Witajcie. Mam do Was pytanie, gdzie można poznać normalną, fajną kobietę przed 30tką? Moje życie to obecnie tylko praca, odpoczynkowe wyjazdy w weekendy. Nigdy nie lubiłem rozrywkowego trybu życia, tych wszystkich klubów. Jakoś nie mogę uwierzyć w to, że można tam spotkać wartościową dziewczynę. Ja zawsze ciężko pracowałem, rozwijałem się, starałem się żeby osiągnąć to co mam. Mój stosunek do kobiet jest taki, że nigdy Was przedmiotowo nie traktowałem. Nie raz jak słyszałem swoich kolegów i to co mówili o dziewczynach to krew się we mnie gotowała. Ja tak nie umiem, czasami myślę, że nie jestem normalny. Najlepsze jest to, że Oni maja powodzenie. Człowiek pracuje nad sobą, nie jest brudasem, z wyglądu chyba też w miarę ok, a na mojej drodze żadna się nie pojawiła. Ja po prostu zawsze chciałem poznać jakaś fajną dziewczynę. Nie chcę przelotnych znajomości. Nie wiem tylko gdzie iść żeby spotkać jakąś normalną, zwyczajną kobietę. Taką, z którą można normalnie pogadać, ma dojrzałe podejście do życia, lubi się rozwijać, rozmawiać na wszystkie tematy... Przepraszam, że tak chaotycznie i nieskładnie napisałem ale temat jest dla mnie dość trudny.
Podobne tematy
Może zapisz się na jakiś kurs? Na kursach tańca zwykle jest niedobór panów. A może kurs językowy, może klub fittness-o tak chodzi dużo kobiet w roznym wieku. W pubach tez mozna kogos poznac. Troche miejsc jest.
Hobby, znajomi... Skoro Twoi kumple mają tyle dziewuch nie mogą Ci jakieś kopsnąć
?
Może zapisz się na jakiś kurs? Na kursach tańca zwykle jest niedobór panów. A może kurs językowy, może klub fittness-o tak chodzi dużo kobiet w roznym wieku. W pubach tez mozna kogos poznac. Troche miejsc jest.
Kurs tańca raczej odpada. Chyba, że Panie przychodzą tam w jakiś ochraniaczach na stopy. Klub fitness - jakoś siebie tam nie widzę. Druga sprawa, że chyba nie miałbym na to czasu, ja do dość późna pracuję hmm Może ten kurs językowy. Ale nie wiem czy dałbym radę powyrabiać się z czasem. Czasami myślę, że najlepiej jest sobie spokojnie czekać, zająć się swoimi sprawami, obserwować i rozejrzeć w najbliższym otoczeniu. Tylko, że czas mi mija, a ja mam tylko pracę, nawet nie mam się z kim pewnymi rzeczami cieszyć. Fajne dziewczyny gdzieś się pochowały ![]()
to ciekawe...ja cały czas z kolei zastanawiam się, gdzie poznać fajnego mężczyznę? ![]()
Wszędzie, gdzie chodzę - same kobiety...Znajomi mówią: "jak będziesz siedzieć w domu, nikogo nie poznasz...". I myślę, że mają rację...
Wierzysz naprawdę, że ktoś tam gdzieś jest Ci przeznaczony i w końcu, przez przypadek, na nią trafisz? Ja jestem sama już 3 lata i tez nie znam skutecznego sposobu. Z tym, że ja już jestem po 30tce, a mężczyżni w tym wieku, którzy myślą poważnie o życiu, dawno ułożyli je sobie, założyli rodziny...Ciężko kogoś znaleść...
Możesz brać ze mnie przykład: chodzę na kurs tańca (i potwierdzam, jest tam mnóstwo dziewczyn, które z utęsknieniem czekają na partnera do salsy), chodzę na fitness i tam też same kobity...Chodziłam trochę na siłownię, żeby "obadać" sytuację - ale nie widziałam żadnego chętnego, który miałby ochotę podejść, zagadać...Każdy skupiony na swoich ćwiczeniach. Byłam na kursie foto - jeden męski dziwak i dwie dziewczyny. Jest masakra. Do klubów nawet nie uderzam - po pierwsze: nie mam z kim (koleżanki mają męzów i dzieci), po drugie wszyscy mi to odradzają - facet poznany na imprezie w klubie to raczej rzadki kandydat na męża...
No i teraz moje pytanie: gdzie Was znaleść Panowie??? Z desperacji zaczynam się zastanawiać nad zapisaniem się do klubu motocyklowego ![]()
Ja przyjmuję codziennie między 15:00 a 15:15 u siebie w biurze na I pietrze ![]()
To, że ktoś chodzi po klubach nie znaczy, że jest niewartościowy. Dziwne podejście.
Nie uważam się za bezwartościową kobietę tylko dlatego, że idę czasami na weekend na dyskotekę.
Skoro spędzasz tyle czasu w pracy to poszukaj kogoś w pracy. Nie masz czasu na żadne wyjścia to jak chcesz się zaangażować w związek?
Na weekend?
8 2015-08-14 13:47:09 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-08-14 13:47:47)
rossanka napisał/a:Może zapisz się na jakiś kurs? Na kursach tańca zwykle jest niedobór panów. A może kurs językowy, może klub fittness-o tak chodzi dużo kobiet w roznym wieku. W pubach tez mozna kogos poznac. Troche miejsc jest.
Kurs tańca raczej odpada. Chyba, że Panie przychodzą tam w jakiś ochraniaczach na stopy. Klub fitness - jakoś siebie tam nie widzę. Druga sprawa, że chyba nie miałbym na to czasu, ja do dość późna pracuję hmm Może ten kurs językowy. Ale nie wiem czy dałbym radę powyrabiać się z czasem. Czasami myślę, że najlepiej jest sobie spokojnie czekać, zająć się swoimi sprawami, obserwować i rozejrzeć w najbliższym otoczeniu. Tylko, że czas mi mija, a ja mam tylko pracę, nawet nie mam się z kim pewnymi rzeczami cieszyć. Fajne dziewczyny gdzieś się pochowały
Możesz się zapisać na ten fittnes tylko na miesiąc i zrezygnować.Coś na zasadzie wybadania terenu,jeśli Ci to nie odpowiada.a z tym czasem-coz-musisz trochę go wygospodarowac.Zajęcia są też rano i w weekendy.Może wtedy?
Może jeśli nie kobietę poznasz tam jakiś facetów,a oni maja przecież koleżanki,siostry....
Kolejny wątek w stylu- chcę kogoś poznać, ale praca, tryby życia nie pozwala mi na to...Może zacznij od ustalenia priorytetów, określ co jest dla Ciebie naprawdę ważne, a wtedy znajdziesz na to czas.
Forum chyba też nie jest najgorszym miejscem ![]()
To, że ktoś chodzi po klubach nie znaczy, że jest niewartościowy. Dziwne podejście.
Nie uważam się za bezwartościową kobietę tylko dlatego, że idę czasami na weekend na dyskotekę.
Skoro spędzasz tyle czasu w pracy to poszukaj kogoś w pracy. Nie masz czasu na żadne wyjścia to jak chcesz się zaangażować w związek?
Na weekend?
Wiem, że robię trochę niesprawiedliwie, że uogólniam - taki już jestem. To tak jakbym napisał, że wszystkie auta określonej marki się psują. W każdym segmencie można jednak znaleźć naprawdę udany egzemplarz. Z klubami wydaje mi się że jest podobnie. Zawsze może znaleźć się tam jakaś perełka
Ja jestem jednak umysłem ścisłym i rządzi mną w dużej mierze rachunek prawdopodobieństwa. Unikam pewnych samochodów i w pewnych miejscach nie bywam z uwagi na duże ryzyko sparzenia się. Podejrzewam, że tą samą dziewczynę inaczej oceniłbym w klubie, a inaczej na ulicy. Ciebie oceniam naprawdę bardzo pozytywnie, czytałem wiele Twoich postów i jesteś naprawdę w porządku. Angażować można się też po pracy w weekendy. Jest też czas urlopów... W pewnym wieku praca jednak odgrywa duże znaczenie. Jeden zawód wymaga mniej, drugi więcej zaangażowania, poświęcenia czasu. Czasy są jakie są, za coś żyć trzeba. Podejrzewam, że większość kobiet też dużą część swojego życia spędza pracując. Kwestia poświęcania czasu na budowę związku jest kwestią w tej chwili drugorzędną. Najpierw trzeba mieć kogoś z kim tą kwestię można poruszyć. ![]()
to ciekawe...ja cały czas z kolei zastanawiam się, gdzie poznać fajnego mężczyznę? smile
Wszędzie, gdzie chodzę - same kobiety...Znajomi mówią: "jak będziesz siedzieć w domu, nikogo nie poznasz...". I myślę, że mają rację...
Wierzysz naprawdę, że ktoś tam gdzieś jest Ci przeznaczony i w końcu, przez przypadek, na nią trafisz? Ja jestem sama już 3 lata i tez nie znam skutecznego sposobu. Z tym, że ja już jestem po 30tce, a mężczyżni w tym wieku, którzy myślą poważnie o życiu, dawno ułożyli je sobie, założyli rodziny...Ciężko kogoś znaleść...Możesz brać ze mnie przykład: chodzę na kurs tańca (i potwierdzam, jest tam mnóstwo dziewczyn, które z utęsknieniem czekają na partnera do salsy), chodzę na fitness i tam też same kobity...Chodziłam trochę na siłownię, żeby "obadać" sytuację - ale nie widziałam żadnego chętnego, który miałby ochotę podejść, zagadać...Każdy skupiony na swoich ćwiczeniach. Byłam na kursie foto - jeden męski dziwak i dwie dziewczyny. Jest masakra. Do klubów nawet nie uderzam - po pierwsze: nie mam z kim (koleżanki mają męzów i dzieci), po drugie wszyscy mi to odradzają - facet poznany na imprezie w klubie to raczej rzadki kandydat na męża...
No i teraz moje pytanie: gdzie Was znaleść Panowie??? Z desperacji zaczynam się zastanawiać nad zapisaniem się do klubu motocyklowego tongue
Skoro na te tańce przychodzi tyle kobiet... to brzmi naprawdę zachęcająco. Tylko ta salsa z tego co widzę jest taka dość akrobatyczna. Nie wiem czy by mi coś w plecach nie przeskoczyło. Skoro przychodzi tam tyle kobiet to może znalazłaby się też jakaś sanitariuszka ![]()
Fajni faceci są w każdym wieku. Dużo jest takich co poodkładało pewne sprawy na potem. Klub motocyklowy
Podobno bardzo trudno jest teraz zdać prawo jazdy na kategorię A. Ale polecam Ci, jeśli chcesz zapisać się na kurs. Podejrzewam, że 99% kursantów to będą sami mężczyźni. A może Pan instruktor okaże się Panem do wzięcia
Wielu ciekawych facetów możesz spotkać w różnego rodzaju serwisach, sklepach technicznych... pytając o jakąś poradę, naprawę urządzenia. W moim zawodzie kobieta to rzadkość
Tam często pracują pasjonaci, a to często dość ciekawi ludzie są.
Możesz się zapisać na ten fittnes tylko na miesiąc i zrezygnować.Coś na zasadzie wybadania terenu,jeśli Ci to nie odpowiada.a z tym czasem-coz-musisz trochę go wygospodarowac.Zajęcia są też rano i w weekendy.Może wtedy?
Może jeśli nie kobietę poznasz tam jakiś facetów,a oni maja przecież koleżanki,siostry....
Myślę, że bardzo dobrym pomysłem jest poznanie kobiety przez kogoś. Czyjaś siostra, koleżanka....
Muszę się mocnej zastanowić nad znajomymi, których już posiadam.
Kolejny wątek w stylu- chcę kogoś poznać, ale praca, tryby życia nie pozwala mi na to...Może zacznij od ustalenia priorytetów, określ co jest dla Ciebie naprawdę ważne, a wtedy znajdziesz na to czas.
Forum chyba też nie jest najgorszym miejscem smile
Masz rację, ja miałem problem z właściwym ustaleniem priorytetów. W pewnym etapie życia pracowałem trochę za dużo. Stopniowo staram się to zmieniać. Od jakiś dwóch lat zmieniam piramidę wartości. Długa historia. Co do forum żeby na nim kogoś poznać. Sam nie wiem. Ja nawet nie mam konta na FB. Fajnie się pisze, widzę, że jest tu wiele wartościowych ludzi ale ja chyba jednak bardziej wolę świat realny niż ten wirtualny
Z drugiej strony rozpocząć znajomość można wszędzie. Świat idzie na przód. Fajne kobiety gdzieś się pochowały ale do internetu pewnie zagląda każda
Więc może jest w tym jakaś recepta.
Ja lubię dużo rozmawiać. Jeśli nie jest to problemem pozwolę sobie zadać jeszcze jedno pytanie. Na jakie cechy zwracacie uwagę u faceta? Po ostatniej znajomości z pewną dziewczyną (nie chcę na ten temat mówić) mój światopogląd na ten temat został zachwiany. Chyba jestem delikatnie uprzedzony. Nie ukrywam, że te cechy mnie dość mocno interesują.
Hobby, znajomi... Skoro Twoi kumple mają tyle dziewuch nie mogą Ci jakieś kopsnąć
?
A wyłączając znajomych i hobby?
LunaPARK napisał/a:Hobby, znajomi... Skoro Twoi kumple mają tyle dziewuch nie mogą Ci jakieś kopsnąć
?
A wyłączając znajomych i hobby?
Praca, szkoła, rodzina, portale randkowe, jakieś lokalne eventy (tylko na zasadzie, że działasz z innymi, a nie stoisz), wolontariat, jakieś balety.
A czemu nie znajomi? To najprostsza opcja. Target często odpowiedni ![]()
13 2015-08-15 07:19:49 Ostatnio edytowany przez MyNombress (2015-08-15 07:20:38)
Niby znajomi to najprostsza opcja, ale ja ich spotykam b. rzadko. oczywiście wiąże się to z trybem życia, pracą, brakiem czasu ale i z zerwanymi kontaktami po zakończeniu szkoły.
to ciekawe...ja cały czas z kolei zastanawiam się, gdzie poznać fajnego mężczyznę?
Wszędzie, gdzie chodzę - same kobiety...Znajomi mówią: "jak będziesz siedzieć w domu, nikogo nie poznasz...". I myślę, że mają rację...
Wierzysz naprawdę, że ktoś tam gdzieś jest Ci przeznaczony i w końcu, przez przypadek, na nią trafisz? Ja jestem sama już 3 lata i tez nie znam skutecznego sposobu. Z tym, że ja już jestem po 30tce, a mężczyżni w tym wieku, którzy myślą poważnie o życiu, dawno ułożyli je sobie, założyli rodziny...Ciężko kogoś znaleść...Możesz brać ze mnie przykład: chodzę na kurs tańca (i potwierdzam, jest tam mnóstwo dziewczyn, które z utęsknieniem czekają na partnera do salsy), chodzę na fitness i tam też same kobity...Chodziłam trochę na siłownię, żeby "obadać" sytuację - ale nie widziałam żadnego chętnego, który miałby ochotę podejść, zagadać...Każdy skupiony na swoich ćwiczeniach. Byłam na kursie foto - jeden męski dziwak i dwie dziewczyny. Jest masakra. Do klubów nawet nie uderzam - po pierwsze: nie mam z kim (koleżanki mają męzów i dzieci), po drugie wszyscy mi to odradzają - facet poznany na imprezie w klubie to raczej rzadki kandydat na męża...
No i teraz moje pytanie: gdzie Was znaleść Panowie??? Z desperacji zaczynam się zastanawiać nad zapisaniem się do klubu motocyklowego
Ja mam ten sam problem, doskwiera mi samotność. Często znajomi mnie pytają: "Nie masz nikogo? Ty?! a dlaczego?!" <-- jest to jak się domyślacie bardzo miłe.... Dlaczego? Bo żaden facet nie jest mną zainteresowany, żaden nie prosi o numer telefonu? Czuje się co najmniej jak jakiś wybrakowany towar. To jest już po prostu smutne.
Znajomi mi mówią, że jestem ładna i dziwią się wiecznie że nikogo nie znalazłam.
powiem szczerze, że mocno mnie to dziwi. Jestem uśmiechnięta, spokojna, lubię pożartować, jestem otwarta, nie mam problemu, z tym żeby do kogoś zagadać, powiedzieć: Cześć, jestem Y (bynajmniej nie yeti
niech moje imię zostanie anonimowe) czasem faceci się do mnie uśmiechają i staram się odwzajemnić uśmiech
jak zdążę oczywiście, tyle że każdy i tak idzie w swoim kierunku i to na tyle... . Mam różnorakie zainteresowania od astronomii, owady, minerały <3/ geologia, malarstwo, dużo czytam książek, dawniej trenowałam akrobatykę, Parkour, Street Workout, teraz boks.
Mam 24 lata, 165cm wzrostu, jetem szczupła, dbam o siebie i o to jak wyglądam (ale bez przesady oczywiście), mam długie nogi-podobno. (Sporo kompleksów, ale nigdy o nich nie mówię po prostu jestem z nimi pogodzona, więc z tym nie ma więszego problemu). Facet musi mi się podobać, musi być w nim cokolwiek co przyciągnie moją uwagę. Nie mam super wymagań itp.
Z koleżanką tak gadałam ostatnio i śmiała się ze mnie że ona ma jeszcze nadzieje na znalezienie faceta, a ja już swoją nadzieję zakopałam, zasypałam piaskiem i zalałam betonem
Oczywiście nigdy nie szukałam faceta, że to jakiś mus, na już musi być. Od 3 lat jest bieda z nędzą i nie wygląda na to, że kiedykolwiek się to zmieni.
Po prostu przeraża mnie to, że nikt nie jest mną zainteresowany.
Pozdrawiam ![]()
truteń.podjadek skąd jesteś?
Krk
Niby znajomi to najprostsza opcja, ale ja ich spotykam b. rzadko. oczywiście wiąże się to z trybem życia, pracą, brakiem czasu ale i z zerwanymi kontaktami po zakończeniu szkoły.
Brak czasu?! Wiesz, że kobiety są dość czasochłonne
?
Ze znajomymi zawsze warto jakiś kontakt utrzymywać. Czasem fajnie jest wyskoczyć na piwko
. Plus zawsze można poznać nowych.
W każdym razie głowa do góry i działaj
. Jak nie ma gdzie to ulica i spożywczak jest dobry ![]()
Ja lubię dużo rozmawiać. Jeśli nie jest to problemem pozwolę sobie zadać jeszcze jedno pytanie. Na jakie cechy zwracacie uwagę u faceta? Po ostatniej znajomości z pewną dziewczyną (nie chcę na ten temat mówić) mój światopogląd na ten temat został zachwiany. Chyba jestem delikatnie uprzedzony. Nie ukrywam, że te cechy mnie dość mocno interesują.
Wydaje mi się, że kobiety w tej chwili zwracają uwagę w facecie na to, żeby miał jakieś zainteresowania poza pracą, mógł im coś pod tym względem zaoferowac. Ważną sprawą jest też, żeby nie był skupiony tylko na sobie, ale potrafił też się zainteresowac drugą osobą i podpytac w odpowiedni sposób.
Jestem kobietą i z mojego doświadczenia powiem, że bardziej mnie zawsze intrygują mężczyźni niepokorni, tajemniczy, niż Ci porządni i dobrze rokujący na przyszłośc, niestety wiele kobiet też tak ma.
A co do mniejsca gdzie można spotkac ciekawą kobietkę, to polecam jeszcze różnego typu wolontariaty, od takich społecznych, po schroniska dla zwierząt, czy organizację imprez kulturalnych. Tam zawsze kręci się mnówstwo kobiet i to zwykle są świetne dziewczyny. Sama w takich uczestniczę
heh
Kobiety mają podobną zagwozdkę, gdzie znaleźc faceta, szczególnie jak się już nie studiuje, a główne miejsca gdzie się wychodzi to praca i zakupy. Jestem na podobnym etapie ![]()
Dziś poznać jaką normalną, skromną, poukładaną emocjonalnie i w miarę inteligetną kobietę, to niemal jak wygrana na loterii. Z przykrością stwierdzam, że w większości na wolności (czyli bez faceta) pozostają jakieś twory kobieco-podobne, przesiąknięte feministyczną propagandą z durnych seriali i kolorowych pisemek, mające niesłychane mniemanie o sobie, strojące wiecznie krzywe miny i różnorakie fochy, a przy tym szukające księcia z bajki, najlepiej w typie znanego aktora z Hollywood, wraz z całym jego dobytkiem. Autorowi wątku życzę oczywiście powodzenia w znalezieniu tej jedynej, ale z własnego doświadczenia wiem, że to może być ciężkie zadanie, jeśli nie niewykonalne.
Dziś poznać jaką normalną, skromną, poukładaną emocjonalnie i w miarę inteligetną kobietę, to niemal jak wygrana na loterii. Z przykrością stwierdzam, że w większości na wolności (czyli bez faceta) pozostają jakieś twory kobieco-podobne, przesiąknięte feministyczną propagandą z durnych seriali i kolorowych pisemek, mające niesłychane mniemanie o sobie, strojące wiecznie krzywe miny i różnorakie fochy, a przy tym szukające księcia z bajki, najlepiej w typie znanego aktora z Hollywood, wraz z całym jego dobytkiem. Autorowi wątku życzę oczywiście powodzenia w znalezieniu tej jedynej, ale z własnego doświadczenia wiem, że to może być ciężkie zadanie, jeśli nie niewykonalne.
Ktoś tu chyba nadział się kilka razy, ale to nie znaczy, że wszystkie samotne kobiety w wieku 20 + są współczesnymi wariatkami. Mam wrażenie, że to mężczyzn do takich ciągnie, a te normalne, nie wzbudzają zainteresowania i siedzą w cieniu. Sama jestem obecnie samotną kobietą i mam nadal kilka koleżanek o podobnym statusie i żadna z nas nie posiada cech opisanych przez Ciebie.
Dziś poznać jaką normalną, skromną, poukładaną emocjonalnie i w miarę inteligetną kobietę, to niemal jak wygrana na loterii. Z przykrością stwierdzam, że w większości na wolności (czyli bez faceta) pozostają jakieś twory kobieco-podobne, przesiąknięte feministyczną propagandą z durnych seriali i kolorowych pisemek, mające niesłychane mniemanie o sobie, strojące wiecznie krzywe miny i różnorakie fochy, a przy tym szukające księcia z bajki, najlepiej w typie znanego aktora z Hollywood, wraz z całym jego dobytkiem. Autorowi wątku życzę oczywiście powodzenia w znalezieniu tej jedynej, ale z własnego doświadczenia wiem, że to może być ciężkie zadanie, jeśli nie niewykonalne.
Uważam, że jest w tym bardzo dużo prawdy. Obecnie kobiety szukają prymitywnych emocji, jakiś motyli w brzuchu. Gdy emocje opadną, zaczyna się codzienność to już partner nie jest taki atrakcyjny. Obserwując niektóre kobiety moich znajomych widzę, że są szczęśliwe, że facet nimi pomiata, że muszą starać się o jego uczucia. Dostają w zamian jakiś ochłap i są z tego zadowolone. Facet Ją zostawi (bo taki typ nie nadaje się na coś poważniejszego), a ta potem ryczy w poduszkę bo tak go kochała, a On się z niej śmieje i idzie do następnej. Z tego co widzę, to kobiety wybierają sam nie wiem na jakiej podstawie. Ja szukam dziewczyny normalnej, poukładanej, skromnej. Takiej normalnej. Zawsze uważałem, że trzeba nad sobą pracować, rozwijać się. Mam wiele pasji poza pracą. Ponoć nie jestem nudny. Mam wiele wad i wcale ich nie kryję. Jestem człowiekiem bez nałogów ale wydaje mi się, że kobiety takich nie lubią. Potrzebują emocji, żeby facet się upił, zdradził, żeby miała tą myśl, że ten w każdej chwili może odejść. Podejrzewam, że gdybym był domem albo samochodem to każda by mnie chciała ale na coś poważniejszego się nie nadaję. Chyba jestem zbyt przewidywalny. Ja zawsze szczerze rozmawiałem. Zgadzam się w 100%, że wiele kobiet jest emocjonalnie popaprana, są próżne i mają wygórowane mniemanie o sobie. Jak facet zacznie ją adorować, starać się to ta go oleje. W końcu jest taka wspaniała, że może mieć innego. Ja się nigdy nie bawiłem w żadne gierki typu nie odpowiadaj na telefon, olewaj, zawsze mówiłem szczerze i zauważyłem, że to jest zła metoda. Kobietę trzeba chyba traktować jak rzecz i wtedy jest szczęśliwa. Tylko ja tak nie potrafię. Zgadzam się, że znalezienie odpowiedniej osoby jest ciężkim zadaniem ale czy niewykonalnym ?? sam nie wiem
Trudny, wybacz, ale bredzisz...
To, że do tej pory spotykałeś wiele kobiet, które "chcą być traktowane jak rzecz", albo uwielbiają łajdaków, bo muszą się o nich starać, nie uprawnia do przekładania takich wniosków na WSZYSTKIE kobiety. Zapewne jest takich dużo, bo generalnie trudniej jest znaleźć perełkę w morzu tandety, ale nie obrażaj przy okazji dziewczyn, które są zupełnie inne.
Nie będę tu reklamować siebie, bo to lekka żenada, ale powiem Ci, że mam wiele atrakcyjnych, aczkolwiek samotnych, koleżanek, które oczekują od mężczyzny nie jakichś motylków, ale np. dojrzałości, stabilności, uczciwości, szczerości i tym podobnych "staroświeckich' cech. Moim zdaniem Ty też taką znajdziesz, tylko musisz się uzbroić w cierpliwość i nie mierzyć wszystkich jedną miarką.
Fajną kobiete można poznać wszędzie, pytanie brzmi co Ty robisz żeby taką znaleźć, jak zamierzasz ją "poderwać"?
Rady typu "idź na kurs tańca" może są i dobre, ale i tak najważniejsze jest to, w jaki sposób będziesz się starał poznać delikwentkę.
Widzisz, mam podobny problem z poznawaniem fajnych facetów, też ich jakoś nie widzę w swoim bezpośrednim otoczeniu. Na siłownię chodzę od lat, ale jakoś nie bardzo sobie wyobrażam podryw w takim miejscu...
Tiszantul +1
Droga Pani Redaktor - uważam, że racja jest po obu stronach. Mam zaradnych i nie zaradnych znajomych w różnym wieku (24-35). Jest obecnie już "ocean tandety". A mówienie facetowi, że kiedyś znajdzie...mało pomaga. Owszem jest to trudne, związki nie podlegają regulaminom, zażaleniom i procedurom nadzwyczajnego wznowienia postępowania.
Ja szukałem i próbowałem poznawać. Zawsze trafiałem co raz bardziej negatywnie. Dziewczyna niby z dobrego domu, córka szanowanego notariusza a za kurtyną - surrealistyczna patologia.
I ja się pytam - obecnie dorabiam do doktoratu.... Gdzie są "takie normalne dziewczyny?". Nie mierzące faceta tym czy zmienia auto co rok, czy musi mieć 15.000/mies ? Bo podobno to jest miara. Ilość Pieniądza. Zawsze byłem szczery, wierny, pomocny(teraz wiem, że byłem wykorzystywany- np. Koleżanka prosi bym z Nią pojechał do Ikei, pomógł nieść i zmontował regał..itp... Albo ugotuj obiad, a ja Naiwny gotowałem obiad dla JEJ Misia co pijał piwko itp........a Jej sie nie Chciało... )
Ehhh.
@Trudny, dam Ci radę - zacznij bawić się w E-Sport ( LOL, Diablo3,itp) to pewniejsze statystycznie niż dziewczyna....
![]()
Gdzie spotkać normalną dziewczynę?
Gdzie spotkać normalnego faceta?
Spotkanie innych ludzi nigdy nie było tak łatwe, jak teraz. Są tysiące grup/kół tematycznych, jest internet, są nawet wakacje dla singli.
Tylko że ludziom chyba się już nie chce wysilać aby poznac lepiej inne osoby. Traktują siebie jak wrażliwe jajko. Sparzyłeś się raz czy dwa na kobietach - to teraz wszystkie są złe. Zdradził Cię facet - więc teraz każdy facet to świnia. Z takim podejściem szanse na znalezienie drugiej połowy są znikome. Często też nie dajemy sobie szansy na poznanie drugiej połowy bo od razu wykluczamy ją za błahostki (on jest za niski, ona za gruba itd.) Nikt nie wygra na loterii jeżeli nie kupi losu, tak samo nikt nie znajdzie drugiej połówki jeżeli jej nie szuka. Stwierdzenia typu "nic nie rób sam/sama się znajdzie" można potłuc o kant @$#^. Niestety w takich sytuacjach trzeba zakasać rękawy i pracować. Nie uda się pierwszy, drugi trzeci ani nawet dwudziety raz...trudno idziemy dalej. A nie piszemy na forach że nie ma już prawdziwych meżczyzn/kobiet.
DarkPrism25, haha współczuję, ale jak już doszedłeś do sibie po tym wydarzeniu możemy wspólnie się z Ciebie pośmiać ![]()
Pieniądze to żadna miara, jeśli chce się coś więcej niż partnerkę na chwilę ^_^
Tiszantul, te starsze robią sobie przerwę po kolejnym nieudanym związku stąd to się bierze.
Dreptak, to taka norma, że pocieszają kogoś w stylu "jak przyjdzie czas to sama się znajdzie" albo "będzie w najmniej odpowiednim momencie" Późńiej taki delikwent budzi się z ręką w nocniku w wieku 35 lat, i nadal się zastanawia, gdzie schowała się jego kobieta, śmiechu warte ![]()
Jak dla mnie, możemy poznać kogoś wyjątkowego w każdym miejscu, w końcu kto powiedział, że miejsce całkowicie określa człowieka?
Na imprezę mogła pójść nieśmiała dziewczyna po długiej przerwie w domu, która nie lubi takich imprez, ale ma nadzieję, że kogoś pozna w końcu od tego są takie miejsca.Tak samo z klubami, jeszcze się okażę, że tylko tą jedną rzecz macie wspólnego i nic więcej, powiedzmy taki wolontariat, oboje to wielbicie, ale na tym się kończy, to będzie ta Wasza wybrana osoba na całe życie? Raczej nie tak konkretnie, przecież ludzie wiązą się z osobami którzy do siebie nie pasują, stąd teraz tyle wątków na forum. Czyli kogo poznajemy? Osobę do której zagadaliśmy, ale nie chcemy z marszu mówić "następna" (pominąłem wątek, że w końcu jakoś rozmowa musi się układać, przepraszam Was, ale jestem zbyt leniwy by jeszcze o tym pisać)
Nawet na tym forum można kogoś poznać, ale powiedzmy to wprost.Nie mam szans(Wyzwanie? ;>). Jak teraz spytam kto chcę się poznać bliżej ze mną, kobiety znajdą tysiące argumentów"dlaczego nie" (bo w końcu to jest takie desperackie i pewnie wiek by im nie odpowiadał, ale znajdziecie tego więcej, wierzę w Waszą wyobraźnie
)
Jeśli jednak kobieta napiszę, że kogoś szuka pod nią z marszu trzech panów chcę ją poznać, ale ona ich olewa i dalej marudzi jak to jest sama
Myślę, że każdy widział taką sytuację.
Nie ukrywajmy, że jak płaczecie jak to jesteście sami to wcale nie pokazuję Was w dobrym świetle.
Miałem taką sytuację na innym forum gdzie gość właśnie marudził o brak kobiety, czyli normalny problem cielaka.
Kobiety mu współczuły, ale na propozycję lepszego poznania, to Boże Broń, w końcu nikt nie chcę być z takim ciapciakiem ![]()
Pozdrawiam
Ja aktualnie również szukam "normalnego faceta" i zwiększam swoje szanse umawiając się z różnymi facetami, których poznaję jednak głównie przez Internet. Na razie nie znalazłam miłości swojego życia, ale materiał na fajnego kolegę- i owszem
.
A w ogóle przez to forum też można kogoś fajnego poznać, w dziale SAMOTNOŚĆ przecież co i rusz pojawiają się propozycje forumowych spotkań, niekoniecznie jednopłciowych. Sama zorganizowałam dwa takie, ale na każdy przyszło sporo dziewczyn i 1 odważny facet. Żaden inny samiec nie skorzystał ze swojej szansy
.
Trudny, wybacz, ale bredzisz...
To, że do tej pory spotykałeś wiele kobiet, które "chcą być traktowane jak rzecz", albo uwielbiają łajdaków, bo muszą się o nich starać, nie uprawnia do przekładania takich wniosków na WSZYSTKIE kobiety. Zapewne jest takich dużo, bo generalnie trudniej jest znaleźć perełkę w morzu tandety, ale nie obrażaj przy okazji dziewczyn, które są zupełnie inne.
Nie będę tu reklamować siebie, bo to lekka żenada, ale powiem Ci, że mam wiele atrakcyjnych, aczkolwiek samotnych, koleżanek, które oczekują od mężczyzny nie jakichś motylków, ale np. dojrzałości, stabilności, uczciwości, szczerości i tym podobnych "staroświeckich' cech. Moim zdaniem Ty też taką znajdziesz, tylko musisz się uzbroić w cierpliwość i nie mierzyć wszystkich jedną miarką.
Fajną kobiete można poznać wszędzie, pytanie brzmi co Ty robisz żeby taką znaleźć, jak zamierzasz ją "poderwać"?
Rady typu "idź na kurs tańca" może są i dobre, ale i tak najważniejsze jest to, w jaki sposób będziesz się starał poznać delikwentkę.
Widzisz, mam podobny problem z poznawaniem fajnych facetów, też ich jakoś nie widzę w swoim bezpośrednim otoczeniu. Na siłownię chodzę od lat, ale jakoś nie bardzo sobie wyobrażam podryw w takim miejscu...
Wiem, że jestem może trochę niesprawiedliwy, po ostatniej znajomości podejrzewam, że minie sporo czasu nim znów zaufam. Po tej znajomości doszedłem do jednego wniosku, że jak facet się stara dla kobiety to ta prędzej czym później go odstawi na bok. Na odchodne usłyszy się tylko: "Zostańmy przyjaciółmi." A wcześniej liczyła się szczerość, odpowiedzialność ... Emocje opadają, facet został zdobyty i już nie jest tak interesujący? Z tego co widzę to w przedziale 25-30 jest bardzo trudno znaleźć normalną dziewczynę. Kobiety czegoś chcą ale same tak naprawdę nie wiedzą czego. Miałem kilka okazji poznać nowe dziewczyny i nadal mam. Znajomy chciał mnie poznać ze swoją koleżanką, inny znajomy tak samo. Sam na oku mam jedną dość interesującą postać. Wiem o Niej wiele ale ... po tej ostatniej znajomości nie wiem czy jest sens się angażować i próbować.
Paniredaktor, nie mówię nie, w końcu sam organizowałem spotkanie poprzez to forum, oczywiście nic większego z tego nie wyszło, i nie miało prawa wyjść, po prostu głupie rozmowy przy piwie, przynajmniej można było się wygadać, a na drugie spotkanie już nie ma chętnych:D Dla ciekawskich, byłem ja i dwie dziewczyny.
Wiem, że jestem może trochę niesprawiedliwy, po ostatniej znajomości podejrzewam, że minie sporo czasu nim znów zaufam. Po tej znajomości doszedłem do jednego wniosku, że jak facet się stara dla kobiety to ta prędzej czym później go odstawi na bok. Na odchodne usłyszy się tylko: "Zostańmy przyjaciółmi." A wcześniej liczyła się szczerość, odpowiedzialność ... Emocje opadają, facet został zdobyty i już nie jest tak interesujący? Z tego co widzę to w przedziale 25-30 jest bardzo trudno znaleźć normalną dziewczynę. Kobiety czegoś chcą ale same tak naprawdę nie wiedzą czego. Miałem kilka okazji poznać nowe dziewczyny i nadal mam. Znajomy chciał mnie poznać ze swoją koleżanką, inny znajomy tak samo. Sam na oku mam jedną dość interesującą postać. Wiem o Niej wiele ale ... po tej ostatniej znajomości nie wiem czy jest sens się angażować i próbować.
To jest sedno sprawy. Facet bardziej niz kobieta boi się powtórnie zaangażować. Gdy zaczyna się spotykać z kolejną kobietą to zamiast spojrzeć na tę znajomość świeżo, zaczyna tak analizować każde jej słowo, zachowanie że zaraz zaczymna mu się coś nie podobać. Zaczyna się zastanawiać. Tu pojawia się " chciałbym ale się boję" . I tak jak piszesz czy warto? Ja uważam że mimo wszystko zawsze warto.
Wydaje mi się że właśmie dziewczyn w takim wieku jak Ty szukasz to jest dużo. Wystarczy popatrzeć nawet w parku ile siedzi samotnych naławkach właśnie w tym wieku.
Problem jest ze znalezieniem faceta w wieku tak 35+. Wiem coś o tym.
trudny_ napisał/a:Wiem, że jestem może trochę niesprawiedliwy, po ostatniej znajomości podejrzewam, że minie sporo czasu nim znów zaufam. Po tej znajomości doszedłem do jednego wniosku, że jak facet się stara dla kobiety to ta prędzej czym później go odstawi na bok. Na odchodne usłyszy się tylko: "Zostańmy przyjaciółmi." A wcześniej liczyła się szczerość, odpowiedzialność ... Emocje opadają, facet został zdobyty i już nie jest tak interesujący? Z tego co widzę to w przedziale 25-30 jest bardzo trudno znaleźć normalną dziewczynę. Kobiety czegoś chcą ale same tak naprawdę nie wiedzą czego. Miałem kilka okazji poznać nowe dziewczyny i nadal mam. Znajomy chciał mnie poznać ze swoją koleżanką, inny znajomy tak samo. Sam na oku mam jedną dość interesującą postać. Wiem o Niej wiele ale ... po tej ostatniej znajomości nie wiem czy jest sens się angażować i próbować.
To jest sedno sprawy. Facet bardziej niz kobieta boi się powtórnie zaangażować. Gdy zaczyna się spotykać z kolejną kobietą to zamiast spojrzeć na tę znajomość świeżo, zaczyna tak analizować każde jej słowo, zachowanie że zaraz zaczymna mu się coś nie podobać. Zaczyna się zastanawiać. Tu pojawia się " chciałbym ale się boję" . I tak jak piszesz czy warto? Ja uważam że mimo wszystko zawsze warto.
Wydaje mi się że właśmie dziewczyn w takim wieku jak Ty szukasz to jest dużo. Wystarczy popatrzeć nawet w parku ile siedzi samotnych naławkach właśnie w tym wieku.
Problem jest ze znalezieniem faceta w wieku tak 35+. Wiem coś o tym.
Trudny, to skoro ty sam masz tak ambiwalentne uczucia do poznawania kobiet, to czego od nich oczekujesz?
Ze same cie poznaja na sile, wbrew tobie?
Doswiadczenia pani redaktor ( z calym podziwem dla jej inicjatywy), potwierdzaja tylko to o czym piszesz.
Ze facet zachowuje sie jak dziewica- i chcialby i boi sie. Kobieta musi go uwodzic, przelamywac jego opory.
Badz sprawiedliwy!
Trudny
http://stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/l_l … 062012.pdf
ot choćby strona 27 W województwie mazowieckiem w miastach w roku 2012 w przedziale wiekowym 25-29 lat było 139584 mężczyzn oraz 145256 kobiet w przedziale 30-34 lata było odpowiednio 149249 panów oraz 158415 pań.
Więc Ty masz większą szanse na znalezienie parterki, niż odwrotnie.
Wybacz, ale z Twoich wiadomości wynika, że o wszystko obwiniasz kobiety (nie chcą normalnego, prządnego etc...)
Nie jestem specjalistą od płci pieknej, ale wiem że kobiety nie będa chciały spotykać się z pesymistą, który o wszystkie niepowodzenia obwinia innych.
naprawdę w dużych miastach jest mnóstwo fajnych, ciepłych inteligentych babeczek - więc pisanie że większośc z nich jest próżnych, pustych itd. nie przyniesie niczego dobrego
Na jakie cechy zwracacie uwagę u faceta? Po ostatniej znajomości z pewną dziewczyną (nie chcę na ten temat mówić) mój światopogląd na ten temat został zachwiany. Chyba jestem delikatnie uprzedzony. Nie ukrywam, że te cechy mnie dość mocno interesują.
Ostatnio doszłam do wniosku , że najbardziej liczy się dla mnie pomysłowość i inicjatywa. Sama nie jestem domatorką i nie mogłabym być z człowiekiem, który by nigdzie nie chciał wychodzić, tylko wiecznie do tego samego baru z kumplami na piwo, ewentualnie w domu przed telewizorem. Jak słyszę od koleżanek, które są w dłuższych związkach ( a mają po 20 lat) , że główną formą spędzania czasu z ukochanym jest wspólne oglądanie telewizji, to łapię się za głowę
I jeszcze oczekuję, że mężczyzna zamiast cały czas narzekać i się nad sobą użalać - będzie działał. A ostatnio takich osobników wśród moich znajomych brak , więc na razie też czekam ...
Trudny
http://stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/l_l … 062012.pdf
ot choćby strona 27 W województwie mazowieckiem w miastach w roku 2012 w przedziale wiekowym 25-29 lat było 139584 mężczyzn oraz 145256 kobiet w przedziale 30-34 lata było odpowiednio 149249 panów oraz 158415 pań.
Więc Ty masz większą szanse na znalezienie parterki, niż odwrotnie.Wybacz, ale z Twoich wiadomości wynika, że o wszystko obwiniasz kobiety (nie chcą normalnego, prządnego etc...)
Nie jestem specjalistą od płci pieknej, ale wiem że kobiety nie będa chciały spotykać się z pesymistą, który o wszystkie niepowodzenia obwinia innych.
naprawdę w dużych miastach jest mnóstwo fajnych, ciepłych inteligentych babeczek - więc pisanie że większośc z nich jest próżnych, pustych itd. nie przyniesie niczego dobrego
Lol, wyprowadzam się z mazowieckiego!!!
Niestety 90 % facetów nie ma jaj żeby iść na kurs tańca. Uważają że to im nie przystoi. I tkwią tak w swoim błotku latami.
Według mnie kurs tańca to "Kurs kursów" i najlepsze miejsce żeby poznać ciekawą kobietę.
Moja rada do autora : jeśli kurs tańca odpada to idź na jakikolwiek kurs związany z Twoimi zainteresowaniami żebyś miał wspólny kontekst do rozmowy z kobietą.
Niestety 90 % facetów nie ma jaj żeby iść na kurs tańca. Uważają że to im nie przystoi. I tkwią tak w swoim błotku latami.
Według mnie kurs tańca to "Kurs kursów" i najlepsze miejsce żeby poznać ciekawą kobietę.
Dziewczyno, w jakim Ty środowisku się obracasz? U mnie chłopaki tańczą bardzo dobrze i raczej się z tym nie kryją. Inna inszość, że rzadko który facet zapisuje się na kurs dla tańca ![]()
Niestety 90 % facetów nie ma jaj żeby iść na kurs tańca. Uważają że to im nie przystoi. I tkwią tak w swoim błotku latami.
Według mnie kurs tańca to "Kurs kursów" i najlepsze miejsce żeby poznać ciekawą kobietę.Moja rada do autora : jeśli kurs tańca odpada to idź na jakikolwiek kurs związany z Twoimi zainteresowaniami żebyś miał wspólny kontekst do rozmowy z kobietą.
Jasne, nie chodzę na kurs tańca bo nie mam jaj - jak ja lubie takie prawdy objawione. Oczywiście ta mała ilość facetów uczestniczących w takich zajęciach - nie jest w żaden sposób związna z tym że mężczyzn takie rzeczy nie interesują.
No i coście narobili. Teraz tro sama się mam ochotę zapisać na kurs tańca bo bardzo lubie tanczyc .:/
Tak czytam te różne wypowiedzi, że jest tyle fajnych, poukładanych babeczek na wolności, to chce mi się trochę śmiać, bo gdyby tak było, to większość z nich byłaby już dawno sparowana. A tak myślę sobie, że pod pojęciem tych normalnych, samotnych singielek kryją się jednak właśnie takie zblazowane damulki, które same nie wiedzą czego chcą, mają swoje dziwne wyobrażenia, a jednocześnie przekreślają z góry facetów za jakieś drobiazgi (a to za brzydki, a to mało zarabia itd.) Nie twierdzę, że mężczyżni są bez winy, ale mam wrażenie, że coraz bardziej przechodzimy z jednej skrajności (patriarchat) na drugą (matriarchat), gdzie to właśnie silna, wyzwolona babka ma pozycję dominująca i uważa się za pępek świata, a facet dla niej to tylko zbędny dodatek (o ile nie dorównuje jej we wszytkim), przydatny jedynie jako reproduktor.
39 2015-08-17 14:54:16 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-17 15:04:09)
Az wam, kurcze napisze prawde - te moja...
Napisalam sobie swego czasu w profilu, na pewnym portalu, ze szukam chetnego na kurs tanca....
Po paru miesiacach nawiazal do tego wpisu jeden facet.
Slowami cyt." ze chyba zdurnialam do reszty"
Coz, nie to nie...
Poszlam do szkoly tanca sie zapisac, tam sami dobieraja partnera...
Zebrali dane i kazali czekac na tel.
Ta szkola jest niedaleko mnie, zagladalam tam, co jakis czas przez jakies pol roku...
( chetnych panow brak- oczywiscie)
Wreszcie tez sie poddalam.....
W koncu zapisalam sie na kurs nie wymagajacy partnera....
" chetnych facetow brak" , to co poradze?
PS piszecie, ze chcecie poznac fajna kobiete....
A co wy byscie chcieli z ta kobieta zrobic, jak by sie ( nie daj boze) znalazla??
A w dodatku, szukacie, a modlicie sie, zeby nie znalezc..., bo sie jeszcze, nie daj boze, zaangazujecie.....
Tak czytam te różne wypowiedzi, że jest tyle fajnych, poukładanych babeczek na wolności, to chce mi się trochę śmiać, bo gdyby tak było, to większość z nich byłaby już dawno sparowana. A tak myślę sobie, że pod pojęciem tych normalnych, samotnych singielek kryją się jednak właśnie takie zblazowane damulki, które same nie wiedzą czego chcą, mają swoje dziwne wyobrażenia, a jednocześnie przekreślają z góry facetów za jakieś drobiazgi (a to za brzydki, a to mało zarabia itd.) Nie twierdzę, że mężczyżni są bez winy, ale mam wrażenie, że coraz bardziej przechodzimy z jednej skrajności (patriarchat) na drugą (matriarchat), gdzie to właśnie silna, wyzwolona babka ma pozycję dominująca i uważa się za pępek świata, a facet dla niej to tylko zbędny dodatek (o ile nie dorównuje jej we wszytkim), przydatny jedynie jako reproduktor.
haha urzekła mnie ta wypowiedź
Czy to samo powiesz o facetach w tym wieku? Jakby byli tacy wspaniali i normalni, to dawno byliby już sparowani? Nie, napiszesz tak tylko o kobietach.
Cóż prawda jest taka, że im jesteśmy starsi, tym mamy większe wymagania wobec partnera (znamy siebie, wiemy co akceptujemy, a czego nie itd.), dlatego tak trudno znaleźc nam kogoś odpowiedniego.
Co do kursów tańca potwierdzam, facetów chętnych brak. Chciałam tańczyc tango, mój ówczesny partner nie znosił tańca, więc z nadzieją poszłam do szkoły, że tam ktoś na mnie będzie czekał i tak czekam 2 rok
.
Noooo, wlasnie...
Pytanie do panow:
Co byscie zrobili z ta " fajna" kobieta, jak byscie ja mieli????
Co chcieli byscie robic razem?
42 2015-08-17 15:31:34 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-08-17 15:32:16)
Noooo, wlasnie...
Pytanie do panow:
Co byscie zrobili z ta " fajna" kobieta, jak byscie ja mieli????
Co chcieli byscie robic razem?
ehhhhhhhhhhhhhhhhh
Na pewno bym z Nią nie tańczył.
Jeszcze nie zniewieściałem ![]()
Taniec jest nie dla mnie.
haha urzekła mnie ta wypowiedź
Czy to samo powiesz o facetach w tym wieku? Jakby byli tacy wspaniali i normalni, to dawno byliby już sparowani? Nie, napiszesz tak tylko o kobietach.
Cóż prawda jest taka, że im jesteśmy starsi, tym mamy większe wymagania wobec partnera (znamy siebie, wiemy co akceptujemy, a czego nie itd.), dlatego tak trudno znaleźc nam kogoś odpowiedniego.
Co do kursów tańca potwierdzam, facetów chętnych brak. Chciałam tańczyc tango, mój ówczesny partner nie znosił tańca, więc z nadzieją poszłam do szkoły, że tam ktoś na mnie będzie czekał i tak czekam 2 rok
Ja nie twierdzę, że faceci są super i bez winy, ale jednak więcej facetów w wieku 25 lat i wyżej jest wolnych niż kobiet. A ponadto dość często ślędzę i przeglądam sobie różne fora i wypowiedzi kobiet. I tam najczęściej z nich wypływa litania skarg na facetów, a później zdziwienie, że choć uważam się za "normalną", to jestem sama.
Pójście do szkoły tańca, aby znaleść mężczyzne, jest tak samo głupim pomysłem jakbym poszedłem na mistrzostwa LOL'a, aby znaleść kobietę.
Zbyt mała grupa docelowa, aby statystycznie miało to szanse.
oldorando napisał/a:Noooo, wlasnie...
Pytanie do panow:
Co byscie zrobili z ta " fajna" kobieta, jak byscie ja mieli????
Co chcieli byscie robic razem?ehhhhhhhhhhhhhhhhh
Na pewno bym z Nią nie tańczył.Jeszcze nie zniewieściałem
Taniec jest nie dla mnie.
To nie jest odpowiedz, co chcialbys z nia robic...
Noooo, wlasnie...
Pytanie do panow:
Co byscie zrobili z ta " fajna" kobieta, jak byscie ja mieli????
Co chcieli byscie robic razem?
Standartowo wspólne wycieczki i wyprawy pieszo-rowerowe, wyjścia do kina (restauracji), odwiedzanie znajomych itd.
trudny_ napisał/a:oldorando napisał/a:Noooo, wlasnie...
Pytanie do panow:
Co byscie zrobili z ta " fajna" kobieta, jak byscie ja mieli????
Co chcieli byscie robic razem?ehhhhhhhhhhhhhhhhh
Na pewno bym z Nią nie tańczył.Jeszcze nie zniewieściałem
Taniec jest nie dla mnie.
To nie jest odpowiedz, co chcialbys z nia robic...
Podróże, poznawanie świata, rodzina, dom.
Podróże, poznawanie świata, rodzina, dom.
Coś czuję, że za chwilę będzie odpowiedź, że to takie przyziemne i jesteśmy nudni, no bo trzeba było wpisać odkrywanie kosmosu, walka z głodem w Afryce, albo islamistami w Syrii itp
.
trudny_ napisał/a:Podróże, poznawanie świata, rodzina, dom.
Coś czuję, że za chwilę będzie odpowiedź, że to takie przyziemne i jesteśmy nudni, no bo trzeba było wpisać odkrywanie kosmosu, walka z głodem w Afryce, albo islamistami w Syrii itp
.
Mądrze prawisz. Pewnie tak będzie. Mogłem dodać, jeszcze budowę rakiety albo statku kosmicznego. Czymś ten kosmos w końcu trzeba odkryć ![]()
50 2015-08-17 16:33:52 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-17 16:36:26)
Pójście do szkoły tańca, aby znaleść mężczyzne, jest tak samo głupim pomysłem jakbym poszedłem na mistrzostwa LOL'a, aby znaleść kobietę.
Zbyt mała grupa docelowa, aby statystycznie miało to szanse.
Akurat ja i pewnie koleżanka, która się wypowiadała powyżej również, nie szukałyśmy w szkole tańca faceta do związku, tylko partnera do tańczenia
, a to różnica. Potwierdzam tylko, że niestety jest niewielu mężczyzn chętnych do tańczenia.
A Panowie wypowiadający się tu najwięcej, chyba oczekują jedynie potwierdzenia, że współczesne kobietypo 25 roku życia to feministki o kosmicznych wymaganiach, rozchwiane emocjonalnie i rzucające się na tych, którzy nimi pomiatają.
To najłatwiej będzie potwierdzic i nie męczyc się z doradzaniem, gdzie i jak można poznac fajną kobietę. ![]()
A Panowie wypowiadający się tu najwięcej, chyba oczekują jedynie potwierdzenia, że współczesne kobietypo 25 roku życia to feministki o kosmicznych wymaganiach, rozchwiane emocjonalnie i rzucające się na tych, którzy nimi pomiatają.
To najłatwiej będzie potwierdzic i nie męczyc się z doradzaniem, gdzie i jak można poznac fajną kobietę.
Bardzo dobrze ujęłaś tutaj postać współczesnej kobiety
Musiałbym to tylko trochę rozwinąć i dopracować ale główny sens jest ok. ![]()
52 2015-08-17 16:56:19 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-17 17:06:25)
inaczej_inna napisał/a:A Panowie wypowiadający się tu najwięcej, chyba oczekują jedynie potwierdzenia, że współczesne kobietypo 25 roku życia to feministki o kosmicznych wymaganiach, rozchwiane emocjonalnie i rzucające się na tych, którzy nimi pomiatają.
To najłatwiej będzie potwierdzic i nie męczyc się z doradzaniem, gdzie i jak można poznac fajną kobietę.Bardzo dobrze ujęłaś tutaj postać współczesnej kobiety
Musiałbym to tylko trochę rozwinąć i dopracować ale główny sens jest ok.
Dzięki za docenienie opisu, ale przetworzyłam tylko Twoje wypowiedzi :PP. Dużo masz za sobą nieudanych związków? Z takim podejściem i poglądem na kobiety, możesz się zapisac na kurs tanga, salsy, jogi, fitness, warsztaty gotowania, do klubu książki i na wolontariat w schronisku dla zwierząt, a i tak nie znajdziesz fajnej kobiety, bo uważasz, że takiej nie ma. Skoro takiej nie ma, to po co pytasz, gdzie taką spotkac?
Nie czytałam całego wątku ile masz lat?
trudny_ napisał/a:inaczej_inna napisał/a:A Panowie wypowiadający się tu najwięcej, chyba oczekują jedynie potwierdzenia, że współczesne kobietypo 25 roku życia to feministki o kosmicznych wymaganiach, rozchwiane emocjonalnie i rzucające się na tych, którzy nimi pomiatają.
To najłatwiej będzie potwierdzic i nie męczyc się z doradzaniem, gdzie i jak można poznac fajną kobietę.Bardzo dobrze ujęłaś tutaj postać współczesnej kobiety
Musiałbym to tylko trochę rozwinąć i dopracować ale główny sens jest ok.
Dzięki za docenienie opisu, ale przetworzyłam tylko Twoje wypowiedzi :PP. Dużo masz za sobą nieudanych związków? Z takim podejściem i poglądem na kobiety, możesz się zapisac na kurs tanga, salsy, jogi, fitness, warsztaty gotowania, do klubu książki i na wolontariat w schronisku dla zwierząt, a i tak nie znajdziesz fajnej kobiety, bo uważasz, że takiej nie ma. Skoro takiej nie ma, to po co pytasz, gdzie taką spotkac?
Nie wiem co Wy wszystkie z tym tańcem macie
Małe sprostowanie do Twojego postu: Nie mówię, że nie ma fajnych dziewczyn. Spotkać taką jest po prostu bardzo trudno. Druga sprawa to wzajemne dopasowanie... Na niektóre Twoje pytania nie odpowiem, odpowiedzi pozostaną moją słodką tajemnicą. Mam nadzieję, że żadna z Was nie obraziła się czytając niektóre z moich wypowiedzi. Myślę, że część z nich można zastosować zarówno do kobiet jak i do niektórych facetów. Ja nie jestem do Was jakoś szczególnie mocno uprzedzony drogie Panie. Jestem po prostu bardzo bardzo bardzo ostrożny i z dużym dystansem podchodzę do tego co mówicie.
Tak apropos tego wątku, przeglądałem sobie różne inne fora i tematy damsko-męskie i tak mi się rzucił ten komentarz, jednego z Panów bardzo celnie obrazujący poglądy dzisiejszych Pań, więc pozwoliłem sobie go przeklejić.
Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne. Należy tylko być :
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.
Ważne też są inne cechy. Należy być :
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale inteligentnym
3. silnym ale kulturalnym
4. twardym ale łagodnym
5. czułym ale zdecydowanym
6.romantycznym ale męskim
7. dowcipnym i wesołym ale poważnym i dystyngowanym
8. odważnym ale misiem
9. energicznym
10. zapobiegawczym
11. kreatywnym
12. pomysłowym
13. zdolnym ale skromnym i wyrozumiałym
14. eleganckim ale stanowczym
15. ciepłym ale zimnym ale namiętnym
16. tolerancyjnym ale zasadniczym i honorowym i szlachetnym ale praktycznym i pragmatycznym
17. praworządnym ale gotowym zrobić dla niej wszystko (np. skok na bank) czyli
18. zdesperowanym (z miłości) ale opanowanym
19. szarmanckim ale stałym
20. wiernym
21 uważnym ale rozmarzonym
22. ambitnym ale godnym zaufania i szacunku
23.gotowym do poświęceń i przede wszystkim,
24. wypłacalnym.
Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby :
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.
Ważne jest też aby nie zapominać jej :
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.
Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.
Z ciekawosci:
Spelniasz te powyzsze wymagania????
Z ciekawosci:
Spelniasz te powyzsze wymagania????
W 99,9% ja i większość Panów raczej nie.
oldorando napisał/a:Z ciekawosci:
Spelniasz te powyzsze wymagania????W 99,9% ja i większość Panów raczej nie.
Zaskakujace, bo to ty wymieniles te cechy, jako oczekiwane przez kobiety...
( nie zadna kobieta tutaj)
Tak apropos tego wątku, przeglądałem sobie różne inne fora i tematy damsko-męskie i tak mi się rzucił ten komentarz, jednego z Panów bardzo celnie obrazujący poglądy dzisiejszych Pań, więc pozwoliłem sobie go przeklejić.
Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne. Należy tylko być :
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.Ważne też są inne cechy. Należy być :
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale inteligentnym
3. silnym ale kulturalnym
4. twardym ale łagodnym
5. czułym ale zdecydowanym
6.romantycznym ale męskim
7. dowcipnym i wesołym ale poważnym i dystyngowanym
8. odważnym ale misiem
9. energicznym
10. zapobiegawczym
11. kreatywnym
12. pomysłowym
13. zdolnym ale skromnym i wyrozumiałym
14. eleganckim ale stanowczym
15. ciepłym ale zimnym ale namiętnym
16. tolerancyjnym ale zasadniczym i honorowym i szlachetnym ale praktycznym i pragmatycznym
17. praworządnym ale gotowym zrobić dla niej wszystko (np. skok na bank) czyli
18. zdesperowanym (z miłości) ale opanowanym
19. szarmanckim ale stałym
20. wiernym
21 uważnym ale rozmarzonym
22. ambitnym ale godnym zaufania i szacunku
23.gotowym do poświęceń i przede wszystkim,
24. wypłacalnym.Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby :
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.Ważne jest też aby nie zapominać jej :
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.
Tak zaczęłam czytać od środka i myślałam, że to Twoja autoreklama. Chciałam Ci już napisać, że bierem Cię w ciemno ![]()
Zaskakujace, bo to ty wymieniles te cechy, jako oczekiwane przez kobiety...
( nie zadna kobieta tutaj)
Jakbyś była trochę bardziej domyślna, to byś zauważyła, że ten komentarz nie jest mój, tylko jakiegoś innego faceta i jest trochę przerysowany, ale dość trafnie oddaje wasz tok myślenia.
Tak zaczęłam czytać od środka i myślałam, że to Twoja autoreklama. Chciałam Ci już napisać, że bierem Cię w ciemno
Jak mi przykro, że rozczarowałem
. Trzeba poczekać na innego księcia.
LunaPARK napisał/a:Tak zaczęłam czytać od środka i myślałam, że to Twoja autoreklama. Chciałam Ci już napisać, że bierem Cię w ciemno
Jak mi przykro, że rozczarowałem
. Trzeba poczekać na innego księcia.
Oki, będę grzecznie czekała ![]()
oldorando napisał/a:Zaskakujace, bo to ty wymieniles te cechy, jako oczekiwane przez kobiety...
( nie zadna kobieta tutaj)Jakbyś była trochę bardziej domyślna, to byś zauważyła, że ten komentarz nie jest mój, tylko jakiegoś innego faceta i jest trochę przerysowany, ale dość trafnie oddaje wasz tok myślenia.
Ale to komentarz faceta- nie " nasz"
Pogratulowac, jesli ten facet stawia sobie takie wymagania, zeby- w jego ocenie- zdobyc kobiete..
:-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)
64 2015-08-17 20:43:13 Ostatnio edytowany przez trudny_ (2015-08-17 20:54:20)
Tak apropos tego wątku, przeglądałem sobie różne inne fora i tematy damsko-męskie i tak mi się rzucił ten komentarz, jednego z Panów bardzo celnie obrazujący poglądy dzisiejszych Pań, więc pozwoliłem sobie go przeklejić.
Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne. Należy tylko być :
1. przyjacielem
2. partnerem
[...]
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.
One są bardziej skomplikowane niż myślałem.
One są bardziej skomplikowane niż myślałem.
Też się zdziwiłam, ze wypłacalny jest dopiero na 24. miejscu ![]()