netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

20 odpowiedzi4 449 wyświetleńzałożony przez cslady, 09.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Ostatnio obejrzałam w sieci krótką relację z pewnego eksperymentu. Polegał on na tym, że kilka par z różnym stażem miało patrzeć sobie w oczy nieprzerwanie przez 4 minuty. Nie da się ukryć, że tak długi kontakt wzrokowy jest czymś nienaturalnym, więc może budzić skrępowanie, a nawet irytację. Jednak czy może pomóc budować bliskość w związku? Osoby biorące udział w eksperymencie początkowo czuły się mało komfortowo, ale wraz z upływem minut zaczęły np. fizycznie zbliżać się do siebie, inicjować dotyk, uśmiechać się itp. Wniosek był taki, że 4-minutowy kontakt wzrokowy buduje więź, zacieśnia relacje, tworzy intymność, zbliża do siebie niezależnie od stażu związku.

A co Wy sądzicie o takim sposobie na budowanie bliskości w związku? Chętnie byście go wypróbowały z mężem/ narzeczonym/ chłopakiem?

2

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Myślę, że to dobry pomysł.

3 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-10-09 15:49:43)

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
cslady napisał/a:

Nie da się ukryć, że tak długi kontakt wzrokowy jest czymś nienaturalnym, więc może budzić skrępowanie, a nawet irytację. Jednak czy może pomóc budować bliskość w związku? Osoby biorące udział w eksperymencie początkowo czuły się mało komfortowo...

Nie zgodzę się z tym, że naturalne tu są uczucia skrępowania i irytacji. Z partnerem, dzielącym z nami najintymniejsze momenty, bliskim naszemu sercu, to chyba nienormalne. Patrzenie sobie wzajemnie w oczy to otwieranie się, obnażanie  poniekąd, zagladanie w duszę partnera, i faktycznie może być budujące dla związku, pogłębieniem bliskości. Choć wolałabym to robić w jakiejś przyjemnej scenerii, bez przymusu, ograniczenia czasu i konsekwencji wink

4

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

big_smile big_smile no nie czego to nie wymyślą

5

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Kamoa napisał/a:

big_smile big_smile no nie czego to nie wymyślą

Heeejjjj!!!!!!

Ja chcialam to napisac!!!  :-(

6

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
gagatka0075 napisał/a:
cslady napisał/a:

Nie da się ukryć, że tak długi kontakt wzrokowy jest czymś nienaturalnym, więc może budzić skrępowanie, a nawet irytację. Jednak czy może pomóc budować bliskość w związku? Osoby biorące udział w eksperymencie początkowo czuły się mało komfortowo...

Nie zgodzę się z tym, że naturalne tu są uczucia skrępowania i irytacji. Z partnerem, dzielącym z nami najintymniejsze momenty, bliskim naszemu sercu, to chyba nienormalne. Patrzenie sobie wzajemnie w oczy to otwieranie się, obnażanie  poniekąd, zagladanie w duszę partnera, i faktycznie może być budujące dla związku, pogłębieniem bliskości. Choć wolałabym to robić w jakiejś przyjemnej scenerii, bez przymusu, ograniczenia czasu i konsekwencji wink

A próbowałaś tego? smile Bo chodzi o nieprzerwane 4 minuty patrzenia w oczy, a nie o jakieś dłuższe spojrzenia co chwilę. Ja świetnie znam narzeczonego i jesteśmy ze sobą bardzo blisko, ale kiedy spróbowaliśmy tak długiego kontaktu wzorokowego, to na początku byłam trochę zawstydzona i skrępowana. Nie wiem dlaczego. Poza tym pisałam tak ogólnie jeśli patrzylibyśmy w oczy obcym osobom przez długi czas (jedna para z eksperymentu wcześniej się nie znała).

7

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Nic dziwnego i nowego.
Przynajmniej dla mnie.
Potrafię tonąć w Jego spojrzeniu i wywołuje to we mnie same pozytywne emocje. Pojawia się uśmiech, dotyk, ogromna bliskość.

8

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
cslady napisał/a:

A próbowałaś tego? smile Bo chodzi o nieprzerwane 4 minuty patrzenia w oczy, a nie o jakieś dłuższe spojrzenia co chwilę. Ja świetnie znam narzeczonego i jesteśmy ze sobą bardzo blisko, ale kiedy spróbowaliśmy tak długiego kontaktu wzorokowego, to na początku byłam trochę zawstydzona i skrępowana. Nie wiem dlaczego. Poza tym pisałam tak ogólnie jeśli patrzylibyśmy w oczy obcym osobom przez długi czas (jedna para z eksperymentu wcześniej się nie znała).

Nie próbowałam,  po przeczytaniu tego nie miałam okazji. Rozumiem, że to ma być nieprzerwane. Wiesz, krępujące mogą być chyba raczej okoliczności, co innego gdy wyjdzie samo z siebie, naturalnie, a co innego eksperymentalnie. A jeśli  obca, to tak, pisałaś, że pary z różnym stażem, myślałam że związkowcy wszyscy.
Choć pomysł na badanie ogólnie mnie nie zachwyca. Mało to powazniejszych problemów do rozwiązania?

9

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

To racja, że powinno wyjść naturalnie. Jeśli eksperyment rejestrują kamery, to tym trudniej byłoby nie być skrępowanym. Ja chyba ogólnie jestem wstydliwa i nie lubię dużego kontaktu wzrokowego z innymi ludźmi.

10

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Niektórym osobom można patrzeć się w oczy godzinami a niektórym to nawet 2 sekundy nie idzie. To się nazywa odróżnianie dobrych ludzi od fałszywych i jest naturalne.

11

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

smile ciekawe..
Uważam, że trafne wnioski.. kontakt wzrokowy to podstawa. Uciekanie od niego oznacza dla mnie co najmniej "zmieszanie". Tak w związku, jak i w kontaktach w pracy. Nie wierzę ludziom którzy nie patrzą mi w oczy smile
A w związku.. takie spojrzenie, tym bardziej tak długotrwałe, może więcej powiedzieć niż setki wypowiedzianych słów. To taka komunikacja niewerbalna.. inny, wyższy poziom i tez uważam że albo tworzy albo jest skutkiem więzi partnerów. W końcu jeśli się jest z kimś naprawdę blisko, tylko spojrzenie wystarczy, by coś z niego odczytać... to jest piękne smile

12

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Anastacjaa napisał/a:

smile ciekawe..
Uważam, że trafne wnioski.. kontakt wzrokowy to podstawa. Uciekanie od niego oznacza dla mnie co najmniej "zmieszanie". Tak w związku, jak i w kontaktach w pracy. Nie wierzę ludziom którzy nie patrzą mi w oczy smile
A w związku.. takie spojrzenie, tym bardziej tak długotrwałe, może więcej powiedzieć niż setki wypowiedzianych słów. To taka komunikacja niewerbalna.. inny, wyższy poziom i tez uważam że albo tworzy albo jest skutkiem więzi partnerów. W końcu jeśli się jest z kimś naprawdę blisko, tylko spojrzenie wystarczy, by coś z niego odczytać... to jest piękne smile

Bywa też tak, że faceci nie chcą czegoś powiedzieć i spojrzenie to takie alibi. Bo można patrzeć w oczy ale myślami być daleko...

13

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Remi napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

smile ciekawe..
Uważam, że trafne wnioski.. kontakt wzrokowy to podstawa. Uciekanie od niego oznacza dla mnie co najmniej "zmieszanie". Tak w związku, jak i w kontaktach w pracy. Nie wierzę ludziom którzy nie patrzą mi w oczy smile
A w związku.. takie spojrzenie, tym bardziej tak długotrwałe, może więcej powiedzieć niż setki wypowiedzianych słów. To taka komunikacja niewerbalna.. inny, wyższy poziom i tez uważam że albo tworzy albo jest skutkiem więzi partnerów. W końcu jeśli się jest z kimś naprawdę blisko, tylko spojrzenie wystarczy, by coś z niego odczytać... to jest piękne smile

Bywa też tak, że faceci nie chcą czegoś powiedzieć i spojrzenie to takie alibi. Bo można patrzeć w oczy ale myślami być daleko...

Wtedy to spojrzenie jest "puste". Dla osób które się dobrze znają do rozpoznania...

14

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Anastacjaa napisał/a:
Remi napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

smile ciekawe..
Uważam, że trafne wnioski.. kontakt wzrokowy to podstawa. Uciekanie od niego oznacza dla mnie co najmniej "zmieszanie". Tak w związku, jak i w kontaktach w pracy. Nie wierzę ludziom którzy nie patrzą mi w oczy smile
A w związku.. takie spojrzenie, tym bardziej tak długotrwałe, może więcej powiedzieć niż setki wypowiedzianych słów. To taka komunikacja niewerbalna.. inny, wyższy poziom i tez uważam że albo tworzy albo jest skutkiem więzi partnerów. W końcu jeśli się jest z kimś naprawdę blisko, tylko spojrzenie wystarczy, by coś z niego odczytać... to jest piękne smile

Bywa też tak, że faceci nie chcą czegoś powiedzieć i spojrzenie to takie alibi. Bo można patrzeć w oczy ale myślami być daleko...

Wtedy to spojrzenie jest "puste". Dla osób które się dobrze znają do rozpoznania...

Zakochani, zakochane widzą to co chcą. Więc niekoniecznie do rozpoznania.

15

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Remi napisał/a:

Zakochani, zakochane widzą to co chcą. Więc niekoniecznie do rozpoznania.

do rozpoznania na pewno, pytanie co i czy cokolwiek coś z tym zrobią..

16

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Anastacjaa napisał/a:
Remi napisał/a:

Zakochani, zakochane widzą to co chcą. Więc niekoniecznie do rozpoznania.

do rozpoznania na pewno, pytanie co i czy cokolwiek coś z tym zrobią..

Rozpoznać można po czynach a nie spojrzeniu. 4 minuty spoglądać w oczy komuś? Powiem tak - są faceci, którzy spojrzeniem mogą zauroczyć, nie muszą nic mówić, nic robić, wystarczy że patrzą w oczy. Cóż faceci rozkminiają co Ona powiedziała, a kobiety jak On się patrzył.

17 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-10-09 19:48:47)

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Remi napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
Remi napisał/a:

Zakochani, zakochane widzą to co chcą. Więc niekoniecznie do rozpoznania.

do rozpoznania na pewno, pytanie co i czy cokolwiek coś z tym zrobią..

Rozpoznać można po czynach a nie spojrzeniu. 4 minuty spoglądać w oczy komuś? Powiem tak - są faceci, którzy spojrzeniem mogą zauroczyć, nie muszą nic mówić, nic robić, wystarczy że patrzą w oczy. Cóż faceci rozkminiają co Ona powiedziała, a kobiety jak On się patrzył.

Tak, ale nie mówimy o pierwszym spojrzeniu, gdzie pojawia się zauroczenie, ale którymś z kolei, kiedy patera już znamy. Ja bardzo dużą uwagę kładę na właśnie patrzenie sobie w oczy.. Jak facet coś ukrywa, nie chce gadać, w te oczy nie spojrzy... albo przez chwilę tym "pustym wzrokiem". Jeżeli natomiast jest fajna więź, szczerość, komunikacja... to nawet takie jedno spojrzenie wystarczy by wiedzieć o co chodzi.. a te 4 minuty.. to jak historia wink

edit.ja w swoim obecnym partnerze się zakocham od pierwszego wejrzenia (z wzajemnością) więc wiem o czym mówię wink

18

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Anastacjaa napisał/a:
Remi napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

do rozpoznania na pewno, pytanie co i czy cokolwiek coś z tym zrobią..

Rozpoznać można po czynach a nie spojrzeniu. 4 minuty spoglądać w oczy komuś? Powiem tak - są faceci, którzy spojrzeniem mogą zauroczyć, nie muszą nic mówić, nic robić, wystarczy że patrzą w oczy. Cóż faceci rozkminiają co Ona powiedziała, a kobiety jak On się patrzył.

Tak, ale nie mówimy o pierwszym spojrzeniu, gdzie pojawia się zauroczenie, ale którymś z kolei, kiedy patera już znamy. Ja bardzo dużą uwagę kładę na właśnie patrzenie sobie w oczy.. Jak facet coś ukrywa, nie chce gadać, w te oczy nie spojrzy... albo przez chwilę tym "pustym wzrokiem". Jeżeli natomiast jest fajna więź, szczerość, komunikacja... to nawet takie jedno spojrzenie wystarczy by wiedzieć o co chodzi.. a te 4 minuty.. to jak historia wink

edit.ja w swoim obecnym partnerze się zakocham od pierwszego wejrzenia (z wzajemnością) więc wiem o czym mówię wink

Historia następuje po wielu latach znajomości, a ty podajesz swój słaby punkt - patrzenie w oczy. I podajesz nawet elementy, których facet powinien unikać będąc z tobą.

19

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?
Remi napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
Remi napisał/a:

Rozpoznać można po czynach a nie spojrzeniu. 4 minuty spoglądać w oczy komuś? Powiem tak - są faceci, którzy spojrzeniem mogą zauroczyć, nie muszą nic mówić, nic robić, wystarczy że patrzą w oczy. Cóż faceci rozkminiają co Ona powiedziała, a kobiety jak On się patrzył.

Tak, ale nie mówimy o pierwszym spojrzeniu, gdzie pojawia się zauroczenie, ale którymś z kolei, kiedy patera już znamy. Ja bardzo dużą uwagę kładę na właśnie patrzenie sobie w oczy.. Jak facet coś ukrywa, nie chce gadać, w te oczy nie spojrzy... albo przez chwilę tym "pustym wzrokiem". Jeżeli natomiast jest fajna więź, szczerość, komunikacja... to nawet takie jedno spojrzenie wystarczy by wiedzieć o co chodzi.. a te 4 minuty.. to jak historia wink

edit.ja w swoim obecnym partnerze się zakocham od pierwszego wejrzenia (z wzajemnością) więc wiem o czym mówię wink

Historia następuje po wielu latach znajomości, a ty podajesz swój słaby punkt - patrzenie w oczy. I podajesz nawet elementy, których facet powinien unikać będąc z tobą.

ze słaby punkt, że unikać?
no proszę Cię.. jaki sens byłby tworzyć w ogóle związki?
albo się kocha i chce z tą osobą być albo nie...

20 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-10-10 17:33:23)

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Też uważam, że podczas patrzenia w oczy można dużo powiedzieć o drugiej osobie, ale jak dla mnie to skrót myślowy. Z samych gałek ocznych guzik można wyczytać. Jednak patrząc komuś w oczy widzimy raczej całą jego twarz (a przynajmniej znaczną jej część) i na poziomie mniej lub bardziej świadomym odczytujemy czyjeś mikroekspresje. Jednym idzie to lepiej, innym gorzej, ale fakt jest taki, że same źrenice niewiele nam mówią. Choć coś tam mówią, gdy są zwężone, rozszerzone, gdy wzrok ucieka itp., ale to raczej w połączeniu z innymi sygnałami ciała.

21

Odp: Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Kiedyś powiedziałam, że może popatrzmy sobie tak długo w oczy z facetem, no i tak dziwnie było też pod tym kątem, śmialiśmy się trochę, mimo stażu też dziwnie, ale to dlatego, że to było umówione, by tak patrzeć i wtedy myślę, że to normalne. No, ale czasem tak bez takiego umawiania patrzymy sobie w oczy, nie wiem ile czasu naraz, ale sporo i wtedy jest inaczej wink No myślę, że bez kamerami byłoby mi ciężej tak, ale może po chwili jakoś bym się uspokoiła, wstyd może przy kamerach by opadł, ale nie od razu. To nic wstydliwego, ale jednak też nie bardzo bym chciała przy kamerach, stąd wstyd, skrępowanie, niepotrzebne, no, ale nie każdy lubi wink No ale co do budowania bliskości, to myślę, że może, pomijając to inne gesty tak samo bliskość budują, to, żeby poświęcać sobie czas z oderwaniem od laptopów, tabletów, które teraz są tak powszechne, taka chwila tylko dla siebie, bo myślę, że wielu ludzi to zaniedbuje i nic dziwnego, że wtedy oddalają się od siebie. My staramy się właśnie widząc się tę chwilę dla siebie mieć, to jest ważne.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy 4 minuty patrzenia ukochanemu w oczy mogą coś zmienić w związku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026