Witam, mam 20 lat i mam straszny kompleks z powodu rozstępów. Mam dosłownie całą pupę i uda w rozstępach
i nie mam pojęcia dlaczego, przy wzroście 170 cm ważę 50 kg, nigdy nie byłam gruba, zdrowo się odzywam, ćwiczę 5 razy w tygodniu, tańczę, chodzę na siłownię. Przez te rozstępy wstydzę się rozebrać na plaży, nie mówiąc już przed jakimś mężczyzną. Macie może jakieś sposoby jak to psychicznie zaakceptować? Na zabiegi laserowe mnie niestety nie stać ![]()
Podobne tematy
Prawdopodobnie w okresie dojrzewania za szybko rosłaś lub gwałtownie rozwijałaś się ogólnie. Skóra "nie nadążyła" stąd rozstępy.Są jakieś kremy na rozstępy, możesz wypróbować, albo to zaakceptować.
Moim zdaniem wcale nie trzeba szybko rosnąć. Sama mam masę rozstępów, też pojawiały się w okresie dojrzewania, a dojrzewałam normalnie, wtedy nie tyłam, rosłam też standardowo raczej, do tego potem problemy hormonalne i też mam ich dużo, na pupie, udach, piersiach. Za to znam osoby, które tyły, a nie mają ani jednego rozstępu, także jedna skóra może mieć skłonność mocną i co by się nie zrobiło się pojawią i wtedy tym bardziej nie ma co szukać winy w sobie, bo jej nie ma, a czasem ktoś nie dba, a nie ma. Nie ma reguły. Trochę je smarowałam, masaż, niewiele to daje jak dla mnie, ale w małym stopniu może tak, ale i tak mam ich dużo. Zabiegi na nie podobno czasem pomagają, ale kosztują dużo i całkiem raczej też nie znikną. Na razie nie mam tyle kasy, by tak wydawać na to, dlatego i tak zaakceptowałam, nawet się trochę do nich przyzwyczaiłam. Nie wygląda to jakoś dobrze, ale akceptacja jest ważniejsza i wtedy nawet w stroju mało kto zwróci na to uwagę, a rozstępy też ma sporo kobiet, nie trzeba jak pisałam o siebie nie dbać, czasem nie ma się na to wpływu.
Nie ma co dywagować na temat pochodzenia rozstępów, bo to nie koniec świata.Sama je mam mimo młodego wieku na pupie,zewnętrznej stronie ud i na boczkach.Co z tego że, masz rozstepy skoro jak wynika z opisu musisz, mieć piękną figurę
Nie, masz sie czego wstydzić naprawdę.Możesz stosować kremy, ja stosuje peeling kawowy i nawilżam skóre oliwką.Ale, kluczem jest do tego samoakceptacja,wiem brzmi banalnie ale tak jest.Nikt, nie jest idealny i ty nie musisz być.Wiem fajnie, by było mieć gładziutkie ciałko ale, na niektóre rzeczy nie mamy wpływu.Warto pokochać skórę w której sie żyje
Powodzenia w sezonie bikini 2016!
5 2016-02-08 17:04:54 Ostatnio edytowany przez cslady (2016-02-08 17:55:58)
Ja też miałam problemy z rozstępami na udach, skorzystałam z pillingów chemicznych w [spam] i naprawdę polecam ! obawiałam się zabiegów, ale ten rodzaj kuracji jest skuteczny i nieinwazyjny przede wszystkim ![]()
Ja w ciąży przytyłam 21 kg... masakra. Skóra po prostu pękała na mnie... na szczęście, wzięłam się za siebie i już prawie ich nie widać. Działałam wielotorowo: używałam natłuszcających oliwek i kremów rozjaśniających rozstępy, chodziłam na masaże żeby poprawić jakość skóry i zrobiłam 4 zabiegi laserem mosaic w viva-derm. teraz już prawie nie widać rozstępów (tylko takie małe kreski) a te wszystkie zabiegi razem sprawiły, że skóra stała się jędrniejsza.