netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Jak się z tym pogodzić?

34 odpowiedzi4 726 wyświetleńzałożony przez morska_fala, 08.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak się z tym pogodzić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Jak się z tym pogodzić?

Często mi tak smutno, że jedni mają raj na ziemi, mnóstwo pieniędzy, przystojnych, bogatych, dobrych mężów/partnerów, jeżdża sobie na wakacje, są szczęśliwi, jednym słowem mają wszystko, a inni tak jak ja, żyją tylko pracą, zmieniają ją średnio raz w  roku, pojechaliby gdzieś, ale facet przecież nie ma kasy albo czasu.czemu życie jest tak niesprawiedliwe ?? i jak się z tym pogodzić? czy jest jakiś sposób?

2

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Na pogodzenie sie sposobów nie znam.
Na poradzenie sobie kilka by się znalazło:
1. przestać czytać Pudelka
2. wstawić na stosownym portalu ogłoszenie "szukam sponsora"
3. ruszyć swoje 4 litery i wziąć się do roboty.

3

Odp: Jak się z tym pogodzić?

A moze pomysl tak:

Twoje doswiadczenia( jakie by nie byly) uksztaltowaly ciebie.
Gdyby byly inne, nie bylabys, jaka jestes...
A moze swiatu jest potrzebny, ktos taki jak ty?

4

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Mądre zdania , dzięki. Ale wiecie co? nie jestem złą osobą, czasem bywam nawet za dobra, uczę się stawiać granicę.I co z tego? Tyram od rana do wieczora , a w weekendy nawet żadnej atrakcji. Mój chłopak znów wyskoczył , że pójdziemy na sylwestra do jego znajomych do takiej trochę obskurnej remizy, no bo co mamy innego/ także super.

5 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-11-08 15:18:32)

Odp: Jak się z tym pogodzić?
morska_fala napisał/a:

Często mi tak smutno, że jedni mają raj na ziemi, mnóstwo pieniędzy, przystojnych, bogatych, dobrych mężów/partnerów, jeżdża sobie na wakacje, są szczęśliwi, jednym słowem mają wszystko, a inni tak jak ja, żyją tylko pracą, zmieniają ją średnio raz w  roku, pojechaliby gdzieś, ale facet przecież nie ma kasy albo czasu.czemu życie jest tak niesprawiedliwe ?? i jak się z tym pogodzić? czy jest jakiś sposób?

Kochana nie zdajesz Sobie sprawy, że KAŻDY ma problemy w życiu, a jeśli nawet teraz ich nie odczuwa to jeszcze "dostanie nauczkę od życia" wink. Ludzie przyodziewają sobie maski, aby tworzyć pozory szczęśliwych. Nie opieraj Swojego życia na przedmiotach - gorzko tego pożałujesz, gwarantuję Ci to. Ile to osób tworzących tematy na forum pisało, że wśród przyjaciół/znajomych uchodzą za osoby sukcesu, czy szczęśliwych ludzi, a jak czują się naprawdę?

Ile masz lat?

6

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Kochana, ludzie som rozne...

Czasem rodza sie z ulomnosciami, czasem ulegaja wypadkom, maja rozne losy, za ktore nie odpowiadaja- odpowiadaja tylko za to, co w danej sytuacji ze swoim zyciem zrobia.
Co wyrzezbia z tej gliny, ktora los dal im w rece...

Ci wielcy, nawet w skrajnie trudnych warunkach, potrafia pozostac wielcy, ci mali chamieja bez wyraznych powodow...

Moze ktos taki jak ty, ( z twoim losem/krzyzem) jest potrzebny w ludzkim ekosystemie?

7

Odp: Jak się z tym pogodzić?
morska_fala napisał/a:

Często mi tak smutno, że jedni mają raj na ziemi, mnóstwo pieniędzy, przystojnych, bogatych, dobrych mężów/partnerów, jeżdża sobie na wakacje, są szczęśliwi, jednym słowem mają wszystko, a inni tak jak ja, żyją tylko pracą, zmieniają ją średnio raz w  roku, pojechaliby gdzieś, ale facet przecież nie ma kasy albo czasu.czemu życie jest tak niesprawiedliwe ?? i jak się z tym pogodzić? czy jest jakiś sposób?

Mozesz
a)przestac zazdroscic

b)przestać fantazjować o cudownym zyciu innych ( bo pieniądze to nie wszystko, a ludzie maja rozne inne problemy),

a zamiast tego

c) rozejrzeć się wokół siebie, co możesz zmienić w swoim własnym zyciu. Bo na pewno możesz wiele.

Chyba, ze wolisz narzekac, to sorki.

8

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Troszkę mnie pocieszacie, ale ostatnio mam taką niemoc, myśli złe. Mam 27 lat. Ludzie w moim wieku mają rodziny itd a ja borykam się po dużym mieście za pracą. Miałam taką sobie, nie wytrzymywałam i jestem na etapie poszukiwań, mam hobby na którym jakies 600 zł miesięcznie wyciągam.Można i więcej. Ostatnio zastanawiam się czy nie wrócić i siedzieć w domu u siebie w małej miejscowości i w sumie może kiedyś tam dostanę pracę sad a jak nie to tez mi to zwisa. Mam chłopaka , kóry niby mnie kocha, a łazi w jakichś byle jakich przy krótkich rzeczach . pochodzi On z biednej rodziny, ja nie patrzę pod tym kątem, nie miał nic a ja go pokochałam, bo tez jestpracowity i nie mogę powiedzieć że zły , ale c z tego jak nie dba o zdrowie, pali, obżera się jak maszyna jakaś a raczej zwierzę. Nic mnie już nie cieszy.Czym ludzie sobie zasłużą na zarąbiste życie? co ja takiego zrobiłam

9

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Zrobiłam wiele, wyjechałam żeby zarabiać, poradziłam sobie w dużym mieście. Ale np z chłopakiem się nie dogadam. On i tak będzie żarł i palił na potęgę. Inni faceci rzucają dla dziewczyn a tu proszę, nie wierzę że on mnie kocha zresztą.ja odsunęłam się i nie wiem co czuję.On by się tylko tulił, szeptał że kocha ale co mi z  tego

10

Odp: Jak się z tym pogodzić?

A jakie to jest, wedlug ciebie, " zarabiste zycie"?

11

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Takie , że masz fajnego partnera, zadbanego, pojedziecie sobie od czasu do czasu gdzieś, a nie tylko praca i praca i zamartwianie o choroby.

12

Odp: Jak się z tym pogodzić?
morska_fala napisał/a:

Takie , że masz fajnego partnera, zadbanego, pojedziecie sobie od czasu do czasu gdzieś, a nie tylko praca i praca i zamartwianie o choroby.

A czujesz sie warta tego?
( warta takiego partnera, takich zarobkow, takich inicjatyw)
Czy oceniasz sie, ze to " za wysokie progi"?

13

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Nie do końca czuję się warta.Sama nie jestem ideałem, ale tu nie chodzi żeby był jakimś bogaczem, fajny się wydaje, ale nic o siebie nie dba sad.Ja mimo wszystko dbam o siebie. Staram się i będę w życiu niezależna od faceta , nie jestem z tych co czekają tylko na wypłatę męża czy partnera.Na pewno bym nie zdradziła, miałam okazję w pewien sposób ale mam wartości moralne, nie mogłabym zle człowieka potraktować sad tylko się czasem zastanawiam co z tego mam. Mam kasę na wyjazdy ale on albo nie może bo nie możemy się zgrać albo znów kasy nie ma, biadoli. I tak to jest.Mam dość wszystkiego dziś, sama nie wiem co myśleć, co czuć.

14

Odp: Jak się z tym pogodzić?

A ja widzę strasznie zblazowaną dziewczynę.Nic Ciebie nie cieszy...
A to każdy coś ma,a Ty nie...
A to wycieczki...a Ty nie...
A to chłopak z nadwagą....i "wogle".
Zachowujesz się jak człowiek na końcu życia...tu strzyka, tam boli...i skąd tu na trumnę wziąć?

Weź się dziewczyno za siebie,bo zdewociejesz do końca.Przestań zazdrościć innym!Masz dwie zdrowe ręce i głowę na karku?
Pomyśl,że ludzie też maja problemy...i to o wiele większe od Ciebie.Mają majątki,które muszą wyprzedać,bo mają chore dziecko skazane na śmierć.To są problemy...a nie takie...sorrki z doopy.

15 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2015-11-08 16:39:34)

Odp: Jak się z tym pogodzić?

morska_fala, wydaje mi się, ze za bardzo porównujesz się z innymi ludzmi, to po pierwsze. Idealizujesz ich i ich zycie, a Twoje własne i sama Ty wypada na tym tle "blado". Po drugie - problemy z chłopakiem, tu Cie cos meczy, tak mi się wydaje.

A tak poza tym, każdy ma od czasu do czasu gorszy dzień, nie pekaj.

16

Odp: Jak się z tym pogodzić?

A dlaczego godzić się z tym, że masz gówniane życie?
Nie lepiej zastanowić się, jak uczynić je fajnym?

17

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Morska_fala
jeżeli uważasz, że Twój facet jest niefajny i go nie kochasz, to po co z nim jesteś? Na pewnym etapie życia borykałam się z problemami finansowymi (chociaż przyznam, że zawsze miałam wsparcie ze strony rodziców) i wtedy czerpałam radość z drobnych rzeczy - wyjścia na basen, darmowej wystawy fotografii, wyjścia do kina studenckiego (bo tanio) i pewnie cieszyłabym się z zabawy w remizie - bo wszystko zależy od Twojego nastawienia. Można potraktować zabawę w remizie jak folklor - u mnie w pracy jest dziewczyna, która uważa że nie ma lepszej zabawy niż na wiejskich dożynkach itp. Szukają z mężem i jeżdżą na takie imprezy nawet 200 km od miasta w którym mieszkamy. Jak czasem opowiada to tak, że jej zazdroszczę że ma taki "luz" i pomysł na imprezowanie - bo ona przy tym wypoczywa i dobrze się bawi....
Chyba musisz przemyśleć swoje życie.
Zawsze mówię sobie, że wszystko w życiu można zmienić, poza takimi sprawami na które nie masz wpływu. Dla mnie takie "sprawy wobec których jestem bezsilna" to przede wszystkim choroba osoby najbliższej - kwestie wobec których człowiek choćby był gwiazdą, milionerem itd., to będzie bezbronny równie mocno jak biedak. Pamiętam kolegę, bardzo bogatego człowieka, któremu urodziło się chore dziecko. Nocował w szpitalu, na karimacie na podłodze obok łóżka swojej córki, na karimacie obok spała dziewczyna 18 lat, bez wykształcenia, ze wsi, która też miała chore dziecko. To są takie kwestie życiowe, w których życie jest niezwykle demokratyczne - czy masz kasę czy nie, stoisz na korytarzach, śpisz na podłodze i patrzysz na lekarza jak na boga. Dlatego głowa do góry... wszystko inne możesz zmienić sama

18

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Autorko, czemu sie trzymasz tego faceta jak pies psiego ogona? Jesteście razem zaledwie rok, spadły ci różowe okulary zakochania i okazuje sie, że królewicz jest żabą. To dośc normalne. Ty sie jednak uparłaś, ze będziesz tę żabę przerabiać na królewicza. To zadanie ponad Twoje siły, więc jesteś zmęczona, zniechęcona i przerzucasz to na wszystkie aspekty swojego życia.
Wypuśc żabkę na wolność. On nie jest odpowiedni dla Ciebie, ale na pewno będzie ideałem jakiejś innej kobiety. Kuku mu nie zrobisz. A sama zacznij układać swoje życie tak jak tego chcesz - z odpowiednim facetem, w odpowiedniej pracy, robiąc to, co Ci sprawia przyjemność.
Jesteś młoda, naprawdę nie widzę powodu, dla którego miałabyś pogodzić sie z sytuacją (nie znam nikogo, kto pogodziłby sie kiedykolwiek ze swoim niezadowoleniem ze związku) zamiast zrobić wszystko, zeby Twoje życie bardziej spełniało Twoje oczekiwania.

A skoro tak już się po otoczeniu rozglądasz to zauważ, że raczej nikt, komu zazdrościsz nie dostał gwiazdki z nieba. Ma fajnego faceta? Bo sobie takiego znalazła. Osobiście. Na pewno nie została z pierwszym, któy okazał jej zainteresowanie. Ma dużo kasy? Bo taką znalazła pracę. Też osobiście. Chyba, ze ma bogatego męża. Ale tego też musiała osobiście znaleźć smile Niemal na wszystko mamy wpływ. A Ty usilnie próbujesz przekonać samą siebie, że Twoim życiem rządzi wyłącznie niedobry los...

19

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Też sądzę, że idealizujesz cudze życie. Osoby dobrze zarabiające nie zawsze lubią swoją pracę. Często żyją pod presją, cierpi ich życie towarzyskie, ledwo są w stanie wygospodarować czas na wakacje itp. Nawet dzieci bogatych rodziców nie mogą się obijać i ciągle jeździć po świecie, bo inaczej otrzymane pieniądze bardzo szybko stopnieją. Chyba że mówimy o milionerach, ale ilu ich jest? Fajnie, że jesteś pracowita, to bardzo duża zaleta. Nie wiem kim jesteś z zawodu, więc trudno coś sensownie doradzić. Ogólnie dobrze jest postawić sobie możliwie jak najbardziej sprecyzowany cel, zamiast marzyć o bogactwie. Jeśli będziesz wiedziała do czego konkretnie dążysz, to łatwiej będzie rozpisać sobie drobne kroki, które Cię do tego doprowadzą. Oczywiście wymagana jest jeszcze wytrwałość i pracowitość, by odnieść sukces. Uwierz mi, każdy miewa gorsze dni i bywa zrezygnowany, to normalne. Zwłaszcza gdy ktoś bardzo się stara i ciężko pracuje na swój sukces. Grunt by nie poddawać się temu myśleniu.

Tak samo jest ze związkami. Nikomu ot tak po prostu nie trafił się szczęśliwy związek. Kwestia poznania kogoś jest moim zdaniem dużo mniej problematyczna niż późniejsza praca nad związkiem. Można poznać właściwą osobę, a potem wszystko zniszczyć. Najważniejsza jest praca nad sobą. Dużo wymagasz od chłopaka, a co Ty jesteś w stanie mu dać ponad tę zabawę w remizie? Sama też możesz go gdzieś zaprosić, coś wymyślić, by ciekawie spędzić weekend. I wcale nie trzeba mieć do tego pieniędzy. W wiele miejsc można wejść za darmo w jakiś dzień tygodnia albo chociaż za pół ceny. Wakacje też nie muszą kosztować dużo, bo niby co takiego uszczęśliwiającego jest np. na Karaibach?

20

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Ludzie Kochani jak się cieszę, że trafiłam na to forum. Tego mi było trzeba. Najgorsze, że ja nie wiem co czuję. To nie jest tak,że Go nie kocham. On dba o mnie, wspiera mnie, dziś widział, że jestem smutna i wysłał mojego brata po snickersa big_smile , robi naprawdę wiele  zeby mi poprawić nastrój. Otula, gdy zimno, przytula. Nie chcę stracić dobrego człowieka.Zdarzało nam się nieraz razem to samo powiedzieć lub pomyśleć.Może to o czym piszę nie jest aż tak poważne sad może przesadzam. Dziś wspomniałam mu kolejny raz o brzuszku, to odp że jemu też to przeszkadza , że marudzę i to denerwujące, ale powiedział to spokojnie, normalnie mnie tulił itd i zrozumiałam że taką postawą popsuję wszystko.Muszęsię określić i może faktycznie cieszyć drobnymi sprawami. Nie chcę być sama, boję się, że może mój obecny chłopak jest tak fajny że już nie poznam nikogo tak dobrego. Mi głównie chodzi o charakter, opiekuńczość.

21

Odp: Jak się z tym pogodzić?

A Wy jak oceniacie te zarzuty względem chłopaka? przeginam trochę? zbyt dużo wymagam z nie można mieć wszystkiego, prawda? powinnam się cieszyć z tego jaki jest i z tego co mam.

22 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-08 22:07:24)

Odp: Jak się z tym pogodzić?
morska_fala napisał/a:

Często mi tak smutno, że jedni mają raj na ziemi, mnóstwo pieniędzy, przystojnych, bogatych, dobrych mężów/partnerów, jeżdża sobie na wakacje, są szczęśliwi, jednym słowem mają wszystko, a inni tak jak ja, żyją tylko pracą, zmieniają ją średnio raz w  roku, pojechaliby gdzieś, ale facet przecież nie ma kasy albo czasu.czemu życie jest tak niesprawiedliwe ?? i jak się z tym pogodzić? czy jest jakiś sposób?

morska falo, jak to ktos madry rzekl, ale nie pamietam kto, szczescie to nie okres w zyciu, ale stan ducha. Myslisz, ze oni wszyscy sa szczesliwi?
Czasem moglabys sie zdziwic...
Wiadomo, lepiej smiac sie w autobusie, niz plakac w mercedesie. Ale z drugiej strony - lepiej plakac w mercedesie, niz autobusie wink

Oczywiscie daz do tego, abys miala w zyciu lepiej, ale nie skupiaj sie na tym zupelnie. Bo w tej pogoni za szczesciem i lepszym zyciem mozesz przegapic samo zycie. A w zyciu tak naprawde piekne sa tylko chwile, ktorych zycze Ci jak najwiecej smile

23

Odp: Jak się z tym pogodzić?
morska_fala napisał/a:

Nie chcę być sama, boję się, że może mój obecny chłopak jest tak fajny że już nie poznam nikogo tak dobrego.

Przeczytaj jeszcze raz to zdanie, bo tutaj podsumowałaś cały Wasz związek. Nie kochasz go, po prostu nie chcesz być sama i boisz się, że nic lepszego Cię nie spotka. Powinnaś go zostawić w spokoju i pozwolić, by chociaż on był szczęśliwy. A sama popracuj nad sobą i wtedy możesz budować coś nowego.

24

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Morska_falo, Twoje "zarzuty" nie są przegięciem. Sa jedynie świadectwem, ze ten chłopak nie spełnia Twoich oczekiwań pod kątem życiowego partnera. Po roku związku facet powinien Cię fascynować, pociągać, powinnaś patrzec na niego jak na kogoś wyjątkowego. Ty nie patrzysz.
Nie musisz przecież teraz podejmowac decyzji. Poświęć trochę czasu na przemyślenie czy potrafisz go zaakceptować takiego jaki jest, czy umiesz widzieć w nim mężczyznę i czy wyobrażasz sobie z nim przeżyć wiele lat. Z takim jaki jest teraz, nie z takim, jakiego pragnęłabyś go stworzyć. Bo może brzuch mu zniknie, ale równie dobrze może mu jeszcze urosnąć...

Określ swoje oczekiwania wobec idealnego partnera. Sama przed sobą. I sprawdź w jakim stopniu Twój obecny chłopak je spełnia. Twoje podejście to coś na zasadzie: "lepszy taki niż żaden". Owszem, można tak przeżyć życie, ale nie można być szczęśliwym. No i miej świadomość, że pozostając w związku, w którym nie jesteś szczęśliwa nie dajesz sobie szansy na poznanie "tego lepszego".

25 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-08 23:12:06)

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Nie umniejszając Twoim problemom, to jest jednak wielu ludzi ktorzy np nie maja pracy. Albo partnera. Sa samotni. Mowisz ze on nie ma czasu za duzo dla Ciebie ale jest z Toba. Co maja powiedzieć ludzie ktorzy nie maja nikogo? A na wakacje zawsze możesz pojechać, last lub first minute to nie taki znów majątek jesli sie pracuje i zacznie wczesnie odkładać. Wyznacz sobie jakis cel.

A co do chłopaka. Piszesz ze Twoj ma nadwagę i to taki straszny problem. Zostaw go,niech spotka dziewczynę dla ktorej bedzie wyjątkowy, na pewno taka znajdzie skoro to dobry człowiek. Teraz trzymasz go jako opcje zapasowa. Nikt nie powinien byc tak traktowany. Każdy ma prawo do pełnej milosci. Skoro Ty jej nie możesz mu dac to bądź na tyle odważna przed sama soba i zastanów sie czy powinnaś z nim byc.

Tak nawiasem mówiąc nigdy nie wiesz kogo spotkasz. Moze następny chłopak bedzie wysoki, szczupły i bardzo przystojny, a zrobi Ci cos przez co przepłaczesz wiele nocy. Dlatego zastnow sie naprawde, czego chcesz od zycia. Życzę Ci szczęścia...

26

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Tak, ja wiem, że mają gorzej , sama byłam samotna przez wiele lat, spotkałam Jego i to było niesamowite, motyle w  brzuchu, wyczekiwanie na rozmowę, sms, dodawało sił, nie muszę zresztą o tym pisać, wiadomo. Muszę przyznać, że to nie jest tak, że Go nie widzę w roli partnera życiowego , widzę w Nim wiele fajnych cech :
-zaradny
-pomocny
-sympatyczny
-szczery
-opiekuńczy
-wyrozumiały'\
-pogodny

I tu nie chodzi o to, że się boję , że nic lepszego, tylko obawiam się, że kogo nie poznam i tak będzie coś , np nie będzie :

-odstającego brzucha
-papierosów
-ubogiej garderoby(mam zamiar Mu kupić jakieś koszulki na urodziny)
-kiepska gospodarność

tak jak u mojego, ale będzie coś innego np
- małomówność
-lenistwo
-niewierność

Mam rację? O to t u chodzi. Zależy mi na nim, gdy się dowiedziałam że jest chory, ryczałam jak bóbr itd, ale muszę sobie to wszystko przemyśleć.
Dla mnie to niemożliwe spotkać idealnego faceta.Tylko myślałam, że to ten jedyny a trochę mnie w Nim drażni. Martwię się, że będzie uparty itp

27

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Jak pomyślę, że miałabym Go zostawić, nie usłyszeć, nie zobaczyć to na samą myśl czuję rozrywającą rozpacz w środku. On wciąż powtarza, że nie chce nikogo , że kocha tylko mnie. Opowiadał o poprzednich związkach i wiem, że silnie się angażuje. Ja niby jestem tą najlepszą, bo jak mówi troszczę się, dbam o Niego.Widocznie faceci lubią jak kobieta się zamartwi, zatroszczy, mimo, że z zewnątrz twardzi. Narazie to zostawię. Chciałabym tak zmienić w nim złe nawyki żywieniowe, papierosy skasować. Boli mnie i wkurza , że nie mogę jednak. To walka z góry przegrana. Widzę, że On poświęca mi dużo czasu, zawsze mogę na Niego liczyć, nie chcę tych cech zaprzepaścić. I tak to jest sad Ogólnie dobrze mi, gdy On jest blisko, czuję się przy Nim bezpieczna.

28

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Jak mam sprawdzić czy to prawdziwa miłość?? na jakiej podstawie ? a może to przywiązanie? a to co opisałam wyżej nie świadczy o miłości? bardzo się pogubiłam. Chcę być szczęśliwa, bo mój nastrój bardzo wpływa na związek.

29

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Ale on jest uparty czy Ty się dopiero martwisz, że może kiedyś będzie? big_smile

30

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Jest uparty, bo np wie, że mi zależy żeby nosił czapkę, gdy jest zimno,nie palił , kupił fajny ciuch to oczywiście NIE. czy naprawdę tak wiele wymagam? Jeśli jest tak uparty w tych sprawach, w innych też może tak być big_smile

31

Odp: Jak się z tym pogodzić?

A dlaczego Ty na siłę chcesz zachowywać się jak jego matka i nakazywać mu to, co dla niego najlepsze?

32

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Nie rozumiem. Chłopaka nie kochasz, nie odpowiada Ci, męczysz się z nim. Po co? Nie tylko go oszukujesz w ten sposób, ale sama sobie robisz źle. Boisz się przyszłości, bycia samą? Ale o ile gorzej jest bycie w tej niekomfortowej sytuacji.

Twoje życie i Twój los leży tylko w Twoich rękach.

33

Odp: Jak się z tym pogodzić?

Czy tylko ja odnoszę wrazenie ze Autorka bardzo dużą wagę przywiązuje do wyglądu zewnetrznego? Czy to takie istotne ze on nie kupuje nowych ciuchów ? Ludzie... Naprawde Autorko, zerwij z nim i poszukaj chłopaka ktory dorabia jako np. Model. Będziesz miała atrakcyjnw 'ciacho', a nie poczciwego grubaska.

34 Ostatnio edytowany przez Amethis (2015-11-09 14:27:06)

Odp: Jak się z tym pogodzić?
morska_fala napisał/a:

Często mi tak smutno, że jedni mają raj na ziemi, mnóstwo pieniędzy, przystojnych, bogatych, dobrych mężów/partnerów, jeżdża sobie na wakacje, są szczęśliwi, jednym słowem mają wszystko,

gdzieś mi się obiło o uszy big_smile
coś w stylu " nie pożądaj - Ani żadnej rzeczy, która jego jest."

nie będzie Ci smutno,

nawet gdy to osiągniesz, smutek może nie zniknąć, opieram to na swoich doświadczeniach

życie nie polega na tym rodzaju "mieć"

morska_fala napisał/a:

a inni tak jak ja, żyją tylko pracą, zmieniają ją średnio raz w  roku, pojechaliby gdzieś, ale facet przecież nie ma kasy albo czasu.czemu życie jest tak niesprawiedliwe ?? i jak się z tym pogodzić? czy jest jakiś sposób?

jest sposób big_smile, jest wiele sposobów

pewnie nic nowego nie wymyślę, jak powiem że po pierwsze wziąść się w garść big_smile
nie uzależniać swojego samopoczucia, podejścia od tego co ktoś inny musi, albo może zrobić

i chyba w sumie dla mnie najważniejsze

zacząć dawać od siebie bezinteresownie, nie oczekując rewanżu
, bo to wraca do nas, i to daje sens
nie tylko oczekiwać, bo oczekiwanie męczy, czekanie na efekty, męczy, a efekty często przychodzą nie takie jakbyśmy chcieli

a "pogodzenie", i odczucie sprawiedliwości
przyjdzie samo big_smile

pozdr

35 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-09 15:20:15)

Odp: Jak się z tym pogodzić?
tenniedobry2 napisał/a:

morska_fala napisał/a:

a inni tak jak ja, żyją tylko pracą, zmieniają ją średnio raz w  roku, pojechaliby gdzieś, ale facet przecież nie ma kasy albo czasu.czemu życie jest tak niesprawiedliwe ?? i jak się z tym pogodzić? czy jest jakiś sposób?

jest sposób big_smile, jest wiele sposobów

pewnie nic nowego nie wymyślę, jak powiem że po pierwsze wziąść się w garść big_smile
nie uzależniać swojego samopoczucia, podejścia od tego co ktoś inny musi, albo może zrobić

i chyba w sumie dla mnie najważniejsze

zacząć dawać od siebie bezinteresownie, nie oczekując rewanżu
, bo to wraca do nas, i to daje sens
nie tylko oczekiwać, bo oczekiwanie męczy, czekanie na efekty, męczy, a efekty często przychodzą nie takie jakbyśmy chcieli

a "pogodzenie", i odczucie sprawiedliwości
przyjdzie samo big_smile

pozdr

widze, ze Ty z tej samej szkoly, co profesor Pawlowicz tongue

A w ogole bardzo dobrze napisane! popieram  smile

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak się z tym pogodzić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026