Cześć, chce zacząć biegać lecz przeczytałam że trzeba mieć odpowiednie obuwie do tego z pewnych przyczyn. Jednak nie mam pieniędzy na takie obuwie i zastanawiam się czy zwykłych adidasach za jakieś 40 zł można biegać np po ścieżkach z piasku czy innych miejscach tak na prawne nie szkodząc sobie. Chce sobie kupić takie buty ale to wydatek na trochę później. Ile trzeba wydać pieniędzy na takie dobre obuwie do biegania? Z góry dziękuje :-)
Podobne tematy
2 2015-12-08 15:20:23 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-08 15:29:26)
Na początek możesz biegać w każdych butach - jeżeli zaczynasz to dystanse będą na tyle krótkie, że nie obciązysz stawów nadmiernie - potem masz dwa wyjścia - zainwestować w dobre buty i biegać jak 80% ludzi - złą metodą i chronić piętę wymyślnymi butami za parę stów (cena butów jest uzalezniona od tego jak dużo będziesz biegać - im szybciej i więcej tym buty muszą być lepsze)
Albo możesz biegać w zwykłych butach (nawet bez
) pod warunkiem, że będziesz biegać prawidłową techniką - to znaczy nie na piętę, ale ze śródstopia/palców (forefoot).
Ja się tego nauczyłam w kilka tygodni i teraz biegam w tenisówkach (biegałam boso, ale nie chce mi się już jeździć do parku, a po ścieżce, którą mam obok domu się nie da bez butów
)
Tu jest pokazany podstawowy program nauki odpowiedniej techniki biegu:
Jeżeli nauczysz się biegać prawidłową, naturalną i fizjologiczną metodą - buty mają minimalne znaczenie i mogą to być jakiekolwiek wygodne buty, na przykład tenisówki czy trampki - będą ci potrzebne tylko dla wygody (na przykład żeby nie bać się szkieł albo żwiru
)
Ja się tego nauczyłam w kilka tygodni, biegając po trawie, ale można też biegając boso na bieżni w siłowni czy domu.
W tej chwili, po 3 miesiącach biegam po jakieś 5-6 km plus długie wybieganie powyżej 10 km. .
Iceni Ci dobrze radzi, dodam jeszcze tylko tyle jak już będziesz kupował te buty do biegania abyś poczytał sobie trochę o rodzajach stopy (supinująca, pronująca i neutralna) abyś widział jak dobrać buty.
supinacja/pronacja dotyczy tylko biegania z pięty - przy bieganiu ze śródstopia ten problem odpada, bo efekt ten nie występuje w ogóle ![]()
na beton amortyzatory byc musza. Najtansze buty kupisz juz mieszczac sie w stowie, wystarczy wyhaczyc gdzies promocje a zawsze jakies sa.
Po podlozu naturalnym mozesz biegac w czym chcesz.
Co do biegania z piety czy ze srodstopia, o czym pisala Iceni, ja bym az tak bardzo nie przywiazywala wagi. Jedni biegaja tak, inni tak, jak komu wygodniej. Ja biegam intuicyjnie, z piety. Bieganie ze srodstopia moze jest lepsza technika dla sprinterow i maratonczykow, bo nie obciaza tak nog i ogranicza kontuzje, choc np. Jerzy Skarzynski, trener i maratonczyk, biega z piety i uwaza to za lepsze. Tak wiec, co kto lubi...
6 2015-12-08 17:05:12 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-08 17:12:50)
Uważa to za lepsze bo pewnie tak się nauczył i trudno mu się przyznać przed ludźmi, że całe zycie żył w błędzie
Z pięty da się biegać, oczywiście - pytanie po co trwać w złym przyzwyczajeniu utrwalanym przez koncerny sportowe? Gdyby nie błędne przekonanie ludzi, że bieganie z pięty jest OK to setki milionów markowych butów do biegania stałyby się niepotrzebne
ze sródstopia biega się naturalnie - tak, jak natura to wymyśliła - to jest FIZJOLOGICZNA metoda biegania i zaden trener tego nie zmieni ![]()
Ja do tego namawiam, bo różnica jaką poczuam po zmianie sposobu biegania jest kolosalna - ze sródstopia mozna biegać po każdej nawierzchni bez amortyzacji - z pięty się NIE DA. Po betonie co prawda nie biegałam, ale po asfalcie - owszem. Po asfalcie bez problemu biegam teraz około 3 km boso. czyli bez żadnej amortyzacji.
owszem, 3 km to nie jest dużo, ale ja biegam od września ![]()
Nie chce nikogo przekonywać na siłę, ale chciałabym zobaczyć JEDNĄ osobę, która nauczyła się biegać ze sródstopia i po osiągnięciu tej umiejętności wróciła do biegania z pięty
Znacie kogokolwiek takiego? ![]()
Natomiast całkowicie błędne jest przekonanie, że jak się nie biega maratonów to technika biegania nie ma znaczenia - Ma
tylko szkody ujawniają się później ![]()
dzisiaj sprawdzę dokładnie obie techniki. W jedną stronę pobiegnę jedną, wracając drugą. Opowiem o różnicach ![]()
Iceni, ja biegam od 20 lat i biegam ze śródstopia ale widzę ludzi biegających, kaleczących nogi bo zwyczajnie mają wady stop i to się ujawnia, widać po prostu po tym jak biegają. I takim ludziom są potrzebne odpowiednie buty (dobrane do rodzaju stopy) aby im się ta noga ułożyła w odpowiedniej pozycji, myślę, ze wtedy tez łatwiej nauczyć się biegać ze śródstopia. Mówię to z własnego doświadczenia, u mnie to stało się naturalnie.
9 2015-12-08 22:11:57 Ostatnio edytowany przez marianna899 (2015-12-08 22:18:19)
Na początku możesz biegać w zwykłych butach. Jednak czy nie lepiej od razu zainwestować w lepsze obuwie i nie martwić się później urazami? Myślę, że lepiej wydać raz pieniądze i kupić dobre buty. Chyba, że nie jesteś w stu procentach przekonana czy na pewno będziesz regularnie biegała. Kupując buty zwróć uwagę na wodoodporność butów. Oczywiście, membrana ma plusy i minusy. Masz suchą stopę, ale membrana jest nieprzewiewna i stopa się grzeje. Zależy też gdzie chcesz biegać jesienią i zimą. Jeśli głównie po mieście to wtedy chodniki będą odśnieżone i mogłabyś zrezygnować z membrany. Musisz przemyśleć na jakie okoliczności potrzebujesz buty, czy na dłuższy czas i czy warto inwestować jeśli bieganie to tylko kilko razowa przygoda dla Ciebie.
10 2015-12-09 00:19:45 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-12-09 00:24:08)
a więc tak, pobiegałam sobie dzisiaj ze śródstopia i zauważyłam, że im wolniej biegłam, tym bardziej się męczyłam i jakoś tak niezgrabnie i koślawo mi to szło - czułam się trochę jak z Ministerstwa Głupich Kroków Monty Pythona. A im szybciej, tym mniejsze zmęczenie i płynniejszy ruch. Nie musiałam się tak starać, aby odpowiednio stawiać stopy, jakoś bardziej naturalnie mi to przychodziło. Trochę łydki mnie ciągną.
p.s komenatrz mojego małża, bo też ze mną biegał a raczej wlókł się z tyłu: - biegasz jak po rozgrzanym asfalcie ![]()
a więc tak, pobiegałam sobie dzisiaj ze śródstopia i zauważyłam, że im wolniej biegłam, tym bardziej się męczyłam i jakoś tak niezgrabnie i koślawo mi to szło - czułam się trochę jak z Ministerstwa Głupich Kroków Monty Pythona. A im szybciej, tym mniejsze zmęczenie i płynniejszy ruch. Nie musiałam się tak starać, aby odpowiednio stawiać stopy, jakoś bardziej naturalnie mi to przychodziło. Trochę łydki mnie ciągną.
p.s komenatrz mojego małża, bo też ze mną biegał a raczej wlókł się z tyłu: - biegasz jak po rozgrzanym asfalcie
Kobieto, ale o czym ty piszesz?!
Nie da sie tak, ze w jedna strone pobiegne sobie tak, w druga tak i sobie porownam.
Do tego potrzebne sa TYGODNIE treningu! Zwlaszcza, jezeli sie biega z piety od dluzszego czasu.
To jest zupelnie inne ustawienie stopy, potrzeba tygodni, jezeli nie miesiecy, zeby odpowiednie miesnie w stopie sie wzmocnily,
12 2015-12-09 12:58:36 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-09 13:23:04)
Nie moge edytowac znowu z fona ![]()
Musza sie wzmocnic miesnie, stawy w stopie, w lydce, bo lydka tez uklada sie inaczej - ja, nie majac doswiadczenia w bieganiu uczylam sie tego prawie 2 miesiace, a ty sobie tak po prostu pomyslalas "o, dzis sobie pobiegne inaczej!"?
Tzn. oczywiscie da sie tak, ale szczerze ci bede gratulowac jezeli jutro nie bedziesz miala problemow z chodzeniem z powodu nadwyrezenia miesni, to raz, a dwa - zeby naprawde poczuc roznice w bieganiu ze srodstopia potrzeba jednak tych kilku tygodni.
A trzy, to rzeczywiscie, po zmianie, ze srodstopia trudniej biega sie wolnym tempem - o wiele latwiej jest biec naturalnym dla danej osoby biegiem (czyli nie trucht a wlasnie juz bieg).
A po drugie trzecie "bieganie jak po rozgrzanym asfalcie" to wlasnie prawidlowy sposob biegania w ten sposob - to tak ma wygladac ( albo jakby sie biegalo skaczac przez skakanke).
Polecam obejrzec pierwszy filmik, ktory wkleilam - tam jest zaprezentowany caly program, zreszta w YT jest mnostwo filmow na ten temat.
-------a a propos supinacji i pronacJi i wad budowy stopy - Owszem, odpowiednie buty przy wadach budowy stopy sa potrzebne - to jest niezaprzeczalna prawda. Ja napisalam tylko, nie dotyczy ro pronacji/supinacji bo ta xecha dotyczy sposobu stawiania PIETYpodczas biegania (tzn ktora czesc stawia sie najpierw, a dopiero pieta pociaga za sona reszte stopy. Pronacja/supinacja z tego powodu nie wystepuje w momencie, kiedy nie laduje sie na piecie- wada w sposobie stawiania piety nie moze wystepowac kiedy tej piety nie stawia sie jako pierwszej.
Ale oczywiacie moga wystepowac wszyatkie inne wady w budowie stopy, z tym, ze wtedy to powinno sie nosic odpowiednie obuwie rowniez do chodzenia a nie tylko do biegania ;P
13 2015-12-09 14:38:18 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-12-09 14:41:30)
Iceni, przeciez napisalam, jak to bieganie wygladalo. Czytalas?
Stawiac stopy w okreslony sposob naprawde nie jest zaden problem, problemem jest plynnosc biegu. A nie da sie biegac plynnie i skupiac jednoczesnie na tym, jak sie stawia stopy. Skoro ciagna mnie łydy, to jednak technike zmienialam. No wiem, wiem, ze przy Tobie nawet nie stalam, Mistrzu, nie musisz tego podkreslac za kazdym razem ![]()
Ja napisalam wczesniej, ze biegam z piety, ale tak naprawde chyba nie jest to typowe bieganie z piety, bo nacisk na piete jest naprawde minimalny. Specjalnie zwracalam uwage na to wczoraj, stosujac rozne predkosci. Przy szybkich w ogole mam wrazenie, ze ledwie muskam pieta powierzchnie, wiec moze biegam technika mieszana albo uj wie jaka.
W sumie nie za bardzo mi to spedza sen z powiek :-) . Nie zamierzam byc fanatykiem zadnych technik. Biegam jak wiekszosc, czyli tak, jak mi wygodnie. A te wszystkie rozkminy ktora metoda lepsza, traktuje jak rozwazania nad wyzszoscia swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkanocy. Kazda ma swoich fanow. Przy moich dystansach 4-5 km i srednim tempie to bez znaczenia zreszta. Nie biegam wysilkowo, bardziej dla kondycji, dotlenienia i jedrnych udek ![]()
Czy jak chcę nauczyć się prowadzić samochód to muszę mieć najnowsze ferrari czy zwykła kia taka jak na szkoleniach kursantów wystarczy?
Zgadzam się z dziewczynami. Najważniejsza jest technika biegania. Czasami na ścieżce widuje tak zgarbione dziewczyny, że mam ochotę się zatrzymać i poinstuować, bo niszczą sobie i kręgosłup i kolana. Ja na początku biegałam w adidasach za ok 70zł. W sumie długo w nich biegałam - też trasy po kilka kilometrów. Zmieniłam je dopiero jak zaczęły się rozpadać
Teraz mam fajne lekkie buty, prawie ich nie czuć na nogach
Warto zainwestować w dobre buty, ale dopiero jak się już rozbiegasz na dobre ![]()