Z tego co mi wiadomo, społeczeństwo niechętnie wypowiada się o takich parach.
Możliwe, że wy też będziecie zniesmaczone-zażenowane-zdziwione, ale liczę z waszej strony na jakieś wskazówki.
Mam dopiero 19 lat, za niedługo stuknie mi 20. Co tu ukrywać, rówieśnicy w ogóle mnie nie interesują. Traktuje ich koleżeńsko, ale związek z 20 latkiem ? Mówię stanowczo NIE. Nie potrafię określić czemu się tak dzieje, po prostu nie wyobrażam sobie tego. Od zawsze zwracałam uwagę na tych starszych, dojrzałych, doświadczonych. Przejdźmy do meritum.
W moim życiu pojawił się 38-latek. Poznałam go w jego miejscu pracy. Coś mnie w nim urzekło, ale od razu zapaliła mi się czerwona lampka, że może mieć żonę, dzieci, więc wtedy od razu staje się nietykalny - wiadomo, tego nawet nie trzeba tłumaczyć. Chciałam się coś o nim dowiedzieć. Nie musiałam daleko szukać bo wszystko powiedziała mi moja ciotka. Rozwiedziony, samotny, bez dzieci, zapracowany, niedostępny. Nie ukrywam, że ucieszył mnie fakt, że nie jest on z nikim związany. Gdy nadszedł czas naszego ostatniego spotkania w jego pracy, było mi trochę przykro. Na końcu rzuciłam głupi tekst "Bardzo dziękuję za pomoc, jak w tym zapisanym kalendarzu znajdzie się wolna chwila, zapraszam na kawę, numer pan zna". Kiedy zorientowałam się co powiedziałam to spaliłam buraka i wyszłam ![]()
Od tego zdarzenia minął miesiąc. Wczoraj dostałam telefon, właśnie od niego. Byłam w takim szoku, że od razu rozbolał mnie brzuch i musiałam usiąść z wrażenia. Powiedział, że trochę go zdziwiło zaproszenie, bo z nikim dawno się nigdzie nie umawiał, ale szkoda byłoby nie skorzystać a wolna chwila akurat się znalazła. Ja nie wiedziałam co mam odpowiedzieć więc zapadła niekomfortowa cisza, ale po chwili odpowiedziałam, że bardzo się cieszę. Umówiliśmy się w piątek. A ja teraz nie wiem czy w ogóle dobrze zrobiłam. Mam taką naturę, że szybko popadam w stan zauroczenia. W nim naprawdę się zauroczyłam. Zdaje sobie sprawę z tego, że 38-letni facet ma inne potrzeby niż młody chłopak. Z drugiej strony to tylko kawa. A jak dalej się to potoczy? Czy związek z takim facetem to duże wyzwanie? Może któraś z was ma podobne doświadczenia?
Z góry dziękuję za rady i poświęcony czas ![]()