w jego jaśniejszych i piękniejszych barwach. Może to nie będzie od razu po pierwszym spotkaniu z psychologiem, ale pokaże Ci on sposoby i sztuczki na to jak zmienić postrzeganie otaczającego świata a przede wszystkim jak zaakceptować i polubić siebie. Bo ta samoakceptacja jest bardzo ważna w stosunkach z innymi ludźmi. Bo nikt Ci wtedy nie wmówi, że jesteś "ta gorsza". I Ty sama zaczniesz dostrzegać u innych zalety a lekceważyć wady. A to najprostsza droga do tego żeby otoczenie zaczęło Cie dostrzegać i lubić. Co nie znaczy, że teraz jesteś nie lubiana. Tylko, moim zdaniem tak się otoczyłaś tym kokonem niechęci do siebie i całego świata, że zwyczajnie nie dostrzegasz sympatii innych osób. Naprawdę warto postarać się to zmienić.
Trzymam kciuki za powodzenie.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Odp: Gdzie szukać pomocy?
bbasia napisał/a:

Radziłabym Ci poszukać pomocy u psychologa. Bo to o czym piszesz - myśli samobójcze, ucieczka w alkohol, agresja - jest już, według mnie (chociaż wolałabym się mylić), dosyć poważnym problemem. Moim zdaniem potrzebujesz fachowej pomocy. Dzięki której możesz zobaczyć świat w jego jaśniejszych i piękniejszych barwach. Może to nie będzie od razu po pierwszym spotkaniu z psychologiem, ale pokaże Ci on sposoby i sztuczki na to jak zmienić postrzeganie otaczającego świata a przede wszystkim jak zaakceptować i polubić siebie. Bo ta samoakceptacja jest bardzo ważna w stosunkach z innymi ludźmi. Bo nikt Ci wtedy nie wmówi, że jesteś "ta gorsza". I Ty sama zaczniesz dostrzegać u innych zalety a lekceważyć wady. A to najprostsza droga do tego żeby otoczenie zaczęło Cie dostrzegać i lubić. Co nie znaczy, że teraz jesteś nie lubiana. Tylko, moim zdaniem tak się otoczyłaś tym kokonem niechęci do siebie i całego świata, że zwyczajnie nie dostrzegasz sympatii innych osób. Naprawdę warto postarać się to zmienić.
Trzymam kciuki za powodzenie.

Myślę o psychologu od dawna... ale prywatnie mnie nie stać na wizytę

7

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Ile kosztuje taka wizyta? U mnie w mieście jest to 50zł, w trochę większym mieście - 100zł. Ile wydajesz na alkohol, ciuchy, kosmetyki i inne pierdoły? Najwyżej sobie czegoś nie kupisz, przyoszczędzisz na jedzeniu i kasa się znajdzie. Ewentualnie zwróć się o pomoc do rodziny - na pewno będą woleli się dorzucić do terapii niż wiedzieć, że jesteś nieszczęśliwa lub obawiać się o Twoje życie.
Skąd jesteś? Mam gdzieś namiary na dobrą panią psycholog z Piły. Wizyta u niej kosztowała dwa lata temu 100zł, nie sądzę żeby się jakoś radykalnie zmieniła.
Więc nie szukaj wymówek, tylko jak najszybciej poszukaj sobie terapeuty. Jak Ci nie będzie odpowiadać, to szukaj następnego - aż do skutku.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

8

Odp: Gdzie szukać pomocy?
Zagubiona_od_lat napisał/a:

Myślę o psychologu od dawna... ale prywatnie mnie nie stać na wizytę

Wyznacz wizytę w ramach NFZ u psychiatry (nie potrzeba żadnego skierowania) i poproś go o skierowanie na terapię do psychologa (także w ramach NFZ).

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Odp: Gdzie szukać pomocy?
bbasia napisał/a:

Ile kosztuje taka wizyta? U mnie w mieście jest to 50zł, w trochę większym mieście - 100zł. Ile wydajesz na alkohol, ciuchy, kosmetyki i inne pierdoły? Najwyżej sobie czegoś nie kupisz, przyoszczędzisz na jedzeniu i kasa się znajdzie. Ewentualnie zwróć się o pomoc do rodziny - na pewno będą woleli się dorzucić do terapii niż wiedzieć, że jesteś nieszczęśliwa lub obawiać się o Twoje życie.
Skąd jesteś? Mam gdzieś namiary na dobrą panią psycholog z Piły. Wizyta u niej kosztowała dwa lata temu 100zł, nie sądzę żeby się jakoś radykalnie zmieniła.
Więc nie szukaj wymówek, tylko jak najszybciej poszukaj sobie terapeuty. Jak Ci nie będzie odpowiadać, to szukaj następnego - aż do skutku.

Szukam w Szczecinie.. Psychologów jest pełno, znaleźć dobrego to jak szukanie igły w stogu siana. Ciągle to odwlekam, zastanawiam się nad tym co to da? Może odrazu iść do psychiatry?

Odp: Gdzie szukać pomocy?
Wielokropek napisał/a:
Zagubiona_od_lat napisał/a:

Myślę o psychologu od dawna... ale prywatnie mnie nie stać na wizytę

Wyznacz wizytę w ramach NFZ u psychiatry (nie potrzeba żadnego skierowania) i poproś go o skierowanie na terapię do psychologa (także w ramach NFZ).

Do psychiatry rejestrowałam się już parę razy. Za każdym razem nie poszłam, bo boję się tej wizyty. Może tym razem mi się uda. Dziękuję za podpowiedź

11

Odp: Gdzie szukać pomocy?

smile
Psychiatra nie gryzie, psycholog też. I jeden, i drugi niejedną już, trudną dla opowiadającego, historię słyszeli. Weź lęk pod rękę i idźcie razem, we dwoje będzie raźniej. wink

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

12

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Według mnie te dwie terapie - psychiatryczna i psychologiczna warto jest połączyć. Psychiatra może wspomóc farmakologicznie, psycholog poprzez rozmowę. Bo nie oszukujmy się, ale psychiatra na NFZ zazwyczaj nie ma za bardzo czasu na spokojne wysłuchanie i długą rozmowę o problemie. Oraz częste wyznaczanie wizyty. A moim zdaniem w początkowym okresie terapii te rozmowy powinny być jednak trochę częstsze niż raz w miesiącu ( i to w optymistycznej wersji). Z tym, że musisz się przygotować, że nawet tabletki tak pstryk i od razu zmienią Ci nastrój. Trwa to nawet do trzech miesięcy...

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Odp: Gdzie szukać pomocy?
bbasia napisał/a:

Według mnie te dwie terapie - psychiatryczna i psychologiczna warto jest połączyć. Psychiatra może wspomóc farmakologicznie, psycholog poprzez rozmowę. Bo nie oszukujmy się, ale psychiatra na NFZ zazwyczaj nie ma za bardzo czasu na spokojne wysłuchanie i długą rozmowę o problemie. Oraz częste wyznaczanie wizyty. A moim zdaniem w początkowym okresie terapii te rozmowy powinny być jednak trochę częstsze niż raz w miesiącu ( i to w optymistycznej wersji). Z tym, że musisz się przygotować, że nawet tabletki tak pstryk i od razu zmienią Ci nastrój. Trwa to nawet do trzech miesięcy...

Dziękuję za podpowiedzi. Pomyślę również nad prywatnymi wizytami. Nie chcę brać leków, boję się, że mogą jeszcze bardziej zniszczyć mi psychikę. Może ktoś tutaj ma namiary na dobrego psychologa w Szczecinie? Dziś zarejestrowałam się do psychiatry na NFZ, wizytę mam dopiero 2 lutego.

14

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Prawdopodobnie Twoje problemy zaczęły się dużo wcześniej. Może w dzieciństwie nie czułaś się kochana przez rodziców, może byli dla Ciebie zbyt surowi, często Cię krytykowali a nigdy nie chwalili? Dlatego dziś czujesz się kimś gorszym i jesteś wrażliwa, albo przewrażliwiona, na każdą najmniejszą krytykę pod Twoim adresem. Spróbuj jednak rozmawiać z ludźmi, choćby na początek anonimowo na forach, opowiedzieć więcej o sobie, może akurat ktoś da Ci dobrą radę albo trafisz na kogoś kto był w podobnej sytuacji i dzięki temu będziesz mogła jakoś inaczej spojrzeć na siebie. Uważaj z alkoholem, to bardzo fałszywy przyjaciel.

15 Ostatnio edytowany przez bbasia (2016-01-22 11:41:30)

Odp: Gdzie szukać pomocy?

No i gratuluję decyzji zapisania się do psychiatry. Do 2 lutego jest tylko dwa tygodnie, szybko zleci. Tylko nie stchórz, bo Cię znajdę i siła zawlokę smile Do Szczecina akurat daleko nie mam smile
Trzymam kciuki!
Leków się nie bój. Przepisywane przez lekarza do brania w warunkach domowych nie mogą mieć jakiegoś bardzo negatywnego działania. Zazwyczaj działają tak, że uzupełniają brakujące organizmowi substancje. Których brak właśnie nasila stany depresyjne. Uzupełnieniem, które możesz brać sama są kwasy omega3, oraz niektóre witaminy (nie pamiętam teraz jakie - poszukaj w necie).
Na nasze samopoczucie wpływa również światło słoneczne. Nawet te sztuczne - może zafunduj sobie raz na jakiś czas wizytę w solarium gdy za oknem szaro i ponuro. Oraz dobrze wpływa ruch i wysiłek fizyczny. Może z pracy zamiast autobusem wracaj na piechotę. Dosyć szybkim krokiem. Jak się skupisz potem na zmęczeniu fizycznym i zakwasach w dniu następnym, to na jakiś czas zapomnisz o bólu duszy smile

Kilka linków, które znalazłam na szybko w internecie.
http://www.nerwica.com/szukam-znajomych-t7023.html
http://www.firmy.net/leczenie-depresji,szczecin.html
http://szczecin.cylex.pl/psychoterapia.html

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Odp: Gdzie szukać pomocy?
takiwiatr napisał/a:

Prawdopodobnie Twoje problemy zaczęły się dużo wcześniej. Może w dzieciństwie nie czułaś się kochana przez rodziców, może byli dla Ciebie zbyt surowi, często Cię krytykowali a nigdy nie chwalili? Dlatego dziś czujesz się kimś gorszym i jesteś wrażliwa, albo przewrażliwiona, na każdą najmniejszą krytykę pod Twoim adresem. Spróbuj jednak rozmawiać z ludźmi, choćby na początek anonimowo na forach, opowiedzieć więcej o sobie, może akurat ktoś da Ci dobrą radę albo trafisz na kogoś kto był w podobnej sytuacji i dzięki temu będziesz mogła jakoś inaczej spojrzeć na siebie. Uważaj z alkoholem, to bardzo fałszywy przyjaciel.

Tak, to prawda moje problemy zaczęły się dużo wcześniej. Kiedy miałam 5 lat byłam molestowana i wykorzystywana przez starszych chłopaków. Byłam dzieckiem, nie wiedziałam wtedy co się dzieje. Wszyscy o tym wiedzieli, w szkole przez wile lat byłam wyśmiewana z tego powodu. Zawsze miałam problemy w nauce. W moim domu od najmłodszych lat była agresja. Moja mama zawsze mnie krytykowała, ubliżała. Do tej pory ma problemy z agresją. Wszystko jej nie pasuje, obwinia mnie za wiele rzeczy. Wole z nią nie rozmawiać, bo gdy rozmawiamy zazwyczaj dochodzi do kłótni. Kiedy miałam 13 lat po raz pierwszy upiłam się alkoholem do tego stopnia, że wylądowałam w szpitalu. Po tym wydarzeniu miałam jeszcze większe problemy z nauką i z rówieśnikami. Rodzice ciągle pracowali i pozwalali mi na wszystko. Kiedy byłam nastolatką, wpadłam w takie towarzystwo z którym brałam narkotyki. Mając 16 lat poznałam chłopka w którym się zakochałam. Kiedy miał dziewczynę spotykaliśmy się na sex. Z czasem jego dziewczyna dowiedziała się, że sypiamy ze sobą. On i jego znajomi złapali mnie i wywieźli do lasu. Po tym wydarzeniu, on cały czas kontaktował się ze mną, przepraszał i nadal się spotykaliśmy na sex. Gdy trafił do ZK nadal kontaktował się ze mną, z biegiem lat próbował mi pokazać jak bardzo się zmienił. Traktował mnie tak, jak zawsze tego chciałam. Nie byłam na to gotowa, łączy nas chora relacja. Nie potrafiłam z nim normalnie rozmawiać, bo cały czas pamiętam, jak bardzo mnie skrzywdził. Mieszkam w niedużej miejscowości, wszyscy wiedzą jakie błędy popełniałam, kiedy byłam nastolatką. Kiedyś nie sądziłam, że teraz będzie mi tak bardzo wstyd za dawne błędy. Przez to czuję się jak śmieć, nie potrafię iść do przodu ciągle rozpamiętuję przeszłość. Czasem myślę, że jedynym wyjściem jest samobójstwo, skoro do końca życia mam żyć z tym piętnem.... Wiem, że wśród tutejszych ludzi jestem spalona. Kto by chciał być z kimś takim jak ja..

17

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Czy nie myślałaś o tym, żeby stamtąd wyjechać, zacząć nowe życie? Z dala od ludzi którzy Cię obgadują, od toksycznej matki?

Odp: Gdzie szukać pomocy?
takiwiatr napisał/a:

Czy nie myślałaś o tym, żeby stamtąd wyjechać, zacząć nowe życie? Z dala od ludzi którzy Cię obgadują, od toksycznej matki?

Myślę o tym cały czas, lecz to nie jest w mojej sytuacji takie proste.. Wiele razy się nad tym zastanawiałam, to było by najlepsze wyjście. Nie cierpię swojej pracy, ale nie mogę się zwolnić, bo w tych czasach ciężko o pracę.. co dopiero wyjechać, żeby było jeszcze do kogo.

19

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Od czego się zaczęło to Twoje unikanie ludzi i zamknięcie w sobie? Ile masz lat? Może to zabrzmi brutalnie ale wydaję mi się że Ty nie chcesz sobie pomóc. Psycholog nie bo za drogi. Przeprowadzka nie bo to nie takie proste. Życie w ogóle nie jest proste i samo się nie ułoży, więc sama musisz zacząć coś działać. Bo Twoim najgorszym teraz problemem jest to, że jesteś bierna nic nie robisz i czekasz na cud aż samo się zrobi za ciebie.

20

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Możliwe, że po tym rozstaniu jesteś płaczliwa, żałosna i dlatego jesteś łatwym celem dla ludzi, którzy dowartościowują się dręczeniem innych.
Najlepiej przestań wspominać przeszłość, skup się na tym co robisz. Zacznij leczyć swoją psychikę, być może z pomocą leków jeśli trzeba. Jak trochę nabierzesz pewności siebie, będziesz dobrze wykonywać pracę to z czasem powinny ucichnąć drwiny i obgadywanie.

21 Ostatnio edytowany przez Zagubiona_od_lat (2016-01-22 21:37:24)

Odp: Gdzie szukać pomocy?
takiwiatr napisał/a:

Możliwe, że po tym rozstaniu jesteś płaczliwa, żałosna i dlatego jesteś łatwym celem dla ludzi, którzy dowartościowują się dręczeniem innych.
Najlepiej przestań wspominać przeszłość, skup się na tym co robisz. Zacznij leczyć swoją psychikę, być może z pomocą leków jeśli trzeba. Jak trochę nabierzesz pewności siebie, będziesz dobrze wykonywać pracę to z czasem powinny ucichnąć drwiny i obgadywanie.

"dla ludzi, którzy dowartościowują się dręczeniem innych" Sporo takich zachowań spotykam w pracy, powoli zaczynam tracić wiarę w ludzkość...

Odp: Gdzie szukać pomocy?
brutalist900 napisał/a:

Od czego się zaczęło to Twoje unikanie ludzi i zamknięcie w sobie? Ile masz lat? Może to zabrzmi brutalnie ale wydaję mi się że Ty nie chcesz sobie pomóc. Psycholog nie bo za drogi. Przeprowadzka nie bo to nie takie proste. Życie w ogóle nie jest proste i samo się nie ułoży, więc sama musisz zacząć coś działać. Bo Twoim najgorszym teraz problemem jest to, że jesteś bierna nic nie robisz i czekasz na cud aż samo się zrobi za ciebie.

Przez długi czas byłam bierna i czekałam aż moje problemy same się rozwiążą. Napisanie na tym forum jest moim pierwszym krokiem, aby coś zrobić, nie stać w miejscu. Z czasem zaczęłam zauważać, być może mi się tylko wydawało, że każdy mnie obgaduje i wyśmiewa. Zaczęłam zrywać kontakty ze znajomymi, unikać ich oraz zamknęłam się w sobie. Nikt nie mówił, że będzie łatwo... Mam 25 lat

Odp: Gdzie szukać pomocy?
Zagubiona_od_lat napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
Zagubiona_od_lat napisał/a:

Myślę o psychologu od dawna... ale prywatnie mnie nie stać na wizytę

Wyznacz wizytę w ramach NFZ u psychiatry (nie potrzeba żadnego skierowania) i poproś go o skierowanie na terapię do psychologa (także w ramach NFZ).

Do psychiatry rejestrowałam się już parę razy. Za każdym razem nie poszłam, bo boję się tej wizyty. Może tym razem mi się uda. Dziękuję za podpowiedź

Nie bój się psychiatry, to też człowiek. Sama lecze się psychiatrycznie i wierz mi na słowo, nie taki diabeł straszny. smile

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Dobry psychoterapeuta powinien na początek przede wszystkim postawić prawidłową diagnozę. Może ona być wielowymiarowa (z tego co piszesz pewnie tak będzie) i wtedy trzeba opracować plan działań krok po kroku (wszystkiego naraz nie można wyleczyć). Polecam psychoterapeutów w nurcie poznawczo-behawioralnym - jest to skuteczne podejście z szeregiem zweryfikowanych technik i metod.
pozdrawiam

25

Odp: Gdzie szukać pomocy?

Przepraszam z góry, bo nie wiem czy tak można.
Wkleję tu swój post, który jakiś czas temu napisałam w innym temacie. Po prostu bardzo mi tutaj pasuje.
I mam nadzieję Tobie pomoże smile

"Tak kochana, koniecznie wybierz się do psychiatry. Proszę.
Kiedyś miałam rozmowę z pewną Panią doktor. Powiedziała mi fajną rzecz: "Wszyscy ludzie od czasu do czasu przeżywają załamania, doły itd., ale tylko najodważniejsi przychodzą z tym do specjalisty. Jestem lekarzem jak wszyscy, tylko zajmuję się psychiką. Ja nie wiem dlaczego ludzie tak mnie się boją?"
Do psychiatry idzie się bez skierowania. Zapyta o wiele rzeczy i wypełni formularz. Normalna rozmowa. I zapisze lekarstwa.
Zdziwiłam się, ile znajomych osób siedziało na poczekalni do mojej Pani psychiatry. Mieszkam w okolicy, gdzie ludzie się znają. I to byli ci najodważniejsi.
I jestem dziś szczęśliwą kobietką."

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gdzie szukać pomocy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018