co robic nie mam juz sil - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » co robic nie mam juz sil

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez anonym (2015-12-27 00:40:20)

Temat: co robic nie mam juz sil

Witam od nie dawna zaglądam na forum szukajac jakiegoś pomyslu ale po dzisiejszym dniu musze sie komus wygadać . Mam 24 lata zona 25 i 2letnie dziecko ,od początku naszego malzenstwa musze przyznać zaniedbywalem zone czesto sie klocilismy ,wyzywalismy i nie potrafiliśmy dojsc do porozumienia , po kilku mies wyjechala do siebie nie chciala wrocic jakoś,ulegla i wrocila po mies niedlugo później zaszla w ciaze i mialobyc pieknie bylo inaczej ja dalej ja zaniedbywalem nie dpedzalismy razem czasu i nie dawalem jej takiego wsparcia  jak powinienem ja zawsze wszystko,dusze w sobie a zona nie odpuści dopoki nie będzie pewna ze,mnie zabolalo , mieszkamy,z moimi rodzicami tzn mamy swoje osobne pietro 3pokoje kuchnia lazienka milion razy wiecznie cos jej przeszkadzało "nie będę tu mieszkać zabiorę ci dziecko i pojade do siebie" nie rozumiala i dalej nie rozumie ze nie jest nas stać wynająć mieszkanie bo przy polskich zarobkach żyć godnie żeby nie brakowalo jest trudno jak pracuje tylko ja , a w domu nie,placimy,za,nixc dokladamy sie tylko. Nie da sie jej tego wytlumaczyc i ciągle brakuje mi znajomych rodziny(mieszka 600km stad) najlepsze jest to ze zanim tu przyjechala z nikim nie utrzymywala kontaktu od 1.5 roku ze znajomymi , rodzeństwem matka alkoholiczką. Dopiero odkad tu jest ma dobry kontakt z rodzeństwem odwiedzają nas my ich , nigdy nie wiedzialem jak zareagować na te slowa co jej mam odpowiedzieć choć wiele razy mowilem i zaluje ze jak cos,nie,pasuje to niech sie wyprowadzi , zawiodlem zone wielokrotnie w trudnych momentach ale zawsze to ja chciałem przeprosić , naprawić ina nigdy cokolwiek by nie zrobila , powiedziala nigdy nie wyciagnela reki by sie pogodzic , wiele razy mowila ze nie kocha nienawidzi a za parę godzin zmiana zdania i tak ze wszystkim mi mimo wszystko te slowa tkwily w,pamięci i ciezko bylo mi zebrac sie żeby zacząć z nią spędzać czas powiem szczerze ze niezdawalem sobie sprawy ze tak będzie jakoś od miesiąca mówi ze chce wrócić i tam jej siostra pomoże itp , ogólnie od miesiąca uważa ze mysimyy sie rozejść jednego,dnia następnego ze,jedzie tylko na 2tyg . Ja od miesiąca zmienilem wszystko na lepsze robie wszystko od prania po obieranie ziemniaków spędzam z nią czas chce sie,pogodzic w szczególności dla dziecka bo wiem ze tu,ma wszystko i ze będzie ja stać na wszystko (mam bogatych rodzicow i nam pomagają) ta niepewność bo z nią nie da sie pogadac albo niewie czego chce albo nie odpowiada , wszedlem na jej gadu gadu i widzialem  jak brat ja namawal żeby odeszla i ona tez to pissala a jak o to spytalem zaprzeczala więc szukalem jej hasel do fb i znalazla je a ja i tak nic nie wiedzialem oczywiscie awantura ze jej grzebie ale nie mogę wytrzymać w niepewności ona nic nie chce powiedzieć a jak mówi to rraz tak raz tak ,dzis powiedziala ze dokad tu jest bd sie mijać mam dość juz chce to naprawić to czym ja ranilem a ona od siebie nie daje nic jeszcze utrudnia kocham ja i dziecko i nie będę mogl spojrzec dziecku w oczy jak nie zrobie wszystkiego żeby miala normalna rodzine , lecz z drugiej strony mam juz dość kazdy dzien nadzieji ze będzie dobrze boli a nikogo do niczego zmusić sie nie da i nie wiem co zrobić czy czekac czy wszystko na jedna szale , nie wiem czy dam rade wytrzymać  to wszystko.                       dodam jeszcze ze mimo wszystko ona kiedyś starala sie by bylo dobrze a ja to olewalem mowilem ze wymyśla

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co robic nie mam juz sil

Up

3

Odp: co robic nie mam juz sil

Stary, nie obraź się, nie chcę Ci dowalić- zwłaszcza że masz poważny problem ALE:

1 Tego co napisałeś nie da się po prostu czytać, spróbuj napisać to tak, żeby to było bardziej czytelne dla czytających. Przede wszystkim jak kończysz jedno zdanie to stawiaj kropkę a potem zaczynaj następne zdanie z dużej litery.
2 W tym tekście jest bardzo mało konkretów i dlatego (mi) cięzko Ci odpowiedzieć. Możesz mnie skląć ale spróbuj jeszcze raz.
Spróbuj się zastanowić:
- jakie są jej główne zarzuty względem Ciebie
- czy się z nimi zgadzasz i co jej wtedy odpowiadasz
- co Ty zarzucasz jej i co ona wtedy Ci odpowiada

Do czego póki co mogę sie odnieść to to, że jak się człowiek przenosi na drugi koniec Polski i zaczyna w kwestii znajomych od zera to zazwyczaj jest to problem, nawet jak w poprzednim miejscu zamieszkania nie miał ich wielu, a z rodziną miał kiepskie relacje. Mówię tak bo byłem w podobnej sytuacji i nie było mi łatwo. A Twoja żona jako kobieta odczuwa taką sytuację cięzej, zwłaszcza że nie pracuje i siedzi cały czas w domu- Ty byś nie świrował ?
Więc nie lekceważ tego i nie pocieszaj się, że teraz jest niby lepiej tylko spróbuj coś na to zaradzić- ona potrzebuje znajomych, choćby jednej przyjaciółki. Od czasu do czasu gdzieś wyjść, na spacer, do kina do knajpy, potańczyć itp.

4 Ostatnio edytowany przez anonym (2015-12-27 02:27:35)

Odp: co robic nie mam juz sil
Naprędce napisał/a:

Stary, nie obraź się, nie chcę Ci dowalić- zwłaszcza że masz poważny problem ALE:

1 Tego co napisałeś nie da się po prostu czytać, spróbuj napisać to tak, żeby to było bardziej czytelne dla czytających. Przede wszystkim jak kończysz jedno zdanie to stawiaj kropkę a potem zaczynaj następne zdanie z dużej litery.
2 W tym tekście jest bardzo mało konkretów i dlatego (mi) cięzko Ci odpowiedzieć. Możesz mnie skląć ale spróbuj jeszcze raz.
Spróbuj się zastanowić:
- jakie są jej główne zarzuty względem Ciebie
- czy się z nimi zgadzasz i co jej wtedy odpowiadasz
- co Ty zarzucasz jej i co ona wtedy Ci odpowiada

Do czego póki co mogę sie odnieść to to, że jak się człowiek przenosi na drugi koniec Polski i zaczyna w kwestii znajomych od zera to zazwyczaj jest to problem, nawet jak w poprzednim miejscu zamieszkania nie miał ich wielu, a z rodziną miał kiepskie relacje. Mówię tak bo byłem w podobnej sytuacji i nie było mi łatwo. A Twoja żona jako kobieta odczuwa taką sytuację cięzej, zwłaszcza że nie pracuje i siedzi cały czas w domu- Ty byś nie świrował ?
Więc nie lekceważ tego i nie pocieszaj się, że teraz jest niby lepiej tylko spróbuj coś na to zaradzić- ona potrzebuje znajomych, choćby jednej przyjaciółki. Od czasu do czasu gdzieś wyjść, na spacer, do kina do knajpy, potańczyć itp.

powiem tak na jej miejscu zostAwil bym mnie dawno temu nie chce wymieniac po prostu jak mnie potrzebowala mnie nie bylo jak cos obiecalem ze nie bd robil , znów to robilem . Nie zdradzilem czy tam bilem nic z tych rzeczy . Ona na nie proboje z kims sie zaprzyjaźnić nikogo nie lubi nic jej nie pasuje
moja największa wina jest to ze jak mi,mowila ze jest źle ja mowilem,ze jest dobrze a teraz chce rozwodu. Z tym ze to,zaleznie od humoru raz mówi tak raz raz inaczej pokazuje jak bardzo ma mnie gdzieś a za chwile śmiejemy sie i rozmawiamy
pisze z Tel i ciezko to ogarnąć

5

Odp: co robic nie mam juz sil

Nie dziwi mnie zachowanie Twojej kobiety. Sama tak robię - w moim związku generalnie nie jestem szczęśliwa, ale kocham go nadal i kiedy mamy lepszy moment to również się śmieję, okazuję uczucie, jestem miła, sympatyczna itd... nawet jeśli wiele mnie boli. Kobiety mają wielką zdolność do poświęceń, potrafią dużo znieść z uśmiechem na ustach tylko dla dobra swojej rodziny, męża, dzieci, zaciskają zęby licząc, że kiedyś będzie lepiej i że coś się zmieni tak by i one mogły być szczęśliwe... do czasu. Do czasu aż miarka się przebierze i zabraknie miłości i cierpliwości by dawać i nie otrzymywać w zamian tego czego się oczekuje.

Z drugiej strony, mężczyźni mają niesamowitą zdolność bagatelizowania uczuć kobiety. Myślą, że skoro kocha, wybrała ich, wyszła za nich, urodziła im dziecko to znaczy, że już jest "zaklepana", kocha i to się nigdy nie zmieni. Kobiety często dają sygnały i mówią wprost "jest mi źle, potrzebuję czegoś innego, powinieneś się postarać" a mężczyźni bagatelizują te sygnały, uważając je za babskie gadanie, gderanie, humory, PMS itd.

Napisałeś, że nikogo do niczego zmusić się nie da. To nie zmuszaj tylko przekonaj. Pokaż jej, że jest najwspanialszą kobietą na świecie, że ją kochasz, potrzebujesz jej, że liczysz na jej rady, że jest częścią Twojego świata, że jest wyjątkowa, że bez niej sobie nie poradzisz, doceń to co dla Ciebie robi, jeśli sprząta to pochwal jak czysto jest w domu, jeśli gotuje to powiedz jej jak Ci smakuje i jak się cieszysz, że zrobiła Twoje ulubione danie z myślą o Tobie, pochwal jej nową bluzkę czy fryzurę... Kobiety potrzebują tego jak powietrza, potrzebują czuć się doceniane, kochane, podziwiane, potrzebują małych dowodów miłości na co dzień, w normalnym życiu. Głupi kwiatek bez okazji, drobny prezent, wieczór wygospodarowany tylko dla niej - to może zdziałać cuda.

Właśnie dlatego Twoja kobieta się waha, sama nie wie czego chce - jak sam piszesz nie pijesz, nie bijesz, nie awanturujesz się, pracujesz na rodzinę teoretycznie nie ma powodu by Cię zostawić a jednak ma takie myśli... dlaczego?

Dlaczego piszesz, że powinna była Cię zostawić już dawno temu?

"Hay cosas que solo pueden verse entre tinieblas."

6

Odp: co robic nie mam juz sil

Wlasnie dlatego ze,nie zwracalem wogole uwagi na to co mówi ze mnie potrzebuje jak mowila ze nie,chce tu mieszkać bo jest sama ja odbieralem to ze nie chce byc ze mna i zamiast ja wesprzeć jeszcze jej dogadywalem co do jej cierpliwosci to nie wiem czy sie nie wyczerpala ona zanim sie poznaliśmy przeszla bardzo dużo w domu i z,1 chlopakiem który ja bil .  Ona potrzebowala rodziny oparcia a ja jej go nie dalem , i jak wiele razy powtarzala nie chce żeby nasze dziecko musialo patrzec na to co ona czyli klotnie rodzicow potem ich rozwód matka zaczela pic zostawiala ich samych na 2tyg i potrafila zabrac wszystkie pieniądze i do dzis nie,ma wyrzytow mówi ze byli duzi ona miala 15lat i mogli sobie poradzić a ona byla dorosla i robi co chce

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » co robic nie mam juz sil

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018