witam pisze do was bo niewiem co myslec
jestem z chlopakiem 4 miesiace, na poczatku widzielismy sie 3-4 razy w tygodniu, potem coraz to mniej, teraz widujemy sie jak dobrze pojdzie 1 w tygodniu
tlumaczy sie ze musi koledze pomagac
w weekendy nigdy czasu nie ma dla mnie, woli isc na piwo i impreze do kolegi
jesli jest ze mna jest czuly i kochajacy ale jesli mu o tym mowie
mowi mi ze mam sie z tym pogodzic ze nie bedzie mial duzo czasu dla mnie i ze jego koledzy sa na pierwszym miejscu,
ale tez chce pozostac w tym zwiazku, jednak ja bycie w zwiazku inaczej sobie wyobrazam, rozumiem nie musze sie z nim widywac codziennie ale przynajmniej 3 razy w tygodniu by bylo dobrze, mowilam mu ze moze nie jest narazie w stanie byc w zwiazku,czemu on zaprzecza i konczy sie na tym ze mowi mi ze to koniec dyskusji
niewiem co o tym myslec, ja mam znajomych ktorzy sa "normalnie" w zwiazku czyli widuja sie jak tylko moga, a tu mowi ze nie ma czasu musi sprawy zalatwic, a potem pisze ze jest na piwie u kolegi, mowi ze mnie kocha i ze chce spedzac czas, ale nie zmienil nic od naszej ostatniej rozmowy na ten temat
Podobne tematy
dodam jeszcze ze nie chce mnie zapoznac z znajomymi i nawet do kina mnie nie zabral, bo w soboty przeciez imprezy z kolegami
3 2015-08-25 12:25:01 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-08-25 12:26:26)
Czy ja moge zapytac co Ty z nim jeszcze robisz? Czy jesli powie,ze Cie kocha ale nadal bedzie tak samo postepowal to bedziesz wierzyc,ze rzeczywiscie Cie kocha bo tak powiedzial? To rozejrzyj sie wlasnie po swoich znajomych jak wygladaja zwiazki ludzi, ktorzy-obydwoje-chca ze soba przebywac. On ma Cie w dalekim powazaniu jak widzisz jestes na samym koncu i albo Ci pasuje ta rola albo dziekujesz za te pozycje. I jeszcze to "koniec dyskusji"-no widac ma nad Toba wladze a Ty ulegasz. Decyzja nalezy do Ciebie.
Czy ja moge zapytac co Ty z nim jeszcze robisz? Czy jesli powie,ze Cie kocha ale nadal bedzie tak samo postepowal to bedziesz wierzyc,ze rzeczywiscie Cie kocha bo tak powiedzial? To rozejrzyj sie wlasnie po swoich znajomych jak wygladaja zwiazki ludzi, ktorzy-obydwoje-chca ze soba przebywac. On ma Cie w dalekim powazaniu jak widzisz jestes na samym koncu i albo Ci pasuje ta rola albo dziekujesz za te pozycje. I jeszcze to "koniec dyskusji"-no widac ma nad Toba wladze a Ty ulegasz. Decyzja nalezy do Ciebie.
niewiem wlasnie, zakochalam sie w nim gdy on u mnie jest jest inny, np mial wolne to wpadl do mnie na noc i z rana o 7 juz wyjezdzal, tlumaczyl sie ze musi jechac do domu sprzatac, i tak zawsze bylo jak wpadl do mnie na noc to z rana sie wyrywal i do wieczora cicho
grinta napisał/a:Czy ja moge zapytac co Ty z nim jeszcze robisz? Czy jesli powie,ze Cie kocha ale nadal bedzie tak samo postepowal to bedziesz wierzyc,ze rzeczywiscie Cie kocha bo tak powiedzial? To rozejrzyj sie wlasnie po swoich znajomych jak wygladaja zwiazki ludzi, ktorzy-obydwoje-chca ze soba przebywac. On ma Cie w dalekim powazaniu jak widzisz jestes na samym koncu i albo Ci pasuje ta rola albo dziekujesz za te pozycje. I jeszcze to "koniec dyskusji"-no widac ma nad Toba wladze a Ty ulegasz. Decyzja nalezy do Ciebie.
niewiem wlasnie, zakochalam sie w nim gdy on u mnie jest jest inny, np mial wolne to wpadl do mnie na noc i z rana o 7 juz wyjezdzal, tlumaczyl sie ze musi jechac do domu sprzatac, i tak zawsze bylo jak wpadl do mnie na noc to z rana sie wyrywal i do wieczora cicho
No wpadal na ruchanko i tyle. Nie ma co sie oszukiwac- tylko to go interesuje-przykro mi:(
i jeszcze dodam do tego ze od samego poczatku weekendy sa u niego tabu czekam cierpliwie na niego ale co weekend nigdy nie ma czasu, jesli juz mial przyjechac to mu cos wypadlo ze kolega potrzebuje pomocy, a wieczorem pisal ze nachlali sie kompletnie nie wiem co robic
Napisalam Ci co robic-masz wszystkie informacje potrzebne do podjecia decyzji.
Ile macie lat?To może dużo wyjaśnić:)
ja mam 20 lat on 25
Ja też się bardzo dziwię, co Ty jeszcze z nim robisz.
Po takim tekście, to już by nie był moim facetem:
mowi mi ze mam sie z tym pogodzic ze nie bedzie mial duzo czasu dla mnie i ze jego koledzy sa na pierwszym miejscu
Ja rozumiem, że facet chce sobie czasami z kumplami na piwo wyskoczyć, ale w życiu bym się nie zgodziła na sytuację, by oni byli przede mną w hierarchii, nigdy. Gdybym coś takiego usłyszała, to od razu bym kopnęła delikwenta w tyłek. To z kumplami kiedyś weźmie ślub, założy rodzinę? Jak dla mnie to jest chora sytuacja.
jednak ja bycie w zwiazku inaczej sobie wyobrazam, rozumiem nie musze sie z nim widywac codziennie ale przynajmniej 3 razy w tygodniu by bylo dobrze
Oj, tutaj to już nie przesadzaj, bo piszesz, jakbyś taką złotą radę wyczytała w "bravo girl". Co to znaczy "by było dobrze"? Jak się spotkacie dwa razy to "będzie źle"? Normalną rzeczą jest, że dorośli ludzie mają swoje sprawy, obowiązki i w związku z tym niekoniecznie są w stanie widywać się codziennie tudzież te Twoje "przynajmniej 3 dni". Także ten Twój "argument" w ogóle do mnie nie trafia. Można się spotykać nawet i codziennie, co by "było dobrze" i odfajkować spotkanie i wcale się nie dogadywać ze sobą. No, albo widzieć się raz w tygodniu i wszystko ok. Nie od tego zależy udany związek.
niewiem wlasnie, zakochalam sie w nim gdy on u mnie jest jest inny, np mial wolne to wpadl do mnie na noc i z rana o 7 juz wyjezdzal, tlumaczyl sie ze musi jechac do domu sprzatac, i tak zawsze bylo jak wpadl do mnie na noc to z rana sie wyrywal i do wieczora cicho
Serio nie wiesz o co biega? Znalazł sobie dziewczynę do łóżka, nie do związku. Zastanawiasz się nad takimi błahymi sprawami, typu "bo się nie spotykamy przynajmniej 3 razy w tygodniu", nie zwracając uwagi na to, że masz o wiele poważniejszy problem. Nie zastanawiałaś się, dlaczego nie przedstawił Cię swoim znajomym? Na te "imprezy" to nie może Cię zabrać? A może nie jesteś jego "jedyną" dziewczyną?
Uciekaj dziewczyno póki mozesz, skoro imprezki i piwo z kolegami ważniejsze... ja siedzę w tym 2 rok i uciec nie mogę, jest cieżko...
12 2015-08-25 20:30:46 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-08-25 20:31:47)
mial wolne to wpadl do mnie na noc i z rana o 7 juz wyjezdzal, tlumaczyl sie ze musi jechac do domu sprzatac, i tak zawsze bylo jak wpadl do mnie na noc to z rana sie wyrywal i do wieczora cicho
Kochana, wygląda na to, że jesteś jego dmuchaną lalką. Jak ma ochotę na bara-bara, to wpada do Ciebie, a tak poza tym nie jesteś mu do niczego potrzebna, nawet na randki Cię przecież nie zabiera. Kolegów lubi, a Cb tylko posuwa. Sorry za bezczelność, ale taka prawda.