może mi pomożecie, chodzi mi o spojrzenie obiektywnym okiem
a więc poznałam chłopaka w internecie doszło do pierwszego spotkania, nie powiem stresowałam się nim, ale widziałam, że on też. Byliśmy na spacerze trochę pochodziliśmy, pogadaliśmy i usiedliśmy na ławce, no i w sumie siedzieliśmy na tej ławce, noc, ładna alejka, gwiazdy i mówi mi aby bym się do niego przytuliła, trochę mnie to zdziwiło, ale powiedzmy, że przez chwilę się przytulaliśmy, czułam też jak jego ręka chodziła po moim boku (ale nie obmacywał bioder czy piersi tylko tak bok porostu) No nie wiem sama, czy tak powinno być na pierwszej randce?? Chociaż według niego to było spotkanie, ale jak powiedziałam, że ja myślałam, że to randka, to on na to, że jeżeli byłaby randka to musiałby jeszcze dotknąć moich kolan czy tam pogłaskać już nie pamiętam, jechaliśmy wtedy samochodem i miałam spódniczkę no nie wiem, pewnie nie powinnam, ale w sumie zgodziłam się, w końcu to kolano tylko. A i na pożegnanie był całus w policzek dla mnie od niego, bo mu pozwoliłam. No nie wiem, czy mu za dużo pozwoliłam, teraz tak sie zastanawiam, a może chodzi mu jednak tylko o seks? hmm? jeżeli tak to nic z tego nie będzie. a jeszcze dziś juz o 7.20 pisze, kiedy kolejna randka. I dziś z tekstem do mnie, że jest oczarowany moim ciałem. Nie mam zbyt dużego doświadczenia z facetami, wiem tylko że nie można im do końca udać z drugiej strony chciałabym bardzo szczęśliwie zakochać.
jakieś opinie??