netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

9 odpowiedzi2 330 wyświetleńzałożony przez dotrebska, 04.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

Witam potrzebuję pomocy. Nie wiem czy to już czas najwyższy złożyć wniosek o pozbawienie praw.
Moja sytuacja wygląda następującą"
Ojciec dziecka ostatni raz kiedy go wziął to był 05.04.2015r do dzisiaj generalnie jest cisza. Jakieś półtora tygodnia temu mój syn z moim narzeczonym z którym razem mieszkamy spotkali całkiem przypadkiem go no i raczył chwilę porozmawiać z dzieckiem dał mu 50zł i powiedział żę go w poniedziałek weźmie. Czyli miało to nastąpić równy tydzień temu. W środę bądź w czwartek pożalił się mojej mamie, że "tata" mu obiecał, że go weźmie a nie wziął. Przedwczoraj przeprowadziłam z nim rozmowę którą sam zaczął na temat tego, że "tatuś" mu obiecał żę go weźmie a nie wziął miał łzy w oczach, przestałam już starać się go tłumaczyć. Tylko wyjaśniałam mu, że on już taki jest, że nie myśli o tym co mówi i słowa danego też nie dotrzymuje. A to już druga taka sytuacja. Poprzednia była w zeszłym roku kiedy od września do listopada nie widywali się. A ona nawet nie raczył zadzwonić ani napisać czy dziecko jest zdrowe czy nie, czy ma coś jeść czy nie. Ale w listopadzie moje dziecko zaczęło też rozmowę i płakało że chce iść do ojca zresztą jak teraz. Więc ja sama do niego zadzwoniłam spotkałam się i zapytałam się czy ma zamiar uczestniczyć w życiu dziecka ponieważ on cierpi a w moje usprawiedliwienia, że dużo pracuje już nie wierzy. Zwłaszcza, że rodzina z jego strony nie interesują się nim w ogóle. No i wtedy mnie przeprosił i zaczął brać jak widać wystarczyła ta rozmowa tylko do kwietnia. Poza tym żadnych alimentów mi nie płaci. Prezentu na dzień dziecka też nie kupił i nawet nie  zadzwonił do niego gdzie było mojemu synkowi bardzo przykro z tego powodu. We wrześniu mój syn kończy 7lat i idzie do pierwszej klasy. Mam zamiar zacząć chodzić z nim do psychologa aby pomógł mi z nim. Ponieważ ja już czuje się bezradna. A zaznaczę że Wiktor u tatusia tylko grał na komputerze, w żaden sposób nie poświęcał swojego czasu synkowi.


Trochę napiszę o ojcu dziecka jest to patologiczny kłamca. Jeżeli ktoś go nie zna to wierzą mu we wszystko dopiero przy bliższym spotkaniu jest to zauważalne. Za czasów kiedy ja z nim byłam a raczej mieszkałam u niego i jego mamy a przeprowadziłam się tam w 8tygodniu ciąży. To na początku było ok ale z czasem kiedy mój syn zaczął podrastać to zaczeły się mini libacje alkoholowe i wtedy zdałam sobię sprawę ile on tak naprawdę pije i jego mama. A jego mama kiedy wypiła to zaraz robiła jakieś mu awantury. Czasem nawet dochodziło do bójek pomiedzy nim a jego siostrą czasem dołączała do tego też matka. Po prostu zwykła patologia. Jak mój syn skończył 2 lata to wyprowadziłam się. Na początku interesował się i chętnie brał go. Z czasem to zamieniło się w obowiązkowe spotkanie ponieważ ja ani nikt z mojej rodziny nie był się nim zająć ponieważ wszyscy pracowali. A właśnie w zeszłym roku we wrześniu poprosiłam koleżankę aby mi pomogła ponieważ chciałam sprawdzić czy ona sam z siebie będzie się interesował i okazało się że swoje dziecko ma głęboko.
Kiedyś jeszcze była taka sytuacja jak mój synek miał 3 latka była zima on dobrowolnie zgłosił się że weźmie go po przedszkolu do siebie do domu to owszem wziął, ale w całym domu było zgaszone światło w pokoju leciał jakiś film o zabijaniu podejrzewam że serial typu "W11"bądź coś w podobie on takie rzeczy lubił i położył się spać. Mój syn miał tylko jedną jedyną zabawkę na szczęście ponieważ miał się czym bawić a była to zabawka którą mógł wziąć do przedszkola akurat czyli był to piatek. No i zachciało mu się siku nie mógł dobudzić taty a bał się ciemności miał akurat taki okres i posikał się. Po czym kiedy on go przekazywał mojej mamie powiedział że Wiktor się czymś obal i generalnie przyprowadził go w mokrych majtkach i rajstopkach. Dobrze żę chociaż kombinezon miał ech.... Ale Wiktor później sam opowiedział co się na prawdę stało.
To jest jedna sytuacja z kilku które on zrobił.

2

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!
dotrebska napisał/a:

.. Poza tym żadnych alimentów mi nie płaci.

Po pierwsze powinnaś o nie wystąpić do sądu ojciec ma obowiązek łożyć na dziecko, a jeżeli masz zasądzone a nie płaci udać się do komornika.
Dwa jeśli zależy ci na kontaktach ojca z synem możesz także wystąpić o widzenia, tzn. o określenie przez sąd dni kiedy ojciec zajmuje się małym.
Odebranie praw to bardzo skomplikowana sprawa nie od razu i nie na pierwszej rozprawie sąd je odbierze o ile wogóle. Nawet jeśli twoje opowieści o histori waszego życia będą nad wyraz wzruszające dla sądu liczą się fakty i dowody, zezniania świadków, po za tym najpierw praktykuje się ograniczenie praw jeżeli już.
Jeśli tak jak wspomniałam wcześniej zależy ci na widzeniach syna z ojcem złóż pismo do sądu o przydzielenie dni w jakich mają się widywać.. jestem zdania że każdy ma prawo popełniać błędy, nikt z nas nie jest idealny ii zawsze warto próbować.. też mam syna i jestem pewna że nawet gdybym rozstała się z jego ojcem nigdy ale to nigdy nie chciałabym pozbawić go praw do syna tylko dlatego że nie widział się z nim miesiąc czy dwa. Przepraszam ale dla mnie podstawą do odebrania czy też ograniczenia praw nie jest brak kontaktów z dzieckiem. Piszesz o nadużywaniu alkoholu ale czy mogłabyś to udowodnić w sądzie? Bądź udowodnić to że w jakiś sposób twój syn ucierpiał? Musisz myśleć racjonalnie jak naraznie widać dużo złości i emocji a w sądzie są one nie wskazane.

3

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

Ale mi juz nie zalezy na spotkaniach ojca z synem. Nie chce aby moj syn bral z takiego czlowieka przyklad poniewaz zejdzie na zla droge w ten sposob. A swiadkow bym miala moja mame ktora najwiecej mi pomaga, narzeczonego, siostre i szwagra. A mysle ze moj syn sam by mogl za siebie sie wypowiedziec czy cierpi kiedy jego tatus mowi mu ze go wezmie a nie bierze. Nie byla to pierwsza taka sytuacja. Tylko ze wczesniej zatajalam to przed nim bo ja piwerwsza o tym wieszialam. A alimenty mam zasadzane i otrzymuje do konca wrzesnia z funduszu alimentacyjnego. A pozniej koniec bo przekraczam zarobki juz. A nie placi mi juz ponad 2lata.

4

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

A ojca praw chcesz pozbawić z jakiego powodu? Utrudnia ci jego wychowanie? Przeszkadza w w wyborach życiowych? Bo wiesz że mimo odebrania/ograniczenia praw ojciec nadal może widywać dziecko kiedy chce i ile chce (jeśli nie zostało to określone poprzez sąd) Jak powód podasz w sądzie? Sorki ale najbliższa rodzina i to twoja to troche mało wiarygodni świadkowie, owszem sąd ich wysłucha a to czy coś z tego sobie zrobi czy nie to zależy od sędziego bo szczerze mówiąc różnie może być.

5

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

Jestem w tracie sprawy sądowej nawiazujacej do praw rodzicielskich. Poszlo z urzędu ze tak to określę ( niebieska karta). Ojciec moich dzieci to zły człowiek. Nie ukrywam, że chciałam je miec przy sobie własnie dlatego, żeby nie brały z niego złego przykładu. Ale nie miałam i nie mam zamiaru dopominać się czy robic czegokolwiek by prawa zostaly mu ograniczone. To dzieci decydują kiedy i czy chcą go widzieć. Bo on jakoś też się nie porywa na spotkania z nimi.

Zastanawia mnie natomiast jedno. Wspomniałaś o narzeczonym. Czy przypadkiem jego relacje z Twoim synem nie szwankują? Coś tu nie gra. Zwróć na to uwagę, bo wielu mężczyzn potrafi pokochać dzieci swojej wybranki i te same dzieci akceptują ten stan.

6

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

nie jest tak łatwo odebrac prawa .
trzeba udowodnic , ze razonco zniedbuje dzieci .
a niepłacenie alimentow to zaden dowod .
a jako swiadkowie rodzina to nie jest zawiarygodna chociaz sad moze ich wysłuchac .
a mimo , ze pozbawisz o praw to prawo ma ich widywac i zabierac do siebie .
Odebrane prawa to tylko to , ze niema wplywu na to , ze dokonujesz sama wyboru ich szkol , sama decydujesz o formie leczenia i wiele takich urzedowych spraw

7

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

Elżbietko, podejrzewam, ze Autorce watku chodzi o to, że ona nie może patrzeć na płacz dziecka. Gdy mały teskni. I kiedy jeszcze pomyśli sobie, że syn nie ma zbyt dobrej opieki gdy jest u taty, serce jej się kraje. A to akurat rozumiem.
Myślę, że sugeruje się dobrem dziecka.

Autorko, zrób tak jak sugerują Dziewczęta. Spraw by mieć kontrolę nad zachowaniami ojca dziecka w jego obecnosci. Praw jednak mu nie odbieraj. Moze kiedy ojciec dostrzeże, ze ktoś patrzy w jaki sposób roztacza opiekę nad synem, stanie na wysokości zadania.
I żłóżże pozew o alimenty na dziecko. Na dziecko. Bo jemu się należy. Tylko rozsadną kwotę. Bez szału. Ojciec dziecka też ma prawo życie sobie ułozyć.
Pomyslałaś w ogóle o tym, że on może mieć poczucie, że spieprzył? Życie sobie i Tobie? I dziecku? Czasem nawet alkoholicy mają uczucia.

8

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

autorka ma alimenty  bo wspomniala o tym tylko ojciec nie placił a otrzymuje z funduszu .
tak sponi zapewne placz dziecka to bol dla matki . ale to nie jest razacy powod do odebrania  ojcu praw

9

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!
elzbieta47 napisał/a:

autorka ma alimenty  bo wspomniala o tym tylko ojciec nie placił a otrzymuje z funduszu .
tak sponi zapewne placz dziecka to bol dla matki . ale to nie jest razacy powod do odebrania  ojcu praw

Jak najbardziej zgadzam się z Twoją opinią Elzbietko. Myślę, że Autorka jakos to wszystko poukłada.
A i tak twierdzę, ze coś nie gra w relacjach syna z nowym partnerem. Zachowuje się tak (syn) jakby chciał uciekać.

10

Odp: Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

tez tak moze byc .
albo autorka na siłe chce aby bardziej zaakceptował partnera anizeli ojca  i nasiłe wszystko robi

a niestety tez jako ta druga strona powinna zabiegac o dobre relacje ojciec syn .
bo mimo wszystko gdy uda jej sie pozbawic praw ojca . to i tak nazawsze bedzie ojciec dziecka i nim zostanie taki czy owaki

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Pozbawienie "OJCA" praw do dziecka POMOCY!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026