Witam, ponad miesiąc temu zerwał ze mną chłopak. Na początku prosiłam go aby nie przekreślał tego co było między nami i nie rozumiałam dlaczego zerwał z dnia na dzień. Jakby tego było mało nie powiedział mi tego w twarz tylko zadzwonił a gdy tylko usłyszał że zaczynałam płakać powiedział abym się uspokoiła i się rozłączył. Teraz obecnie nie mam z nim kontaktu i wydawało mi się że już nic do niego nie czuje. Tak wydawało mi się bo wystarczyło że koleżanka o nim wspomniała, zdałam sobie wtedy sprawę ze nie jest on dla mnie obojętny po czym wróciłam do domu i płakałam do poduszki. Próbowałam o nim nie myśleć unikam rozmów z nim związanych ale czuje że to nie pomaga. Proszę o jakieś rady jak mogę sobie z tym poradzić.
Podobne tematy
Miesiąc to jeszcze za wcześnie ,Kochanie. Ile byliście razem?
1,5 roku byliśmy razem
Uważam,że facet jest tchórzem.
Po 1,5 rocznej znajomości zasługujesz na coś więcej a nie tylko na suchy komunikat przez telefon..Spróbuj się z nim umówić i wtedy poproś o wyjaśnienie.A może już nie warto,może tak bardzo Ci na nim nie zależy?Przecież przez miesiąc nie zrobiłaś nic aby z nim porozmawiać i wyjaśnić przyczynę rozstania.
Większość niestety zachowuje się bardzo podobnie. Jeden SMS i uważają, że sprawa jest załatwiona. Potem nie chcą cię już znać. Dziecinne zachowanie, facet niedojrzały. Pewnie poznał kogoś nowego stąd ta nagła decyzja o rozstaniu. Minie kilka miesięcy i podejrzewam, że będzie lepiej. Nabierzesz dystansu i sama zrozumiesz, że nic tak naprawdę nie straciłaś, a tym zerwaniem zrobił Ci tylko wielką przysługę. Wiem co mowie.
Mam podobny problem mojego ex było stać na eska " To koniec nie będę się tlumaczyl dlaczego. Czesc" Plakalam tydzien ale musiałam się pozbierac mimo wszystko. Doszlam do wniosku ze zwiazki nie sa dla mnie.
Jeśli chodzi o moj sposób na rozstanie: polecam spotkanie ze znajomymi, mozna sie wygadac i nabrac dystansu do calej sytuacji. Mnie osobiscie pomoglo zwierzanie sie rodzinie jak im mowilam jak mnie traktowal to oczy robili jak 5 zl. Alko nie polecam poteguje dola, dobry jest wysilek fizyczny albo kupno nowej szminki.
Mam podobny problem mojego ex było stać na eska " To koniec nie będę się tlumaczyl dlaczego. Czesc" Plakalam tydzien ale musiałam się pozbierac mimo wszystko. Doszlam do wniosku ze zwiazki nie sa dla mnie.
Jeśli chodzi o moj sposób na rozstanie: polecam spotkanie ze znajomymi, mozna sie wygadac i nabrac dystansu do calej sytuacji. Mnie osobiscie pomoglo zwierzanie sie rodzinie jak im mowilam jak mnie traktowal to oczy robili jak 5 zl. Alko nie polecam poteguje dola, dobry jest wysilek fizyczny albo kupno nowej szminki.
A można wiedzieć ile byliście razem? Coraz bardziej utwierdzam się w tym, że dla niektórych facetów zwiazki zupełnie nic nie znaczą, niezależnie ile by trwały. To my tylko przywiązujemy się do nich jak kretynki ![]()
Dzwoniłam próbowałam się z nim skontaktować spotkać i to nie jednokrotnie aby wszystko wyjaśnić ale on albo nie odbierał albo mówił ze nie chce ze mną gadać nie chciał powiedzieć dlaczego mnie zostawia.
Vanita napisał/a:Mam podobny problem mojego ex było stać na eska " To koniec nie będę się tlumaczyl dlaczego. Czesc" Plakalam tydzien ale musiałam się pozbierac mimo wszystko. Doszlam do wniosku ze zwiazki nie sa dla mnie.
Jeśli chodzi o moj sposób na rozstanie: polecam spotkanie ze znajomymi, mozna sie wygadac i nabrac dystansu do calej sytuacji. Mnie osobiscie pomoglo zwierzanie sie rodzinie jak im mowilam jak mnie traktowal to oczy robili jak 5 zl. Alko nie polecam poteguje dola, dobry jest wysilek fizyczny albo kupno nowej szminki.
A można wiedzieć ile byliście razem? Coraz bardziej utwierdzam się w tym, że dla niektórych facetów zwiazki zupełnie nic nie znaczą, niezależnie ile by trwały. To my tylko przywiązujemy się do nich jak kretynki
Jako facet pozwolę sobie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem.
To jest zależne od konkretnej osoby a nie płci.
Dzwoniłam próbowałam się z nim skontaktować spotkać i to nie jednokrotnie aby wszystko wyjaśnić ale on albo nie odbierał albo mówił ze nie chce ze mną gadać nie chciał powiedzieć dlaczego mnie zostawia.
Potraktuj sie jako szczęściarę, bo dał Ci znać sms-em. Mój ex kazał mi się domyślać. a próby rozmów zbywał, choć chciał utrzymywać kontakt ( beznadzieja ) Tchórz bał się zwyczajnie. Zakończyć musiałam ja
Oj widze, że wszyscy faceci sa tacy sami. moj jeszcze mąż 7 mcy temu nic nie powiedzial, nie dobieral tel nie odpisywal na sms. W maju zlzoyl poze wo rozwod i nie znam doglebnej przyczyny- zapewne kobieta- co za tchorz i idiota a ma 37 lat masakraa. Także o czym tu mowić