netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

27 odpowiedzi6 116 wyświetleńzałożony przez facetJAKwielu, 01.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Jaka jest Wasza opinia...
Pani, będąca w małżeństwie, po kilku głębszych wyznała, iż marzy jej się seks w upojeniu alkoholowym, z kilkoma partnerami. Podczas rozmowy nie była pijana. Temat zszedł na tematy ero smile
Jej mąż stwierdził, iż nie wiedział iż ożenił się ze zwykłą k...ą.

A jakie jest wasze zdanie, i co do samej zabawy, pani, oraz stanowisku męża?
Zaznaczę że ona powiedziała iż nie jest k***ą, ale ma tylko takie fantazje.

A co wy na to?

2

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

To znaczy,ze 90% kobiet to k...y bo maja fantazje erotyczne?chory gosc-prawdopodobnie zazdrosny i przerazony otwartoscia malzonki. On samo napewno nie mial nigdy fantazji ....a przepraszam, mezczyzna moze , kobieta nie. To jest absolutnie naturalne miec takie fantazje a czy doszloby do ich realizacji to inny temat bo czesto zostaje to na etapie wyobrazni. A nawet jesli ktos by takowe chcial zaspokoic to nazywanie kobiety w taki sposob obnaza sredniowieczne myslenie, konserwatyzm i zero zrozumienia. No niestety, takie mamy spoleczenstwo, w Polsce wciaz specyficzne pod tym wzgledem bo kobieta jest z natury praktycznie kurwa bo przeciez wczesniej czy pozniej komus da. Mam cicha nadzieje,ze kiedys sie zmieni to myslenie.

P.s. oczywiscie generalizuje, podkreslam to by zaraz nie wypelnilo sie tu od wpisow plci meskiej ,ze "ja tak wcale nie uwazam"  wink

3

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Facet zacofaniec i cham. Kobieta jak najbardziej normalna.

4

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Fajna ta kobieta, takie fantazje to normalna ludzka rzecz. Miło, że się tak na ludzie przyznała.

Z kolei jej mąż to chyba jakiś zakompleksiony robaczek skoro tak zareagował. Pewnie poczuł, że nie może zaimponować żonie, albo może nie zaspokaja jej i go zabolało.

Wstyd dla niego. Fuj!

5 Ostatnio edytowany przez pomocnikgargamela (2015-09-01 16:57:03)

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Halo, halo, panowie, co innego gdyby taki cytat padł od Waszej znajomej/partnerki, a co innego jeśli już od żony, być może matki Waszych dzieci.
Poza tym co innego powiedzieć partnerowi o swoich fantazjach (nawet tak dziwnych), a co innego takie kwestie wygłaszać publicznie. Przecież kobieta ośmieszyła swojego faceta, podważyła jego męskość, a wszystko to przy znajomych. I Wy się dziwicie jego reakcji?

Może również nie była OK. Być może była zła. Ale jestem w stanie zrozumieć, co autor tej zwięzłej sentencji miał na myśli big_smile

6 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2015-09-01 18:28:41)

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

No nieźle. Chyba wszyscy zapomnieli tutaj, że marzenie i fantazja to zupełnie inne rzeczy. Fantazja to nierealne wyobrażenie, coś, co nigdy się nie wydarzy, za to marzenie to coś, co chcemy zrealizować. Tak, fantazje też możemy, ale sam termin określa coś nierealnego, zaś marzenie najczęściej jest wykonalne. Serio nie przeszkadzałoby wam, gdyby wasza kobieta, żona, matka MARZYŁA o seksie po upojeniu z kilkoma facetami i to wygłaszała?
Postawcie się na miejscu jej męża, a nie na miejscu obserwatora... Na jego miejscu po prostu bym wyszedł. Takich rzeczy się nie mówi, bo można ostro zranić.

Tak, każdy ma fantazje. Chwilowo coś sobie wyobraża, ale proszę, choć przez chwilkę zastanówcie się, czy to, to samo, co marzenia. Moim zdaniem, jak i zdaniem oficjalnego słownika, nie. Pozdrawiam.

7 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-01 19:20:52)

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
BantrothThane napisał/a:

Serio nie przeszkadzałoby wam, gdyby wasza kobieta, żona, matka MARZYŁA o seksie po upojeniu z kilkoma facetami i to wygłaszała?
Postawcie się na miejscu jej męża, a nie na miejscu obserwatora... Na jego miejscu po prostu bym wyszedł. Takich rzeczy się nie mówi, bo można ostro zranić.

.

No wlasnei, wyszedlbys a czy nazwalbys te zone, matke, kobiete kurwa?

8

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
grinta napisał/a:

No wlasnei, wyszedlbys a czy nazwalbys te zone, matke, kobiete kurwa?

Ja bym wyszedł, bo jestem introwertykiem i nie potrafię wybuchać, za to choleryk już by mógł to zrobić. Każdy jest inny. Gość poczuł się urażony i zareagował, jak zareagował. Nie mamy wskazówek odnośnie do tego, jaką osobowość ma wyżej wymieniony mąż, więc dobrze by było zakładać każdą możliwość, a to, że jest się cholerykiem, nie jest winą konkretnej osoby.
Rozpatruję to w innych kategoriach chyba, bo nadal podkreślam, że to jej marzenia, a nie fantazje. Jak tak właściwie to rozpatrywać? Marzenia powinno się spełniać i w takim wypadku mąż albo zgodzi się na to, by kobieta mogła się wyżyć, albo będzie przeszkodą w spełnieniu marzeń. Wszyscy tutaj skupiają się na tym, że mąż jest przewrażliwionym chamem, bo się wkurzył, a nikt nie zauważy, że kobieta otwarcie przy nim mówi, że marzą jej się takie rzeczy. To nie jest normalne. Nie dlatego, że nie można mieć fantazji, czy marzeń, a dlatego, że pasuje niektóre przemilczeć, by nie skrzywdzić bliskiej osoby.
Wszystko zależy, od okoliczności i masy innych czynników.

9

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Fantazjować normalna rzecz, nie wszystkie fantazje chce się spełniać.

Co do wygłaszania ich publicznie - może ona właśnie chciała mężowi o coś dokopać? Chciała go wkurzyć? On ją nazwał k**.

Efekt taki, że ona teraz może tę fantazję zrealizować, bo k***ą tak czy inaczej już jest tongue

10

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Ujmę inaczej - gdyby mój znajomy powiedział mi, że jego fantazją jest zabicie człowieka - zakończyłbym tę znajomość. Bo nawet fantazje o pewnych rzeczach są chore z natury.

I taki przypadek pojawia się w tym temacie.

11 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-09-02 01:02:25)

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
pomocnikgargamela napisał/a:

Ujmę inaczej - gdyby mój znajomy powiedział mi, że jego fantazją jest zabicie człowieka - zakończyłbym tę znajomość. Bo nawet fantazje o pewnych rzeczach są chore z natury.

I taki przypadek pojawia się w tym temacie.


Dokładnie zgadzam się z tobą. Co innego jak małżonkowie rozmawiają ze sobą o swoich fantazjach a co innego jak mówią o tym osobom trzecim. Bo może stawiać w złym świetle tą panią urągając też panu. Dojdą do tego plotki i już mamy spieprzone małżeństwo.

12

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Także zgadzam się z ostatnimi wypowiedziami. Sorry, ale przesadnia otwartość też nie jest dobra.

13

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

To znaczy, że to Pan-mąż ma ograniczone myślenie i jest zwykłym prostakiem big_smile
Każdy ma jakieś fantazje erotyczne,ale to nie świadczy o nich źle. Jesteśmy ludźmi!
Taka natura i już.

14 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-09-11 14:00:53)

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Moim zdaniem oni są siebie warci: prostak i prostaczka. Nie ma niczego złego w fantazjowaniu o takich rzeczach, nieważne czy jest się matką. Nie ma niczego złego w opowiedzeniu o takich fantazjach partnerowi albo nawet przyjaciółkom. Jednak opowiadanie tego na imprezie w mieszanym gronie jest dla mnie niesmaczne i nielojalne. Reakcja partnera świadczy tylko o tym, że dobrze się dobrali. Inna sytuacja, gdy na imprezie był taki klimat, że wszyscy zwierzali się z podobnych, skrytych fantazji. No bo jeśli to było towarzystwo dobrych przyjaciół, którzy otwarcie rozmawiają ze sobą na takie tematy, to nie darłabym kotów.

15

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Aha czyli uważasz jej zachowanie za karygodne, a jednocześnie facet, który uważa tak samo jak Ty też jest niewiele wart? Ciekawe rozumowanie muszę przyznać.

16

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
Burzowy napisał/a:

Aha czyli uważasz jej zachowanie za karygodne, a jednocześnie facet, który uważa tak samo jak Ty też jest niewiele wart? Ciekawe rozumowanie muszę przyznać.

Chodzi o jego reakcję, a nie o to co on sądzi.

17 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-09-11 14:56:53)

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
Shirow napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Aha czyli uważasz jej zachowanie za karygodne, a jednocześnie facet, który uważa tak samo jak Ty też jest niewiele wart? Ciekawe rozumowanie muszę przyznać.

Chodzi o jego reakcję, a nie o to co on sądzi.

Dokładnie. Jeśli facet nazywa swoją - jakby nie patrzeć - partnerkę w taki sposób, to oczywiste, że jest niewiele wart. Poza tym ten facet nie uważa tak samo jak ja, bo on się doczepił samej fantazji, a o ile ona była kontrowersyjna, to jednak każdy może sobie fantazjować. Dla mnie niewłaściwy jest tylko sposób i miejsce w jakim ona o tym opowiedziała.

18

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Może i tak...

W jaki sposób powinien zareagować Waszym zdaniem?

19

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
Burzowy napisał/a:

Może i tak...

W jaki sposób powinien zareagować Waszym zdaniem?

Nie powinien schodzić do jej poziomu. Jak baba jest głupia, to jest głupia.
Mógł z tym zrobić co chciał, ale nie załatwiać tego tak publicznie. W ten sposób tylko pokazał, że jest jej wart.

20

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

No pewnie, że jest jej wart. To przecież małżeństwo.

21

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Z doswiadczenia wiem ,jezeli ma fantazje czytaj pragnienia

22

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Moim zdaniem oboje zachowali się nieodpowiednio.

23 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-12 03:19:32)

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
cslady napisał/a:

Moim zdaniem oni są siebie warci: prostak i prostaczka. Nie ma niczego złego w fantazjowaniu o takich rzeczach, nieważne czy jest się matką. Nie ma niczego złego w opowiedzeniu o takich fantazjach partnerowi albo nawet przyjaciółkom. Jednak opowiadanie tego na imprezie w mieszanym gronie jest dla mnie niesmaczne i nielojalne. Reakcja partnera świadczy tylko o tym, że dobrze się dobrali. Inna sytuacja, gdy na imprezie był taki klimat, że wszyscy zwierzali się z podobnych, skrytych fantazji. No bo jeśli to było towarzystwo dobrych przyjaciół, którzy otwarcie rozmawiają ze sobą na takie tematy, to nie darłabym kotów.

Też tak uważam. No chociaż akurat dla mnie nawet mówienie o takich fantazjach nie jest jakieś potrzebne, bo skoro np wiedziałabym, że to tylko fantazje, nie chcę ich spełnić, to nie widziałabym sensu o tym mówić. Zwykle jak ktoś mówi drugiej stronie o trójkącie i takich, to widzę po temacie, że bada grunt, bo jakby chciał to zrealizować. No, a jak ktoś ma to tylko jako fantazję, ale nie chce spełniać, to często myślę nawet, że tego nie mówi, bo i tak nie chce tego na żywo, jest wierny i nie musi reakcji partnera spełniać, a same myśli wiadomo, że nie są niczym złym, skoro są tylko myśli, ale nie chce się ich wprowadzić w czyn, jest się wiernym. No i poprzednicy mają rację, że marzenia to jednak coś jakbyśmy chcieli to sprawdzać, chyba, że ona niefortunnie się wyraziła, no ale mimo wszystko niefajnie, tak jak ktoś mówi, że marzy o samochodzie i może go kupi, to tak samo powiedziała o tej fantazji, pewnie nigdy z nim nie rozmawiając i uznała, że to marzenie, jakby już chciała to spełnić, no i wtedy nie dziwię się, że on źle się poczuł.

Być może ona sama z nim nigdy o tym nie rozmawiała, a teraz dowiaduje się przy znajomych, no nietaktowne z jej strony to na pewno, bo jak widać nie przejęła się jego uczuciami ani trochę. No co innego jak para porozmawia, że ma taką fantazję, wiedzą o tym, a towarzystwo jak piszesz przyjaciół i w ich gronie takie rozmowy są normalne, to ok, a nie tak, że partnera ma się gdzieś jak tutaj chyba mogło być... To jak się czuje partner powinno być dużo ważniejsze. On oczywiście też niefajnie się zachował, choć wiadomo czasem emocje może poniosą jak ktoś jest wybuchowy. No, ale jednak nawet w takich sytuacjach od przekleństw można się powstrzymać, nawet cholerycy, gdy się starają nie muszą przeklinać, to zależy od osoby. No, a tak ona zachowała się źle, a on po prostu zniżył się do tego poziomu, co też nie warto robić. No, ale fakt, współczuję mu, żona niefajnie go potraktowała.

24

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Truskaweczko, myślę, że to zależy. Ja też mam fantazje, których nie chciałabym spełnić w realnym życiu. Rozmawiamy z partnerem o takich rzeczach, a przecież żadne z nas nie chce dążyć do realizowania tego typu fantazji. Choć czasami coś tam modyfikujemy i wtedy jest ok - co dwie głowy to nie jedna. Moim zdaniem to nie jest tak, że nie warto o czymś mówić, jeśli widzimy, że to jest nie do spełnienia. Np. mój dawny kolega kiedyś zwierzył się mnie i moim koleżankom, że ma fantazję, by uprawiać seks w wannie wypełnionej czerwoną farbą, bo dla niego to wygląda jak krew, a w prawdziwej krwi by nie chciał. Poradziłyśmy mu, żeby zamiast farby użył czerwonego oświetlenia pod wodą, to efekt będzie podobny. Chłopak spróbował i nawet mu się podobało. Może to odbiegało znacznie od oryginału i może nie było dla niego aż tak stymulujące, ale jednak w jakimś sensie tego spróbował. W moim przypadku to działa podobnie, że czasami decyduję się na zamienniki i też jest fajnie. A sama nie wpadnę na wszystko. big_smile Także w naszym przypadku to nie jest tak, że napomykanie o czymś = dążenie do tego. Z moimi przyjaciółkami też rozmawiamy o seksie i może właśnie bardziej o fantazjach, bo nie dzielimy się jakimiś bardzo szczegółowymi detalami z naszego prawdziwego pożycia (chyba, że jakieś ogólniki). Znam moje przyjaciółki już ponad 10 lat, rozmawiamy ze sobą codziennie, więc rozmawianie na te tematy przy takiej zażyłości nie jest dla mnie czymś dziwnym. Tylko moja lojalność jest zawsze przy partnerze, więc jeśli opowiadam o czymś przyjaciółkom, to raczej o tych częściach dotyczących mnie samej. Nie opowiadam intymnych szczegółów o tym, co lubi partner, jakie ma fantazje itp. Chociaż jemu by to nie przeszkadzało, ale unikam tego. Czasami może coś tam się wymsknie, ale to nigdy nie jest nic, co by go obrażało albo zawstydziło. Racja, że nie podzieliłabym się moimi fantazjami w gronie takich zwykłych koleżanek czy kolegów. A co do słów, to partner byłby w stanie tylko raz powiedzieć do mnie "k***o". Potem bym go bezwzględnie rzuciła, bo dla mnie takie zachowanie nie jest normalne i żadne okoliczności tego nie usprawiedliwiają.

25

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Chciałem tyko zaznaczyć, że czytam tę dyskusję, nie chcę ingerować, swoimi spostrzeżeniami, aby nie kierować dyskusją, bo w sumie chodzi o przyjaciół.
ALE, nastąpiły pewne zmiany, bo ostatnio zaprosił mnie na piwo, i zwierzył się, iż ona go naciska, na to aby takie coś zaaranżować.
Ja osobiście nie mam z tym problemu, bo z żoną mamy czasami aż nadto burzliwe życie erotyczne, natomiast, sam fakt, czy fantazja, pozostaje fantazją?
A może jak ktoś słusznie zauważył, jest to pragnienie, które powinno się spełnić?

26

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,
facetJAKwielu napisał/a:

Chciałem tyko zaznaczyć, że czytam tę dyskusję, nie chcę ingerować, swoimi spostrzeżeniami, aby nie kierować dyskusją, bo w sumie chodzi o przyjaciół.
ALE, nastąpiły pewne zmiany, bo ostatnio zaprosił mnie na piwo, i zwierzył się, iż ona go naciska, na to aby takie coś zaaranżować.
Ja osobiście nie mam z tym problemu, bo z żoną mamy czasami aż nadto burzliwe życie erotyczne, natomiast, sam fakt, czy fantazja, pozostaje fantazją?
A może jak ktoś słusznie zauważył, jest to pragnienie, które powinno się spełnić?

No wiesz, to już od niego zależy. Ja bym się nie zgodziła na trójkąt, to nie dla mnie i źle bym się z tym czuła, ale ktoś inny może mieć inaczej. Dla mnie to też jest zbyt ryzykowne dla związku i niepotrzebne dla mnie, ale co kto lubi.

27

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Najwidoczniej koleś jednak miał rację.

28

Odp: Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

No i nawet jak to byli przyjaciele to bardzo niefajne jest to, że jak podejrzewam i widzę po temacie ona najpierw to powiedziała przy przyjaciołach, a dopiero potem jemu. Kolejność powinna być odwrotna, bo to przecież ich dotyczy, więc no naprawdę nie dziwię się, że poczuł się okropnie.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Temat, który wyniknął po spotkaniu ze znajomymi,

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026